Dzisiaj mialem dluga nieprzespana noc. Tylko ja i nowy album. Powiem tak.
NOWY ALBUM TO MISTRZOSTWO W KAZDEJ POSTACI!!!!
BNW byl wyjatkowy dlatego ze: raz wyszedl po wielkiej kaszanie VXI a dwa byl nagrany w kultowym skladzie. To byla wielka niespodzianka z gory skazana na sukces. Ale Panowie i Panie pod wzgledem kompozycji, techniki gry, brzmienia itd... itp... juz czuje, ze do piet nie siega nowej plycie. Gdyby Bach zyl w dzisiejszych czasach to pod wplywem tego cacka zaczal by komponowac kawalki na :solo I stal by sie wielkim :rocx GOSU
Wicker pisze że AMOLAD ma najwięcej genialnych utworów, no nie wiem....o tym zdecydują fani na koncertach, zobaczymy...teraz jest im łatwiej,bo dawniej to utwór musiał ciągle udowadniać swoją klase na kolejnych trasach,teraz tych tras nie wiele zostanie.
Śmiejecie sie z DoD,a przecież 3 lata temu recenzje były identyczne do tych z AMOLAD, wątpie, by utwory z tej płyty,okazały sie takimi killerami koncertowymi,wątpie by publicznosc świetnie bawiła sie na takich Słońcach,gdzie Bruce niemrawo śpiewa refren, czy na Longest Day, to nie jest tak jak na DoD ,gdzie było to albo No More Lies, czy genialny refren z Paschendale.
Które utwory są genialne,wg.mnie do takiej roli może aspirować The Legacy,bo to faktycznie ludzie zapamiętają, ale taki FtGGoG mimo że świetny, jest po prostu kolejnym epikiem Harrisa. Napewno nie Lord of Light czy Longest Day,bo to utwory które nie mają takiej siły przebicia, poza tym czy klasykami zespołu ,mogą być utwory które isnpirują sie dokonaniami solowymi jego wokalisty?
Co do BNW to po prostu płyta sie spodobała fanom, utwory bardzo dobrze sprawdziły sie na zywo, moim faworytem z płyty jest Ghost of Navigator, który stawiam wyżej od Wicker Mana i Blood Brothers razem wziętych, oprócz tego tytyłowy(świetny na koncertach),Dream of Mirrors, może Nomad,moze The THin Line....ajkby tych świetnych utworów więcej.
Brave New World to równa płyta, jeszcze nie tak "ambitna" jak AMOLAD, nie tak progresywna i dobrze, to płta heavy-metalowa i coś jeszcze, ale tego coś, jest jednak mało,występuje to w stosownych proporcjach, jest te wyczucie,kiedy już skończyć,tutaj czasami nie czuć tego genialnego warsztatu kompozycyjnego.
Dodam że BNW to nie jest moja ulubiona płyta Maiden , 7th Son,Number of the Beast, Piece of Mind i Somewhere in Time, to cztery płyty, których dla mnie nic nie ruszy, to co najlepsze w Maiden. Wg.mnie oczywiście.
Nomad pisze:Napewno nie Lord of Light czy Longest Day,bo to utwory które nie mają takiej siły przebicia,
Dla mnie np. właśnie te utwory są rewelacyjne i to właśnie na nie i FTGGOG liczę najberdziej na koncercie Wydaje mi się, że Longes Day na żywo wypadnie świetnie :rocx
Dokładnie. The Longest Day na żywo może przebić Paschendale genialnym refrenem, melodiami, harmoniami i riffami. Wstęp także jest niezwykły i mroczny. Lord of Light, The Legacy, FTGGOG czy TCDR mają niesamowitego powera i na żywo będą prawdopodobnie brzmieć niezwykle wzniośle i epicko. Jeśli Maideni przyłożą się do prób i nie zmienią aranżacji utworów to czeka nas niesamowita trasa! :rocx
BNW trzymał poziom i był bardzo wyrównany, ale niczym w zasadzie nie zaskakiwał. Ja tam wolę bardziej eksperymentalne płyty z bardziej rozbudowanymi i nieschematycznymi kompozycjami i dlatego AMOLAD zadowala mnie w 100%. DOD nie było tak spójne jak ten album (poza Different World)! Jak dla mnie AMOLAD jest najlepszy od czasu SSOASS.
Dokładnie. The Longest Day na żywo może przebić Paschendale genialnym refrenem, melodiami, harmoniami i riffami. Wstęp także jest niezwykły i mroczny. Lord of Light, The Legacy, FTGGOG czy TCDR mają niesamowitego powera i na żywo będą prawdopodobnie brzmieć niezwykle wzniośle i epicko. Jeśli Maideni przyłożą się do prób i nie zmienią aranżacji utworów to czeka nas niesamowita trasa! :rocx
BNW trzymał poziom i był bardzo wyrównany, ale niczym w zasadzie nie zaskakiwał. Ja tam wolę bardziej eksperymentalne płyty z bardziej rozbudowanymi i nieschematycznymi kompozycjami i dlatego AMOLAD zadowala mnie w 100%. DOD nie było tak spójne jak ten album (poza Different World)! Jak dla mnie AMOLAD jest najlepszy od czasu SSOASS.
Tego stwierdzenia bym jeszcze nie zaryzykował. Powiem za rok.
syzygy pisze:
WICKER MAN pisze:Jeśli Maideni przyłożą się do prób i nie zmienią aranżacji utworów to czeka nas niesamowita trasa!
W końcu grają całość czy tradycyjnie 6 kawałków?
Jeśli album spodoba się fanom (o co nie trzeba się martwić sądząc po reakcjach), a wszystkie kawałki będą brzmiały dobrze na próbach to chcą zagrać go od początku do końca.
I kto to mówi Przed premierą głosiłes proroctwa podobne do Qby
Ale z tym stwierdzeniem się nie zgadzam :closed
WICKER MAN pisze:Jeśli album spodoba się fanom (o co nie trzeba się martwić sądząc po reakcjach), a wszystkie kawałki będą brzmiały dobrze na próbach to chcą zagrać go od początku do końca.
Ja jestem jak najbardziej za. Ciekawy jestem jak zabrzmią na żywo. Tzn. na koncertówce albo boocie jakimś bo na koncercie nie będę ....
I kto to mówi Przed premierą głosiłes proroctwa podobne do Qby
Ale z tym stwierdzeniem się nie zgadzam :closed
przed premierą jedyne co mówiłem o albumie to że jeżeli te kawałki które nam zaseerwowali są jednymi z lepszych (jak można było wywnioskowac z recenzji) to ja podziękuję, żadnych proroctw nie bylo :closed
to raz.
a dwa że dla mnie 7th son to najbardziej przereklamowany album maiden bez ani jednego GENIALNEGO kawałka
Matek pisze:rzed premierą jedyne co mówiłem o albumie to że jeżeli te kawałki które nam zaseerwowali są jednymi z lepszych (jak można było wywnioskowac z recenzji) to ja podziękuję, żadnych proroctw nie bylo
Ale kręciłeś nosem nawet na Brightera... Teraz Ci już pasuje?
syzygy pisze:Ale kręciłeś nosem nawet na Brightera... Teraz Ci już pasuje?
Matek pisze:1. Different World - 7/10
2. These Colours Don't Run - 8/10
3. Brighter Than a Thousand Suns - 7/10
4. The Pilgrim - 9/10
5. The Longest Day - 8,5/10
6. Out Of the Shadows -5/10
7. The Reincarnation of Benjamin Breeg -5/10
8. For The Greater Good of God - 9/10
9. Lord Of Light - 10/10
10. The Legacy - 8/10
jak widzisz oprócz benka i out of shadows to uważam go za nasłabszego z płyty czyli wiele się nie zmieniło
I kto to mówi Przed premierą głosiłes proroctwa podobne do Qby
Ale z tym stwierdzeniem się nie zgadzam :closed
przed premierą jedyne co mówiłem o albumie to że jeżeli te kawałki które nam zaseerwowali są jednymi z lepszych (jak można było wywnioskowac z recenzji) to ja podziękuję, żadnych proroctw nie bylo :closed
to raz.
a dwa że dla mnie 7th son to najbardziej przereklamowany album maiden bez ani jednego GENIALNEGO kawałka
Moonchild? Infinite Dreams?
Aha z tych ocen Matek,nie wychodzi by AMOLAD miał 2 miejsce,widziałem twoje oceny Piece of Mind czy Killers i były dużo wyższe,heh.
Nomad pisze:Moonchild? Infinite Dreams?
Aha z tych ocen Matek,nie wychodzi by AMOLAD miał 2 miejsce,widziałem twoje oceny Piece of Mind czy Killers i były dużo wyższe,heh.
moonchild i infinite dreams to dla mnie świetne kawałki, najlepsze na płycie ale daleko im do geniuszu.
a oceny poszczególnych piosenek mają mniejsze znaczenie niż ocena albumu jako calości, a to mi wygląda na dziś jakoś 9 albo 9.5 na 10. oczywiście nie da się tego wymierzyć jakoś a wyciąganie średniej to moim zdaniem głupota totalna niesamowicie dobrze mi się go slucha. dziś kupiłem i odkąd przyszedłem do domu leci non-stop. wcześniej, przez te pare dni tez ciągle jednego słuchałem i za każdym razem podoba mi się bardziej.
WICKER MAN pisze:chcą zagrać go od początku do końca
Mimo, że album bardzo mi się podoba to nie chciałbym żeby zagrali całość Oznaczałoby to, że zagrają tylko 6 klasyków co bardzo mnie smuci Mam jednak swoją teorię, że zagrają 8 na 8 i to bardzo by mi pasowało
No spoko...fajnie ze ci sie tak podoba, dla mnie właśnie Moonchild i Infinite Dreams to są Maidenowe Antypody 10/10 jak nic i oba utwory w ścisłej czołówce, natomiast te najlepsze utwory z AMOLAD są właśnie świetne ,ale jednak nie genialne.
Właśnie mi AMOLAD sie źle słucha w całości, za dużo słabszych utworów i tutaj sie zgadzamy bo moje 3 najsłabsze to te same co twoje, opener,Benek i balladka.
Ale nie skreślam tej płyty, napewno ją kupie no i wszystkim też polecam ,poza tym może moja ocena jest troche krzywdząca,bo ja nie w pełni doceniam takie utwory jak Lord of Light ,Out of the Shadows, Brighter than the Thousands Sun bo po prostu są dla mnie zbyt mało Maidenowe, a zbyt Bruce'owe ,a ja jestem za tym podziałem, by Bruce sie wyszalał zawsze na swoich płytach,a w Maiden jednak było tradycyjnie,oczywiście takie "eksperymenty" jak The Legacy jak najbardziej mile widziane,hehe.
Nomad pisze:No spoko...fajnie ze ci sie tak podoba, dla mnie właśnie Moonchild i Infinite Dreams to są Maidenowe Antypody 10/10 jak nic
Dla mnie też, najlepsze dwa kawałki na SSOASS jeszcze tytyułowy jest dla mnie na 10 A płyta jedna z ulubionych.. a może ulubiona? Hehe jakoś ostatnio zatarł się całokowicie mój ranking W żadnym wypadku nie przestałem lubić maiden, słucham ostatnio nie najczęściej fakt, ale to nie w tym rzecz chyba. Kiedyś tam deklarowałem, że mój ulubiony album to... DOD... nadal bardzo go lubię... no ale ulubiony już na pewno nie jest.. ale w piątce