El Dorado - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: El Dorado - opinie
musiałbyś podać źródło bo to co piszesz wydaję mi się bardzo nieprawdopodobne, Number of the Beast to pierwszy album Maiden w pełni nagrany podczas profesjonalnej sesji nagraniowej, faktycznie pomysł na 22 Acacia Avenue powstał w głowie Adriana Smitha jeszcze z czasów Urchin pod koniec lat 70 ale ówczesna wersja dość znacznie różni się od 22 Acacia Avenue
http://www.youtube.com/watch?v=IcuLXSlevf0
ps. jeśli to faktycznie jest ta wersja, 100% pewności nie mam bo nie piszę o tym na Iron Maiden Commentary, ale wydaję się to prawdopodobne że to to, skoro ktoś tak napisał i skoro ten riff jest bardzo podobny ,bo ,że Urchin grał wcześniejszą wersję tego utworu to jest pewne
http://www.youtube.com/watch?v=IcuLXSlevf0
ps. jeśli to faktycznie jest ta wersja, 100% pewności nie mam bo nie piszę o tym na Iron Maiden Commentary, ale wydaję się to prawdopodobne że to to, skoro ktoś tak napisał i skoro ten riff jest bardzo podobny ,bo ,że Urchin grał wcześniejszą wersję tego utworu to jest pewne
Ostatnio zmieniony śr cze 09, 2010 4:56 pm przez IM_Power, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: El Dorado - opinie
Właśnie szukam w Teraz Rocku bo chyba tam to czytałem no nic jak znajdę tą wypowiedz to ja przytoczę 
Re: El Dorado - opinie
Acacia pochodzi z czasów Urchin - Smith napisał ją w wieku lat 17 - tu! O tym przy różnych okazjach wielokrotnie mówiono.... Pierwszym utworem napisanym na potrzeby NUMBER był Children Of The Damned - Acacię ponoć prze-aranżowano.
Co do "Number" i sukcesu tegoż. Owszem - otoczka i klimat "evil" wiele znaczyły tyle że Ironi przy takim Venom ("Black Metal" 1982) to w zasadzie tylko się wygłupiali... Chyba nikt normalny nie potraktował przesłania grupy jako "pewnik" czy "kredo wyznaniowe" - no może poza Pasem Biblijnym w USA. Natomiast sam utwór tytułowy to ewidentne nawiązanie do "Omena" - ... zostaliście ostrzeżeni! Amen ...
Co do "El Dorado" - już 34 - te odsłuchanie - odśpiewanie - i wiecie co, ma ten utworek swój "klimacik" - jest taki.... westernowaty, w mojej opinii. No i ta melorecytacja Bruce'a - trochę jakby mówił to ignorant (makler giełdowy) na niezłej fazie... Oczywiście, rewelacja to to nie jest ale te wszystkie "Wildesty" i inne "Differenty" - przewyższa. Czekam na album!
Co do "Number" i sukcesu tegoż. Owszem - otoczka i klimat "evil" wiele znaczyły tyle że Ironi przy takim Venom ("Black Metal" 1982) to w zasadzie tylko się wygłupiali... Chyba nikt normalny nie potraktował przesłania grupy jako "pewnik" czy "kredo wyznaniowe" - no może poza Pasem Biblijnym w USA. Natomiast sam utwór tytułowy to ewidentne nawiązanie do "Omena" - ... zostaliście ostrzeżeni! Amen ...
Co do "El Dorado" - już 34 - te odsłuchanie - odśpiewanie - i wiecie co, ma ten utworek swój "klimacik" - jest taki.... westernowaty, w mojej opinii. No i ta melorecytacja Bruce'a - trochę jakby mówił to ignorant (makler giełdowy) na niezłej fazie... Oczywiście, rewelacja to to nie jest ale te wszystkie "Wildesty" i inne "Differenty" - przewyższa. Czekam na album!
- Nocny Jastrząb
- -#Trooper

- Posty: 341
- Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
- Skąd: Wrocław
Re: El Dorado - opinie
Cholera... utwór naprawdę jest świetny, dzisiaj w pracy nie mogłem wytrzymać bez niego
Czuje, że płyta skopie dupsko. Oczywiście nie wszystkim, bo jeden lubi jak mu nogi śmierdzą, drugi jak cyganie grają.
Czuje, że płyta skopie dupsko. Oczywiście nie wszystkim, bo jeden lubi jak mu nogi śmierdzą, drugi jak cyganie grają.
Re: El Dorado - opinie
Też mam nadzieje, że płytka będzie wyje***ta w kosmos
.
Chyba nigdy się nie zdarzyło, zeby singiel był najlepszym utworkiem na płycie, a El Dorado to świetny utwór, gdyby był na AMOLAD, to jedynie Kolorki by z nim mogły konkurować..
Więc czekam na płytke, tym bardziej, że czuje , że będzie duzo lepszych kawałków od tego, a przecież ten jest już znakomity!
Chyba nigdy się nie zdarzyło, zeby singiel był najlepszym utworkiem na płycie, a El Dorado to świetny utwór, gdyby był na AMOLAD, to jedynie Kolorki by z nim mogły konkurować..
Więc czekam na płytke, tym bardziej, że czuje , że będzie duzo lepszych kawałków od tego, a przecież ten jest już znakomity!
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: El Dorado - opinie
Ja, standardowo, czepiam się tylko jednej rzeczy - zaczynam już pewnie być nieznośny i niedługo dostanę tygodniowego bana na forum, ale muszę się wyżalić 
Będzie krótko - bardzo chciałbym, aby futurystyczność/kosmiczność The Final Frontier była podkreślona także samym brzmieniem płyty, podobnie jak np. klimat Somewhere in Time, gdzie to nie tylko świetne utwory i ciekawe teksty, ale także ciekawe, futurystyczne (?) brzmienie gitar.
Niestety - Kevin Shirley, kompresja, clipping, wysokie tony, bla bla bla
Będzie krótko - bardzo chciałbym, aby futurystyczność/kosmiczność The Final Frontier była podkreślona także samym brzmieniem płyty, podobnie jak np. klimat Somewhere in Time, gdzie to nie tylko świetne utwory i ciekawe teksty, ale także ciekawe, futurystyczne (?) brzmienie gitar.
Niestety - Kevin Shirley, kompresja, clipping, wysokie tony, bla bla bla
You must gather your party before venturing forth.
Re: El Dorado - opinie
Skądże znowu...molojuh pisze:Chyba nigdy się nie zdarzyło, zeby singiel był najlepszym utworkiem na płycie
Sprecyzuj, bo nie wiem o jaką kompresję chodzi.soulburner pisze:kompresja
Co do clippingu, to spotykane pewnie na większości masterowanych nagrań.
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: El Dorado - opinie
Kompresja dynamiki. Może w El Dorado jakoś szczególnie jej nie czuć, ale na AMOLAD w wielu momentach tak (znowu czepię się intro do FTGGOG).
Clipping nie pojawia się na poprawnie zmasterowanych nagraniach
Próżno tego szukać np. na ostatniej płycie Porcupine Tree, a jest to chyba najlepiej nagrany rockowy album ostatniego dziesięciolecia 
Clipping nie pojawia się na poprawnie zmasterowanych nagraniach
You must gather your party before venturing forth.
Re: El Dorado - opinie
No, fakt, na FTGGOG czuć brak dynamiki, jednak na El Dorado wg. mnie jest lepiej. W różnych warunkach różnie to brzmi i tak samo różnie się zachowuje.
Re: El Dorado - opinie
Witam.
A mi podoba się "El Dorado"
Refren mam cały czas w głowie.
Ja czuję, że płyta będzie jedną z najlepszych.
Pozdro.
A mi podoba się "El Dorado"
Refren mam cały czas w głowie.
Ja czuję, że płyta będzie jedną z najlepszych.
Pozdro.
Ostatnio zmieniony pn cze 22, 2015 5:34 pm przez MaidenFan, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: El Dorado - opinie
kurde chyba mi się jednak nie podoba.
jak przed chwilą wróciłem do domu i pomyślałem że sobie zpauszczę to zupełnie nie pamiętałem jak to brzmi itp. całkowicie wyleciała mi z głowy mimo że słuchałem jej z 20 razy. i niestety tak z nią jest, ucieka drugim uchem.
soulburner>>> Ty jeszcze potrafisz słuchać muzyki?
tak serio pytam, nie czepiam się
nie wiem czy zajmujesz się tym zawodowo czy hobbystycznie, ale z doświadczenia wiem że takie rozkładanie czegokolwiek na cząsteczki zabija całe piękno odbioru.
soulburner>>> Ty jeszcze potrafisz słuchać muzyki?
Re: El Dorado - opinie
Skojarz refren z "Trumpets Of Jerycho' i ... przypomni się Ci!
Re: El Dorado - opinie
Może by zrobić jakąś ankietę jak oceniasz utwór w skali od 1 do 6 np i by nam wyszło jak mniej więcej jest postrzegany 
Re: El Dorado - opinie
ale trumpets bym nie zapomniałRALF pisze:Skojarz refren z "Trumpets Of Jerycho' i ... przypomni się Ci!
Re: El Dorado - opinie
takie coś by było tylko miarodajne w porównaniu z innymi utworami IM. Wiadomo, że wszystkie utwory ze wszystkich płyt to za duże przedsięwzięcie, ale na przykład jak by porównać z wszystkimi poprzednimi "singlowymi" trackami, hmm...Może by zrobić jakąś ankietę jak oceniasz utwór w skali od 1 do 6 np i by nam wyszło jak mniej więcej jest postrzegany
Our time will come! Oooo...
Re: El Dorado - opinie
Zilian pisze:[...]Zatrudnienie nowego świetnego wokalisty - prawdziwego metala.[...]
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: El Dorado - opinie
Hehe, potrafię słuchać muzyki, ale... w pewnych przypadkach nie da się mówić o pięknie odbioru. Na szczęście, nie ma zbyt wielu płyt, których słuchać niemal w ogóle nie mogę (Dance of Death, ostatni Theatre of Tragedy, w szczególności kawałek "A Nine Days Wonder", którego nie jestem w stanie wysłuchać do końca, ostatni Nightwish i jeszcze ze 2 się znajdzie). Tzn. mogę czasami posłuchać, ale bardzo ciężko takim wydawnictwom jest przykuć moją uwagę na dłużej.Matek pisze:(...)
soulburner>>> Ty jeszcze potrafisz słuchać muzyki?tak serio pytam, nie czepiam się
nie wiem czy zajmujesz się tym zawodowo czy hobbystycznie, ale z doświadczenia wiem że takie rozkładanie czegokolwiek na cząsteczki zabija całe piękno odbioru.
Wbrew pozorom, słuchając muzyki nie staram się na siłę rozkładać jej na czynniki pierwsze - jak by ciągle myślał "hmm, te klawisze powinny być tu o 3dB głośniej, a gitary co najmniej o 6 niżej" to by wylądował w zakładzie zamkniętym
Niestety, nie zajmuję się muzyką zawodowo, a bardzo bym chciał (miksowanie, mastering). Produkcja muzyki fascynuje mnie od dzieciństwa, kiedy starałem się zrozumieć jak to jest, że z płyty winylowej wydobywa się dźwięk
You must gather your party before venturing forth.
Re: El Dorado - opinie
A wg mnie to bardzo udany album. Gusta są różne, tak samo będzie z nowym Maiden.soulburner pisze:ostatni Nightwish
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: El Dorado - opinie
Udany, owszem, ale głośny i płaski jak cholera -> http://dr.loudness-war.info/details.php?id=12 - toć to poziom Death MagneticMadril pisze:A wg mnie to bardzo udany album. Gusta są różne, tak samo będzie z nowym Maiden.soulburner pisze:ostatni Nightwish
You must gather your party before venturing forth.
Re: El Dorado - opinie
To ja chyba tego nie słyszę albo nie zwracam uwagi. 


