22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
aha z pijaństwa zapomniałem - miałem na koncercie podać Wam stronę, na której ejst demo (w miarę na trzeźwo nagrane). http://www.myspace.com/clairvoyantwroc jesteśmy też na last.fm, ale tam jest zamieszczone niezremasterowane demo z poprzednim wokalista, też możecie posłuchać oczywiście
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
no ja tak powiem, że covery Maiden w wykonaniu Clairvoyant do gustu mi przypadły 
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Jaka miazga.Marysia pisze:miki, herki i straszny wokalista soul colector (nawet ma oczy czerwone):
Może nie chodziło o to kto jest popularny w Katowicach, a kto nie, tylko o termin? Przed świętami jednak nie każdemu pasuje, poza tym część uczelni ma dzisiaj zajęcia... Sam bardzo chciałem przyjechać, niestety sprawy biznesowe mnie zatrzymały.judasek pisze:Clairvoyant dziękuje, choć wyraża zdumienie, że Hail Fest zorganizowanyt (bądź co bądź) jednak dla najpopularniejszego metalowego zespołu na świecie przyciągnął tak mało ludzi, a Slayerowa i Metallicowa impreza więcej. Może w Katowicach rządzi thrash, ale tam to jednak większość kapel i tak thrashowa była, więc trzeba było wpadać![]()
Będą gdzieś filmiki z ich występu? Clairvoyant mieli najlepszą setlistę, a sam zespół kiedyś słyszałem i mi się podobało.Artur pisze:no ja tak powiem, że covery Maiden w wykonaniu Clairvoyant do gustu mi przypadły
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
że Slayer bardziej popularny niż Maiden ?S1MON pisze:chyba sam sobie odpowiedziales
tego niestety nie wiemDa5id pisze:Będą gdzieś filmiki z ich występu?
w ogóle to pozdrówki dla wszystkich, miejmy nadzieję, że szybciej tym razem jakiś zlocik się wykroi i że będzie to długa i niezapomniana bibka
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Termin Do Dupy że tak się wyrażę... 
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Soul Collector dobry koncercik, Szajba człowiek żenada, afterek pierwsza klasa i buzi dla wszystkich spotkanych zwłaszcza dla Artura za pomoc w chodzeniu i oczywiście mikiego : - D
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
mam żałować ze mnie nie było ?
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
tak. do konca zycia.
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
z Waszych opowieści wynika że impreza była przednia...
zaczynam żałować że mnie tam nie było 
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Szczerze powiedziawszy to Phantom Of The Opera totalnie zmasakrowane, chociaz na zywo tego nie bylo tak slychac, w Moonchild skiepszczona pierwsza solowka i jakos dziwnie zagrany wstep, Clairvoyant nawet przyzwoicie. Najlepszy cover to chyba Sanctuary, chociaz w solowce tez byly jakies "dziwolagi"
, Wasted Years tez fajny chociaz wokal troche taki za "cienki" w sensie barwy, ale znam ten problem, bo to samo bywalo u mnie w kapeli 
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
po obejrzeniu filmików mi się przypomniało, że wokalista Clairvoyant ma chyba problemy z dykcją. przynajmniej ja miałam takie wrażenie trochę. nie mówię tu o kowerach mejdenów, bo mózg ma to do siebie że jak zna coś bardzo dobrze to wie co ma usłyszeć i to właśnie słyszy, więc nie mogę tego dobrze ocenić. ale przez kilka pierwszych kawałków rozkminiałam po jakiemu oni śpiewają. gdyby nie podejrzenia, że ma to być po angielsku i gdyby nie wymykające się od czasu do czasu jakieś znajome słówko typu forever, to bym nie wiedziała co to za język. ale może to tylko wina nagłośnienia - co swoją drogą jest oburzające acz nagminne, że na wszystkich (a przynajmniej na większości) koncertów wokal jest zawsze tłumiony przez instrumenty! dlaczemu tak jest!?
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
co do dykcji - owszem, ale to raczej wina tego, że nie jestem anglikiem i mój angielski trąca polskim akcentem. dykcja to inna para kaloszy, a akurat te nasze kawałki mam na tyle wyćwiczone, że dykcja tu nic do rzeczy nie ma. aczkolwiek wiem, że nad dykcją i angielskim przyjdzie mi pracować.Marysia pisze:po obejrzeniu filmików mi się przypomniało, że wokalista Clairvoyant ma chyba problemy z dykcją. przynajmniej ja miałam takie wrażenie trochę. nie mówię tu o kowerach mejdenów, bo mózg ma to do siebie że jak zna coś bardzo dobrze to wie co ma usłyszeć i to właśnie słyszy, więc nie mogę tego dobrze ocenić. ale przez kilka pierwszych kawałków rozkminiałam po jakiemu oni śpiewają. gdyby nie podejrzenia, że ma to być po angielsku i gdyby nie wymykające się od czasu do czasu jakieś znajome słówko typu forever, to bym nie wiedziała co to za język. ale może to tylko wina nagłośnienia - co swoją drogą jest oburzające acz nagminne, że na wszystkich (a przynajmniej na większości) koncertów wokal jest zawsze tłumiony przez instrumenty! dlaczemu tak jest!?
co do nagłośnienia - Ci, którzy przejrzeli te filmiki widzą, że kiepsko się słyszałem (widać to choćby po tym, że bez przerwy miałem prawie łapę przy uchu, co i tak jest zawsze trochę mylące, bo człowiek nie słyszy dokładnie jak mówi 9tonacja i barwa jest inna, ngagrajcie siebie a potem odsłuchajcie, przekonacie się).
Soul Colector miał odsłuch z tego, co widziałem wystawiony, a potem ów odsłuch tajemniczo zniknął.
A co do siebie samego - dobrze wiem, że na żywca wypadam gorzej niż na nagraniach, ale (nie umniejszając faktu, że jeszcze nie jestem wykwalifikowanym wokalistą, ale pracuję) jeszcze nigdy nie grałem przy dobrym nagłośnieniu samego siebie. Naprawdę to jest odwieczny problem, a ja nie jestem technicznym, więc nie odpowiem na pytanie "dlaczemu tak jest?".
No i Turkowi gitara strasznie szybko się rozstrajała, coś tam majstrował w trakcie koncertu ciągle, ale wiadomo - rzeczy martwe rządzą się swoimi prawami.
Mamy nadzieję, że pomimo mankamentów naszego występu (których owszem trochę był, chyba każdy coś spieprzył, ale jak mawia kamil: "koncert bez błędów to nie koncert" ;D) Clairvoyant się jako tako podobał i zechcecie może kiedyś wpaść, jeśli będziemy w okolicy, a może nawet odwiedzić nas w naszym rodzinnym mieście.
Stay Heavy
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Mario chciałam powiedzieć, że biust w formie, tak trzymac!! 
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
no
git rowek był.
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 835
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
Rowek? Ach, S1...
Re: 22/12/2009 - The NumberS of the Beast Fest - Katowice
no właśnie nie chodziło mi dokładnie o dykcję ale nie umiałam tego lepiej ubrać w słowa. ale widzę że chyba rozumiesz o co mi chodziło. zdaję sobie sprawę że to nie jest prosta sprawa (sama nie umiem np bardzo szybko powiedzieć really really really żeby dobrze to zabrzmiało) i cieszę się że chcesz nad tym pracować. tak trzymać, bo barwa głosu mi się podobie!judasek pisze:
co do dykcji - owszem, ale to raczej wina tego, że nie jestem anglikiem i mój angielski trąca polskim akcentem. dykcja to inna para kaloszy, a akurat te nasze kawałki mam na tyle wyćwiczone, że dykcja tu nic do rzeczy nie ma. aczkolwiek wiem, że nad dykcją i angielskim przyjdzie mi pracować.
ano przytyłam to i cycki mi urosły jeszcze bardziej. przynajmniej taki jeden (poniekąd) plus tego że jestem gruba...Opra pisze: Mario chciałam powiedzieć, że biust w formie, tak trzymac!!
S1, rowek?





