The X Factor - sukces czy porażka?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Dla wielu sukces , dla wielu porażka
Trzeba przesłuchć całej płytki kilkanaście razy żeby stwierdzić że jest ona świetna
Trzeba przesłuchć całej płytki kilkanaście razy żeby stwierdzić że jest ona świetna
-
Arcos
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
remi pisze:Hej ostatnio zaciekawił mnie ten pierwszy albumk z Blazem. Jakies są wasze opinie o tym specyficznym longplay`u.
Napewno lepszy niz wirtual
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
świetna płyta, głos Blejza doskonale dopasowany do tych utworów
płyta ciut lepsza od Virtuala 
7.8.08 - Somewhere Back In Time
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Płyta byłąby świetna gdyby na wokalu był Bruce! Tak tylko bardzo dobra 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Do tej płyty nikt nie pasuje na wokalu tak jak Blaze 
7.8.08 - Somewhere Back In Time
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
10.6.11 - The Final Frontier Tour
4.7.13 - Maiden England
24.6.14 - Maiden England
3.7.16 - The Book Of Souls Tour
23.11.16 - British Lion
27.7.18 - Legacy Of The Beast
5.3.20 - Bruce Dickinson Global Expo
23.7.22 - British Lion
24.7.22 - Legacy Of The Beast
13.6.23 - The Future Past Tour
2.8.25 - Run For Your Lives
-
Arcos
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Gienek pisze:Do tej płyty nikt nie pasuje na wokalu tak jak Blaze
Zgadzam się tak samo na virtualu
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Mój osobisty typ to że to najgorsza płytka for ever. Ale to tylko moje takie pomrukiwanie, jest całkiem spoko ale gorsza od inych, co nie znaczy że Viritual mi się nie podoba, jest znacznie lepsze.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Jakos te plytki z blazem nie podchodza mi sczegolnie. Wole gdy na wokalu jest bruce
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Jak dla mnie poracha na całej lini (chociaż jest kilka fajnych utworów) ale:
-nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
-Blaze strara się być jak Bruce i momentami spiewa za wysoko
-niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu
, The Unbeliever do 23 sekundy wszystko ok później zaczyna się dziać coś dziwnego jakieś śmieszne tytyryty i poźniej naszczęście lepiej)
-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
ale ogólnie takie 5+/10 jak na Iron Miaden słaba płyta
-nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
-Blaze strara się być jak Bruce i momentami spiewa za wysoko
-niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu
-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
ale ogólnie takie 5+/10 jak na Iron Miaden słaba płyta
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Mi siępodoba i pewnie paru osobą teżcellman pisze: -nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
Bywa lecz rzadkocellman pisze:-Blaze strara się być jak Bruce i momentami spiewa za wysoko
Wstęp na basie akurat ma powtarzające sieelementy więc ład jest, ale i tak do kitu. A Unbeliver cały mi sięnie podoba.cellman pisze:-niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu, The Unbeliever do 23 sekundy wszystko ok później zaczyna się dziać coś dziwnego jakieś śmieszne tytyryty i poźniej naszczęście lepiej)
Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobaćcellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
skoro to takie dramatyczne to czemu Blaze śpiewa to jak Bryan Adams?Filik10 pisze:Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobaćcellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
jak dla mnie 9+\10
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Mi to Brayana nie przypomina. Może to przez to, że szłyszałem jego tylko 2 utwory (które mam na kompiecellman pisze:skoro to takie dramatyczne to czemu Blaze śpiewa to jak Bryan Adams?Filik10 pisze:Jak dla mnie to jest takie dramatycznie wyznanie człowieka który wpadł w monoitonie własnego życia i uciec nie może, ale rozumiem, że może się nie podobaćcellman pisze:-2 A.M. Blaze niczym Brian Adams śpiewa "Here I'm, Here I'm on my own" - co za kicz
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Nie jest to najlepsza płyta w ich karierze, ale moja ulubiona i uznaję ja za cos, co wpłynęło na dzisiejszy kształt maiden. Płyte cechuje odwaga- ze strony Steve'a generalnie. Na żadnej płycie bass nie brzmi tak głosno-podkład pod solówki w "fortunes of war" zagłusza całkowicie gitare rytmiczną, co mi sie podoba, ale nie na dłuższą mete. Takiego basu i takich gitar juz raczej nie usłyszymy. na amolad steve tez podkrecił bass, ale jak dla mnei jest jeszcze za cicho. Dave i Janick dali z siebie wszystko jezeli chodzi o solówki- Solo dave'a w "sign..." to prawdziwy majstersztyk !. Nicko moze nie powala, ale kawał roboty odwalił tutaj. "solo" na bębnach przed solówkami w "sign..." tego tez dawno nie było. Piszecie, ze Bruce byłby tu dobry. NIE. On nie nadał by temu albumowi takiego mrocznego klimatu, jaki wprowadził blaze.
A "unbeliever'a" bardzo lubie. wiekszosc ludzi zniechęca nieciekawy wstęp, ale potem refren, bass przed solówkami- daje kopa. Spokojnie daje mu 10/10. nic dodac nic ując.
A "unbeliever'a" bardzo lubie. wiekszosc ludzi zniechęca nieciekawy wstęp, ale potem refren, bass przed solówkami- daje kopa. Spokojnie daje mu 10/10. nic dodac nic ując.
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Zaprzeczasz sobiekpt_nemo pisze:Nie jest to najlepsza płyta w ich karierze, ale moja ulubiona
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Mnie on bardzo przypadł do gustu. Może wersja studyjne nie powala ale live to intro wypada wspaniale ! Ogólnie Blood jest jednym z najbardziej dopracowanych kawałków na X Factorze...cellman pisze:niektóre melodię brzmią kiczowato (wstęp na basie do Blood On The World's Hands bez ładu i składu
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Bo to świetny kawałekcellman pisze:nie rozumiem po co utwór Look For The Truth
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
X Factor,to przede wszystkim dwa pierwsze, znakomite utwory, potem już nie wszystko jest takie świetne, utwory bardzo dobre, przeplatają sie ze słabymi, takimi jak 2.am, Look for the Truth czy Man on the Edge ,dodany tu sie siłę, niepasujący do reszty.
Ale i tak ta płyta jest udana, zwłaszcza że jest pierwszą z nowym wokalistą, dużo z tej płyty jest na AMOLADZIE.
Ale i tak ta płyta jest udana, zwłaszcza że jest pierwszą z nowym wokalistą, dużo z tej płyty jest na AMOLADZIE.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
A według mnie wcale nie. Można mieć ulubioną płytę danego wykonawcy, a jednocześnie móc w miarę obiektywnie stwierdzić, że są lepsze. Podam przykład, żeby nie było - moim ulubionym albumem Helloween jest "The Dark Ride", a jednocześnie wiem, że najlepsze są "Keepery". Dlaczego ?? Bo były pierwsze, bo były czymś ważnym dla muzyki metalowej(zapoczątkowały nurt bardzo melodyjnej odmiany heavy metalu, potocznie, choć niesłusznie, zwanej power metalem), bo były płytami spójnymi stylistycznie i zawierały po prostu świetne kompozycje. Sam te płyty oczywiście bardzo lubię, bo jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym mówił o "Keeperach" jako najlepszych albumach Hello nienawidząc ich czy coś... a akurat tak jest, że to "The Dark Ride" najbardziej lubię, mimo, że trochę niespójny i odbiegający stylistycznie od innych albumów... tak ja to przynajmniej widzę, ale wydaje mi się, że naprawdę nie zawsze musi być tak - najlepsza(nie dla mnie, obiektywnie) =/= ulubiona...Filik10 pisze:Zaprzeczasz sobie
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
W sumie to tak, ale zawsze mógł dodać, "według opini większosci", sprawa byłaby klarowniejszaArtur pisze:A według mnie wcale nie. Można mieć ulubioną płytę danego wykonawcy, a jednocześnie móc w miarę obiektywnie stwierdzić, że są lepsze. Podam przykład, żeby nie było - moim ulubionym albumem Helloween jest "The Dark Ride", a jednocześnie wiem, że najlepsze są "Keepery". Dlaczego ?? Bo były pierwsze, bo były czymś ważnym dla muzyki metalowej(zapoczątkowały nurt bardzo melodyjnej odmiany heavy metalu, potocznie, choć niesłusznie, zwanej power metalem), bo były płytami spójnymi stylistycznie i zawierały po prostu świetne kompozycje. Sam te płyty oczywiście bardzo lubię, bo jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym mówił o "Keeperach" jako najlepszych albumach Hello nienawidząc ich czy coś... a akurat tak jest, że to "The Dark Ride" najbardziej lubię, mimo, że trochę niespójny i odbiegający stylistycznie od innych albumów... tak ja to przynajmniej widzę, ale wydaje mi się, że naprawdę nie zawsze musi być tak - najlepsza(nie dla mnie, obiektywnie) =/= ulubiona...Filik10 pisze:Zaprzeczasz sobie


