Dokładnie! Dorzuciłbym jeszcze FTGGOG i.. Infinite Dreams :rocxElevatorman pisze:mi po głowie chodzi pilgrim the legacy i lord of light
A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
mi Jihad...Celestial pisze:Infinite Dreams YEAH!
-
Tony Martin
- -#Prodigal son

- Posty: 39
- Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Adekwatna opinia. Bardzo się zawiodłem na AMOLAD. Sound of Perseverance to bez wątpienia świetny przykład metalu progresywnego - tutaj można mówić raczej o specyficznym typie regresji.mimski pisze:Przesłuchałem AMOLAD do tej pory trzy razy(żeby mieć pojęcie, może niewielkie ale jednak już jakieś, o płycie), ale do czwartego mnie nie ciągnie za bardzo. Płyta jak dla mnie nie oferuje sobą nic ciekawego, przede wszystkim cały czas wydaje mi się że ten riff już gdzieś słyszałem i tak jest przy każdym utworze. Słychać wtórność, mój Tata też na to zwrócił uwagę. Schemat goni schemat, spokojne intro, dynamiczne rozwinięcie, refren, jeszcze jakiś chórek walnąć, solo, outro i pasuje. Jest to świetny przykład jak muzyka progresywna właśnie nie wygląda, mimo że Harris twierdzi co innego. O formie muzyków się nie wypowiem, bo aż tak się nie wsłuchiwałem, raczej zwracałem uwagę tylko na ogólny obraz płyty. Jedynie Dickinson zwrócił mą uwagę jednak nie dlatego, że śpiewał doskonale. Podsumowaniem niech będzie to, że kilka godzin później sięgnąłem po Sound Of Perservance, zespołu Death i niestety dla Maiden, ale jeden riff Chuck'a z dowolnego utworu na tym albumie zmiótł całego AMOLAD-a. Spróbuję jeszcze posłuchać nowego hmm... powiedzmy dzieła Iron Maiden, ale na razie mizernie to widzę. Jeśli miałbym wystawić ocenę... na dzień dzisiejszy byłoby to 4/10 powiedzmy.
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami. Porównania z innymi zespołami (tymbardziej z death) są bezcelowe. Nie wiem czego wy chcecie, podobnego brzmienia? Oczywiście, że są utwory które mają więcej elementów itp. Jednak uważam, że gdyby zbyt dużo pojawiłoby się na AMOLAD to mielibyśmy choinkę, a nie muzykę. Ja zawsze będę powtarzał, że od wyszystkiego mam różne zespoły. Znam też ludzi, którzy wszędzie widzieliby growl. Z każdą chwilą płyta coraz bardziej mi się podoba, tym bardziej że udało mi się wreszcie posłuchać z analogowego wejścia w cdromie.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Jak narazie najciekawiej prezentują sie dla mnie:
The Longest Day
For The Greater Good of God
Lord Of Light
The Legacy
The Longest Day
For The Greater Good of God
Lord Of Light
The Legacy
-
Tony Martin
- -#Prodigal son

- Posty: 39
- Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Przede wszystkim przemyślanej i dopracowanej muzyki. A to byłby dopiero wstęp do tzw. rocka progresywnego. Dlaczego porównanie z zespołem Death jest bezcelowe? Riffy i w ogóle kompozycje można porównywać pod kątem ich złożoności, itp. W przypadku The Sound of Perseverance chodziło o aspekt instrumentalny, a nie wokalny (growl).Nie wiem czego wy chcecie, podobnego brzmienia?
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
The Sound Of... nie jest aż tak oryginalną i odkrywczą płytą Death jak twierdzisz. To jedynie mały kroczek naprzód od Symbolic i Individual...Dlaczego porównanie z zespołem Death jest bezcelowe? Riffy i w ogóle kompozycje można porównywać pod kątem ich złożoności, itp. W przypadku The Sound of Perseverance chodziło o aspekt instrumentalny.
Nie przesadzajmy z tą progresją.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
slucham tej plyty i slucham w kolko ale nie moge sie przekonac
plyta jak dla mnie nudna. Wole BNW czy DOD z ostatnich... no moze to sie zmieni. Ja osobiscie sie zawiodlem...moze jakis koncert zmieni moje odczucia
plyta jak dla mnie nudna. Wole BNW czy DOD z ostatnich... no moze to sie zmieni. Ja osobiscie sie zawiodlem...moze jakis koncert zmieni moje odczucia
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Teraz słucham i wydaje mi się, że to co jest na AMOLAD jest wystarczające. To nie jest TOOL, zresztą tam "mnogość" sprawiła, że słuchając zaspałem gdzieś w połowie (naprawdę, w autokarze z otwartymi ustami). Nie wiem jakich elemantów chcielibyście się doszukać tutaj. Cymbałków? Wycia wilków? IM to jednak nadal nie aż bardzo ciężkostrawna muzyka, a jednak nutka progresywności się udała. Po prostu trzeba to poczuć, mieć chęć. Ja chęć mam i odkryłem AMOLAD i zalety tego albumu.
PS. DOD nie przypadło mi do gustu...
PS2. AMOLAD jest bardziej równe niż BNW, moim zdaniem.
PS3. Jeden utwór w Nevermore odkryłem po około 50 przesłuchaniu
.
PS. DOD nie przypadło mi do gustu...
PS2. AMOLAD jest bardziej równe niż BNW, moim zdaniem.
PS3. Jeden utwór w Nevermore odkryłem po około 50 przesłuchaniu
-
Tony Martin
- -#Prodigal son

- Posty: 39
- Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Tak, w przypadku Death mieliśmy bez wątpienia do czynienia z ewolucją.The Sound Of... nie jest aż tak oryginalną i odkrywczą płytą Death jak twierdzisz. To jedynie mały kroczek naprzód od Symbolic i Individual...
Nawiązując do zaproponowanej wyliczanki zacząłbym jednak od Human.
The Sound of Perseverance służył za przykład bardziej zaawansowanej muzyki.
Moglibyśmy pójść dalej i porównać AMOLAD, do płyt Vaia na przykład.
Takie zestawienia nasuwają się tutaj w sposób naturalny ponieważ mówimy przecież o progresywnym, przełomowym albumie Iron Maiden, nieprawdaż?
Ostatnio zmieniony czw sie 31, 2006 5:33 pm przez Tony Martin, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
jak możesz pisać ze amaload jest bardziej równe skoro 90% osób uważa że ma pare słabych kawałków?? naprawde nie słyszysz różnicy klas między takim legacy a different world? bo tu nie chodzi o gusta, amaload jest płytą nierówną bo niektóre kawałki odstają w jedną bądź drugą stronę.Vacter pisze:PS2. AMOLAD jest bardziej równe niż BNW, moim zdaniem.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin lineMatek pisze:bo tu nie chodzi o gusta, amaload jest płytą nierówną bo niektóre kawałki odstają w jedną bądź drugą stronę.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
w którą stronę odstają?Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin line
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
PS3. Jeden utwór w Nevermore odkryłem po około 50 przesłuchaniu
po 50 przesluchaniach to chyba mi sie wszystko spodoba
albo po 5 piwach hehehe
wtedy to nawet zaczne spiewac...
wlasnie slucham Diffrent World, po ten Nico tak hay'uje ?
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
no że mają mniej niż 5 w skali 10cio punktowej
I IMO są fatalne
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
że niby któryś słabszy czy co?EvE pisze:Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin line
a tak odbiegając od tematu aktualnego to moze ktoś zajął by się przeniesieniem wszystkich recenzji które tu się pojawiły do osobnego tematu bo zaginęły w morzu postów a szkoda by było ich, kiedy będzie kasowane to
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Co do brzmienia trza się zgodzić. Mogłoby być bardziej selektywne. Przy dobrym sprzęcie można wszystko wyłapać, ale na głośnikach średniej klasy dźwięki się zlewają, a Bruce'a chwilami po prostu nie słychać. Nie chodzi o dziadowski sprzęt
bo chwilę wcześniej słuchałem BNW i grało wsjo...
A porównywanie do death jest moim zdaniem głupotą. Można to z ciekawości zestawić, ale porównywać i wyciągać wnioski o wyższości jednego nad drugim, to przegińcie pały. Po to są różne gatunki, żeby w ich obrębie dopatrywać się różnic i podobieństw. Pewnie, że deathowe riffy są wścieklejsze i ostrzejsze - w porównaniu z nimi zagrywki Adriana są miałkie, jak krowie place. Ale, Panowie, nie o to chodzi..

A porównywanie do death jest moim zdaniem głupotą. Można to z ciekawości zestawić, ale porównywać i wyciągać wnioski o wyższości jednego nad drugim, to przegińcie pały. Po to są różne gatunki, żeby w ich obrębie dopatrywać się różnic i podobieństw. Pewnie, że deathowe riffy są wścieklejsze i ostrzejsze - w porównaniu z nimi zagrywki Adriana są miałkie, jak krowie place. Ale, Panowie, nie o to chodzi..
Aces High cpt. Dickinson!
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
No dokładnie. po co porównywać ze sobą dwie różne bajki. Po to są gatunki, żeby się odróżniały.Celestial pisze:Pewnie, że deathowe riffy są wścieklejsze i ostrzejsze - w porównaniu z nimi zagrywki Adriana są miałkie, jak krowie place. Ale, Panowie, nie o to chodzi..
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Btw, Hallowed..
Czemu Adrian na tym zdjęciu z Pietruchą trzyma się za wory? Myślał, że to mecz piłkarski? 
Aces High cpt. Dickinson!
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Nie wiemCelestial pisze:Btw, Hallowed..Czemu Adrian na tym zdjęciu z Pietruchą trzyma się za wory? Myślał, że to mecz piłkarski?
Dobra, koniec offtopa


