Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
solówki to dla mnie sprawa zupełnie marginalna
Czasami wręcz wsłuchuję się w gitary rytmiczne pod solówką, niż w nią samą.. (np. Killing Floor)
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
A to ciekawe. To po grzyba Dimebag, Chuck, Roy Z, Jimmy Page, Ritchie Blackmore, Iommi spędzali tyle godzin z gitarą, skoro wystarczą podstawy?IM_Power pisze:ale by wymyślić dobre sola starczą podstawy
A to jeszcze ciekawsze. O jakiej większości mowa? Zwłaszcza sola Janicka są trudne, ale chętnie dowiem się czegoś nowego. Tu widać jaki z niego słabiak:ale wg.mnie czy Adrian,czy Dave czy Janick technicznie plasują się raczej niżej niż większość muzyków rockowych
http://www.youtube.com/watch?v=iSTBlbylMzM
od 4:55 do 5:17 to padaka straszna, a od 5:08 do 5:13 to w ogóle wstyd na cały świat.
Technika jak najbardziej ma znaczenie. Dobra technika pozwala lepiej wyrażać siebie i swoje emocje. Technika to narzędzie, im większą mamy skrzynkę z narzędziami, tym lepszą robotę możemy wykonać.ale jak podkreślam to moje zdanie ,może i technika ma znaczenie,nie wiem? ja uważam ,że nie ,ale ja się na tym kompletnie nie znam, ale czy każdy kibic musi uprawiać sport?
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
najciekawsze jest to ,że jak kiedyś gdzieś pisałem ,że Ironi stoją wyżej technicznie od większości gitarzystów na jakimś forum to też był śmiech i drwiny, jak widać nikomu nic nie dogodzi ,a każdy kontrargument jest dobry w zależności od dyskusji...nie wiem jak stoją technicznie, od Petrucciego ,Satrianiego, Vaia są gorsi, a ich wolę od nich, Angusa Younga tez wolę ,gościa który brzdąka na ulicy dwa akordy też ,mam dalej wymieniać? każdego wolę od tej trójki gitarzystów, mam zły gust ? a może poprostu uważam nadmiar techniki za przeszkodę w tworzeniu wspaniałej muzyki, bo to nie jest już artyzm,sztuka tylko wyścigi na to kto szybciej, lepiej, ciężej
uważam ,że gość z ograniczoną techniką ale mający pomysł i chcący coś swoją grą przekazać (bo wbrew temu co się mówi treścią w muzyce jest nie tylko tekst, co za bzdura wogóle! wtedy muzyka instrumentalna byłaby automatycznie tylko formą) ,ma większą szansą zagrać coś świetnego, niż gość który jest robotem ale bez pomysłu i przede wszystkim nie mający odpowiedniego podejścia
uważam ,że gość z ograniczoną techniką ale mający pomysł i chcący coś swoją grą przekazać (bo wbrew temu co się mówi treścią w muzyce jest nie tylko tekst, co za bzdura wogóle! wtedy muzyka instrumentalna byłaby automatycznie tylko formą) ,ma większą szansą zagrać coś świetnego, niż gość który jest robotem ale bez pomysłu i przede wszystkim nie mający odpowiedniego podejścia
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Ja tam wszystkich ich lubię
Pamiętam, że poleciłem kiedyś koledze Sign of the Cross z Rock in Rio. Jego reakcja mnie trochę zaskoczyła, zamiast wielbić ten utwór odpowiedział, że nie podoba mu się, bo jest mało wyrazistych solówek...Nie wiem jak jest. Wiem, ze mi się ten utwór strasznie podoba, a grę trzech amigos uważam za arcydzieło. Może się nie znam itp, ale dla mnie mało istotny jest jakiś szarpidrut tarzający się na plecach i grający wymyślne solówki. Liczy się melodia i to magiczne coś.
Pamiętam, że poleciłem kiedyś koledze Sign of the Cross z Rock in Rio. Jego reakcja mnie trochę zaskoczyła, zamiast wielbić ten utwór odpowiedział, że nie podoba mu się, bo jest mało wyrazistych solówek...Nie wiem jak jest. Wiem, ze mi się ten utwór strasznie podoba, a grę trzech amigos uważam za arcydzieło. Może się nie znam itp, ale dla mnie mało istotny jest jakiś szarpidrut tarzający się na plecach i grający wymyślne solówki. Liczy się melodia i to magiczne coś.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Najlepszy Sign of the Cross jest zdecydowanie na X Factor, te pogłosy brzmieniowe podczas śpiewania przez Blaze'a refrenu to cudo, do tego ten jego pełen złości i drapieżności głos i świetny klimat płyty w którą ten utwór wprowadza ,naprawdę jak słucham Rio i tego kawałka to w zasadzie klimat uchodzi, wykonawczo może jest lepiej, ale nie ma tej mocy.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
U mnie odwrotnie.
Sign z The X Factor (na wstępię zaznaczę tylko, że uwielbaim płyty z Blaze'm) wydaje mi się trochę smętny, a pozatym jak sam zauważyłeś gorszy w wykonaniu. Głos Blaze'a nie do końca mi tu pasuję, może dlatego, że najpierw usłyszałem Sign z Bruce'em i tak mi już zostało.
Wersja Rock in Rio natomiast stanowi wielką bombę energii, coprawda okupioną mniejszym klimatem, ale zdecydowanie ubarwiającą utwór. Jest strasznie żywa i melodyczna, stanowi dla mnie arcydzieło na skalę Rime'a (którego też wolę live).
Sign z The X Factor (na wstępię zaznaczę tylko, że uwielbaim płyty z Blaze'm) wydaje mi się trochę smętny, a pozatym jak sam zauważyłeś gorszy w wykonaniu. Głos Blaze'a nie do końca mi tu pasuję, może dlatego, że najpierw usłyszałem Sign z Bruce'em i tak mi już zostało.
Wersja Rock in Rio natomiast stanowi wielką bombę energii, coprawda okupioną mniejszym klimatem, ale zdecydowanie ubarwiającą utwór. Jest strasznie żywa i melodyczna, stanowi dla mnie arcydzieło na skalę Rime'a (którego też wolę live).
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
ja już nie pamiętam co przesłuchałem pierwsze,ale chyba studyjną wersję, zresztą nie powiem z Rio jest dobry, ale ja ogólnie jestem zwolennikiem klasycznych wykonań jeśli chodzi o wokal, dlatego wolę raczej kawałki z dwóch pierwszych z Di Anno a z Factora i Virtuala z Blazem, są od tej zasady wyjątki :Running Free,Wrathchild,Another Life(masakryczny popis Dickinsona) czy Clansman ,ale potwierdzają one regułę
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Bo ani nie stoją powyżej, ani poniżej. Są po prostu dobrymi gitarzystami. Nie muszą padać do stóp Malmsteenowi, ale też nie stoją ponad nim.IM_Power pisze:najciekawsze jest to ,że jak kiedyś gdzieś pisałem ,że Ironi stoją wyżej technicznie od większości gitarzystów na jakimś forum to też był śmiech i drwiny
Skoro przynajesz, że nie wiesz, to czemu się autorytatywnie wypowiadasz?nie wiem jak stoją technicznie, od Petrucciego ,Satrianiego, Vaia są gorsi
To już kwestia gustu. Też wolę solo Adriana z Wickermana niż wszystkie solówki Vaia razem wzięte.a ich wolę od nich, Angusa Younga tez wolę
Nie ma czegoś takiego jak zły gust. Jeden lubi Kristal, a inny jak mu skarpetki śmierdzą. Tylko głosząc teorię, że uliczny grajek jest lepszy niż Pietrucha czy Satch naraża Cię na śmieszność. Bo sądzę, że ten uliczny grajek chętnie by się zamienił z Satchem i chciałby mieć takie umujętności i swobodę gry na gitarze jaką ma Satriani i taki wpływ na muzykę i grę na gitarze jaką miał Joe.gościa który brzdąka na ulicy dwa akordy też ,mam dalej wymieniać? każdego wolę od tej trójki gitarzystów, mam zły gust ?
Przeczytaj co napisałeś i się zastanów. Czyli wynika z tego, że Paganini był słaby, Chopin zmarnował życie, a Al di Meola jest do dupy. Bo oni technikę mieli(mają bo Al wciąż żyje) taką, że mówi się o nich, iż tacy ludzie rodzą się raz na 100 lat. Jak to jest z nimi? Czy Chopin był artystą? Czy też może uważasz, że był to wyścigi? I czy jego technika przeszkadzała w tworzeniu wspaniałej muzyki?a może poprostu uważam nadmiar techniki za przeszkodę w tworzeniu wspaniałej muzyki, bo to nie jest już artyzm,sztuka tylko wyścigi na to kto szybciej, lepiej, ciężej
A może są ludzie, którzy mają i pomysły i technikę, co? Jedno drugiego nie wyklucza. Dimebag to świetny przykład gitarzysty, który miał wprost rewelacyjną technikę. Czy nazwiesz go robotem, który nie miał pomysłu?uważam ,że gość z ograniczoną techniką ale mający pomysł i chcący coś swoją grą przekazać,ma większą szansą zagrać coś świetnego, niż gość który jest robotem ale bez pomysłu i przede wszystkim nie mający odpowiedniego podejścia
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
spytam inaczej, uważasz że Hendrix, Blackmore, Iommi, Smith byli wielcy dzięki technicę, to technika była najważniejsza, czy to "coś jeszcze" ,ja uważam ,że koncentrowanie się tylko na technice jest błędem wielu nowych gitarzystów i to słychać, brzmią jednakowo bo zamiast uczyć się grać na przykładzie idoli za pomocą feelingu ,byli "tresowani" w szkołach muzycznych, odegrają wszyskto, ale pytanie co wymyślą i na ile będzie to składową dobrej rockowej kompozycji? o to mi chodzi
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
to widze ze masz swoje zdanie, którego zawsze się trzymaszIM_Power pisze:najciekawsze jest to ,że jak kiedyś gdzieś pisałem ,że Ironi stoją wyżej technicznie od większości gitarzystów na jakimś forum to też był śmiech i drwiny, jak widać nikomu nic nie dogodzi ,a każdy kontrargument jest dobry w zależności od dyskusji
Ostatnio zmieniony czw sie 05, 2010 2:18 pm przez Budziol, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Budziol pisze: to widze ze masz swoje zdanie, którego zawsze się trzymasz
Ostatnio zmieniony czw sie 05, 2010 2:18 pm przez DaveM, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Ja mógłbym zapytać, czy gdyby nie technika jaką mieli, to w ogóle ktoś by o nich usłyszał? Czy gdyby grali dwa akordy przez całe życie, to staliby się legendami, czy może jednak trzeba było nauczyć się czegoś więcej? Ale odpowiadając na Twoje pytanie, to ich legenda jest zbiegiem kilku czynników, czyli 2% talentu, 3% szczęścia i 95% ciężkiej pracy. Zwłaszcza, że tylko na ćwiczenie mamy jakiś wpływ, choć i tu wiele zależy od naszych predyspozycji genetycznych. Reszta to kwestia Palca Bożego, czyli jedni mają talent i to coś, a drudzy nie. Niemniej bez pracy nad tym talentem i szlifowania techniki nie osiągnęli by nic. Talentowi mogli pomóc tylko w ten sposób, że spędzili masę dupogodzin z instrumentem.IM_Power pisze:spytam inaczej, uważasz że Hendrix, Blackmore, Iommi, Smith byli wielcy dzięki technicę, to technika była najważniejsza, czy to "coś jeszcze" ,
Ale na czym innym można się koncentrować? Można tylko trenować jak napisałem powyżej. Reszta nie zależy od Ciebie, tylko od tego czegoś co Cię wyróżnia na tle całej masy innych ludzi, ale tego wyćwiczyć już się nie da. Z tym się rodzisz i albo zaprzepaścisz swoją szansę, albo dasz się swojemu darowi rozwinąć poprzez treningi.ja uważam ,że koncentrowanie się tylko na technice jest błędem wielu nowych gitarzystów i to słychać, brzmią jednakowo bo zamiast uczyć się grać na przykładzie idoli za pomocą feelingu ,byli "tresowani" w szkołach muzycznych, odegrają wszyskto, ale pytanie co wymyślą i na ile będzie to składową dobrej rockowej kompozycji? o to mi chodzi
Nie wiem też jakich nowych gitarzystów masz na myśli. Jeśli jakichś Youtube'owych szrederów, to faktycznie wielu z nich gra tak samo. Z drugiej jednak strony dlatego są tylko na Youtube, a nie wydają płyt. Jeśli jednak masz na myśli jakichś konkrentych nowych gitarników to poproszę o nazwiska i konkrety.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
a może poznałem trochę muzyki przez ten czas,to raz,a dwa wyrosłem z dziecinnego podejścia ,że to "technyka" jest najważniejsza i ,że muzycy heavy-metalowi to jakieś tuzy, nie to w większości feelingowcy,wychowani na swoich idolach z wczesnych lat 70, to były inne czasy, nie było takich technik jak teraz, inne były priorytety w muzycemolojuh pisze:Budziol pisze: to widze ze masz swoje zdanie, którego zawsze się trzymasz![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Mimski to może inaczej czy uważasz ,że ten miniutwór wymaga jakichś nieprawdopodobnych zdolnośći technicznych? ja myślę że wymaga tylko podstawowych a jest o wiele dla mnie ciekawszy muzycznie niż cokolwiek słyszałem Satrianiego czy Dream Theater ,Malmsteena w sumie też...feeling!
http://www.youtube.com/watch?v=9Bqo66iPkok
Ostatnio zmieniony czw sie 05, 2010 2:24 pm przez IM_Power, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Page to akurat tak średnio się tu wpasowuje, bo on mimo, że grał dużo, to techniki nigdy nie ćwiczył, co zresztą można usłyszećmimski pisze:A to ciekawe. To po grzyba Dimebag, Chuck, Roy Z, Jimmy Page, Ritchie Blackmore, Iommi spędzali tyle godzin z gitarą, skoro wystarczą podstawy?IM_Power pisze:ale by wymyślić dobre sola starczą podstawy
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Tylko, że wszyscy naprawdę dobrzy gitarzyści mają doskonałą technikę, myślisz, że gdyby Smith był tak słaby technicznie to kiedykolwiek znalazłby się w Iron Maiden. Żeby być wybitnym gitarzystą trzeba mieć wybitną technikę, tylko że jest też coś co decyduje o tym, że spośród tych np. 10 wybitnych gitarzystów jeden jakoś się wyróżnia.. To tak jak z wokalistami, Dickinson ma 4 oktawowy głos, wspaniałą technikę itd. a taki Chuck Billy z Testamentu ma "wąską" skalę głosu, technicznie też jest pewnie gorszy ale dzięki zdolnością interpretacyjnym itd. może być uważany za lepszego wokalistę od Bruca.IM_Power pisze:wyrosłem z dziecinnego podejścia ,że to "technyka" jest najważniejsza i ,że muzycy heavy-metalowi to jakieś tuzy, nie to w większości feelingowcy,
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
kompletnie się z tym nie zgadzam, mamy chyba inne podejście do muzy, a Ian Anderson,czy jest wybitnym technikiem? , a Mark Knopfler? , świat ich pokochał za technikę?
jeszcze jeden przykład jeśli chodzi o Jethro Tull,przecież to są proste akordy, a utwór wielki, przynajmiej dla mnie
http://www.youtube.com/watch?v=R5wZ99YgCeI
jeszcze jeden przykład jeśli chodzi o Jethro Tull,przecież to są proste akordy, a utwór wielki, przynajmiej dla mnie
http://www.youtube.com/watch?v=R5wZ99YgCeI
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Chyba się nie rozumiemy, nie uważam wcale że technika jest najważniejsza. Ale żeby dojśc na szczyt nie wystarczy znać 5 akordów, a Anderson czy Knopfler to technicznie dobrzy gitarzyści. Ale wydaje mi się że Ty starasz się kompletnie zdeprecjonować technikę w umiejętności gry na gitarzeIM_Power pisze:a Ian Anderson,czy jest wybitnym technikiem? , a Mark Knopfler? , świat ich pokochał za technikę?
-
Deleted User 622
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
szach i matmolojuh pisze:Ale wydaje mi się że Ty starasz się kompletnie zdeprecjonować technikę w umiejętności gry na gitarze
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Wrzucony przez Ciebie Krzychu kawałek wcale do łatwych nie należy. To nie jest walenie po dwóch akordach
Popatrz na to:
http://www.youtube.com/watch?v=VsQdvKqO ... re=related
Wyraźnie widać ile w tym kawałku trzeba namachać się paluchami, w dodatku wymaga grania techniką palcową prawą ręką. Co więcej grany jest na akustyku, a gitara akustyczna nie wybacza błędów. By coś takiego zagrać, nie wystarczą podstawowe umiejętności.
A z Knopflerem to już pojechałeś po bandzie. Przecież ten gość to wymiatacz.
http://www.youtube.com/watch?v=8Pa9x9fZBtY
On ma technikę wprost rewelacyjną, a że ma jeszcze swietne pomysły, to stał się legendą.
Świat ich pokochał, bo są wybitnymi muzykami i w dodatku mają taką technikę o której wielu może pomarzyć i nigdy takiego poziomu nie osiągnie.
Popatrz na to:
http://www.youtube.com/watch?v=VsQdvKqO ... re=related
Wyraźnie widać ile w tym kawałku trzeba namachać się paluchami, w dodatku wymaga grania techniką palcową prawą ręką. Co więcej grany jest na akustyku, a gitara akustyczna nie wybacza błędów. By coś takiego zagrać, nie wystarczą podstawowe umiejętności.
A z Knopflerem to już pojechałeś po bandzie. Przecież ten gość to wymiatacz.
http://www.youtube.com/watch?v=8Pa9x9fZBtY
On ma technikę wprost rewelacyjną, a że ma jeszcze swietne pomysły, to stał się legendą.
Świat ich pokochał, bo są wybitnymi muzykami i w dodatku mają taką technikę o której wielu może pomarzyć i nigdy takiego poziomu nie osiągnie.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: Wokal Dicka i brzmienie na podstawie El Dorado
Co do Iana Andersona, to nie trafne pisać, że nie jest dobrym gitarzystą technicznym... W jednym wywiadzie dla MG pisał o skalach i technikach jakie wykorzystuje podczas komponowania - czytają to nie bardzo wiedziałem o czym on tam wygaduje, jednak jest wybitnym kompozytorem.
No a Knopfler to tak jak napisał Mimski
Zresztą grać tak palcami? Marzenie nie jednego i na pewno gdyby nie ciężka praca i chęci to nie grałby tak jak gra.
No a Knopfler to tak jak napisał Mimski



