Goshhh ale mnie napier...boli kark. Głowa ledwo trzyma się na szyi. Zniszczyli mnie... totalnie! Koncerciwo przepiękne... cholera teraz bym sobie chyba Rainbow z Dio życzył

Troche chamówa że panowie do nas nie wyszli po koncercie. Szacuneczek dla wszystkich którzy "odśpiewali"

z nami Heaven&Hell (a właściwie kakofoniczne łołołoło) przed autokarem panów zaraz przed ich odjazdem. Swoją drogą 2 kostki Iommiego rekompensują brak autografów

Szczególne pozdro dla Artura, jego zioma, Zelaznego, Herkiego, Mikiego i reszty ziomów którzy tu pisują a czekali z nami po koncercie. WIELKIE JOŁ! :rocx
Dodam jeszcze od siebie:
Dio w wieku bodaj 65 lat deklasuje wszystkich wokalistów wykonujących zarówno rocka jak i cokolwiek innego. Może i krasnal ale ma taką werwę i czystość głosu jak młodzieniaszek. LONG LIVE RONNIE JAMES DIO!
ps. no to teraz czekamy na reunion z Tony Martinem
ps2. spotkaliśmy ZZ Top'a
