molojuh pisze:Św. Mikołaj przychodzi dopiero w grudniu..
Za dużo narzekania, jestem pewien cały czas, że całość wypadnie zajebiście
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
molojuh pisze:Św. Mikołaj przychodzi dopiero w grudniu..
to podstawowa bolączka SANKTUARIUMSteve pisze:Za dużo narzekania

Atheist, Opeth, Amoral, Cynic, Martyr i jeszcze pewnie parę innych kapel, ale nie chce mi się przesłuchiwać wszystkich mi znanych zespołów.Steve pisze:Ja np nie znam zespołu Death czy Black, który grałby w 'standard E'
Zespoły które wymieniłeś to jak widać pokrewne Death czy Black, Black akurat chyba nie widziałem. TDM czy power/thrash ma to do siebie, że gra się często w Standard E lub droped down by step, a prog death, szczerze nie mam pojęcia.mimski pisze:Atheist, Opeth, Amoral, Cynic, Martyr i jeszcze pewnie parę innych kapel, ale nie chce mi się przesłuchiwać wszystkich mi znanych zespołów.Steve pisze:Ja np nie znam zespołu Death czy Black, który grałby w 'standard E'
One nie są pokrewne. Atheist, Cynic to klasyki technicznego/progresywnego death metalu. Opeth, Martyr, Amoral to techniczny/progresywny death młodego pokolenia.Steve pisze: Zespoły które wymieniłeś to jak widać pokrewne Death czy Black.
Istotnie. Co prawda sceny power metalowej nie infiltruję, ale thrash jak najbardziej i też nie ma w nim reguły. MegadetH, Slayer grają w E, ale już Kreator gra w D, podobnie Exodus, zwłaszcza na ostatnich albumach, a Strapping Young Lad bawi się strojamiTDM czy power/thrash ma to do siebie, że gra się często w Standard E lub droped down by step
Owszem, zespoły jak Immolation, Marduk, Behemoth grające większą siekę stosują głównie obniżone stroje, ale również zespoły grające techniczny/progresywny death jak Pestilence, Psycroptic, czy Necrophagist lubią się stroić niżej (odmiennie od wspomnianego Opetha, czy Atheist). Generalnie nie ma tu reguły, więc strój jest sprawą drugorzędną. W klasyfikowaniu liczy się stosowana progresja akordów i używane skale. Growlować, albo wyć można w każdym stroju.Miałem na myśli troche inne kapele, ale zbaczamy a tematu.

No cóż, są pewne ograniczenia technologiczne - trzy gitary w stereo to nie jest wcale łatwe zadanie, no chyba, że przynajmniej jedna z nich gra coś zupełnie innego, jak np. w Nomad (tam na początku każda gra inaczej - boskiesyzygy pisze:BNW też nie jest idealne, daleko mu do tego:
- nie słychać trzech gitar
To wina zbyt głośnego masteringu - trzeszczenie nosi miano "clipping" i jest dzisiaj, niestety, dość powszechne. Format mp3 dodatkowo tę wadę wyostrza, ale zwykle kiedy trzeszczy empetrójka, trzeszczy i płyta CD, choć może w nieco mniejszym stopniu...syzygy pisze:- słychać trzeszczenie w niektórych partiach, np. fragmenty Nomad. (mam oryginał, jakby co). Delikatne, ale mnie drażni to bardzo.
Wiem, że cały film "sklejał" Steve, być może podjął się też masteringu..syzygy pisze:kto masterował Rock in Rio? Nie mogę się dokopać do tej info, tzn. nie chce mi się szukać w tej chwili
Album wyprodukował Shirley (Steve powinien mieć absolutny zakaz siadania w pobliżu konsoli)molojuh pisze:Wiem, że cały film "sklejał" Steve, być może podjął się też masteringu..syzygy pisze:kto masterował Rock in Rio? Nie mogę się dokopać do tej info, tzn. nie chce mi się szukać w tej chwili
Ee tam, wyraźnie słychać potrójną harmonię w Paschendale czy FTGGOGsoulburner pisze:Przyznam szczerze, że większy problem z wychwyceniem trzech amigos mam na DoD i AMOLAD...
IM_Power pisze:dla mnie kwestia techniczna w muzyce Iron Maiden to kwestia ósmorzędna, liczą się klimat ,pomysły i melodie