The X Factor - sukces czy porażka?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Journeyman666 »

Dla wielu sukces , dla wielu porażka
Trzeba przesłuchć całej płytki kilkanaście razy żeby stwierdzić że jest ona świetna
Arcos

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Arcos »

remi pisze:Hej ostatnio zaciekawił mnie ten pierwszy albumk z Blazem. Jakies są wasze opinie o tym specyficznym longplay`u.


Napewno lepszy niz wirtual :!:
Awatar użytkownika
Gary91
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 303
Rejestracja: pt sie 04, 2006 9:07 pm
Skąd: Gdynia

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Gary91 »

świetna płyta, głos Blejza doskonale dopasowany do tych utworów :) płyta ciut lepsza od Virtuala :)
7.8.08 - Somewhere Back In Time
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Mr.Hankey »

Płyta byłąby świetna gdyby na wokalu był Bruce! Tak tylko bardzo dobra :wink:
Awatar użytkownika
Gary91
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 303
Rejestracja: pt sie 04, 2006 9:07 pm
Skąd: Gdynia

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Gary91 »

Do tej płyty nikt nie pasuje na wokalu tak jak Blaze :)
7.8.08 - Somewhere Back In Time
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
Arcos

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Arcos »

Gienek pisze:Do tej płyty nikt nie pasuje na wokalu tak jak Blaze


Zgadzam się tak samo na virtualu :!:
Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Marx »

Mój osobisty typ to że to najgorsza płytka for ever. Ale to tylko moje takie pomrukiwanie, jest całkiem spoko ale gorsza od inych, co nie znaczy że Viritual mi się nie podoba, jest znacznie lepsze.
Awatar użytkownika
mike_sc
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 36
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 7:46 pm
Skąd: Sosnowiec

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: mike_sc »

Jakos te plytki z blazem nie podchodza mi sczegolnie. Wole gdy na wokalu jest bruce
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: cellman »

Jak dla mnie poracha na całej lini (chociaż jest kilka fajnych utworów) ale:

-nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
-Blaze strara się być jak Bruce i momentami spiewa za wysoko
-niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu :!:, The Unbeliever do 23 sekundy wszystko ok później zaczyna się dziać coś dziwnego jakieś śmieszne tytyryty i poźniej naszczęście lepiej)
-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz

ale ogólnie takie 5+/10 jak na Iron Miaden słaba płyta :)
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Filik10 »

cellman pisze: -nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
Mi siępodoba i pewnie paru osobą też
cellman pisze:-Blaze strara się być jak Bruce i momentami spiewa za wysoko
Bywa lecz rzadko
cellman pisze:-niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu :!:, The Unbeliever do 23 sekundy wszystko ok później zaczyna się dziać coś dziwnego jakieś śmieszne tytyryty i poźniej naszczęście lepiej)
Wstęp na basie akurat ma powtarzające sieelementy więc ład jest, ale i tak do kitu. A Unbeliver cały mi sięnie podoba.
cellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobać :)
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: cellman »

Filik10 pisze:
cellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobać :)
skoro to takie dramatyczne to czemu Blaze śpiewa to jak Bryan Adams? :P
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3067
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: remi »

jak dla mnie 9+\10
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Filik10 »

cellman pisze:
Filik10 pisze:
cellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobać :)
skoro to takie dramatyczne to czemu Blaze śpiewa to jak Bryan Adams? :P
Mi to Brayana nie przypomina. Może to przez to, że szłyszałem jego tylko 2 utwory (które mam na kompie :lol: )?
kpt_nemo
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 6:42 pm
Skąd: Pabianice

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: kpt_nemo »

Nie jest to najlepsza płyta w ich karierze, ale moja ulubiona i uznaję ja za cos, co wpłynęło na dzisiejszy kształt maiden. Płyte cechuje odwaga- ze strony Steve'a generalnie. Na żadnej płycie bass nie brzmi tak głosno-podkład pod solówki w "fortunes of war" zagłusza całkowicie gitare rytmiczną, co mi sie podoba, ale nie na dłuższą mete. Takiego basu i takich gitar juz raczej nie usłyszymy. na amolad steve tez podkrecił bass, ale jak dla mnei jest jeszcze za cicho. Dave i Janick dali z siebie wszystko jezeli chodzi o solówki- Solo dave'a w "sign..." to prawdziwy majstersztyk !. Nicko moze nie powala, ale kawał roboty odwalił tutaj. "solo" na bębnach przed solówkami w "sign..." tego tez dawno nie było. Piszecie, ze Bruce byłby tu dobry. NIE. On nie nadał by temu albumowi takiego mrocznego klimatu, jaki wprowadził blaze.
A "unbeliever'a" bardzo lubie. wiekszosc ludzi zniechęca nieciekawy wstęp, ale potem refren, bass przed solówkami- daje kopa. Spokojnie daje mu 10/10. nic dodac nic ując.
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Filik10 »

kpt_nemo pisze:Nie jest to najlepsza płyta w ich karierze, ale moja ulubiona
Zaprzeczasz sobie :)
Xanathos
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 133
Rejestracja: śr sty 18, 2006 11:55 am
Skąd: Out Of The Silent Planet

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Xanathos »

cellman pisze:niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu
Mnie on bardzo przypadł do gustu. Może wersja studyjne nie powala ale live to intro wypada wspaniale ! Ogólnie Blood jest jednym z najbardziej dopracowanych kawałków na X Factorze...
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Mr.Hankey »

cellman pisze:nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
Bo to świetny kawałek :wink:
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Nomad »

X Factor,to przede wszystkim dwa pierwsze, znakomite utwory, potem już nie wszystko jest takie świetne, utwory bardzo dobre, przeplatają sie ze słabymi, takimi jak 2.am, Look for the Truth czy Man on the Edge ,dodany tu sie siłę, niepasujący do reszty.
Ale i tak ta płyta jest udana, zwłaszcza że jest pierwszą z nowym wokalistą, dużo z tej płyty jest na AMOLADZIE.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Artur »

Filik10 pisze:Zaprzeczasz sobie
A według mnie wcale nie. Można mieć ulubioną płytę danego wykonawcy, a jednocześnie móc w miarę obiektywnie stwierdzić, że są lepsze. Podam przykład, żeby nie było - moim ulubionym albumem Helloween jest "The Dark Ride", a jednocześnie wiem, że najlepsze są "Keepery". Dlaczego ?? Bo były pierwsze, bo były czymś ważnym dla muzyki metalowej(zapoczątkowały nurt bardzo melodyjnej odmiany heavy metalu, potocznie, choć niesłusznie, zwanej power metalem), bo były płytami spójnymi stylistycznie i zawierały po prostu świetne kompozycje. Sam te płyty oczywiście bardzo lubię, bo jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym mówił o "Keeperach" jako najlepszych albumach Hello nienawidząc ich czy coś... a akurat tak jest, że to "The Dark Ride" najbardziej lubię, mimo, że trochę niespójny i odbiegający stylistycznie od innych albumów... tak ja to przynajmniej widzę, ale wydaje mi się, że naprawdę nie zawsze musi być tak - najlepsza(nie dla mnie, obiektywnie) =/= ulubiona... :wink:
Filik10
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1237
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

Post autor: Filik10 »

Artur pisze:
Filik10 pisze:Zaprzeczasz sobie
A według mnie wcale nie. Można mieć ulubioną płytę danego wykonawcy, a jednocześnie móc w miarę obiektywnie stwierdzić, że są lepsze. Podam przykład, żeby nie było - moim ulubionym albumem Helloween jest "The Dark Ride", a jednocześnie wiem, że najlepsze są "Keepery". Dlaczego ?? Bo były pierwsze, bo były czymś ważnym dla muzyki metalowej(zapoczątkowały nurt bardzo melodyjnej odmiany heavy metalu, potocznie, choć niesłusznie, zwanej power metalem), bo były płytami spójnymi stylistycznie i zawierały po prostu świetne kompozycje. Sam te płyty oczywiście bardzo lubię, bo jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym mówił o "Keeperach" jako najlepszych albumach Hello nienawidząc ich czy coś... a akurat tak jest, że to "The Dark Ride" najbardziej lubię, mimo, że trochę niespójny i odbiegający stylistycznie od innych albumów... tak ja to przynajmniej widzę, ale wydaje mi się, że naprawdę nie zawsze musi być tak - najlepsza(nie dla mnie, obiektywnie) =/= ulubiona... :wink:
W sumie to tak, ale zawsze mógł dodać, "według opini większosci", sprawa byłaby klarowniejsza :)
ODPOWIEDZ