The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

RALF pisze:Ta najbardziej to, jak się "nie podoba" obrazują notowania albumu ;-) :mryellow:
Wybacz, ale notowania albumu nie są dla mnie żadnym kryterium, a tymbardziej recenzje w prasie, np.album Killers miał fatalne recenzje i chyba nienajlepszą sprzedaż, podobnie X Factor, i co w związku z tym? dla mnie to świetne albumy oba przewyższające znacznie dwa ostatnie krążki, choć nie chcę szeregować, bo ja kocham Iron Maiden całościowo.

Lubię refleksję na temat muzyki, a nie takie skreślanie albo zachwyty bez podawania argumentów, argumentem na pewno nie jest dla mnie sprzedaż ,czy "progresja" i pisałem o tym już przy A Matter.... ,choć to jak odebrałem A Matter...i ten album róznie sie znacznie, kwestia nastawienia.
Jak dla mnie na Final Frontier są utwory których słucha się rewelacyjnie i uważam ,że są świetnymi kompozycjami (Mother of Mercy, Starblind, The Talisman) ale są też utwory które mnie rozczarowały ,przede wszystkim When the Wild Wind Blows, nie wiem może mam ch...owy gust ,może nie rozumiem tego kawałka, a może oczekuję od nich wiejskich melodii z patatajami, ale ja kocham takie wiejskie melodie i nie jestem przez to gorszym fanem ,dlatego dla mnie Alchemist rozjeżdza jak walec takie Coming Home z efektownym,ładnym refrenm czy WTWWB właśnie

Każdy ma prawo oczekiwać od Iron Maiden czego innego ,a szufladkowanie,że ja jestem lepszy fan bo tak, jest wg.mnie niewskazane ,w ostateczności Ironi powtarzam nie dystansują się od swoich wczesnych płyt, ba! stanowią one znaczną część setu
Awatar użytkownika
Dark_noldor
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 44
Rejestracja: śr sie 18, 2010 6:02 pm
Skąd: Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Dark_noldor »

IM_Power pisze:Każdy ma prawo oczekiwać od Iron Maiden czego innego ,a szufladkowanie,że ja jestem lepszy fan bo tak, jest wg.mnie niewskazane
Zgadzam się w 100% - każdy ma swoje ulubione kawałki, jak i takie które go nie przekonują. Ja osobiście np. El Dorado i WTWWB bardzo lubię a to, że inni uważają inne utwory za mocną część płyty tylko jeszcze bardziej mnie cieszy, bo to jednoznacznie pokazuje, że TFF nie jest płytą złożoną z kilku dobrych kompozycji i wypełniaczy, a różnice opinii wynikają tylko z różnicy wspomnianych oczekiwań :)
Noldor, blood is on yours hands
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6218
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Mr. M »

IRONSPARTAN pisze: Mimo tak pozytywnego przyjęcia przez krytyków, fani są rozczarowani.


:facepalm:

Autor tej recenzji w ogóle słuchał Final Frontier?
ryju
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 122
Rejestracja: czw mar 25, 2010 10:31 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: ryju »

Nie, ale słyszał u kumpla Fear of the Dark ;)
Westwards, the tide!
Awatar użytkownika
Dark_noldor
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 44
Rejestracja: śr sie 18, 2010 6:02 pm
Skąd: Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Dark_noldor »

ryju pisze:Nie, ale słyszał u kumpla Fear of the Dark ;)
I pewnie właśnie ten kumpel jest dla autora przedstawicielem "fanów" i powiedział mu że FF mu się nie podoba :P
Noldor, blood is on yours hands
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: RALF »

"Kindermejdenkom" mówimy NIE ;-)
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: wojteq »

Dobra, parę razy przesłuchałem całość, coś już się wyklarowało, więc mogę pokusić się o ocenę albumu jako całości. Zacznę od krótkiego opisu poszczególnych piosenek, a potem ewentualnie uwagi dot. całości

Satellite 15...The Final Frontier - coraz bardziej się przekonuję do tego utworu jako całości, ciekawe to intro, podobają mi się dźwięki z niego, świetnie się nada na intro koncertów, sama część właściwa, czyli TFF to solidny rocker, w miarę przyzwoity, dobrze się zgra z intrem na koncertach
El Dorado - aż dziwne, że na początku jakoś nie podszedł mi w wersji mp3, ale im więcej go słucham, tym bardziej zyskuje, jest "zwarty", dobrze skomponowany i w lekkim przyspieszeniu na koncertach brzmi dobrze, taki solidny maidenowy średniak
Mother of Mercy - Kojarzy mi się z TCDR, nie wiem czemu, ale to taki odpowiednik tamtego utworu, bo też niemal od początku dobrze się go słucha, jest dynamiczny, a moment "Why are we here...." to po prostu miazga!!, jeden z trzech najlepszych na płycie
Coming Home - dobra ballada, podchodząca pod solo Dickinsona, przypomina mi Out of the Shadows, w dobrym tego słowa znaczeniu, oba utwory więc cenię na równi, CH brzmi jak wyciągnięty z Tyranny of Souls Dickinsona
The Alchemist - dowód, że jednak Maiden nadal nagrywa dobre, szybkie numery, mam nadzieję, że na następnej płycie znajdzie się więcej tego typu piosenek, bo Alchemist to wprost czyste Maiden ;-)
Isle of Avalon - skomplikowany i ciekawy zarazem, z intrygującą warstwą tekstową, jeden z trzech najlepszych na płycie, przypomina mi klimaty "7 syna" ale też trochę BNW, ale nie umiem powiedzieć czemu, moment "Mother Earth, can You hear me..." to majstersztyk Bruce'a
Starblind - słabszy średniak, trochę dziwny i jakby na siłę, mogliby go skrócić i wtedy by zyskał, dodatkowo gitary są jakoś nieskoordynowane, a tekst utworu jak na maiden to trochę mi nie pasuje, jakiś dziwny
The Talisman - ciekawy, jakby następca "Legacy", kontynuuje klimaty z AMOLAD, super tekst piosenki, ciekawie narasta, aczkolwiek nie aż tak jak np. Longest Day, niemniej jednak jest w czołówce albumu
The Man Who Would Be King - najsłabszy na płycie, oprócz genialnego intro, to jakoś nie porywa i właściwie nawet go nie zapamiętałem, kompozycyjnie jakby go wyciągnęli z B-side z czasów z Blaze'm
When The Wild Wind Blows- genialny epik, ze świetnym tekstem, a jednocześnie nietypowy jak na to co do tej pory Ironi robili, inaczej trochę zaśpiewany, z większym luzem, ale jednocześnie trzyma klimat, czuć dzięki temu niemal namacalnie całą historię, jaką opowiada ten utwór, jeden z trzech najlepszych na płycie

Podsumowując, album jest bardzo solidny, aczkolwiek na dzień dzisiejszy AMOLAD cenię bardziej, może za to, że tamte utwory nie brzmiały tak na siłę wydłużenie jak tutaj niektóre, powiedzmy, ze skrócenie każdego dłuższego utworu o 1 minutę pomogłoby płycie. Mam zastrzeżenie do solówek, których jakoś tutaj nie słychać, albo są za słabe by jakoś wpaść w ucho. Oczywiście są od tego wyjątki, było parę fajnych zagrań ale nie pamiętam dokładniej w których momentach :oops: Dziwne, bo nigdy nie zwracałem większej uwagi na solówki i dopiero gdy ich wyraźnie brakuje to dostrzegam to. Co do wokalu Bruce'a nie mam zastrzeżeń, dobrze zaśpiewał, aczkolwiek nie musiał tak wysoko jak w MoM czy Starblind, gdyby trochę niżej śpiewał w refrenach to tylko dodałoby utworom poweru. Produkcja jest ok, ale mam wrażenie, ze na poprzedniej płycie była bardziej ułożona i staranna.

Dla zakończenia podam kolejno utwory według mnie od najlepszych do najsłabszych:

Wild Wind / Mother of Mercy / Isle of Avalon
Talisman / Alchemist
Coming Home
El Dorado / Final Frontier
Starblind
Man who would be king

Ave !! ;-)
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Budziol »

wojteq pisze:moment "Mother Earth, can You hear me..." to majstersztyk Bruce'a
absolutnie się zgadzam :)
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: wojteq »

Tak, ale poprawiam się, bo chodziło mi dokładnie o moment "Mother Earth I can hear you, Sacrifice now united" w środku utworu i później podobny jeszcze zaśpiew z następującym po nim refrenem. Także generalnie te dwa momenty to po prostu mistrzostwo, Bruce miażdży głosem ;-)
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 985
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Steve »

Mam podobnie... Te momenty przeszywają mnie ciarami :D
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Zilian »

A mnie urzekł wstęp do Mother of Mercy. Na początku miałem mieszane uczucia co do tego utworu ale teraz miażdży non stop u mnie leci a szczególnie poczatek :D
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: matik »

Ja oprocz tego uwielbiam wstep do TMHWBK tak kapitalnie Bruce jeszcze chyba nie spiewał coś wspanialego ! A drugi moment to refren Talismana miodzio ! Ciary na plecach... ;-)
Who motivates the motivator
Awatar użytkownika
Zilian
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Zilian »

Co ciekawe powiem wam że podczas pierwszego słuchania utwory które wypadły moim zdaniem słabo teraz bardzo u mnie zyskały i prawie cały czas ich słucham xD Jak to wszystko się zmienia hehe xD Wystarczy trochę posłuchać i już inny punkt widzenia xD Dlatego do swoich recenzji mam dystans ogromny a co dopiero czyichś ;)
Awatar użytkownika
Dark_noldor
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 44
Rejestracja: śr sie 18, 2010 6:02 pm
Skąd: Kraków

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Dark_noldor »

Zilian pisze:Co ciekawe powiem wam że podczas pierwszego słuchania utwory które wypadły moim zdaniem słabo teraz bardzo u mnie zyskały
Mam dokładnie to samo :) Niektóre utwory wymagają po prostu większej uwagi i więcej czasu aby bardziej się w nie wczuć i lepiej je też zrozumieć - zwłaszcza długie, progresywne utwory, które nie wpadają od razu całe w ucho jak kiedyś takie "Can I Play With Madness", czy "Run To The Hills" :)
Noldor, blood is on yours hands
Awatar użytkownika
Rafaello
-#Invader
-#Invader
Posty: 221
Rejestracja: śr wrz 06, 2006 3:28 pm
Skąd: Opole

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Rafaello »

No i jakoś te paręnaście przesłuchań Bruce'owi głos poprawiło. :mryellow: To cieszy, bo jest świetny, a płyta jest z tych, które muszą się dotrzeć, żeby zagrać na 100%!!!
PanAntoni
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 98
Rejestracja: pt sie 13, 2010 2:06 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: PanAntoni »

Ja jakiś pomylony jestem. Tyle osób narzeka na solówki a ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony ich długością (dłuższe niż na ostatnich albumach) i zmianą stylu (chociaż bardzo lubiłem tamten styl). Chyba z tej drugiej przyczyny ludziom nie pasują te solówy. A ja jestem zachwycony, dużo, ciekawie, inaczej.

Fajna jest ta prosta solóweczka na początku Mother of Mercy, zresztą ta druga jest też co najmniej dobra.
Awatar użytkownika
compor
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 27
Rejestracja: sob kwie 12, 2003 4:58 pm
Skąd: Gdańsk

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: compor »

petardy nie ma ale to całkiem niezly album. Na razie jestem na etapie walkowania pierwszych 5 utworow ( dzieciaki, praca - slucham tylko w samochodzie :mryellow: ).

Satellite 15...The Final Frontier - bardzo dobry kawałek, az dziwne ze nie byl 1 singlem. Bylby przebojem w radiu. Rytmiczny, melodyjny i co najwazniejsze krotki!! (podwojnego intra nie oceniam). Utwór klasy Wicker Mana, Aces High czy Run to the Hils. 10/10

El Dorado - poczatkowo troche dziwny, ale obecnie oceniam go bardzo wysoko. Taka kontynuacja The Final Frontiera. 8/10

Mother of Mercy - niepokojaco slaby wstep, ale juz pozniej jest ok. Swietny refren 7/10

Coming Home - bardzo dobry kawelek, niby ballada, ale dosc mocna i cieżka. 8/10

The Alchemist
- w koncu cos bardzo szybkiego. Skojarzenia z Flash of the Blade, ale nietak dobry 6/10

Reszty na razie za mocno nie poznalem, wole sie skupic na kilku utworach. Plyta jest zdecydowanie za dluga, kawalki 9,10 i 11 min troche mnie przerażaja. Kiedys na plycie byl 1 epicki kawalek, ktory z miejsca stawal sie klasykiem. Obecna mania kilku epikow na plycie jest wedlug mnie lekkim nieporozumieniem.
Awatar użytkownika
mistrzu
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: śr sie 25, 2010 5:15 pm
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: mistrzu »

Witam.

Jestem nowy i dodam swoje 5gr to opinii o albumie.
Na początku tylko info że to moja ulubiona, sentymentalna i najbardziej inspirująca kapela.

Jednakże, nowy album mnie nie powalił, nie wiem skąd ten cały szum medialny o progresywnym dziele. Jest parę ciekawych smaczków, ale bez przesady :] W stosunku do poprzednich płyt to ja widzę raczej regres...

Nie żebym nie lubił nowych dokonań, bo przypadły bardzo mi do gustu i AMOLAD, BNW czy DOD, płyty z Blazem też lubię, nawet virtuala ( do czytania książek hehe). Ale jakoś czuje niedosyt, powinni sie zamknąć na pół roku i solidnie popracować i wszystko dopracować, a tak jest "fiku miku" Nie rozumiem tego, mając tyle kasy.. mogliby sobie zrobić, pare różnych sesji na komponowanie utworów w różnych miejscach..a tak to mam wrażenie, ze trzeba szybko coś nagrać, bo fani czekają... no i biznes musi się kręcić, aczkolwiek nie odbieram im tego, że chcą dobrze, ale tak to jakoś dziwnie wygląda.


A co do okładki, to może budzić mieszane uczucia :] Ogólnie może być, nie oszukujmy się, Ironi zawsze byli komiksowi i trochę kiczowaci w oprawie, ale to nic złego gdy kicz jest dobry :D
Trochę mnie ta okładka zmyliła, bo myślałem już, że będzie coś o „reptilianach” :D ( kosmicznych jaszczurach w ludzkiej skórze rządzących ziemią :D pisze o tym w googlach heh)



A tak w skrócie...
1.Satellite 15/Tff.. ciekawe intro, utwór właściwy za pierwszym razem mnie zawiódł, ale potem mi się spodobał, taki przyjemny prosty rocker.

2.El Dorado – średnio, z ciekawym riffem. Brakuje mi tu smaczków :]
3.Mother of mercy – Klimatycznie jakos mi się skojarzyło z płytą BNW. Przypadło mi to do gustu.
4. Coming home – zlepek różnych piosnek Dickinsona. Utwór dobry ale kompletnie nic to nowego nie wnosi.
5. Alchemist – Jak dla mnie nieudana kopia „the pilgrim.”
6. Isle of Avalon – Ciekawy numer. Niezłe zmiany tempa, melodii, Jednego dnia podoba mi się bardziej drugiego mniej.
7. Starblind. Jeden z moich ulubionych. Fajny klimat. Kojarzy mi się z Lord of light, podobne intro.. potem ostre wejście z połamanym rytmem.
8. The Talisman – Wbrew opiniom, podoba mi się intro, wczuwam się tutaj idealnie w żeglarza. Pierwsze przesłuchanie, to euforyczne doznanie. Ale w sumie nie ma tutaj niczego nowego, typowe galopady, patetyczne śpiewki... Liczyłem na coś bardziej.. hmm szalonego, bo to w końcu utwór Janicka.
9. The man (... bla bla) Rozczarowanie. Niby fajna melodyjka, ale jakos miałem wrażenie, że to zlepek z różnych płyt i w zasadzie, nie ma w tym tego czegoś. Najbardziej podoba mi się końcówka...jak Bruce coś tam jęczy ohoo oho ho :] Nie jest zły ten utwór, ale nie w nim czegoś szokującego...jak się zaczyna tak już se leci i człowiek po chwili myśli o czymś innym.
10. When the wild wind blows. Rewelka, piękne melodie. Trochę melancholijny, trochę radosne. Chociaż to typowe dzieło Harrisa, tylko trochę bardziej pokombinowane. Myślę, że to najlepszy utwór który ratuje całość.

Naszła mnie refleksja, że byłoby ciekawie jakby nagrali coś zupełnie innego od heavy, np. cos w sytlu Pink Floydow. A to dlatego, że czasem mam wrażenie że intra są ciekawsze od reszty utworu. Wydaje mi się, że niedobrze się dzieje gdy nie najlepszy album się tak dobrze sprzedaje i następna płyta może być jeszcze gorsza...Ale ciągle wierze, że jeszcze nas zaskoczą.

Ogólna ocena płyty to 6,66 / 10 :D
Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: IM_Power »

mistrzu pisze:

Naszła mnie refleksja, że byłoby ciekawie jakby nagrali coś zupełnie innego od heavy, np. cos w sytlu Pink Floydow. A to dlatego, że czasem mam wrażenie że intra są ciekawsze od reszty utworu. Wydaje mi się, że niedobrze się dzieje gdy nie najlepszy album się tak dobrze sprzedaje i następna płyta może być jeszcze gorsza...Ale ciągle wierze, że jeszcze nas zaskoczą.
ciekawa opinia i niepozbawiona racji, też uważam ,albo 100% Ironowskie heavy albo zupełnie pójść w ten progres, ale progres inspirowany prog-rockiem a nie prog-metalem bo to jest kolosalna różnica

zgadzam się z niektórymi Twoimi opiniami, Isle of Avalon podoba się raz bardziej raz mniej, to chyba świadczy o nierówności samej kompozycji ,momenty świetne ,momenty męczące -wypisz wymaluj Brighter than a 1000 Suns ,Coming Home totalnie nic nie wnosi, utwór zrobiony jakby na kolanie, Alchemist -po początkowej euforii na punkcie tego kawałka, teraz następuje spadek, to samo było z Pilgrimem, utwory są bliźniaczo podobne, nagrali je Ci sami kompozytorzy, są to niezłe rockery tak jak większość tego typu utworów z ostatnich płyt, ale tylko niezłe, brak tej Maidenowej iskry, tego czegoś co porywa ....
Maveral
-#Invader
-#Invader
Posty: 218
Rejestracja: wt sie 02, 2005 7:52 pm
Skąd: Rybnik

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

Post autor: Maveral »

Po długiej przerwie wracam na forum, aby się wypowiedzieć o TFF ;) Niestety, opinia nie będzie zbyt pochlebna. Jeżeli chodzi o kawałki, to bardzo dobra jest ostatnia trójka oraz Coming Home. Dobre są El Dorado i na upartego jeszcze Starblind (może się u mnie "dotrze" ten kawałek). Reszta chyba robiona na siłę. Brakuje mi tutaj polotu Maidenów. Co z tego, że kawałki są długie. Panowie z IM chcieli pokazać, że nie brak im weny? Nie tędy droga. Drażni mnie też, że wiele zwrotek, to takie melorecytacje. Jakby Dicki chciał wyśpiewać(wygadać?) swoje byle szybciej i bez wysiłku. Innym razem znów piszczy jak czajnik łapiąc, moim zdaniem, zbyt wysokie tony. Cóż, sądzę że to pianie ma swoją podstawę w tym, że Bruce chce tym oddzielić swoją twórczość solową od Maidenów. W Dziewicy wyciąga wysokie noty, ale pieje przy tym jak kogut na obrywaniu jaj, zaś na solowych płytach jedzie na niższych tonach, ale za to jego głos jest bardziej dźwięczny i donośny - mocniejszy. Dlatego wolę jego partie wokalne z CW, AoB czy ostatniego ToS, niż z ostatnich 4 płyt Maidenów. Wracając do najnowszej płytki Dziewicy, to widać, że chłopaki chcą pokazać, że nie stanęli w miejscu, co wielu im wcześniej zarzucało ("kopytko" i na tym się Maiden kończy), ale coś tutaj zgrzyta nawet w partiach gitarowych, gdzie przecież mamy świetnych gitarzystów. Czasem motywy są świetne i wgniatają w ziemię, czasem nudzą jak diabli, bo są jakieś takie... odtwórcze. Mam wrażenie, że połowę riffów i linii melodycznych już gdzieś słyszałem. Z kompozytorów, to muszę zganić Adriana, bo utwory w których maczał palce są do bani (poza Coming Home i może Starblind). A przecież wiemy, że Adrian potrafi dołożyć coś genialnego od siebie w każdym utworze. Podsumowując - TFF mnie nie zachwycił, ale jakoś tak przeczuwałem, że nic wielkiego z tego nie będzie. Mimo wszystko nie jest to totalny crap, bo połowa płyty jest ok. Porównując do innych płyt z ostatnich lat (z ostatnimi płytkami Bruce'a włącznie hehe), to kolejność dla mnie jest taka:

1. CW
2. BNW
3. AoB
4. ToS
5. TFF
6. AMOLAD
7. DoD

Teraz możecie mnie zjeść :D
ODPOWIEDZ