Koncert był S P E K T A K U L A R N Y i wizualnie a już najbardziej to słyszalnie
A na płycie to było naprawdę gorąco. Znaczy nie tak że sie cala bawiła, u nas chyba nie ma takiej mentalności, ale pierwsze 10 rzędów, nie wliczająć w sumie rzędów przy barierce i pare za nimi to głowy podskakiwały aż miło było popatrzeć. Szkoda, ze u nas tak jest że Ci z tyłu tylko patrzą. Wiadomo że młyn to tam gdzie był był okej, ale za nimi to pojedyńcze osoby coś tego. No ale łapek w górze bywało dużo co jakiś czas.
a co do samego zespołu to już chłopcy powiedzieli co mieli
Arczi, qrde dzięki za troskę, że tak powiem, że mi dałeś znać. Ja wtedy byłam w jakiejś jadłodajni i czekałam se na frytki. Chociaż bracik dzwonił do mnie i mi powiedział że zmienili rozkład, to mu nie uwierzyłam. Ale jak Arczi powiedzial że mam 'spie%^%* do spodka" to mnie przekonał
Majer i Szymon powinni mieć fpukane za to, że nie szanowali mojego czasu i ja leciałam do spodka a oni se szli na romantyczny spacer :closed
A tak w ogóle pozatym, to widziałam kawałek Vitali, muszę przyznać, że ich teksty są głębokie. Całe Destruction, ale bez echa, musiałabym z płyt posluchać o na żywo to tak dużo dźwięków naraz i jak sie czegoś nie zna to tak niespecjalnie. Blaze troche pogadał za dużo, myślę, że to DVD to nie był najlepszy pomysł, nie wiem jak na płycie, ale z siedzisk to bardzo słabo było słychać publikę. Więc jeśli było tak jak ja słyszałam, to kiepsko, zwłaszcza, że Blaze bardzo ciepło się na wywiadze pare godzin wcześniej, wypowiadał o Polsce. Zresztą to też taki urok festwali że każdy przyjechał inaczej zorientowani, jedni na Teste inni na Blaze, inni na Sepe itd.
Żałuje tylko troche, że Speultury nie widziałam, tylko początek, ale panie w fioletowych qbraczkach też byly bardzo fajne.
No i najserdeczniej dziękuje Majerowi, dzięki ziąąą
Herki mam dla Ciebie wypaśny srebrny autograf
a w ogóle to Blaze to jest naprawde spoko ziom. Paul przy nim to kompletny burak. Mimo, że czasem odnośie MAiden mówił że to wstyd, to jest naprawde w porządku, a wodę leje, że aż miło. Dostał czekoladki i finlandię :]. W ogóle bardzo sie cieszył, że mógl do nas przyjechać.


