HammerFall vs. ManoWar

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Kto lepszy?

hammerfall
18
34%
manowar
35
66%
 
Liczba głosów: 53

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Dani Filth pisze:Możliwe, ale jak na razie Hammerfall jest z cukru najlepszy, szczególnie dzięki wokalowi i świetnym riffom.
Heh, no ja bym tutaj na przykład napisał, że Edguy lepszy, jeśli o lukier chodzi :wink:
Deleted User 357

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Deleted User 357 »

Artur pisze: Heh, no ja bym tutaj na przykład napisał, że Edguy lepszy, jeśli o lukier chodzi Wink
Bo w Edguy już lukru jest coraz mniej,a już z takim HF nie ma prawie nic wspólnego:]
Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Marx »

Plastikowe młoty kontra futrzanse slipki.

Na koncertach nie byłem nie mam porównania to co widziałem na DVD jest ogólnie takie nijakie. Tak jednym jak i drugim brak jakiejś iskierki na scenie.

Co do muzyki, to kilka kaset na płyty szkoda money. I ogólnie miła skoczna, dobra do samochodu czy na rower. Tak jedna jak i druga choć czasem patetyczność panów z Manowar mnie rozbrajała. :lol:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Żelazny pisze:Bo w Edguy już lukru jest coraz mniej,a już z takim HF nie ma prawie nic wspólnego:]
To też, ale jednak dla mnie obydwa to melodyjniejsza odmiana heavy i tutaj Edguy gniecie HammerFall jak chce :twisted:
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Siwy »

nie wiem jak to zrobilem, ale zaglosowalem na HammerFalla. chyba cos za szybko klikam 8) oczywiscie, ze Manowar. HF ma pare fajnych pioseneczek, ale Man ma ich wiecej :D

a co do Power Metalu, to ideologia Manowara pasuje do niego swietnie. muzyka troche mniej no i powinno sie wzgledem niej przydzielac do gatunku, ale dla mnie Manowar to jest Power.

a stwierdzenie Nomada, ze power jest ciezszy od heavy bardzo mnie rozsmieszylo :lol: bo jezeli takie Rhapsody [teraz z koncowka Of Fire], albo HF, Hellowen itp sa ciezsze np od Maidenow, to ja jestem bogiem metalu :lol:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Siwy pisze:a stwierdzenie Nomada, ze power jest ciezszy od heavy bardzo mnie rozsmieszylo bo jezeli takie Rhapsody [teraz z koncowka Of Fire], albo HF, Hellowen itp sa ciezsze np od Maidenow, to ja jestem bogiem metalu
No włąśnie sęk w tym, że power z zasady powinien być cięższy od heavy... toteż nazywanie powerem HammerFalla, Rhapsody, Freedom Call czy Helloween to dla mnie nadużycie...
Power metal(prawdziwy 8) ) to Iced Earth, Metal Church, Jag Panzer, wczesny Nevermore, Tad Morose, Morgana Lefay czy niemiecki Brainstorm. O ! Żadnego wycia, pisków, p2p2, tylko mocne pieprznięcie :twisted: Żeby nie powiedzieć więcej :lol:
Deleted User 357

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Deleted User 357 »

IMO takiemu HF czy Hello bliżej do Maiden niż do Rhapsody :wink: Więc to bardziej heavy niż gej metal :wink:
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Siwy »

mi sie zawsze wydawalo, ze power to takie jakby to nazwac rycerskie brzmienie? czyli szybkie, z wyjacym wokalem, "oooooo" zamiast refrenu no i takie lekkie i lekko strawne. ale w sumie racja, ze IE, JP, N i ML [reszty nie slyszalem] sa raczej ciezsze niz badziewia typu rhapsody, ale czy jest to ciezsze od heavy?
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Żelazny pisze:IMO takiemu HF czy Hello bliżej do Maiden niż do Rhapsody
Tyż prowda. :wink: A nie chodziło o to, że wrzucam te kapele do jednego wora, no bo Helloween a Rhapsody to jednak niebo a ziemia, tak pod względem poziomu jak i stylu muzyki :wink:
Żelazny pisze:Więc to bardziej heavy niż gej metal
Ja tam żadnej muzyki nie nazywam gej metalem :wink: Helloween to dla mnie po prostu melodyjne heavy(w sensie bardziej niż normalne heavy :wink: ), a Rhapsody - p2p2 :lol:
Siwy pisze:ale czy jest to ciezsze od heavy?
No wg mnie jak najbardziej, przecież takie Iced Earth czy Nevermore to się do thrashu brzmieniowo zbliża raczej... reszta zresztą też.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Nomad »

No własnie bo ktoś rzucił hasło że power-metal to , skoczne melodie, i superszybkie lekkie utwory, i każdy to kupił ,a tak na prawdę power to coś wręcz odwrotnego.
Iced Earth jest cięzsze, od Ironów ,Judasów i Saxona razem wziętych..przede wszystkim jest muzyką innego typu, gitary brzmią niżej(czego ja nie znosze :) ),a wokal nie jest melodyjny, wogóle tam melodia ustępuje miejsce ciężarowi.
Heavy-Metal to cięzki metal tylko z nazwy, tak naprawde heavy-metal to muzyka melodyjna i co tu dużo mówić przyjemna do słuchania, Maiden,Judas,Saxon,Dio to chyba największe zespoły heavy-metalowe a każdy z nich jest poza jakimiś pojedynczymi utworami, bardzo melodyjny i za cholerę cięzki,bo jak coś może być cięzkie, jak charakteryzuje się wysoko brzmiącymi gitarami, w heavy nie chodzi o ciężar chodzi o melodie, ale z takim pazurem.
Cięzki to był dla przykładu Black Sabbath z Ozzym, czyli hard-rock, wg.mnie wogóle powiedzieć że Iron Maiden czy Judas Priest to zespoły hard-rockowe nie jest zbrodnią, i szczerze mówiac więcej wyjaśnia,bo heavy-metal ludziom sie kojarzy z ciężarem i agresją, a do tych zespołów wogóle to nie pasuje.
Najcięzszym zespołem grającym heavy-metal jest Manowar ,dlatego niektózy twierdzą że styl Manowara to epic metal, grają go takie kapele jak np. Omen czy Manilla Road, ta muzyka charakteryzuje sie brudnym,garażowym brzmieniem i surowością.
Ostatnio zmieniony pn wrz 11, 2006 6:57 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Nomad pisze:a wokal nie jest melodyjny, wogóle tam melodia ustępuje miejsce ciężarowi.
No bez przesady :wink: Melodii też tam dużo, a Barlow to w ogóle śpiewa całym sobą...
Oczywiście od czasu przyjścia Owensa, to oni z power metalem już w zasadzie nic wspólnego nie mają :wink:
I generalnie to też odróżnia power od thrashu - wokal. Takie Nevermore to muzycznie jest niemalże thrashem, ale wokal Dane'a to inna bajka jest.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Nomad »

No ,tak masz racje wokal jest melodyjny, ale nie jest wysoki i klasyczny, wogóle jest taki...nieprzystępny(a do wokalisty Nevermore pasowało by określenie schizujący :wink: ), dlatego Judas czy Iron swego czasu były wysoko na listach przebojów, a Iced Earth sobie tam nie wyobrażam..chyba,heh.
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: zygfryd »

Nomad pisze:No własnie bo ktoś rzucił hasło że power-metal to , skoczne melodie, i superszybkie lekkie utwory, i każdy to kupił
powiedzieć że Iron Maiden czy Judas Priest to zespoły hard-rockowe nie jest zbrodnią, i szczerze mówiac więcej wyjaśnia,bo heavy-metal ludziom sie kojarzy z ciężarem i agresją,
:] Ładna sprzeczność ;).



A tak BTW. to znowu zeszło na temat szufladek i tego, co należy do jakiego gatunku... :roll: Po co to komu? Wszystko to wsio ryba heavy metal i nikomu niepotrzebne pochodne :].
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Nomad »

No ,a co tak nie jest, power-metal fanom metalu kojarzy się z czymś bardzo lekkim, szybkim i bardzo melodyjnym,a heavy-metal ogólnie ludziom kojarzy się z czymś agresywnym i cięzkim,stąd czasem w gazetach przeczytasz że Caniball Corpse gra heavy-metal,poprostu metal =Heavy-Metal dla nich, czy Judas Priest czy Behemoth to nie ma znaczenia,dlatego jakby uznać że Ironi czy Judasi to hard-rock nie byłoby takich kwiatków, bo przecież Ironom czy Judasom bliżej do Queen czy Deep Purple niż do przykładowo Vadera czy Caniball Corpse.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: syzygy »

Artur pisze:Oczywiście od czasu przyjścia Owensa, to oni z power metalem już w zasadzie nic wspólnego nie mają
..i z wcześniejszego Iced Earth też niewiele- osobę Schafera i nazwę chyba tylko :lol: :(
Mam nadzieje, że ta nowa płytka która ma być kontynuacją SWTWC wróci na jedyną słuszną dla nich ścieżkę- (US) powermetal.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Artur »

Nomad pisze:(a do wokalisty Nevermore pasowało by określenie schizujący
Jak najbardziej :wink: Ale jednak bliżej mu barwą do Tate'a, Halforda czy Dickinsona niż do Hetfielda czy Billy'ego :wink:
Nomad pisze:Iced Earth sobie tam nie wyobrażam..chyba,heh.
No ja też nie, a szkoda, bo pełno świetnych melodii mają...
syzygy pisze:..i z wcześniejszego Iced Earth też niewiele- osobę Schafera i nazwę chyba tylko
A według mnie właśnie osoba Schaffera sprawia, że mają coś jeszcze wspólnego... przede wszystkim riffy. Jego riffy są tak charakterystyczne, że nawet na dużo lżejszym "TGB" czuję klimat Iced Earth.
syzygy pisze:Mam nadzieje, że ta nowa płytka która ma być kontynuacją SWTWC wróci na jedyną słuszną dla nich ścieżkę- (US) powermetal.
Obawiam się, że to niemożliwe raczej :wink: Z tym, że mnie to nie martwi, a Ciebie tak :lol:
Ostatnio zmieniony pn wrz 11, 2006 7:07 pm przez Artur, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: zygfryd »

No ale dobrze, tylko, ze najpierw piszesz, żenie podoba ci się to, że ludzie kupują tanie chwyty o tym, co jest powermetalem, a później wtórujesz, że wolałbyś, by ludzie mylnie mówili o Maidenach hardrock. Peace, tylko o to mi chodzi.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: iEvE »

eh odwieczny spór o prawdziwosć tego czym jest power metal. I taki Artur nigdy sie nie nauczy, ze należy operować przedrostkiem europejski (do okreslenia heloweenopowonych nawet wsiurskiego rhapsody) i amerykanski (tu nie wiem jakie obrać predstawiciela, bo ja uwielbam w zasadzie tylko Metal Church ale oni jakby malo znani mam wrażenie).
W każdym razie jeśli taki ból określać zespołu typu
Helloween, Gamma Ray, Edguy, HammerFall, Rhapsody, Sonata Arctica, Dragonforce (:lol:) (zjeżdzałam po takich bardziej znanych zespołów, od najlepszego z klasą do najbardziej dennego (czyli od Rhapsody w dół) )
to tego typu muzyke można określać chyba melodic metal i będzie po sprawie. Chociaż mentalnośc juz jest podzielona. Dla jednych tak dla innych śmiak i dupa.
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: M@ti »

Heh wolę Manowar, ale niewiem co te kapele mają ze sobą wspólnego? Goście z Hammerfalla mogą jedynie zrobić laskę dla Adamsa i spółki. :lol: Wybaczcie, ale musiałem to napisać. Manowar można porównać do Judasów czy Ironów ale nie do Hammerfalla. Porównywanie ich do Hammerfalla jest IMO nieco krzywdzące dla Manowara. <rym>
Deleted User 2259

Re: HammerFall vs. ManoWar

Post autor: Deleted User 2259 »

brawo M@ti Manowar to klasyka Metalu a nie jakieś nudziarze z Hammerfall :P
ODPOWIEDZ