Iced Earth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

Szajba pisze:skoro ktoś zajebisty dał Ci linka to raczej warto
Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem. :B
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Iced Earth

Post autor: Szajba »

M@ti pisze:Tylko ,że nie pamiętam od kogo go dostałem. :B
sie coorva zastanów :evil: słuchać, słuchać :!: zajebiste
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

Szajba pisze:sie coorva zastanów
spyeerdalay
Szajba pisze:słuchać, słuchać :!: zajebiste
Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Iced Earth

Post autor: Szajba »

M@ti pisze:spyeerdalay
sam se idz pobiegaj
M@ti pisze:Skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?
no bo Iced Earth jest zajebisty
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Iced Earth

Post autor: iEvE »

ironlemon pisze:Barlow brzmi jakby w ogóle nie miał przerwy w śpiewaniu.
No bo zasadniczo nie miał. W końcu śpiewanie dla policjantów z Majami to jeden kit.
AC/Motorr pisze:niezły zespół ale bez przesady
co bez przesady, co bez przesady. IE był wielki jeszcze nie dawno temu.


Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Iced Earth

Post autor: Szajba »

marudna jesteś :P bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt :P
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

Szajba pisze:no bo Iced Earth jest zajebisty
To nie znaczy, że nie kłamiesz.
EvE pisze:Kiszka. Kiszka. Kiszka. Źle się nastawiam i nie będę sie oszukiwać, że będę słuchać z niesmakiem na ryju. Bo tak. Bo Barlow.
Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Iced Earth

Post autor: iEvE »

Szajba pisze:bardzo fajnie toto brzmi i to jest fakt :P
Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem. :P. Ale to po prostu jest z dupy :( . Moje fakty są inne :/
M@ti pisze: Pojedziesz na koncert i zmienisz zdanie. ;]
jedynie to mogę sie fajnie bawić na kawałkach typu Burning Times. Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek ( :B ) śpiewał xD
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

EvE pisze:Ale nie wyobrażam sobie Hold At All Cost czy High Water Mark, żeby to jakiś pionek ( :B ) śpiewał xD
rotfl. Akurat z ery Ołensa pewnie będą grali jak najmniej. ;]
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Iced Earth

Post autor: Szajba »

EvE pisze:Brzmieć se może jak chce. Nie jestem audiofilem. :P . Ale to po prostu jest z dupy :( .
zajebiste jest :P
EvE pisze:Moje fakty są inne :/
mam tylko nadzieje, że w innych faktach będziemy oboje mieć racje...
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Iced Earth

Post autor: iEvE »

Po przemyśleniu bezsprzecznie stwierdzam, że ten patos, który rzekomo jest zbudowany jest do niczego. W sensie mówie o nowej piosence. Muzycznie to jest ok, czuć że to druga część Framinga, ale muzyka jest nagrana jak dla mnie pod Owensa idealnie. I on dodawał takiego charakterystycznego patosu, co Barlow tylko śmiesznie naśladuje.

Nie czaje strategii Szafera. Tzn jeśli chodzi mu o kase to powiedzmy że rozumiem. Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa. I więcej osób podejrzewam cieszy się z tych zmian niż nie. Ale jak już robie coś dwuczęściowego to bez sensu zmieniać coś tak kluczowego jak wokal.

I leci ten nowy Clouding i mi sie smutno robi. Już że nie jest zły, prawie jestem pewna, że gdyby nie to że wcześniej śpiewał go Ripcio to byłoby ok. A może do Owensa mam sentyment październikowy. Nie wiem.

/musiałam wylać żale :). Ale to dopiero początek xD /
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Iced Earth

Post autor: syzygy »

no, tak na gorąco w miarę.

nowy kawałek- nie wiem, muszę posłuchać jeszcze, ale na pierwszy rzut ucha wydaje się być jakoś głupio patetyczny... I tak jak Ewa mówi- mimo Barlowa, kawałek zalatuje Owensowym klimatem :P

Settian Massacre-nieźle, spodziewałem się tragedii. Refren oczywiście lepiej Owens, ale zwrotki całkiem, całkiem :) W refrenie takie "lies" genialnie śpiewał i przeciągał Owens i to mi się cholernie podobało, no ale jedno słówko... jest dobrze, bardzo dobrze, no ale gorzej. A może się przyzwyczaję, ale wątpię, bo nie zamierzam słuchać tego jakoś maniakalnie :P

The Clouding- Haha, w pierwszej części kawałka bezdyskusyjny triumf Barlowa, pięknie zaśpiewał tą wolną część, dosłownie zmiażdżył Owensa 8) w dynamicznej części kawałka to samo co w SM- zwrotki super, ale refren gorzej, bez tego wykopu, bez takich punktów zaczepień jak u Owensa, np heresy świetnie zaśpiewane, no i nie tylko.
Barlow właściwie w refrenach jedynie ustępuje, no ale one stanowią tak jakby siłę napędową tych kawałków, więc jest to bardzo istotny element.


Tak. To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie, Barlow śpiewając kawałki Owensa, zaśpiewał w ogólnym rozrachunku gorzej, ale na bardzo dobrym poziomie, a pół kawałka zdecydowanie lepiej.

chyba nie trzeba nic dodawać.
Bezdyskusyjny, miażdżący triumf :D
EvE pisze: Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa
i syzygów :D
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Iced Earth

Post autor: Szajba »

syzygy pisze:EvE napisał/a:
Na świecie pewnie łazi więcej takich Żelaznych co to wolą Barlowa


i syzygów :D
i szajb 8)

Settian Massacre wydaje mi się lepszym kawałkiem, niż 3/4 kawalków na FA. Choć to możę tylko zauroczenie ;), ale faktem jest ze jest zajebsity :!:
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

Kurde słucham tak sobie tego singla, i w sumie źle nie wyszedł, ale wolę te kawałki z Ołensem. Szafer to idiota, mógł skończyć te swoje wszystkie części z Ripperem a później nagrać zupełnie nową historię z Mefju. Szkoda mi Ołensa.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Iced Earth

Post autor: Artur »

Ja co prawda tego nowego singla nie słyszałem, ALE do tego sie przyczepie:
syzygy pisze:To teraz proponuję zwrócić uwagę na to, że Owens śpiewając trylogię swtwc zbłaźnił się kompletnie
Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka' (bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą), a jak można przypuszczać zwyciężyła 'wizja' Schaffera, która jak sie okazało była z dupy wzięta.
Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
M@ti pisze:Szafer to idiota
proste że tak.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Iced Earth

Post autor: syzygy »

Artur pisze:Może i zaśpiewał słabo ale tylko głucha pizda nie usłyszy że to było przez niego zaśpiewane nawet nie na przysłowiowe 'pół gwizdka'
co to zmienia? Fakty są takie, że słuchać się tego nie da. A czy był wtedy chory, miał katarek, przeziębionko, czy jak sugerujesz Schaffer stał nad nim z pejczem i prał go po plecach, gdy Owens otwierał szerzej paszczę naprawdę ma drugorzędne znaczenie :)
Artur pisze:Bo jakby Ripper miał możliwość zaśpiewać te kawałki na pelnym gardle, to (np. w takim "Birth Of The Wicked") myśle, że mógłby Barlowa po prostu zniszczyć.
gdyby w dupie rosły grzyby, dupa z czasem stałaby się lasem ;-)
Pokaż mi bootleg na którym to robi. Na koncertach też szaffer zabrania mu lepiej to śpiewać?
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Iced Earth

Post autor: syzygy »

a jeszcze jedno.
Artur pisze:(bo jakie garło ma ten facet to wszyscy chyba wiedzą
Artur pisze:głucha pizda
Powiedz mi Artur, jak to jest, że z jednej strony wychwalasz i udowadnianiasz na każdym kroku większe możliwości Owensa i jedziesz po Barlowie, a z drugiej bronisz Ozzego, który nie potrafi śpiewać? To się kupy nie trzyma.
Skoro dla Ciebie liczą się przede wszystkim możliwości danego wokalisty... Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ci co uznają tylko Ozzego w BS to głuche pizdy, bo Ozzego nawet wokalistą nazwać nie można, każdy inny wokal BS był od niego lepszy.
Ale tam, arumentując, uważasz, że w rocku/metalu, nie umiejętności techniczne grają główną rolę. Dlaczego nie odniesiesz tego do IE?


A tutaj przepaść nie jest przecież aż tak widoczna. Jakiej kichy by Owens nie odpierdzielił, zawsze masz dla niego usprawiedliwienie. ;-)
No tak, ale Owens jest wielki i kto twierdzi inaczej, ten się nie zna, jest głuchy itd. Zamienisz się niedługo w likiego z tymi swoimi niepodwarzalnymi prawidłowościami.
Deleted User 622

Re: Iced Earth

Post autor: Deleted User 622 »

co do nowego singla to generalnie zgadzam sie z syzygy - w kwestii 2 pierwszych numerów.
w cloudingu faktycznie bardzo ladnie idzie Barlowowi ze zwotkami, ale refreny w jego wykonaniu niestety bardzo mnie wkurwiają :/ dynamiczna część też bardziej mi się podoba z Timem.

zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow i zeby nie bylo niedomówień (Dio || Martin || Hughes || Gillan || Gillen) > Ozzy :mrgreen:
Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6375
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Iced Earth

Post autor: M@ti »

metal pisze:zreszta kazdy wie ze Owens > Barlow
Masz rację Kubuś. :j
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Iced Earth

Post autor: slayer »

Posluchalem tych kawalkow z majspejsa i kicha telepatyczna.


Ozzy > Dio
Jazz is not dead, it just smells funny.
ODPOWIEDZ