A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Oceń "A Matter of Life And Death" w skali 1-10 (1= tragedia, 10 = arcydzieło):

10
61
27%
9
56
25%
8
47
21%
7
21
9%
6
10
4%
5
11
5%
4
6
3%
3
7
3%
2
1
0%
1
7
3%
 
Liczba głosów: 227

Awatar użytkownika
Celestial
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt gru 21, 2004 12:45 pm
Skąd: Toruń

X

Post autor: Celestial »

Elevatorman pisze:mi po głowie chodzi pilgrim the legacy i lord of light :D
Dokładnie! Dorzuciłbym jeszcze FTGGOG i.. Infinite Dreams :rocx
Aces High cpt. Dickinson!
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Elevatorman »

Celestial pisze:Infinite Dreams YEAH!
mi Jihad...
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

mimski pisze:Przesłuchałem AMOLAD do tej pory trzy razy(żeby mieć pojęcie, może niewielkie ale jednak już jakieś, o płycie), ale do czwartego mnie nie ciągnie za bardzo. Płyta jak dla mnie nie oferuje sobą nic ciekawego, przede wszystkim cały czas wydaje mi się że ten riff już gdzieś słyszałem i tak jest przy każdym utworze. Słychać wtórność, mój Tata też na to zwrócił uwagę. Schemat goni schemat, spokojne intro, dynamiczne rozwinięcie, refren, jeszcze jakiś chórek walnąć, solo, outro i pasuje. Jest to świetny przykład jak muzyka progresywna właśnie nie wygląda, mimo że Harris twierdzi co innego. O formie muzyków się nie wypowiem, bo aż tak się nie wsłuchiwałem, raczej zwracałem uwagę tylko na ogólny obraz płyty. Jedynie Dickinson zwrócił mą uwagę jednak nie dlatego, że śpiewał doskonale. Podsumowaniem niech będzie to, że kilka godzin później sięgnąłem po Sound Of Perservance, zespołu Death i niestety dla Maiden, ale jeden riff Chuck'a z dowolnego utworu na tym albumie zmiótł całego AMOLAD-a. Spróbuję jeszcze posłuchać nowego hmm... powiedzmy dzieła Iron Maiden, ale na razie mizernie to widzę. Jeśli miałbym wystawić ocenę... na dzień dzisiejszy byłoby to 4/10 powiedzmy.
Adekwatna opinia. Bardzo się zawiodłem na AMOLAD. Sound of Perseverance to bez wątpienia świetny przykład metalu progresywnego - tutaj można mówić raczej o specyficznym typie regresji.
Awatar użytkownika
Wakterstein
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 365
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Wakterstein »

Nie zgadzam się z negatywnymi opiniami. Porównania z innymi zespołami (tymbardziej z death) są bezcelowe. Nie wiem czego wy chcecie, podobnego brzmienia? Oczywiście, że są utwory które mają więcej elementów itp. Jednak uważam, że gdyby zbyt dużo pojawiłoby się na AMOLAD to mielibyśmy choinkę, a nie muzykę. Ja zawsze będę powtarzał, że od wyszystkiego mam różne zespoły. Znam też ludzi, którzy wszędzie widzieliby growl. Z każdą chwilą płyta coraz bardziej mi się podoba, tym bardziej że udało mi się wreszcie posłuchać z analogowego wejścia w cdromie.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: paniron »

Jak narazie najciekawiej prezentują sie dla mnie:

The Longest Day
For The Greater Good of God
Lord Of Light
The Legacy
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

Nie wiem czego wy chcecie, podobnego brzmienia?
Przede wszystkim przemyślanej i dopracowanej muzyki. A to byłby dopiero wstęp do tzw. rocka progresywnego. Dlaczego porównanie z zespołem Death jest bezcelowe? Riffy i w ogóle kompozycje można porównywać pod kątem ich złożoności, itp. W przypadku The Sound of Perseverance chodziło o aspekt instrumentalny, a nie wokalny (growl).
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7366
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Cold »

Dlaczego porównanie z zespołem Death jest bezcelowe? Riffy i w ogóle kompozycje można porównywać pod kątem ich złożoności, itp. W przypadku The Sound of Perseverance chodziło o aspekt instrumentalny.
The Sound Of... nie jest aż tak oryginalną i odkrywczą płytą Death jak twierdzisz. To jedynie mały kroczek naprzód od Symbolic i Individual...
Nie przesadzajmy z tą progresją.
Awatar użytkownika
Sortis
-#Invader
-#Invader
Posty: 167
Rejestracja: pn maja 22, 2006 1:23 pm
Skąd: PL

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Sortis »

slucham tej plyty i slucham w kolko ale nie moge sie przekonac
plyta jak dla mnie nudna. Wole BNW czy DOD z ostatnich... no moze to sie zmieni. Ja osobiscie sie zawiodlem...moze jakis koncert zmieni moje odczucia
Awatar użytkownika
Wakterstein
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 365
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Wakterstein »

Teraz słucham i wydaje mi się, że to co jest na AMOLAD jest wystarczające. To nie jest TOOL, zresztą tam "mnogość" sprawiła, że słuchając zaspałem gdzieś w połowie (naprawdę, w autokarze z otwartymi ustami). Nie wiem jakich elemantów chcielibyście się doszukać tutaj. Cymbałków? Wycia wilków? IM to jednak nadal nie aż bardzo ciężkostrawna muzyka, a jednak nutka progresywności się udała. Po prostu trzeba to poczuć, mieć chęć. Ja chęć mam i odkryłem AMOLAD i zalety tego albumu.

PS. DOD nie przypadło mi do gustu... :lol:

PS2. AMOLAD jest bardziej równe niż BNW, moim zdaniem.

PS3. Jeden utwór w Nevermore odkryłem po około 50 przesłuchaniu :D.
Tony Martin
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: czw lip 13, 2006 9:10 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Tony Martin »

The Sound Of... nie jest aż tak oryginalną i odkrywczą płytą Death jak twierdzisz. To jedynie mały kroczek naprzód od Symbolic i Individual...
Tak, w przypadku Death mieliśmy bez wątpienia do czynienia z ewolucją.

Nawiązując do zaproponowanej wyliczanki zacząłbym jednak od Human.

The Sound of Perseverance służył za przykład bardziej zaawansowanej muzyki.

Moglibyśmy pójść dalej i porównać AMOLAD, do płyt Vaia na przykład.

Takie zestawienia nasuwają się tutaj w sposób naturalny ponieważ mówimy przecież o progresywnym, przełomowym albumie Iron Maiden, nieprawdaż?
Ostatnio zmieniony czw sie 31, 2006 5:33 pm przez Tony Martin, łącznie zmieniany 2 razy.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

Vacter pisze:PS2. AMOLAD jest bardziej równe niż BNW, moim zdaniem.
jak możesz pisać ze amaload jest bardziej równe skoro 90% osób uważa że ma pare słabych kawałków?? naprawde nie słyszysz różnicy klas między takim legacy a different world? bo tu nie chodzi o gusta, amaload jest płytą nierówną bo niektóre kawałki odstają w jedną bądź drugą stronę.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

Matek pisze:bo tu nie chodzi o gusta, amaload jest płytą nierówną bo niektóre kawałki odstają w jedną bądź drugą stronę.
Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin line
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: syzygy »

Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin line
w którą stronę odstają? :wink:
Awatar użytkownika
Sortis
-#Invader
-#Invader
Posty: 167
Rejestracja: pn maja 22, 2006 1:23 pm
Skąd: PL

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Sortis »

PS3. Jeden utwór w Nevermore odkryłem po około 50 przesłuchaniu

po 50 przesluchaniach to chyba mi sie wszystko spodoba :)
albo po 5 piwach hehehe
wtedy to nawet zaczne spiewac...
wlasnie slucham Diffrent World, po ten Nico tak hay'uje ? :) troszeczke mnie to denerwuje :) ale hmmm nie taki zly kawalek .... ale i tak nei ma jak wasted years, heaven can wait, iron maiden, powder, czy ghost of the navigador, blood brothers czy clansman dla MNIE to jest prawdziwe Iron Maiden. Ale doskonale rozumiem ze ta plyta jest w stanie zostac pokochana przez fanow Iron.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: iEvE »

no że mają mniej niż 5 w skali 10cio punktowej ;) I IMO są fatalne
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Matek »

EvE pisze:Dla mnie tak z BNW jest....... BB i Thin line
że niby któryś słabszy czy co?

a tak odbiegając od tematu aktualnego to moze ktoś zajął by się przeniesieniem wszystkich recenzji które tu się pojawiły do osobnego tematu bo zaginęły w morzu postów a szkoda by było ich, kiedy będzie kasowane to :lol:
Awatar użytkownika
Celestial
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt gru 21, 2004 12:45 pm
Skąd: Toruń

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Celestial »

Co do brzmienia trza się zgodzić. Mogłoby być bardziej selektywne. Przy dobrym sprzęcie można wszystko wyłapać, ale na głośnikach średniej klasy dźwięki się zlewają, a Bruce'a chwilami po prostu nie słychać. Nie chodzi o dziadowski sprzęt :) bo chwilę wcześniej słuchałem BNW i grało wsjo...

A porównywanie do death jest moim zdaniem głupotą. Można to z ciekawości zestawić, ale porównywać i wyciągać wnioski o wyższości jednego nad drugim, to przegińcie pały. Po to są różne gatunki, żeby w ich obrębie dopatrywać się różnic i podobieństw. Pewnie, że deathowe riffy są wścieklejsze i ostrzejsze - w porównaniu z nimi zagrywki Adriana są miałkie, jak krowie place. Ale, Panowie, nie o to chodzi.. :roll: :idea: :shock: :P
Aces High cpt. Dickinson!
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Celestial pisze:Pewnie, że deathowe riffy są wścieklejsze i ostrzejsze - w porównaniu z nimi zagrywki Adriana są miałkie, jak krowie place. Ale, Panowie, nie o to chodzi..
No dokładnie. po co porównywać ze sobą dwie różne bajki. Po to są gatunki, żeby się odróżniały. :P
Awatar użytkownika
Celestial
-#Invader
-#Invader
Posty: 182
Rejestracja: wt gru 21, 2004 12:45 pm
Skąd: Toruń

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Celestial »

Btw, Hallowed.. :) Czemu Adrian na tym zdjęciu z Pietruchą trzyma się za wory? Myślał, że to mecz piłkarski? :P
Aces High cpt. Dickinson!
Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

Post autor: Hallowed »

Celestial pisze:Btw, Hallowed.. :) Czemu Adrian na tym zdjęciu z Pietruchą trzyma się za wory? Myślał, że to mecz piłkarski? :P
Nie wiem :lol: Ale stali tam też jak to Fir określił "dwaj brzydale", Nicko i Portnoy, może to ma coś z tym wspólnego :lol:

Dobra, koniec offtopa :wink:
ODPOWIEDZ