The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Akurat Paszylk jest cenionym autorem zarówno książek jak i recenzji. Recka TFF raczej miała być lakoniczna. Choć musze przynać, że raczej znam go z recenzowania filmów i książek (Nowa Fantastyka, Kino Domowe czy świetna ostatnia ksiązka, która niestety nie została jeszcze przetłumaczona na polski - "The Pleasure and Pain of Cult Horror Films" )
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Nie wiem tylko czy ta recenzja jest tylko z jego strony czy trafiła też do czasopisma, bo jeśli to drugie, to taka recenzja kompletnie nic nie mówi o albumie ,niczego się czytelnik z niej nie dowie, nawet pozytywna konstatacja na końcu jakoś nie wynika z całości, ja wywnioskowałem po niej ,że płyta to dosłownie jeden ostatni utwór, ew. pierwszy i przedostatni a reszta to jakieś dodatki .I jakiś taki kompletny brak emocji przy pisaniu czuć.
-
ARTUR MELOMAN
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: czw cze 10, 2010 1:58 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Cóż., recenzja rzeczywiście dość lakoniczna, niewiele mówiąca tym, którzy jeszcze nie słyszeli płyty.Emilio pisze:Recenzja The Final Frontier autorstwa Bartłomieja Paszylka, redaktora magazynu "Mystic Art"
http://bpaszylk.com/the_final_frontier_01.html
Ja jednak należę do tych, którzy wysłuchali wielokrotnie i zgadzam się z recką w pełni
Smells good
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Nie wiem czy pisałeś kiedys recenzje do czasopisma, ja kilka razy miałem okazje i różnie bywa z wymogami. Często dostawałem instrukcje, że recka ma być na 2500 znaków i kropka. Nie wiem jak jest teraz ale kiedys np w Fantastyce jeszcze krótsze recenzje książek sie ukazywaly. Owszem, czasami dawali sie rozpisać, ale to raczej gdy sie artykuł popełniało.
Sorki za offtop
Sorki za offtop
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Wiesz akurat książka to inna bajka jest,bo cięzko recenzować rozdziały, ale płyta ma tak klarowny podział,że wg.mnie najprościej a jak wiadomo często najprostsze rozwiązania są najlepsze ocenić w 2-3 zdaniach każdy utwór ,tak by ktoś kto kupuję płytę mógł mieć jakikolwiek obraz, gdy ktoś tego nie robi, zachodzi podejrzenie ,że albumu posłuchał 2 razy i za bardzo nie wie co ma pisać.
Poza tym uważam,że płytę powinien oceniać ktoś kto jest osłuchany z zespołem, nie wiem jak było w tym wypadku ale piszę ogólnie, bo jednak ponad 80% osób które płytę kupi to będą fani zespołu.
Do czasopism nie pisałem,jedynie na fora ,pewnie dlatego nigdy nie pisałem z musu tylko zawsze ze szczerej chęci by podzielić się wrażeniami z płyt.
Poza tym uważam,że płytę powinien oceniać ktoś kto jest osłuchany z zespołem, nie wiem jak było w tym wypadku ale piszę ogólnie, bo jednak ponad 80% osób które płytę kupi to będą fani zespołu.
Do czasopism nie pisałem,jedynie na fora ,pewnie dlatego nigdy nie pisałem z musu tylko zawsze ze szczerej chęci by podzielić się wrażeniami z płyt.
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Kiedy recenzent ma strasznie ograniczoną liczbę słów lub znaków, ciężko jest napisać coś porządnego. Kiedyś kupowałem Mystic Art dla dołączanej doń płytki i pamiętam, że recenzje były tam bardzo krótkie - na jednej stronie mieściło się ich chyba 6
Zdaje się, że w recenzji Brave New World autor wymienił z tytułu tylko Dream of Mirrors.
You must gather your party before venturing forth.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
OOO! "soulburner"! Gratuluję, to chyba twój pierwszy post w którym nie ma ani słowa o produkcji lub brzmieniu płyty! 
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Absolutnie się nie zgadzam
Być może pierwszy od kilku miesięcy albo i lat, ale nie w ogóle 
You must gather your party before venturing forth.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Właśnie o to mi chodzi, w internecie nie ma ograniczen jeśli chodzi o obszernośc pisanej recenzji. Natomiast jak sie składa numer pisma to kazda strona jest na wage złota i wymyśla sie ile znaków ma mieć recka, ile art a ile relacja z koncertu itd.soulburner pisze:Kiedy recenzent ma strasznie ograniczoną liczbę słów lub znaków, ciężko jest napisać coś porządnego
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
ja tam nigdy nie czytam recenzji bo nigdy się z nimi nie zgadzam xD Każdy ma swój gust i to co podobało się recenzentowi mi i innym wcale nie musi. To tak jakby nie obejrzeć filmu bo recenzje były do dupy. Miałem kilka takich przypadków i cieszyłem się że obejrzałem dany film bo był świetny
Z płytami podobnie zresztą 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Masz racje nie ma co sie przejmowac recenzjami . Ktos powiedział ze "opinie sa jak dziury w d.... kazdy ma swoją" i tego nalezy sie trzymacZilian pisze:ja tam nigdy nie czytam recenzji bo nigdy się z nimi nie zgadzam xD Każdy ma swój gust i to co podobało się recenzentowi mi i innym wcale nie musi.
Who motivates the motivator
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Oczywiście, że recenzja nie ma za zadanie przekonywać czytającego do czegokolwiek. To po prostu odczucia piszącego ubrane w tekst.Zilian pisze:bo nigdy się z nimi nie zgadzam
www.MetalSide.pl
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
... to zależy ale np: zachęcić do zapoznania się z płytą [książką] zdecydowanie może ... może także zniechęcićgumbyy pisze:Oczywiście, że recenzja nie ma za zadanie przekonywać czytającego do czegokolwiek.Zilian pisze:bo nigdy się z nimi nie zgadzam
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Zachęcić jak najbardziej, ale nie przekonać do czegokolwiekjesper pisze:... to zależy ale np: zachęcić do zapoznania się z płytą [książką] zdecydowanie może ... może także zniechęcićgumbyy pisze:Oczywiście, że recenzja nie ma za zadanie przekonywać czytającego do czegokolwiek.Zilian pisze:bo nigdy się z nimi nie zgadzam![]()
www.MetalSide.pl
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
To idź do WCJurand_ pisze:kupa
www.MetalSide.pl
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
W końcu się wypowiem:
Album pozytywnie mnie zaskoczył. Miałem obawy, że będzie dużo przeciągania czy pseudo powermetalowych wstawek jak na A Matter of Life and Death (która nie podobała mi się), tymczasem... jest miło i przyjemnie. Duża w tym zasługa openera, najlepszego co najmniej od 10, a mógłbym zaryzykować, że nawet i 18 lat. Genialne intro, dobry wokal Bruce'a (lepszy niż na dwóch poprzednich płytach). Świetna druga część. Dalej nie jest gorzej. Nawet "wypełniacze" jak El Dorado i Coming Home się przyjemnie słucha. Od 5 do 8 kawałka - mistrzostwo. Każdy z nich można słuchać wiele razy. Płytę psuje trochę całkowicie nieudane "When the Wild Wind Blows", ale nie jest to wielka tragedia.
Ogólnie rzecz biorąc: Lepsza, bardziej przemyślana, wersja A Matter of Life and Death.
Album pozytywnie mnie zaskoczył. Miałem obawy, że będzie dużo przeciągania czy pseudo powermetalowych wstawek jak na A Matter of Life and Death (która nie podobała mi się), tymczasem... jest miło i przyjemnie. Duża w tym zasługa openera, najlepszego co najmniej od 10, a mógłbym zaryzykować, że nawet i 18 lat. Genialne intro, dobry wokal Bruce'a (lepszy niż na dwóch poprzednich płytach). Świetna druga część. Dalej nie jest gorzej. Nawet "wypełniacze" jak El Dorado i Coming Home się przyjemnie słucha. Od 5 do 8 kawałka - mistrzostwo. Każdy z nich można słuchać wiele razy. Płytę psuje trochę całkowicie nieudane "When the Wild Wind Blows", ale nie jest to wielka tragedia.
Ogólnie rzecz biorąc: Lepsza, bardziej przemyślana, wersja A Matter of Life and Death.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
chyba dotychczas recenzja z którą najbardziej mógłbym się zgodzićMr. M pisze:W końcu się wypowiem:
Album pozytywnie mnie zaskoczył. Miałem obawy, że będzie dużo przeciągania czy pseudo powermetalowych wstawek jak na A Matter of Life and Death (która nie podobała mi się), tymczasem... jest miło i przyjemnie. Duża w tym zasługa openera, najlepszego co najmniej od 10, a mógłbym zaryzykować, że nawet i 18 lat. Genialne intro, dobry wokal Bruce'a (lepszy niż na dwóch poprzednich płytach). Świetna druga część. Dalej nie jest gorzej. Nawet "wypełniacze" jak El Dorado i Coming Home się przyjemnie słucha. Od 5 do 8 kawałka - mistrzostwo. Każdy z nich można słuchać wiele razy. Płytę psuje trochę całkowicie nieudane "When the Wild Wind Blows", ale nie jest to wielka tragedia.
Ogólnie rzecz biorąc: Lepsza, bardziej przemyślana, wersja A Matter of Life and Death.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
No coś w tym styluMr. M pisze:Od 5 do 8 kawałka - mistrzostwo.
Westwards, the tide!



