The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

dobra,ja już nie nie piszę może jest tak,że chłopaki grają teraz to co właśnie chcą, pisałem to jak wyszedł A MAtter..i teraz tylko się utwierdzam w tej tezie, może tak zawsze chcieli grać, i teraz kiedy mają już taką pozycję mogą sobie na to pozwolić, nie zważając na krytykę...tyle ,że każdy ma prawo do tej krytyki tymbardziej Ci którzy ich wspierają kupowaniem płyt, uczestniczeniem w koncertach i ogólnie słuchając ich od lat ,mi się nie musi wszystko podobać, co ciekawe totalnie krytykowane X Factor czy Dance of Death to dla mnie ,zwłaszcza Factor świetne rzeczy , ba nawet Virtual XI mi bardzo urósł ostatnio
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Journeyman666 »

Jak dla mnie Maiden to głównie zespół koncertowy. Jest to jeden z niewielu zespołów, które na żywo brzmią lepiej niż w studiu. Po co zastuszowywać coś co jest nie tak skoro na koncertach właśnie TO będzie nie tak i ludzie będą rozczarowani? Jak dla mnie fakt, że Bruce radzi sobie na długich trasach koncertowych i niemal nie widać problemów zasługuje na podziw.
Mi się płyta podoba i tyle :B
Widmo
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 13, 2010 8:21 pm
Skąd: Bytom

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Widmo »

Gdyby nie Dickinson to Iron Maiden by już nie było.
Wolę, żeby śpiewał naturalnie, anie żeby w studio zrobili nie wiadomo co z jego wokalem, a potem na koncercie wyjdzie kiepsko.
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3256
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: vyrus »

Naturalnie dla Bruca na dzień dzisiejszy oznacza nisko ;-)
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Journeyman666 »

Dlatego jest tyle utworów, które się zaczynają powoli i spokojnie. Bo Bruce sobie teraz z tym radzi. A jeśli ma tylko mruczeć gdzieś w tle cały utwór to wolę żeby śpiewał wysoko.
Awatar użytkownika
michi
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 467
Rejestracja: ndz maja 29, 2005 12:41 am
Skąd: Gorlice/Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: michi »

vyrus pisze:Naturalnie dla Bruca na dzień dzisiejszy oznacza nisko ;-)
Może nawet nie nisko, ale zdecydowanie niżej ;-) bo np. taki mostek w El Dorado brzmi co najmniej dobrze moim zdaniem.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3950
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Emilio »

Moim zdaniem wokal Bruce`a jest tutaj dobry. Facet bardziej piał (w negatywnym znaczeniu słowa) w refrenie Legacy czy Montségur...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

Gdyby nie Dickinson to Iron Maiden by już nie było.
Gdyby został w 1993 to IM też by nie było :???:
Journeyman666
Szacunek do chłopsków, że nie podrasowywują głosu Bruce'a, ale mógłby śpiewać w tonacjach które mu bardziej leżą.
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: soulburner »

Mi się wydaje, że gdyby Bruce zasiadł na spokojnie w studiu i doszlifowywał każdą partię, to i wysokie tonacje by wyszły dobrze. Niestety tak nie jest i chyba już nigdy nie będzie, przez co faktycznie lepiej słucha się nowej płyty Ozzy'ego :D

BTW: ciekawe ile by trzeba było dać kasy wytwórni, aby uzyskać prawa autorskie do miksów i móc wszystko zrobić samemu :P Dać się pewnie da, bo inaczej nie istniałyby takie rzeczy jak MFSL... tylko jakie to mogą być pieniądze? :D
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: dostoevsky »

No dobrze, skupiacie się na pianiu Bruce'a, ale co ze stroną muzyczną? Moim zdaniem jest o niebo lepiej niż na AMOLADzie, bardzo pomysłowo i melodyjnie.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

soulburner pisze:Mi się wydaje, że gdyby Bruce zasiadł na spokojnie w studiu i doszlifowywał każdą partię, to i wysokie tonacje by wyszły dobrze. Niestety tak nie jest i chyba już nigdy nie będzie, przez co faktycznie lepiej słucha się nowej płyty Ozzy'ego :D

BTW: ciekawe ile by trzeba było dać kasy wytwórni, aby uzyskać prawa autorskie do miksów i móc wszystko zrobić samemu :P Dać się pewnie da, bo inaczej nie istniałyby takie rzeczy jak MFSL... tylko jakie to mogą być pieniądze? :D
eee no bez przesady, muzyka jest ważna,ale jednak ważna też jest świadomość ,że wykonał ją nasz ukochany lub jeden z ukochanych zespołów
dostoevsky pisze:No dobrze, skupiacie się na pianiu Bruce'a, ale co ze stroną muzyczną? Moim zdaniem jest o niebo lepiej niż na AMOLADzie, bardzo pomysłowo i melodyjnie.
a moim gorzej, wprawdzie na A Matter...sola nie były na jakimś niewiadomo jak wysokim poziomie, ale takie momenty jak pierwsze solo w Brighter Adriana ,harmonie w These Colours Dont Run bądź Longest Day czy ogólnie cała instrumentalna częśc The Legacy to rzeczy na najwyższym Maidenowskim poziomie ,tego nie widzę na ostatnim krążku....a tak w ogóle to coraz wyżej stawiam pod tym względem Dance of Death, przecież do Dave wyprawia na Age of Innosence czy Rainmakerze, a Adrian na Face in the Sand czy cała trójka w Dance of Death czy Paschendale to są rzeczy ocierające się o najwyższy poziom
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: syzygy »

ttomasz pisze:Szacunek do chłopsków, że nie podrasowywują głosu Bruce'a
Szacunek? Przecież to standard, gdzie Wy żyjecie? Kogo obchodzi, czy zaśpiewał to z mniejszą, czy większą dawką elektroniki, w studiu ma brzmieć perfekcyjnie.
Co trafia do większego grona słuchaczy? Co jest wizytówką zespołu?
Manson brzmi fatalnie na żywo, w studiu super. Co mnie obchodzi, jak brzmi na żywo, skoro płyta towarzyszy mi "na co dzień", koncert jest raz na ruski rok (na który i tak nie pojadę).

Zresztą, Soulburner pisał to setki razy..

ale, tak tak, "maiden to zespół koncertowy"itd. Właśnie takie myślenie Harrisa doprowadziło do takiego stanu rzeczy, jaki mamy obecnie.
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

no ja też nie widzę związku, studio to studio a koncert to koncert to są jak mówił Brian May z Queen zawsze zupełnie dwa inne podejścia do muzyki, do utworu, co szkodzi wykonaniu koncertowemu to ,ze w studio jest perfekcyjnie? nawet jeśli wersja koncertowa będzie brzmieć inaczej ,dużo inaczej to cóż z tego? tylko nabierze spontaniczności i nowego wyrazu ,zresztą z tego co wiem to dopiero od A Matter..stosują tę technikę ,a przecież kompozycje z BNW czy DoD live wychodziły raczej lepiej niż gorzej
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Journeyman666 »

I ja z takiego stanu Syzygy jestem zadowolony. Posłuchaj Rihanny, ona ponoć brzmi w stuidu fenomenalnie. Życzę Ci żeby Ci jej płyty towarzyszyła na codzień :roll:
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: soulburner »

No wiadomo, że muzyka jest ważna. Iron Maiden to mój ulubiony zespół. Ale kiedy jest źle, to jest źle i ślepą miłością się tego nie przeskoczy. Co do samej warstwy muzycznej, to pisałem już, że jest dużo bardzo ciekawych motywów i można by rzec, że płyta mi się podoba. Ale co z tego, że nie mogę się nią delektować i wyłączam po kilku utworach - ze zmęczenia samą produkcją i umęczonym Dickinsonem?

Bardzo mnie to smuci - naprawdę nie jestem zadowolony z tego, że piszę takie rzeczy. Miałem wielką nadzieję, że zespół i Shirley wyciągną z AMOLAD najlepsze elementy brzmienia i poprawią te, które były niedoskonałe. Niestety, TFF mieści się gdzieś pomiędzy DoD a AMOLAD.

edit:
Journeyman666 pisze:I ja z takiego stanu Syzygy jestem zadowolony. Posłuchaj Rihanny, ona ponoć brzmi w stuidu fenomenalnie. Życzę Ci żeby Ci jej płyty towarzyszyła na codzień :roll:
Rihanna w studiu brzmi fenomenalnie. A na koncercie... brzmi bosko, szczególnie z zespołem - powstaje wtedy bardzo ciekawa mieszanka poprockowa z dość ostrymi gitarkami. Kumpel mnie Rihanną ciągle męczy, więc trochę wiem :D
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:23 pm przez soulburner, łącznie zmieniany 1 raz.
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Rafaello »

Też mi się wydaje, że wokal Bruce'a jest taki, jaki miał być, bo gdyby nie był, to by poprawili, więc albo jest po prostu dobry, albo ekipa IM ogłuchła i zamiast nagrywać płyty organizuje sobie jam sessions rejestrowane przez producenta, który sobie to nagrywa przez mikrofon i co pare lat stwierdza - no dobra, jest 10 kawałków, można to wydać :mryellow: Sądzę, że taki efekt był zamierzony, a jak wiadomo, nie wszystko, nie każdemu leży (socjalizm się nie sprawdził jak wiadomo). Mi się tam zajebiście podoba. :jee:
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ttomasz »

Szacunek? Przecież to standard, gdzie Wy żyjecie? Kogo obchodzi, czy zaśpiewał to z mniejszą, czy większą dawką elektroniki, w studiu ma brzmieć perfekcyjnie.
Co trafia do większego grona słuchaczy? Co jest wizytówką zespołu?
Powinni się bardziej przykładać, układać piosenki tak aby wokalista miał jak śpiewać. Chciałbym aby w studiu brzmiał świetnie, ale nie uciekając się do jakiś sztucznych zmian.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: syzygy »

Wiem, że nie powinienem tak pisać, uogólniać itd. ale...:

Metale są głusi.


Gra? Gra! Będzie pogo na koncercie i wuj! Jest gitara, jest solówka i nie krytykować :!:
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Journeyman666 »

1. Brałeś kiedyś udział w pogo? Ja nie
2. Napisałem choć raz, cokolwiek o solówce? nie
3. Napisałem, że album ma obowiązek podobać się każdemu, albo że jest najlepszy w historii muzyki? nie

4. Ma prawo podobać mi się ten album? tak
5. Mam prawo sądzić, że wolę koncerty IM od studyjnych dokonań? tak

Więc o co chodzi?
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: dostoevsky »

syzygy pisze:Wiem, że nie powinienem tak pisać, uogólniać itd. ale...:

Metale są głusi.


Gra? Gra! Będzie pogo na koncercie i wuj! Jest gitara, jest solówka i nie krytykować :!:
A to zgoda. :)

Zwróciłeś mi uwagę na pianie i rzeczywiście zaczęło mi przeszkadzać, bo do tej pory skupiłem się na warstwie muzycznej i pomysłowości i jest naprawdę lepiej niż na AMOLADzie, na którym pojawiają się same oklepane patenty. Tutaj maidenowe patenty pojawiają się w El Dorado, The Alchemist, i gdzie niegdzie w reszcie kawałków.

Z tym pianiem to jest jak z tymi beznadziejnymi 'ślizgami' po strunach Janicka jak w riffie w The Legacy po 3ciej minucie. Jak już raz ktoś Ci zwróci na to uwagę, to wyłapujesz to w innych kawałkach, nie tylko Maiden, i tego słuchać się po prostu nie da.
Ostatnio zmieniony wt sie 10, 2010 2:32 pm przez dostoevsky, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ