DIO
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: DIO
Właśnie dlatego projekt ma się nazywać Heaven And Hell.
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: DIO
tez tego sie boje...ale licze przynajmniej na Prage!
Re: DIO
Dijoł, Dijoł…. O kurde, ale mnie wzięło ostatnio 
3 płytki BS z jego udziałem, to po prostu geniusz, nie potrafię wskazać najlepszej, ostatnio wygrywa Mob Rules ale to pewnie dlatego, że (wstyd się przyznać
) dopiero teraz ją poznałem. Koncertówka również rządzi, Ozzy niech się schowa ze swoimi wykonaniami Sabbathowych kawałków :twised: 
Oprócz Holy Divera, którego już znałem i BS słucham ostatnio namiętnie Last In Line Interno The Last Live, Rising i zaczynam Dream Evil, ale najmniej mnie rusza jak dotąd
Last In Line- płyta rządzi :shoked:
a kawałek tytułowy to… no aż nie wiem jak to wyrazić, ale dawno mnie nic tak nie poruszyło….
Podziw do tego kawałka rośnie z każdym kolejnym przesłuchaniem- jak na razie objął prowadzenie nawet nad sabatowymi hiciorami 
zajebiście zaśpiewane jest „…never never come home” szczególnie to „home”, na którym tak jakby załamuje się Dio głos (prawie jak Barlow
) ginie to na „inferno”, ale i tak, ten kawałek wypada świetnie na koncercie, szczególnie to przedłużone never never never mi się podoba
Ale koncertówce przydałaby się druga gitara, no i wywaliłbym na zbity pysk drum solo, gitar solo zresztą też, nuda jak cholera. Szkoda, że nie grali niczego z Dehumanizera. Średnio wypada „Stay Up And shout” ten głowny riff się kupy dupy nie trzyma. Ale ogólnie cały koncert zajebisty 
Chyba poznam w najbliższym czasie „Strange Highways”, bo strasznie mi się podoba Jesus Mary & The Holy Ghost
Pod wpływem recenzji Matka ściągnąłem kiedyś Rainbow- Raising a teraz zacząłem słuchać.
Po prosu cudo. I wcale nie jest tak, jak Maek wymyślił- że liczą się tylko dwa końcowe kawałki :closed Cała płyta jest genialna, np. ostatnio szaleję przy Starstruck
Ale zdecydowanie najlepszym kawałkiem jest Staregazer- odlot totalny
Natomiast nie bardzo rozumiem zachwyty nad ostatnim kawałkiem płyty... dla mnie najgorszy
głównie przez ten syntezator (czy co to za badziew) wchodzący w 2 minucie. No i solówki długie do porzygania
Króciutka ta płyta, tylko 33 minuty, no ale może dzięki temu tak mi się podoba- krótko ale konkretnie
Jakie płytki Rainbow następnie?:>
Ogólnie mówiąc, Dio ostatnio mną zawładnął (zajmuje aktualnie 3 miejsce wśród moich ulubionych wokalistów
) i chyba szybko mi nie przejdzie, choć to w sumie różnie bywa, już nie raz niektóre moje manie ucinały się zbyt nagle
Ale tu chyba tak nie będzie.
3 płytki BS z jego udziałem, to po prostu geniusz, nie potrafię wskazać najlepszej, ostatnio wygrywa Mob Rules ale to pewnie dlatego, że (wstyd się przyznać
Oprócz Holy Divera, którego już znałem i BS słucham ostatnio namiętnie Last In Line Interno The Last Live, Rising i zaczynam Dream Evil, ale najmniej mnie rusza jak dotąd
Last In Line- płyta rządzi :shoked:
zajebiście zaśpiewane jest „…never never come home” szczególnie to „home”, na którym tak jakby załamuje się Dio głos (prawie jak Barlow
Chyba poznam w najbliższym czasie „Strange Highways”, bo strasznie mi się podoba Jesus Mary & The Holy Ghost
Pod wpływem recenzji Matka ściągnąłem kiedyś Rainbow- Raising a teraz zacząłem słuchać.
Ogólnie mówiąc, Dio ostatnio mną zawładnął (zajmuje aktualnie 3 miejsce wśród moich ulubionych wokalistów
Re: DIO
IMO świetny album, wogole te pierwsze 4 są super (jak juz wszyscy mowilisyzygy pisze:zaczynam Dream Evil, ale najmniej mnie rusza jak dotąd
no ten kawalek jest super, kilka nastepnych tez, ale w sumie trochę się zawiodłem na tej płycie...osttanio slucham Killing the dragon, tą przesluchaj bo SH moze Cię lekko zniechęcićsyzygy pisze:Chyba poznam w najbliższym czasie „Strange Highways”, bo strasznie mi się podoba Jesus Mary & The Holy Ghost
Re: DIO
tak ma być
ale sacred heart to średnia płyta
najlepsze są oczywiśćie rainbow, wszystkie z Dio. i tym się zainteresuj w pierwszej kolejności
last in line już znasz, holy divera pewnie też czyli to co najlepsze z dio solo
strange highways sobie daruj lepiej. oprócz Jesusa i spółki nic tam fajnego nie ma. już lepsze Angry Machines które naprawde można polubić
dream evil mówisz że Cię nie rusza... czyli Sacred Heart też nie powinno
polecam też Lock Up The Wolves, trochę inna jest niż wszystkie ale powinna się Tobie spodobać, tak myślę
no i zostały jeszcze trzy ostatnie. Magica która dla jednych jest beznadziejna, dla innych genialna. ja należę do tych drugich
Killing the dragon to niby powrót to korzeni ale nie do końca. fajnie się jej słucha jak się człowiek przekona. ale przkonać sięniestety ciężko. no i zostaje Master Of The Moon. to napewno powrót do starego grania, ale niezbyt udany. płyta jest dobra ale nic więcej.
Re: DIO
słyszałem już raz, no i po pierwszym razie robi dobre wrażenie.Matek pisze:strange highways sobie daruj lepiej. oprócz Jesusa i spółki nic tam fajnego nie ma
najmniej z tych płyt z dio które znam.... ale i tak myślę, że mi się spodoba w końcu, może nie tak jak last in line, ale odpychać mnie nie odpycha, pierwszy kawałek już mi się podobaMatek pisze:dream evil mówisz że Cię nie rusza
a na której głos Dio dziwnie brzmi? bo coś takiego kiedyś powidział Zelazny
Re: DIO
<3Wrath pisze:posluchaj koniecznie Sacred Heart :]
Matek pisze:uż lepsze Angry Machines które naprawde można polubić Wink
Ja absolutnie te odradzam jak i samo Strange Highways też. Dla mnie ta trójka jest strasznaMatek pisze:polecam też Lock Up The Wolves,
Polecam zawsze i wszędzie Sacred Heart, razem z HD to moja ulubiona
No i z tych późniejszych to MAgica, MAster i Killing, wiadomo
Re: DIO
a co jest takiego genialnego na Sacred heart? dla mnie ta płyta nie ma w sobie żadnej iskry, mocy, etc. ciotowata jest jakaś :laugh
no najgosza jest chyba, wcale nie poweidziałem inaczej. ale lock up the wolves jest dziwne i warto poznać bo naprawde może się spodobaćEvE pisze:Ja absolutnie te odradzam jak i samo Strange Highways też. Dla mnie ta trójka jest straszna
Re: DIO
stary, ja rok temu w Stodole wymiękłam. Prawie jak winosyzygy pisze:Dio obecnie też daje radę na koncercie? :>
Re: DIO
Coraz więcej ludzi odkrywa Dio, Rainbow...i bardzo dobrze, bo to elegancka muzyka jest , grana z klasą, tak poprostu sie grało w latach '70 i na początku '80, żadnych tam wyścigów kto szybciej , żadnej podwójnej stopki, taniej popisówy technicznej, oszczędne wspaniałe granie .
Z tego czerpało Iron Maiden, Saxon ,nie napiszę Judas Priest, bo ten zespół grał już wcześniej i raczej inspirował sie jeszcze wcześniejszą muzyką.
Mnie zawsze ciągneło do staroci i mało jest nowszych kapel od Iron Maiden ,które słucham, dlatego cięzko mi powiedzieć o Ironach ,że to dziadki,z tego też względu nie usprawiedliwiam ich ze względu na wiek.
Z tego czerpało Iron Maiden, Saxon ,nie napiszę Judas Priest, bo ten zespół grał już wcześniej i raczej inspirował sie jeszcze wcześniejszą muzyką.
Mnie zawsze ciągneło do staroci i mało jest nowszych kapel od Iron Maiden ,które słucham, dlatego cięzko mi powiedzieć o Ironach ,że to dziadki,z tego też względu nie usprawiedliwiam ich ze względu na wiek.

