Fan - jaki jest każdy widzi

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Marx »

Marx pisze:
Borys1978 pisze:
Marx pisze:Bo mnie to po porostu nie obchodzi.

Z pełnym szacunkiem drogi kolego ale jak można być fanem IM i i nie wiedzieć kto co napisał :!: :?: :!: :?: :!: :?: :idea:
Z pełnym szacunkiem odpowaidam, że mnie to nie obchodzi :P
I ta krótka wymiana zdań może być niezłym początkiem tematu. Jestem tu nowy i naprawdę tego jest ogrom wiec nie bardzo mogę się rozeznać w temacie jak już jest coś w tym stylu to proszę o zespolenie. Jak temat jest goopi i w ogóle proszę o skasowanie.

Ale do sedna. Kim jest fan i co takiego go kształtuje, utożsamia?
Ostatnio zmieniony czw wrz 07, 2006 11:14 pm przez Marx, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Elevatorman »

fan uwielbia muzyke danego zespołu dlatego ja jestem fanem multum zespołów i nie potafie ulubionego podać ... :)
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Mr.Hankey »

Elevatorman pisze:fan uwielbia muzyke danego zespołu
I kupuje ogyginalne wydawnicta grupy a nie ściąga z netu :wink:
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: obserwator »

Elevatorman pisze:fan uwielbia muzyke danego zespołu dlatego ja jestem fanem multum zespołów i nie potafie ulubionego podać
w sumie dobra definicja

ja mam podobnie, jestem fanem wielu zespołów, uwielbiam lub bardzo lubię ich muzykę, posiadam z tego tytułu płyty tych wykonawców, niektórych nie wszystkie, innych pełną dyskografię itd.

tak dla przykładu: fan - osoba, która szanuje band, interesuje się nim, kupuje płyty swoich ulubionych zespołów, chodzi na ich koncerty, posiada podstawową wiedzę na temat tego co "ubóstwia", albo bardzo dużą wiedzę, zależy "kto jak lubi"

wielu uwarza, że ktoś nie morze być fanem zespołu przez to, że nie posiada pełnej dyskografii w oryginale, nigdy nie był na koncercie, nie jest true, nie zna wszystkich tekstów na pamięć, setlistów tras koncertowych, nie odróżnia brzmień gitar poszczególnych muzyków i takie inne pierdoły (nie chodzi o to, że od razu zarzuca się tyle rzeczy jednej osobie, tylko ogólnie, dal niektórych to są strasznie ważne czynniki)
dla mnie - głupota, bo tutaj rysuje się już obraz "fanatyka, chodzącej encyklopedii"
ja słucham iron maiden od jakoś 11 lat i uwarzam się za fana tej kapeli pomimo, że nie nigdy nie byłem na koncercie tej grupy, pomimo że nie jestem true (to określenie mnie wogóle rozbraja, dla niektórych pewnie mogę być nawet pozerem bo nie noszę obcisłych dżinsów, bluzy z logo swojej ulubionek kapeli, glanów i śmierdzącej kostki na plecach) i nie odróżniam brzmień gitar smitha od murraya czy janicka od smitha itd.
ten sam objaw mam jeszcze z kilkoma innymi kapelami, ale to był taki przykład

fan na pewno powinień posiadać podstawową wiedzę na temat swojego ulubionego zespołu(ów), ale uwarzam, że najważniejsze jest to, że bardzo lubi muzykę jaką tworzą jego ulubieńcy, słucha jej namiętnie itd., ale po co ma kupować np. całą dyskografię skoro na 15 wydanych abumów ma 11 a tamtych 4 nie kupił dlatego, że mu się nie podobają i nie chciał wydawać nie potrzebnie pieniędzy

bardzo często pojęcie "fana" porównuje się do pojęcia "fanatyka" i przez to wychodzą nie potrzebne nieporozumienia i udowadnianie sobie, że "ty nie jesteś fanem bo brakuje ci 2 płyt i nie byłeś ani razu na koncercie"....
Ostatnio zmieniony czw wrz 07, 2006 11:54 pm przez obserwator, łącznie zmieniany 1 raz.
mtszły
Deleted User 804

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Deleted User 804 »

lubi muzyke zespołu nawet bardzo, kupuje oryginalne płyty i ma gdzieś czy inni uważają go za fana czy nie :wink:
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Mr.Hankey »

obserwator pisze:nigdy nie byłem na koncercie tej grupy
To nie wiesz co straciłeś, ale miej nadziję, że jeszcze kiedyś ich zobaczysz :wink:
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Nomad »

Powinien wstawać z krzesła jak słyszy riff z Troopera.
BartSmith
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 837
Rejestracja: pn mar 21, 2005 11:16 pm
Skąd: Gniezno

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: BartSmith »

obserwator pisze:fan - osoba, która szanuje band, interesuje się nim, kupuje płyty swoich ulubionych zespołów, chodzi na ich koncerty, posiada podstawową wiedzę na temat tego co "ubóstwia", albo bardzo dużą wiedzę, zależy "kto jak lubi"
Tyle wystarczy. Dla mnie ważne są następujące rzeczy:

- powinieneś czuć się fanem, a nie tylko gadać, że nim jesteś;
- jeżeli masz taką możliwość to kup oryginały, a nie ściągaj mp3 z netu;
- powinieneś znać średnio biografię danego zespołu żeby nie mylić faktów lub nie palnąć jakiegoś głupstwa (przykład: kurde Bruce coś osłabł wokalnie na The X Factor);
- jak masz mozliwość to jedź na koncert, na pewno będziesz zadowolony (zależy też od zespołu)
- szanuj dosyć swój ulubiony zespół - nie mówię żebyś się bił za niego lub coś, ale jak ktoś psioczy na twój zespół to powinieneś wystosować jakąś ripostę :P Jak na czymś ci zależy to tego bronisz, czyż nie :wink: ?

Solówek nie trzeba znać dokładnie, ale przydałaby się jakaś minimalna wiedza, bo to potem rzutuje na lubieniu jednego gitarzysty bardziej niż drugiego. Przykład: mówisz sobie, kurde, ale ten Dave zagrał wypas solówkę na Wasted Years, a tak naprawdę gra tam Adrian. O to dokładnie chodzi!
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2133
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: mimski »

Znów zaczyna się fanowanie... Fan to osoba, która cytat z wikipedii:"Fan - osoba podziwiająca człowieka, grupę ludzi, dzieło sztuki, bądź ideę. Jest to skrót od słowa fanatyk, jednak ma mniej pejoratywny, a nawet pozytywny wydźwięk." Fantyk to osoba, cytat ze słownika PWN:"człowiek ślepo oddany jakiejś idei, religii, nietolerancyjny w stosunku do innych; zagorzalec".

Wniosek? Fan powinien być Alfą i Omegą jeśli chodzi o wiedzę na temat zespołu, bezgranicznie kochać wszystko co wydadzą i mieć same oryginały of koz.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Marx »

BartSmith pisze:- powinieneś czuć się fanem, a nie tylko gadać, że nim jesteś;
A jak ktoś sie nie czuje fanem? Cóż, rodzina uszcześliwiła mnie koszulką ironów. Sam sobie jej nie kupiłem i bym nie kupił, na koncertach jestem jednym z nielicznych co nie ma logo na klacie, że przyjechał na Iron Maiden.

BartSmith pisze:- jeżeli masz taką możliwość to kup oryginały, a nie ściągaj mp3 z netu;
AMOLAD - ściągnałem sobie z netu, co nie znaczy, że nie mam płytki prosto from sklep. A i jakies bootlegi czy covery też zaciągne. Jeden paradoks kupiłem sobie kasetę Tribute To The beast i tak mnie się spodobało, że sobie ściągnałem w mp3 :P .
BartSmith pisze:- powinieneś znać średnio biografię danego zespołu żeby nie mylić faktów lub nie palnąć jakiegoś głupstwa (przykład: kurde Bruce coś osłabł wokalnie na The X Factor)
A jak ktoś nie zna tych faktów? To co zostanie ukamienowany na dziedzińcu? Choć z drugiej strony jak nie zna nie musi tej niewiedzy obwieszczać całemu światu.

- jak masz mozliwość to jedź na koncert, na pewno będziesz zadowolony (zależy też od zespołu)
A to fakt koncerty to to co muminki lubią najbardziej, atmosfera i te sprawy, acz mówiąc szczerze czasem zapuścić sobie płytkę by w spokoju pokontemplować przy muzyce jest lepsze od koncertu.

BartSmith pisze:- szanuj dosyć swój ulubiony zespół - nie mówię żebyś się bił za niego lub coś, ale jak ktoś psioczy na twój zespół to powinieneś wystosować jakąś ripostę Razz Jak na czymś ci zależy to tego bronisz, czyż nie Wink ?
Eeee... w zasadzie nie kumam O co tu biega. Jak ktoś mówi, że ktoś tam jest lepszy to co mam sie spierać, że Iron jest lepszy. I wtedy zaczyna się gadka ala Judas Vs Iron. I na dobrą sprawe z takiego spierania nic nie wynika a marnuje się czas i energię. Ew można coś odpowiedzieć jak ktoś nazwie cie brudasem, czy czymś w tym stylu, ba można w ryj dać nawet dać. Ale ja broń Boże nie zachęcam do przemocy na panach spod znaku HH. Wbrew pozorą to normalni ludzie :wink:
Joker
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 10:37 pm

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Joker »

Cześć. Ja Ci powiem, że nie warto być fanem. Po to żeby ślepo kupować wszystkie bajki z obozu zespołu jakie usłyszysz w wywiadach? Tracić kasę na płyty, które Ci się nie podobają?
Po co mieć wszystko? Nie lepiej tylko te albumy, które Ci się podobają? Po co magazynować setki bootlegów z których może 20 nadaje się do posłuchania a może 5 warto mieć? Kasę zaoszczędzoną np. na Iron Maiden możesz wydać np. na Ozziego Osbournea albo Helloween albo na coś zupełnie innego. Przykładów można podawać dziesiątki.
Tracąc czas na wkuwanie na pamięć dat związanych z urodzinami członków zespołu, wydania poszczególnych płyt i innych pierdół z ich biografii marnujesz życie. Komu to zaimponuje? Jakiemuś zaślepieńcowi? Nie warto. Jest tyle pięknych spraw w życiu które uciekają. Jest sens poświęcać się studiowaniu biografii jednego z wielu dobrych zespołów rockowych?
Następna śmieszna sprawa. Będąc fanem jesteś niejako przez siebie samego zobowiazany do ślepego oddania. Do bronienia honoru zespołu. Jeśli kapelka wyda kaszaniastą płytę łykasz tą papkę udając że smakuje na siłę szukając w niej dobrego smaku. Będziesz jarał się głupkowatymi wypowiedziami swojego guru w stosunku do jakichś tam innych publicznych osób czy firm które podpadły owemu idolowi i nawet jeśli będzie gadał głupoty to staniesz po jego stronie. Warto tak się poświęcać?

Liczy się muzyka a nie to czy zapiszesz się do jakiejś tam wzajemnie adorującej się paki. Wszystkie przeróżne zgromadzenia ludowe są dla słabeuszy. Tracisz w tym swoją indywidualność.
Ostatnio zmieniony pt wrz 08, 2006 9:28 am przez Joker, łącznie zmieniany 1 raz.
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: obserwator »

BartSmith pisze:Solówek nie trzeba znać dokładnie, ale przydałaby się jakaś minimalna wiedza, bo to potem rzutuje na lubieniu jednego gitarzysty bardziej niż drugiego.
no tutaj to fakt, ale w takich najbardziej znanych wałkach to wiadome kto gra daną solówkę lecz z resztą mogą być kłopoty i ja tak na przykład mam :wink:
mtszły
Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Marx »

Pewnie że nie warto!

Wole o sobie powiedzieć, że słucham Iron Maiden (i nie tylko). Ba nawet mam 2 koszulki z logiem zespołu, ale wypas co nie :P Jedną dostałem od kochanej cioci na gwiazdkę a druga kupilem na jakimś bazarze za 8 złocisza :D
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: obserwator »

Joker, masz dużo racji
ja na przykład czuje się fanem "black sabbath", ale nie kupie sobie całej dyskografii tej grupy bo niektóre płyty są dla mnie beznadziejne i nie mam zamiaru ich słuchać, tym bardziej kupywać, ale wiem dużo na temat tego zespołu i mam wystarczająco dużo ich albumów - te, które mi się podobają
ale nie musiałem poświęcać temu bóg wie ile czasu, pieniędzy itd. bo wiedza i płyty przybywały z czasem, nie wczuwałem się od razu namiętnie w ich życiorys itd. wszystko to uzbierało się przez okres kilku lat
niektórzy natomiast wymagają od bycia fanem naprwdę rzeczy z kosmosu, gdyż sami zaszufladkowali się do jednego zespołu i są, jak pisałeś, zaślepieni
lecz są też ludzie, którzy naprawdę ubóstwiają dany zespół, poświęcają mu dużo uwagi i życia, zbierają bootlegi, różne wydawnictwa itd., ale mają "zdrowe" poglądy, są po prostu kolekcjonerami
ale jest też taka grupa zatwardziałych konserwatystów, która "zjadła" by cię za to, że nie masz całej dyskografii, nie ubierasz się jak heavy metalowiec i najchętniej na koncertach widzieli by tylko osoby w koszulkach ulubionego zespołu do tego z flagą itd. a ty jesteś w ich oczach zwykłym pozerem pomimo, że "kochasz" dany zespół
mtszły
Awatar użytkownika
michi
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 467
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 12:41 am
Skąd: Gorlice/Kraków

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: michi »

Z tego co tu czytam moge o sobie powiedzieć że jestem fanem. Kolekcjonuje całą dyskografie w orginałach, mam pare koszulek, generalnie cała muzyka wydana pod znakiem IM mi sie podoba. Nie mam zamiaru nikomu tłumaczyć że naprawde lubie wszystkie ich płyty, wystarczy mi że ja to wiem. W koszulkach chodze bo lubie, oczywiście nie jestem masochistą żeby w 30-stoponiowy upał chodzić w czarnych ubraniach, ale jak jest chłodniej to jak najbardziej. Myśle że jednak żeby nazywać sie fanem powinno sie mieć przynajmniej większość dyskografii w orginałach i znać jako tako biografie zespołu, nie jest to nic wielkiego, a fan jednak powinien sie czymś odznaczać od zwykłego słuchacza IMO.
obserwator
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 895
Rejestracja: wt lut 28, 2006 11:35 pm
Skąd: jelenia góra

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: obserwator »

michi pisze:generalnie cała muzyka wydana pod znakiem IM mi sie podoba
mi tak samo, dlatego mam ich wszystkie albumy w oryginale do tego trochę bootlegów w audio, tak samo jest u mnie z megadeth i ac/dc, ale już black sabbath nie mam wszystkich płyt bo kilka to IMO totalna kaszana i nie będę bez sensu wydawał na nie pieniędzy tylko po to by leżały
michi pisze:Nie mam zamiaru nikomu tłumaczyć że naprawde lubie wszystkie ich płyty, wystarczy mi że ja to wiem
dokładnie
michi pisze:Myśle że jednak żeby nazywać sie fanem powinno sie mieć przynajmniej większość dyskografii w orginałach i znać jako tako biografie zespołu, nie jest to nic wielkiego, a fan jednak powinien sie czymś odznaczać od zwykłego słuchacza IMO.
właśnie, ale dla niektórych bycie fanem wiąże się z czymś innym
mtszły
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Artur »

BartSmith pisze:Solówek nie trzeba znać dokładnie, ale przydałaby się jakaś minimalna wiedza, bo to potem rzutuje na lubieniu jednego gitarzysty bardziej niż drugiego. Przykład: mówisz sobie, kurde, ale ten Dave zagrał wypas solówkę na Wasted Years, a tak naprawdę gra tam Adrian. O to dokładnie chodzi!
Heh, ja mogę cenić jednego gitarzystę nieco bardziej od drugiego za to jakie pisze kompozycje :twisted:
Borys1978
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 631
Rejestracja: pn lip 10, 2006 1:36 pm
Skąd: Wrocław - Krzyki

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Borys1978 »

Fan - osoba podziwiająca człowieka, grupę ludzi, dzieło sztuki, bądź ideę. Jest to skrót od słowa fanatyk, jednak ma mniej pejoratywny, a nawet pozytywny wydźwięk. Fani określonego zjawiska często organizują się, tworząc tzw. fankluby.
Borys1978
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 631
Rejestracja: pn lip 10, 2006 1:36 pm
Skąd: Wrocław - Krzyki

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Borys1978 »

Acha i jeszcze:
Fanklub - to nieformalne zrzeszenie założone przez ludzi interesujących się jakąś sławną osobą lub konkretną dziedziną wiedzy.

Członkowie fanklubów zazwyczaj regularnie spotykają się lub korespondują w sprawach związanych z tematem klubu, wymieniają się informacjami oraz opiniami. Najczęściej zainteresowania fanklubów skupiają się wokół muzyków i grup muzycznych.

Niektóre fankluby wydają nieregularnie pisma określane jako fanziny.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fan - jaki jest każdy widzi

Post autor: Tomek(JMM) »

Ja nie rozróżniam kto kiedy gra jaką solówke, no może poza kilkoma utworami, gdzie na teledysku wszystko widąc dobrze... I mało mnie obchodzi czy pierwszy gra Murray, czy Smith... Wybacz BartSmith, ale ten przykład w porównaniu do innych kompletnie nie ma przełożenia na rzeczywistość...
ODPOWIEDZ