Rok 1986...

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Piwowarus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3280
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Rok 1986...

Post autor: Piwowarus »

Pisząc coś na publicznym forum trzeba liczyć sie z tym, że każdy będzie mógł to skomentować w dowolny sposób jaki sobie wyśni. Jeśli ma sie ochotę tylko coś napisać i nie chce sie do tego żadnych komentarzy to karteczka i długopis starczą.
Awatar użytkownika
Szczur22
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: Rok 1986...

Post autor: Szczur22 »

Ludziu śmieszny, załóż sobie własną stronkę, i tam pisz swoje wypociny. Nikt nie będzaie komentował jak nie bedziesz chciał, a będziesz miał poczucie spełnionego obowiązku.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Nomad »

Szczur22 pisze:Ludziu śmieszny, załóż sobie własną stronkę, i tam pisz swoje wypociny. Nikt nie będzaie komentował jak nie bedziesz chciał, a będziesz miał poczucie spełnionego obowiązku.
Wypocinami jest co drugi post który napisałeś na tym forum ...przedstawiłem teze, Metallica jest bardzo słabym, przeciętnym zespołem mającym niedobry wpływ na rózwój muzyki rockowej, pierwszy raz wypromowano beztalencia i potem takie promocje miały często miejsce. Argumentów nie było,dlaczego tak nie jest(jeśli nie jest), postronna osoba która nie zna zespołu stwierdzi żę ja mam rację, bo argumenty były z jednej strony.
Rozumiem że dla wielu z Was wogóle kapele rockowe i hard-rockowe nie istnieją, ale polecam posłuchać zespołów takich jak Scorpions,Uriah Heep,Ufo,Twisted Sister czy Yesterday and Today ..jest wiele wspaniałej muzyki, zagranej stylowo bez jakichś efekciarskich zagrywek i wrzasków maskujących brak techniki wokalnej.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Rok 1986...

Post autor: iEvE »

Nomad pisze:Metallica jest bardzo słabym, przeciętnym zespołem mającym niedobry wpływ na rózwój muzyki rockowej,
ej powiedz mi taką rzecz. Dużo pozyskałeś zwolenników tej teorii? Takich radykałów? Że to jeden zespół jest winny tylu złu?
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Nomad »

EvE pisze:
Nomad pisze:Metallica jest bardzo słabym, przeciętnym zespołem mającym niedobry wpływ na rózwój muzyki rockowej,
ej powiedz mi taką rzecz. Dużo pozyskałeś zwolenników tej teorii? Takich radykałów? Że to jeden zespół jest winny tylu złu?
Ja nie napisałem że jeden, trywializujesz świadomie moje posty by zrobić z nich jakieś pieprzone farfocle ,napisałem tylko że zespół ten miał niedobry wpływ na rozwój rocka i że jest ogromnie przereklamowany,co do tej drugiej tezy to co druga osoba słuchająca rocka by się ze mną zgodziła i mniej więcej tyle osób ma taką opinie jak widzę po forach czy znajomych (tutaj praktycznie wszyscy)
Nie zrozumie nigdy skąd na forum wydawałoby się do Metallici nastawionym neutralnie tak źle się przyjmuje krytykę tego zespołu...dziwi mnie to.
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Rok 1986...

Post autor: iEvE »

Nomad pisze:co do tej drugiej tezy to co druga osoba słuchająca rocka by się ze mną zgodziła
Aha, tutaj rocka słucha cala masa osób. chyba nie bylo ani jednego posta poparcia. No ale piszesz w trybue przypuszczającym, żeby tak było bo tak se to obmyśliłeś, że tak by wg Twojej hierarchi muzycznych wartości było prawidłowo i nie było żadnego innego rozwiązania.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Matek »

Nomad pisze:Nie zrozumie nigdy skąd na forum wydawałoby się do Metallici nastawionym neutralnie tak źle się przyjmuje krytykę tego zespołu...dziwi mnie to.
bo to jest wielki zespół z ogromnym wpływem na rozwój muzyki. i dlatego źle sie przyjmuje takie pierdoły. napisz coś podobnego na black sabbath, slayera, led zeppelin, odzew będzie taki sam.
Nomad pisze:
Matek pisze: tylko prosze, nie zrób tego co zawsze jak już napisze do Ciebie cokolwiek :P
czyli...
czyli nie podejmowanie dyskusji. zarzucasz ludziom tutaj piszącym że nie podejmują dyskusji, tylko pitolą farmazony. a jak ja chce podjąć dyskusję to pomijasz mój post. też odpowiadasz na to co Ci wygodnie odpowiadać
Nomad pisze:napisałem tylko że zespół ten miał niedobry wpływ na rozwój rocka
to jest chyba najgłupsza rzecz jaką wymyśliłeś.
Nomad pisze:i że jest ogromnie przereklamowany
zasłużyli sobie na to żeby być reklamowanymi
Nomad pisze:rzedstawiłem teze, Metallica jest bardzo słabym, przeciętnym zespołem mającym niedobry wpływ na rózwój muzyki rockowej, pierwszy raz wypromowano beztalencia
beztalencia? który z nich nie ma talentu? chodzi Ci o umiejętności czy pomysly? jeżeli oni są słabi technicznie to co powiesz o:
Nomad pisze:Ufo
jeżeli wg Ciebie nie mieli pomysłów to co trzeba powiedzieć o
Nomad pisze:Twisted Sister
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Nomad »

Ufo słabe technicznie? ponoć Hammet za młodu lubiał ciągle przypominać wszystkim że jego wielkim idolem jest Mike Schenker, posłuchaj jakiejś płyty Ufo z lat'70 ,to wspaniała muzyka.Z kolei Twisted Sister to świetny zespół hard-rockowy dający mocno czadu, swego czasu Metallica była supportem dla TS, to tylko tak na marginesie, nie jest to argument w dyskusji.
A brak talentu Metallici ,to chodziło mi o pomysły ,tworzenie kompozycji ogólnie, uważam że mało w nich słuchasz znajduje dla siebie, technicznie są raczej przeciętni ,porównując np.do Slayera nie mówiąc o Megadeth.
Ja nie pisałem tego tematu by powstała dyskusja ,tylko by przedstawić swoje zdanie i poczytać inne opinie.
Brand
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 1703
Rejestracja: czw cze 30, 2005 11:30 am
Skąd: Łańcut / Kraków

Re: Rok 1986...

Post autor: Brand »

To Iron Maiden są słabi, nie nagrali ani jednej dobrej płyty w gruncie rzeczy.

prowokacja
Ostatnio zmieniony czw lip 05, 2007 4:34 pm przez Brand, łącznie zmieniany 1 raz.
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Rok 1986...

Post autor: Szymon »

O matko ale cyrk :)
Nomad pisze:...przedstawiłem teze, Metallica jest bardzo słabym, przeciętnym zespołem mającym niedobry wpływ na rózwój muzyki rockowej, pierwszy raz wypromowano beztalencia i potem takie promocje miały często miejsce
Ok, Postawiles teze. Tylko czemu zaczales dyskusje od " Za co nienawidze Metalicy??". Skad ten jad?? Skad ta nienawisc w Chrzescijaninie/Katoliku ?? Jestes gorszy niz ten caly moherowy motloch, ktory tez kipi nienawiscia.
Tesknisz do lat 80-tych, gdzie indziej czytam ze kapitalizm, demokracja jest be, ze najlepsza to by monarchia byla pewnie absolutna. Ty potrzebujesz kogos kto Ci chyba bedzie mowil co robic, bo sobie nie radzisz z otaczajacym swiatem i ze soba samym?
Wez moze pomysl nad jakas terapia??



Nie wyrzucac tego tematu!! To trzeba oprawic w ramke.
Deleted User 622

Re: Rok 1986...

Post autor: Deleted User 622 »

Nomad pisze:co do tej drugiej tezy to co druga osoba słuchająca rocka by się ze mną zgodziła i mniej więcej tyle osób ma taką opinie jak widzę po forach czy znajomych (tutaj praktycznie wszyscy)
mam wielki szacun do hard rocka i od dłuższego czasu słucham głównie tego, ale nie jestem ślepym bufonem ktory nie widzi świata poza czubkiem własnego nosa, mam szersze niz ty horyzonty muzyczne i potrafię dostrzec i usłyszeć więcej... tak czy inaczej twoja teza jest z dupy wyjęta
Nie zrozumie nigdy skąd na forum wydawałoby się do Metallici nastawionym neutralnie tak źle się przyjmuje krytykę tego zespołu...dziwi mnie to.
bo na tym forum ludzie nie tylko słuchaja Iron Maiden tak jak ty... i nie popisuja sie uwielbieniem do zespołów ktorych słyszeli tylko kilka kawalkow (co mozna było wnioskowac po niektorych twoich wypowiedziach), a ich stosunek do Metallicy nie jest neutralny, bo niestety jeśli ktoś słucha rocka czy metalu ten zespół albo lubi albo nie... nie znam osoby ktora nie ma do niego "stosunku"
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Nomad »

słucham tylko Iron Maiden? bzdury i dobrze wiesz że to bzdury bo słucham wiele,bardzo wielu zespołów...a teza twoja że masz szersze horyzonty też z dupy wzięta, bo tak naprawdę słuchamy tych samych zespołów i styli dobrze wiem co żeś tu pisał na tym forum na zespoły new-metalowe ,punkowe ,reagge itd. trochę czytałem te forum przed zarejestrowaniem, poza tym ja np.lubią country,blues ..to że nie słucham Metallici nie znaczy że mam wąskie horyzonty,wręcz przeciwnie,znaczy że nie przyjmuję bezkrytycznie wszystkiego co jest metalem, niczym jakieś dziecko, umię być krytyczny wobec zespołów metalowych
Deadlock
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 790
Rejestracja: śr lis 08, 2006 7:52 pm
Skąd: cieszyn

Re: Rok 1986...

Post autor: Deadlock »

Matek pisze:napisz coś podobnego na black sabbath, slayera, led zeppelin, odzew będzie taki sam.
nic by chyba z niego nie zostalo... :P
Matek pisze:Nomad napisał/a:
napisałem tylko że zespół ten miał niedobry wpływ na rozwój rocka
to jest chyba najgłupsza rzecz jaką wymyśliłeś.
kurde to ktory w takim razie mial dobry wplyw badz ma ? Anna Maria Jopek albo moze Virgin ktore juz nie istnieje ;/ Albo o wiem Kombi...
Nomad pisze:technicznie są raczej przeciętni ,porównując np.do Slayera nie mówiąc o Megadeth.
no tak bo to ze ulrich nie gra tak szybko jak lombardo i ma gorsze przejscia a do tego z podwojnej stopy korzysta rzadko co idzie na rzecz Chiny ( wtf?! ) to swiadczy o tym ze sa mniej techniczni . Wiesz mysle ze Metallica jako zespol thrashowy ma swoj wlasny specyficzny feeling ktorego nie mozna porownywac ze Slayerem . To jest calkowicie inne podejscie do grania , powiedzmy ze Meta podeszla do niego bardziej emocjonalnie i radykalnie . A Slayer tkwi w tym co sobie obral na samym poczatku urozmaicajac to raz szczypta wiekszej prowokacji raz agresji ...no i techniki bo z calym szacunkiem dla wioslowych mety Hanneman i King to jednak mistrzowie , zagraj mi solo z Raining Blood to jestes master...albo o zrob mi tabulater z nim ;/ .. Metallica w swojej lidze prezentuje dobry poziom , wobec ktorego nizej nigdy nie zeszli umieja pokazac co umieja i sie tego nie wstydza . Metallica nigdy nie byla zespolem ktory mialby rzucic swiat na kolana technika , jakimis palcowkami na gryfie... sory ale od tego byly inne kapele :) tez thrashowe jakby nie bylo hehe ;) uff... a i jeszcze jedno Solo z Damage Inc Metallicy to chyba jedno z najlepszych solo w historii thrashu zagrane z niesamowitym polotem nadajace kawalkowi niezwyklego impetu i zgadnij kto je zagral...bo chyba nie Hetfield a Hammet uznawany przez wielu za jednego z najlepszych w historii , juz zanim doszedl do mety jak gral w Exodusie to bylo slychac ze chlopak ma nie tylko talent . Zreszta kurde tuzy gitarowego grania wymieniaja go nie tylko jako inspiracje swoja ale jako po prostu jednego z najlepszych . Bo niech mi ktos powie , ze Satriani albo Santana to malo technicznie graja...

dzieki !
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: Nomad »

Tacy goście jak Glenn Tipton czy Ricthie Blackmore w rankingach są nierzadko niżej od Hammeta więc rankingi czy opinie ludzi ze środowiska mało dla mnie znaczą, sam sobie oceniam muzykę i mam własne odczucia ,dla mnie zespoły thrashowe to tylko parę naprawdę dobrych nazw, ogólnie ten gatunek dla mnie to nie była jakaś ogromnie ważna rzecz, zespoły hard-rockowe z lat 70 znaczą dla mnie wiele więcej.
A pan Santana stwierdził kiedyś że KISS to rozrywka w stylu Las Vegas więc jego opinie mam głęboko gdzieś.

Każdy ma swoje zdanie w tym temacie,nie wiem dlaczego tylko jedno ma być gorsze od drugiego, to muzyka ,każdy ocenia ją jak mu się podoba.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Rok 1986...

Post autor: dostoevsky »

Stoneman pisze:Dla mnie na muzyczne dzielo sklada sie muzyka ,tekst , okladka , pudelko , i przypisy artysty w booklecie.
Dla mnie "muzyka" i "dzieło muzyczne" to na pewno nie okładka, pudełko i przypisy artysty w jakiejś książeczce.
DeaDe
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 738
Rejestracja: wt paź 12, 2004 6:06 pm

Re: Rok 1986...

Post autor: DeaDe »

Nomad pisze:Każdy ma swoje zdanie w tym temacie,nie wiem dlaczego tylko jedno ma być gorsze od drugiego, to muzyka ,każdy ocenia ją jak mu się podoba.
Bo Ty nie tyle oceniasz muzykę, co mówisz, że Metallica przyczyniła się do jej upadku -,-.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Rok 1986...

Post autor: dostoevsky »

Stoneman pisze:Hammet uznawany przez wielu za jednego z najlepszych w historii , juz zanim doszedl do mety jak gral w Exodusie to bylo slychac ze chlopak ma nie tylko talent . Zreszta kurde tuzy gitarowego grania wymieniaja go nie tylko jako inspiracje swoja ale jako po prostu jednego z najlepszych . Bo niech mi ktos powie , ze Satriani albo Santana to malo technicznie graja...

dzieki !
Jak dla mnie tylko ten drugi jest wirtuozem i gitarzystą godnym uwagi.
Deadlock
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 790
Rejestracja: śr lis 08, 2006 7:52 pm
Skąd: cieszyn

Re: Rok 1986...

Post autor: Deadlock »

czasami bez tych przypisow w jakiejs ksiazeczce nie zrozumiesz o co autorowi tekstu chodzi...albo wogole o czym on jest vide Nile chocby . zreszta dla mnie to wszystko musi byc idealne zeby plyta dla mnie byla kompletnie zajebista a nie tylko muzyka . to wszystko jest uzupelnieniem muzyki .
Deadlock
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 790
Rejestracja: śr lis 08, 2006 7:52 pm
Skąd: cieszyn

Re: Rok 1986...

Post autor: Deadlock »

Grzędi pisze:Jak dla mnie tylko ten drugi jest wirtuozem i gitarzystą godnym uwagi.
no jak dla Ciebie . ja najbardziej z nich cenie sobie Santane .
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Rok 1986...

Post autor: dostoevsky »

Stoneman pisze:czasami bez tych przypisow w jakiejs ksiazeczce nie zrozumiesz o co autorowi tekstu chodzi...albo wogole o czym on jest vide Nile chocby . zreszta dla mnie to wszystko musi byc idealne zeby plyta dla mnie byla kompletnie zajebista a nie tylko muzyka . to wszystko jest uzupelnieniem muzyki .
Nie w każdej okładce są przypisy. Moim zdaniem lepiej jest, kiedy nie ma przypisów i możesz interpretować tekst na swój sposób.

Człowieku, w latach '80 powstawało masę zajebistych albumów i nie było żadnych książeczek, bookletów, płyty były duże i nieporęczne. Niedługo się okaże, że polubisz Dodę Elektrodę, bo do płyty dołączy lizaka albo rabat 50% do Pizzy Hut.

Najważniejsza jest muzyka i warstwa liryczna i tyle w temacie.
ODPOWIEDZ