A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dla mnie AMOLAD to najlepsza płyta Maiden, minimalnie przed BNW.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Ja bym ją może wystawił do kategorii " Płyta ostatnich 6 miesięcy
" Na płytę miesiąca to jednak trochę jest za dobra
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
a ja bym powiedzial, ze to plyta roku 
-
Beltrametix
- -#Invader

- Posty: 196
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 9:44 pm
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Płyta stulecia to już przegięcie
Bardzo lubię ten album i aktualnie stawiam go za SSOASS BNW SIT i POM, ale bez przesady. Płytą stulecia to może być taki "In Rock", a nie AMOLAD
Bardzo lubię ten album i aktualnie stawiam go za SSOASS BNW SIT i POM, ale bez przesady. Płytą stulecia to może być taki "In Rock", a nie AMOLAD
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Od początku wydania AMOLAD byłem zdecydowanie entuzjastą tego albumu. Po początkowym zauroczeniu i opadnięciu emocji, przyszedł w końcu czas na zdrowe myślenie. Po głębszej analizie płyta znacznie straciła w moich oczach. To znaczy nadal uważałem ją za dobrą, jednak zdecydowanie nie wybitną.
Dziś po dłuższej przerwie w słuchaniu tego albumu i wysłuchaniu jego zawartości na żywo stwierdzam, że to mój Top 5 Ironów. 7 świetnych numerów, 2 dobre i tylko jeden słaby (choć wielu i tak się podoba) daje moim zdaniem bardzo wysoką notę, do tego jeszcze wszystkie kawałki brzmią świetnie na żywo.
Każdy dzwięk na tej płycie sprawia wrażenie dokładnie przemyślane. Album jest też bardzo zwięzły. Jedyne co na AMOLAD nie spełnia Maidenowych standardów to moim zdaniem nienajlepsze sola, choć niektóre i tak są znakomite,jak choćby te w Kolorkach, Beńku czy Legacy.Jednak jak na klasę tych gitarzytów, to chyba trochę za mało. To, że struktura utworów jest do siębie podobna, mi osobiście w cale nieprzeszkadza. Patrząc z tego punktu widzenia to można powiedzieć, że wsztstkie kawałki Maiden są do siebie podobne, gdyż budowane są w myśl zasady: zwrotka, refren, zwrotka, refren, sola, refren.
Mnie AMOLAD bardzo się podoba, zarówno od strony muzycznej, jak i tekstowej. W głosie Dickinsona, też nie mogę dosłuchać się jakiś nieprawidłowości, co więcej uważam, że taki np. Longest Day czy FTGGOG zaśpiewane zostały po mistrzowsku. Do pozostałych muzyków (nie licząc niektórych solówek) też nie mam zastrzeżeń, a Nicko moim zdaniem nagrał jedną z najlepszych partii perkusji w Maiden. Płyta bardzo równa z utworami, które moim zdaniem za kilka lat będą wymieniane jednym tchem z największtmi dokonaniami Maiden (Kolorki, FTGGOG).
Jak dla mnie 8,5/10, lub jak kto woli 5/6.
Dziś po dłuższej przerwie w słuchaniu tego albumu i wysłuchaniu jego zawartości na żywo stwierdzam, że to mój Top 5 Ironów. 7 świetnych numerów, 2 dobre i tylko jeden słaby (choć wielu i tak się podoba) daje moim zdaniem bardzo wysoką notę, do tego jeszcze wszystkie kawałki brzmią świetnie na żywo.
Każdy dzwięk na tej płycie sprawia wrażenie dokładnie przemyślane. Album jest też bardzo zwięzły. Jedyne co na AMOLAD nie spełnia Maidenowych standardów to moim zdaniem nienajlepsze sola, choć niektóre i tak są znakomite,jak choćby te w Kolorkach, Beńku czy Legacy.Jednak jak na klasę tych gitarzytów, to chyba trochę za mało. To, że struktura utworów jest do siębie podobna, mi osobiście w cale nieprzeszkadza. Patrząc z tego punktu widzenia to można powiedzieć, że wsztstkie kawałki Maiden są do siebie podobne, gdyż budowane są w myśl zasady: zwrotka, refren, zwrotka, refren, sola, refren.
Mnie AMOLAD bardzo się podoba, zarówno od strony muzycznej, jak i tekstowej. W głosie Dickinsona, też nie mogę dosłuchać się jakiś nieprawidłowości, co więcej uważam, że taki np. Longest Day czy FTGGOG zaśpiewane zostały po mistrzowsku. Do pozostałych muzyków (nie licząc niektórych solówek) też nie mam zastrzeżeń, a Nicko moim zdaniem nagrał jedną z najlepszych partii perkusji w Maiden. Płyta bardzo równa z utworami, które moim zdaniem za kilka lat będą wymieniane jednym tchem z największtmi dokonaniami Maiden (Kolorki, FTGGOG).
Jak dla mnie 8,5/10, lub jak kto woli 5/6.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
skoro 8,5 to nie jest wybitna płyta, to od jakiej oceny uważasz płyty za wybitne? daj jakiś przykład, bo chciałbym poznać kontekst.
aha, nie czepiam się, jestem miły
aha, nie czepiam się, jestem miły
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
8,5 to dla mnie zdecydowanie nie jest płyta wybitna. Wybitna to taka,której z czystym sumieniem wystawiłbym 10. Album w którym nie zmieniłbym ani jednego dzwięku. Maideni w moim przekonaniu nagrali dwa takie albumy. Seventh Son Of A Seventh Son i Brave New World. Do tego duetu niewele zabrakło jeszcze Piece Of Mind i Somewhere In Time. Jednak na tych krążkach są moim zdaniem utwory, które zdecydowanie odstają od najlepszych.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dla mnie Seventh Son i Number. Piece of Mind i Somewhere na miejscach 3-4 z malutką stratą.Kratos pisze:Seventh Son Of A Seventh Son i Brave New World.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
a dla mnie maiden nagrali tylko jedną słabszą płytę od seventh sona- amolad.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
a dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia-amolad.Matek pisze:a dla mnie maiden nagrali tylko jedną słabszą płytę od seventh sona- amolad.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
A dla mnie słońce świeci...
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
jeden lubi pomarańcze inny jak mu stopy smierdzą
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dla mie też... Killers.Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
-
Deleted User 1499
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
EEE raczej Fear Of The Dark.Kratos pisze:Dla mie też... Killers.Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
nienienie... Kratos ma racjesekcjazwlok pisze:Kratos napisał:
Nomad napisał:
dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Dla mie też... Killers.
EEE raczej Fear Of The Dark.
już nie mam tu najwięcej postów

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
nikt nie ma racje wszyscy blefuja bo jesli ktoras plyta maiden moze byc słaba to tylko No Prayer
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
ja tam mam swoje zdanie i FOTD jest gorszy od NPFTD
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
dokładnie, jeszcze niedawno dodałabym Virtuala ale jakoś się zaczynam do Blaze'a przyzwyczajać. Także imho jest tylko jedna słaba płyta Maiden.Kratos pisze:Dla mie też... Killers.Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Blaze lepiej śpiewał od Di'Anno imho i wprowadził troche innego klimatu co mnie się spodobało , jak 1 raz słucham IM to nawet nie wiedziałem jak gość się nazywa , takie już są początkiMaidenka pisze:niedawno dodałabym Virtuala ale jakoś się zaczynam do Blaze'a przyzwyczajać.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
no ja jednak wolę słuchać Paula, głos Blaze'a mnie denerwuje, on tak śpiewa jakby miał ryj pełen makaronu, ale zaczęłam te płyty doceniać pod względem muzycznym, już tam kij z jego głosem.Jack87 pisze:Blaze lepiej śpiewał od Di'Anno imho i wprowadził troche innego klimatu co mnie się spodobało ,

