Iron Maiden kona...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: iEvE »

Nomad, o dziwo ;), zgadzam się w zasadzie prawie ze wszystkim co napisałeś. Ale nie jednym. Nie możesz oczekiwać, że tak popularna gwiazda, jaką stał się Maiden poprzestanie na małych koncertach. Na ich muzykę jest popyt. Ciekawe jakbyś kwiczał, gdybyś na tą "chybioną" Twoim zdaniem trasę - Early Days - nie zdążył kupić biletu. To że klimat jest inny, to, po raz któryś to przeczytasz, - lata 80 juz sie skończyły, teraz jest inna mentalność. No, a tak ogólnie to masz rację.

Inni chyba czepiają się dla zasady, bo Ty jesteś Nomad i to co Ty musi być od razu głupie :roll:. No ale tak bywa w różnych społecznościach.

Moim zdaniem powinni jeszcze walnąć trasę Golden Years, nie żeby słuchać jej na bootlegach, bo to bedzie asłuchalne obawiam się, ale żeby posłuchać utworów na żywo i się pobawić, bo wiadomo, że jak się jest na koncercie, to się aż takiej uwagi nie zwaraca. Chyba że by skaszanili aż tak.

I dziwi mmnie to, że Dickinson nie radzi se ze świeżo napisanymi utworami. To jest w ogóle nielogiczne. Sam AMOLAD gdyby nie metka Maiden raczej nie zyskał by sławy. To jest muzyka dla fanów jeśli już, ale raczej nie nowicjuszy.
Marx
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 128
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 11:28 am

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Marx »

Heheheeh znam ludzi co twierdzą że to co maiden teraz propaguje, co gra i wydaje to jest właśnie TO. I nie mowa tutaj o ludziskach co słyszeli Brave New World i młodsze. Ale o tych co wolą te nową nutkę.

To tak jak z Matallicą, starzy "fani" na niej psy wieszają, młodzi ubóstwiają. I tak dalej i tak dalej.

Więc jak widzę temat o podobnej nazwie, to już jest dla mnie dno i metr mułu nie ważne czy napisze go Nomad czy Clansman czy Charlott.
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Dziku »

Nomad, napisales swoja mysl bardzo ladnie i szanuje Twoj poglad, co innego ze sie z nim nie zgadzam, moze dlatego ze jestem mlody starzem jesli o IM chodzi (3 lata). Wnerwia mnie natomiast czytanie czegos po raz enty... jednak rozumiem ze chcesz trafic do nowych forumowiczow albo dac upust swojej agresji :D
Brand
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 1703
Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
Skąd: Łańcut / Kraków

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Brand »

Nomad pisze:No i nadchodzi płyta AMOLAD która całkiem już pogrąza legende zespołu..to jest pogrzeb heavy-metalu, rutyna, brak energii, powielanie starych patentów, w nowym niby-progresywnym sosie, poprostu stypa, smęty, brak jakiejś finezji...no i jeszcze trasa,po której widac że będzie drugim ARLDO Tour,tyle ze z dużo,dużo gorszym reperturarem..o secie i o miejscach koncertów nawet nic nie pisze bo poprostu musiałbym użyć bardzo wulgarnych słow.
Heh, to Twoja recenzja - Twój gust.
Energia zespołu to fani - a tych Maideni mają jeszcze duuzo ;)

Nomad pisze:Nie wiem czy Ironi chcą jeszcze grać ,ile lat? ale może lepiej by było by pojawiły sie cover-bandy które będą na całym świecie grać stare dobre utwory Iron Maiden i jestem pewien by bardziej przypominały stare dobre Iron Maiden niż obecne wcielenie zespołu.
IMO to najgorsze wyjscie z mozliwych... Maideni to tylko ludzie, nie beda grali wiecznie tego samego.


BTW. Ironi sobie poradzą, tu forum zdycha...
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: zygfryd »

EvE pisze:

I dziwi mmnie to, że Dickinson nie radzi se ze świeżo napisanymi utworami. To jest w ogóle nielogiczne.
Mhm, z Derisem podoban sytuacja jest właściwie co płytę ;>.
Ciekaw jestem ilu z tych krytykantów przeczytało tekst w całości.



I wejdę na głębokie wody, co mi tam. I tak chciałem bana.

Kratos-Sratos pisze:Po cholere zakładać kolejny temat? Przecież to wszystko pisałeś już w innych tematach po kilkanaście razy A z Twoją teorią kompletnie się nie zgadzam. Głupoty jak dla mnie.
Rozwiń - z czym się nie zgadzasz i dlaczego. I dlaczego Twoje objawione prawdy są prawdziwsze i jedyne słuszne.

Szczur pisze:Biadolisz o tym od kiedy pojawiło sie AMOLAD- skończ. Zauważ że nie wszysscy tak uważają :/
A od czego jest forum? Zauważ, ze nie wszyscy uważają, że AMOLAD to genialna płyta 10/10. A jednak o tym mówią. Też mam to wytykać?

Dziku pisze:Wnerwia mnie natomiast czytanie czegos po raz enty... jednak rozumiem ze chcesz trafic do nowych forumowiczow albo dac upust swojej agresji
Skoro wnerwia Cię czytanie czegoś po raz enty, to czemu mówisz to tylko tutaj, a nie we wszystkich tematach, także tych, w któych zachwala się coś? Bądźmy konsekwentni. Tym bardziej, że Rycerz podał tu całkiem rozsądne argumenty, nie ograniczając się do głupkowatego bełkotu widzianego u tych prawdziwych fanów.
Zygmunt pisze:Ale biadolisz chłopie. Żal mi cię. Przecież, to że na najnowszej trasie grają cały AMOLAD świadczy o tym, że nie zamierzają odcinać kuponów od swojej sławy. Robią to co robią i myślę, że robią to szczerze.
Myślę, że kiedy w grę wchodzą ciężkie pieniądze, to szczerość nie ma za wiele do gadania.
Jednym się to podoba, a innym nie. Ty należysz do tej drugiej grupy i przykro mi bardzo.
Właśnie widzę jak Ci przykro :lol: . Uwielbiam takie zwroty wypowiadane z zawiścią.
Ostatnio zmieniony pn paź 09, 2006 8:35 pm przez zygfryd, łącznie zmieniany 2 razy.
Szczurza Pomoc
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
Skąd: z Sierpca. Logiczne

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Szczurza Pomoc »

Nie rozumiem czepiania się DVD. Pewnie powinni trzymać się ciągle zwyczajnych kaset, bo w latach `80-tych nawet CD nie było. A tak zdzierają bezczelnie kasę od ludzi, którzy chcą kupić DVD. Skandal.

Dla Ciebie BNW to światło nadziei, moim zdaniem jedna z najlepszych płyt.

Bez sensu byłoby targanie i użeranie się z Di`Anno na koncertach. Zwłaszcza że nie mógłby zagrać Clive. On nie jest częścią historii zespołu? Pewnie że Ironi mogliby grać w małych, zadymionych klubach i udawać zespół, który gra w takich klubach bo ten idealnie nadaje się dla liczby osób, które przyjdą na koncert. Ale po co, skoro chce ich słuchać o wiele więcej ludzi?
To se ne vrati, jak mawiali starożytni Czesi.
I've lived in filth I've lived in sin And I still smell cleaner than the shit you're in
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Mr.Hankey »

zygfryd pisze:Kratos-Sratos
Dziecinne i żałosne :roll: Możesz tak mówić na swoją matkę.
zygfryd pisze:dlaczego Twoje objawione prawdy są prawdziwsze i jedyne słuszne
Jak byś czytał uważnie to doszedł byś do tego, że nikomu niczego nie nakazuje. Nigzie nie napisałem, że tylko moje przekonania są słuszne. Zwłaszcza, że po każdym zdaniu piszę "moim zdaniem" etc. więc raczej nikomu nic nie nakazuje. Poprostu nie zgadzam się z Nomadem i tyle. Denerwuje mnie, że wszyscy na forum już dobrze znają jego poglądy bo gada o tym już od ukazania płyty, więc nie widze sensu zakładania kolejnego nic nie wnoszącego tematu.
Awatar użytkownika
zygfryd
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 714
Rejestracja: wt mar 01, 2005 7:41 pm
Skąd:

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: zygfryd »

Kratos pisze:
Jak byś czytał uważnie to doszedł byś do tego, że nikomu niczego nie nakazuje. Nigzie nie napisałem, że tylko moje przekonania są słuszne. Zwłaszcza, że po każdym zdaniu piszę "moim zdaniem" etc. więc raczej nikomu nic nie nakazuje.
Ale, że to są głupoty, to zdołałeś powiedzieć. W tym momencie to nie jest subiektywne spojrzenie.
Odbijamy. Moim zdaniem jesteś pawianem. To tylko moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać. I nawet nie próbuj zaprzeczać, bo nigdzie nie mówię, że nim jesteś.
Denerwujące?
Poprostu nie zgadzam się z Nomadem i tyle. Denerwuje mnie, że wszyscy na forum już dobrze znają jego poglądy bo gada o tym już od ukazania płyty, więc nie widze sensu zakładania kolejnego nic nie wnoszącego tematu.
A nie denerwuje cię to, że te same osoby wciąż chwalą płytę/setlistę? Dlaczego skrytykować można raz (a najlepiej wcale, bo jak się nie podoba, to nie słuchaj), a chwalić do urzygania, jak to Ewa rzekła?
I co wnoszą wg Ciebie tematy z Ankiet? Tym sposobem zamknijmy całe forum.

I ponownie prosze o rozwinięcie myśli - z czym się nie zgadzasz i dlaczego. Nomad rozpisał stronę A4, a Tyś to obsmarował kupskiem jednym zdaniem. Konkrety!
Szczurza Pomoc
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 72
Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
Skąd: z Sierpca. Logiczne

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Szczurza Pomoc »

zygfryd pisze:Moim zdaniem jesteś pawianem.
Udowodnij że ma czerwony tyłek, psi pysk i ogon:).
I've lived in filth I've lived in sin And I still smell cleaner than the shit you're in
Awatar użytkownika
jesper
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1313
Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: jesper »

... co się czepiacie Nomada :?: - zaprezentowal on tutaj najnowszy rozdział swojej ksiązki o IRON MAIDEN w którym pisze o osobistych przemyśleniach na ten temat filozoficzne stwierdzając: Iron Maiden już się nawet nie kończy, czy Iron Maiden kona :?: "Być albo nie być" – oto jest pytanie” czyli rozważania Nomada na ten temat, na przykładzie lektury dramatu Williama Szekspira i obecnej sytuacji zespołu IRON MAIDEN 8) :lol: :wink:
Awatar użytkownika
Dziku
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 7:24 pm
Skąd: Żyrardów

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Dziku »

zygfryd pisze:Skoro wnerwia Cię czytanie czegoś po raz enty, to czemu mówisz to tylko tutaj, a nie we wszystkich tematach, także tych, w któych zachwala się coś?
Bo to mnie nie wnerwia :) poza tym juz nie raz pisalem na ten temat
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: wojteq »

Szanuję to co napisał Nomad, z wieloma rzeczami w jego poglądzie się zgodzę, lecz nie ze wszystkim. Pomijam wogle trasę AMOLAD bo dopiero się zaczęła, a słyszałem z niej może jakies 5 minut materiału i chyba nie powinno się jej oceniac póki co, lecz faktycznie Bruce ma swoje lata, nie daje rady już (co innego, że gra cały czas utwory ze swoich najlepszych lat i nowe utwory też czasem musi wysoko śpiewać, chyba gdyby zaczął spiewać niżej na pewno lepiej by to wszystko wychodziło). Nie zgodzę się jednak, że Maiden kona... Maiden dostosowuje się do dzisiejszych czasów, które są inne niż lata 80. Poza tym musimy pamiętać, że muzycy mają swoje rodziny i dzieci i nic dziwnego, że to rodzina jest dla nich najważniejsza, a nie fani. A opinie dot. nowej płyty to już rzecz gustu i akurat ja nie zgadzam się, że AMOLAD jest złą płytą, wręcz uważam najlepszą/najrówniejszą od FOTD albo nawet SSOASS. :D

Oto słowo Wojciecha :rocx
Stranger
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 346
Rejestracja: pn maja 26, 2003 6:43 pm
Skąd: Piaseczno

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Stranger »

Maiden na pewno sie zmienia i nie jest takie same jak chociazby 5 lat temu. Z jednymi rzeczami jest lepiej, z innymi gorzej, ale nie rozumiem takiego najezdzania na wszystko po trochu. Nie od dzis wiadomo ze Maiden ze wzgledu na swoja skale nie jest tylko zespolem, ale takze pewnego rodzaju instytucja. Zespol moze sie rozpasc, a nadal beda wydawane jakies wydawnictwa i wiele osob bedzie zarabiac. Jesli objawem umierania ma byc to ze wychodza regularnie plyty koncertowe badz historyczne DVD, to dla mnie moga umierac do czasu az nikt nie bedzie mnie zmuszac do kupna tego rodzaju rzeczy. Czasy sie zmieniaja i o ile w latach 80-tych wydawanie co chwila koncertowego krazka nie bylo normalne, to obecnie robi to zdecydowana wiekszosc zespolow.

Co do samej formy muzykow, to mialem okazje ogladac ich na kazdej trasie od 2000 roku i niemal kazdy kolejny koncert byl lepszy od poprzedniego. Wyjatek stanowil Chorzow, natomiast koncerty z tras takich jak give me ed czy dance of death uwazam za swietne. Nie wiem jak bedzie w tym roku. Bootleg z pierwszego koncertu troche ostudzil moj entuzjazm. 5 zaprogramowanych muzykow i jeden niedomajagacy Bruce. Pozostaje wierzyc ze to tylko na poczatku trasy i gdy zespol poczuje sie pewniej na scenie to rozwinie bardziej skrzydla.
Can The End Be At Hand?
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Mr.Hankey »

zygfryd pisze:Ale, że to są głupoty, to zdołałeś powiedzieć
Wyraźiłem tylko swoje odmienne zdanie i nie widzę w tym nic złego. Dla mnie to głupoty z którymi się absolutnie nie zgadzam.
zygfryd pisze:Moim zdaniem jesteś pawianem
Masz do takiego myślenia najświętsze prawo, tylko robisz z siebie pajaca w tym momencie. Szkoda mi Ciebie. Obrzucasz błotem osoby o innym punkcie widzenia, ale jeśli Ci to w czymś pomaga to proszę bardzo. Rób tak dalej a na pewno dobrze na tym wyjdziesz.

Nowa płyta jest dla mnie bardzo dobra i absolutnie nie uważam, że Maiden się kończy.Co do setu, to uważam, że postąpili bardzo odważnie i mam nadzieję, że się to sprawdzi a Nomad już wie ta trasa to "będzie jakiś koszmar". Nie można wyciągać wniosków po jednym koncercie. Zwłaszcza, że w Bostonie wypadli o niebo lepiej. Muszą się rozgrzać i mam nadzieję, że doprowadzą wszystko do perfekcji. Z resztą wpadki zdażały się i w latach 80' nawet podczas tak zachwalanej przez Nomada, "perfekcyjnej" trasy SIT. Jest przecież nagranie (nie wiem skąd) na którym Dick jest chory i wyje niemiłosiernie a i tak grają jak gyby nigdy nic. Może powinni przełożyć koncert a nie grać na odwal. Takich przypadków było zapewne więcej.
Osobiście, chyba wolę nowe Maiden (od czasu powrotu Bruca) niż te z lat 80' i mam nadzieję, że zespół będzie podązął scieżką jaką wyznaczył sobie na trzech ostatnich albumach, przez jeszcze co najmniej drugie tyle.
Pozdrawiam wszystkich niezależnie czy mają zdanie podobne do mojego czy nie i zastrzegam, że jest to tylko moja prywatna opinia i nikomu nie nakazuje myśleć podobnie. To na wypadek aby typki pokroju Zygfryda nie pisały bzdur, że nażucam swoją opinię innym.
Beltrametix
-#Invader
-#Invader
Posty: 196
Rejestracja: pn sie 28, 2006 9:44 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Beltrametix »

Nomad ma w jednym rację-IM na pewno nie gra klasycznego heavy metalu, i to już w zasadzie od "Powerslave". Do odejścia Bruce'a była to jeszcze muzyka zbliżona gatunkowo, a potem nastąpiły zmiany. IMO stało się bardzo dobrze, bo nie wyobrażam sobie 10 płyt utrzymanych w stylistyce "Numbera" czy "Powerslave" :D Jeżeli jednak ktoś widzi Iron Maiden jako zespół tylko heavy metalowy, to ta kapela nie kona tylko już nie żyje. Ja cenię zespół taki jaki jest i "AMOLAD" bardzo mi się podoba, nie nudzi mnie i płynie mi szybciej niż podobnie długi "Awake" Dreamów :)

Natomiast rozumiem, że jeśli dla kogoś HM to coś w stylu "Defenders" lub "Screaming" Priest, to z pewnością będzie rozczarowany ostatnią dekadą w wykonaniu Maiden. Równocześnie nie dziwię się też, że zespół nadal jest popularny, jak i temu że muzycy są zachwyceni nową płytą.
99% userów tego forum nie ma nawet 40 lat i nie zrozumie punktu widzenia 50-latków z Maiden. Ja go rozumiem, bo często muzyki słucha ze mną mój tata, który jest mniej więcej rówieśnikiem muzyków tej kapeli i on uważa "Dance of Death" za rewelacyjną płytę ,a kawałki takie jak "Journeyman" czy tytułowy za najlepsze dokonania zespołu. Podobnie wg niego "Man of Sorrows" to najlepszy utwór Bruce'a , a większość osób ma jednak innego faworyta. Dlatego gdy Harris mówi, że uwielbia nowy album, wierzę mu. Po prostu ludziom w tym wieku bardziej podoba się taki Benek, który jest rozwleczony i spokojny niż np. "Cult" Slayera :wink: I wierzę, że zachwyty nad nową płytą (którą b. lubię osobiście), to nie był tylko medialny bełkot.

Można powiedzieć, że Iron Maiden się starzeje. Widać, że zespół nagrywa coraz więcej utworów mało dynamicznych, melancholijnych , które słuchaczom młodzszym o ponad 20-30 lat od autorów wydają się zwyczajnie nudne :)

Dobrze przynajmniej, że IM nie nagrali nic w stylu Load czy St. Anger :lol: I mam nadzieję, że nie nagrają nigdy. Za to płyta w stylu debiutu mogłaby być ciekawa :)
freeforce
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 558
Rejestracja: sob mar 25, 2006 10:07 pm
Skąd: Lublin

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: freeforce »

Jakoś mnie Nomad nie przekonałeś ;) Jak dla mnie to jak to już ktoś w innym temacie napisał, że Iron Maiden dojrzało i ich trasy będą coraz trudniejsze do zrozumienia. Oni teraz właśnie weszli w taki okres że muszą się podzielić swoimi spostrzeżeniami i z tegoż powodu taka setlista. A Iron Maiden nie kona ... oni sią rodzą na nowo ... bardziej dojrzali niż (zaraz sobie nagrabię) banda pajaców jakimi byli wcześniej ... tzn. że ich kawałki teraz są bardziej przemyślane pod względem merytorycznym. To jest moje zdanie. Nie mam nic do Maiden wcześniej ale ja uwielbiam takie epiki z przesłaniem niejednoznacznym.

howgh!!
Joker
-#Invader
-#Invader
Posty: 181
Rejestracja: czw wrz 07, 2006 10:37 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Joker »

Nomad. Kiedyś bardzo Cię tępiłem. Troszkę teraz żałuję, bo całkiem głupi nie jesteś, może bardziej naiwny a poczciwy z pewnością. Chyba przesadzałem z tym dokuczaniem Ci. Przepraszam.
W pełni zgadzam się z Twoją opinią na temat tego, że wszystko co dobre kiedyś się kończy. Tak i skończyło się Iron Maiden w dawnej, doskonałej postaci a obecna jest po prostu inna której podziwiać i akceptować nie chcę. Niestety gdyby Iron Maiden zmieniło tylko koncepcję to byłoby to pół biedy. Niestety panowie się starzeją i nie do końca panują nad wydarzeniami. Dickinsonowi zdziadział głos i jeszcze kilka lat a upodobni się wokalnie do Ozziego. Dave i Nicko ledwie zipią. Janick wygląda jakby już kupę ze znudzenia robił i stracił radość grania. Harris rozmyśla jaką by tu jeszcze kompilację wydać i tylko Adrian Smith niczym stary, samotny marynarz pilotuje ten statek. Chyba do ostatniego portu.
Ostatnio zmieniony pn paź 09, 2006 9:42 pm przez Joker, łącznie zmieniany 1 raz.
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Żabka »

Beltrametix pisze:IM na pewno nie gra klasycznego heavy metalu
spytam z ciekawości - jak można nazwać to co grają teraz? Zwłaszcza mnie interesuje BNW i AMoLaD

Beltrametix pisze:Widać, że zespół nagrywa coraz więcej utworów mało dynamicznych, melancholijnych , które słuchaczom młodzszym o ponad 20-30 lat od autorów wydają się zwyczajnie nudne
Niektórym napewno, dla mnie nie są nudne w żadnym wypadku, uwielbiam melancholijne, spokojne ballady, oczywiście przeplatane czymś żywszym :)
Beltrametix
-#Invader
-#Invader
Posty: 196
Rejestracja: pn sie 28, 2006 9:44 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Beltrametix »

Iron maidenka pisze:spytam z ciekawości - jak można nazwać to co grają teraz? Zwłaszcza mnie interesuje BNW i AMoLaD
Nie wiem :) Ogólnie wszelkie takie szufladki są bardzo umowne i np. sklepy internetowe wystawiają IM jako pop :lol:
Najlepiej nazwać to po prostu rockiem/metalem, tak zawsze się trafi :D
Żabka
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Żabka »

Beltrametix pisze:
Iron maidenka pisze:spytam z ciekawości - jak można nazwać to co grają teraz? Zwłaszcza mnie interesuje BNW i AMoLaD
Nie wiem :) Ogólnie wszelkie takie szufladki są bardzo umowne i np. sklepy internetowe wystawiają IM jako pop :lol:
Najlepiej nazwać to po prostu rockiem/metalem, tak zawsze się trafi :D
No tak a czasami jako metal, faktycznie najlepiej coś pomiędzy :)
ODPOWIEDZ