Artur pisze:a to czy jest krokiem naprzód czy nie to powinieneś raczej wiedzieć (słyszeć) doskonale
no nie jest, ale czy to ważne? Udoskonala za to doskonale styl zapoczątkowany na Dark Saga.
SWTWC też nie jest za długie. No nie mów, że dłuży Ci się ta płyta. Przecież tam jest wszystko perfekcyjne
"Reaping Stone" choćby, jak i koniecznie o jedną z ballad, bo w gruncie rzeczy za dużo ich. "Consequences" na przykład, w drugiej części, ma akordy żywcem wzięte z "A Question Of Heaven", niedawno to usłyszałem. Perfidnie zerżnięte. Dlatego nic by płyta nie straciła bez tego utworu na przykład.
ale tutaj nawet nie chodzi o jakieś konkretne kawałki, bo to nie jest problem tego, że jakieś są słabe bo takich nie zauważam.
Kwestia taka, że słuchając albumu w całości, po pewnym czasie wydaje sie monotonny nieco, dlatego tych 10 minut mniej już by dużo dało.
Ja jeszcze nie słuchałem, bo wciąż czekam na cd... jakieś tam fragmenty do mnie dotarły, plus koncertowy "A Keep the Charge". No i singlowy "Ten Thousand Strong". Po fragmentach które słyszałem, to lekka załamka
gumbyy pisze:To co słyszałem, to daleko od "zajebiste" było.
kwestia definicji 'zajebistości' ale skoro lubisz "TGB" to myśle, że i nowy krążek łykniesz jak posłuchasz.
posłuchaj w całości kilka razy to już jakaś opinia Ci sie wyklarować powinna, bo sądzę, że 'framenty' niewiele o tej płycie mówią, to wg mnie jeden z tych albumów które są taką silną całością (w końcu to kurde concept jest )
Na spokojnie... nigdy nie oceniam płyty po fragmentach, czy po 1-2 przesłuchaniach. "TGB" podeszło mi dopiero po kilkunastu przesłuchaniach z cd. Pamiętam, że mp3 były bardzo kiepskie i wywaliłem po niecałym jednym przesłuchaniu. Teraz nawet nie ściągałem
gumbyy pisze:Na spokojnie... nigdy nie oceniam płyty po fragmentach, czy po 1-2 przesłuchaniach.
no trudno żeby tak było
ale po prostu IMO niepotrzebnie masz obawy po tych fragmentach (a nie mów że nie masz ), album jest bardzo udany i wg mnie (i nie tylko chyba) nawet lepszy od poprzedniego.
i ma więcej wspólnego z płytami nagranymi z Matt'em niż TGB.