Ja jednak byłbym. Jeśli Bruce, Nicko lub Steve z różnych powodów nie będą mogli grać, to będzie koniec zespołu. Jeśli natomiast któryś z gitarzystów... to możemy sobie pogdybać.Budziol pisze:
ciekawe rozważania, ale myślę że o ile odejście Bruca po raz drugi definitywnie by zakończyło karierę, o tyle Nicko to już nie byłbym taki pewien
Czy to koniec?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Czy to koniec?
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: Czy to koniec?
A Ty byś zrezygnował z dodatkowego dochodu robiąc to co lubisz i wiedząć, że jest na to jescze spory popyt ?numLock pisze:A po co im więcej kasy , są ustawieni do końca życia .
Finansowo to może i nawet ich prawnuki są zabezpieczone, ale lepiej mieć więcej chyba, nie ?
I don't give a fuck
-
lolowiecki
- -#Prisoner

- Posty: 124
- Rejestracja: czw sie 12, 2010 1:47 am
Re: Czy to koniec?
Wiem że jak każdy człowiek lubią dużo zarabiać itp ale mi sie wydaje że bardziej grają dla samego grania niż kasy...
Re: Czy to koniec?
Tego nie wiadomo... Czy to nie Rod trzyma łape na tej żyle złota? 
-
Son after sin
- -#Prisoner

- Posty: 132
- Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm
Re: Czy to koniec?
A czy ja mówię, że nie grają bardziej dla grania niż kasy ?lolowiecki pisze:Wiem że jak każdy człowiek lubią dużo zarabiać itp ale mi sie wydaje że bardziej grają dla samego grania niż kasy...
Mówię, ze pieniądze to dodatkowy, przyjemny plus z którego wcale tak łatwo się nie rezygnuje.
I nie trzeba być materialistą do tego. Człowiek mający dużo pieniędzy i je zarabiający uczciwuie bądź swoją pasją potrafi je docenić. Co innego 12-latek zyjący pasją dla muzyki, któremu płyty kupują rodzice.
A Steve czy Bruce nie są głupi przecież. Jeśli będą się wahać to z pewnością czynnik finansowy będzie jednym z kilku branych pod uwagę jeśli idzie o dalsze ciągnięcie tego wózka.
I don't give a fuck
Re: Czy to koniec?
Mi np. pewna aplikacja pt. W którym zespole powinieneś grać wyświetliło Iron Maiden więc co do braku gitarzystów to pewnie sie nie rozpadną jak któryś z nich odejdzieMr. M pisze:Ja jednak byłbym. Jeśli Bruce, Nicko lub Steve z różnych powodów nie będą mogli grać, to będzie koniec zespołu. Jeśli natomiast któryś z gitarzystów... to możemy sobie pogdybać.Budziol pisze:
ciekawe rozważania, ale myślę że o ile odejście Bruca po raz drugi definitywnie by zakończyło karierę, o tyle Nicko to już nie byłbym taki pewien
- Iron Soldier
- -#Invader

- Posty: 230
- Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
- Skąd: Brzeszcze
Re: Czy to koniec?
Może i trzyma łapę na tej żyle złota jak określiłeś zespół, ale co z tego jak oni nie będą chcieli już grać, to ich nie przymusi, gdyż odejdzie Dave i Janick i koniec będzie, dołączy za nimi zapewne Bruce i Adrian, a Steve od nowa nie będzie budował IM i będzie koniec... ale jak mówię gdybanie zostawmy naukowcomSteve pisze:Tego nie wiadomo... Czy to nie Rod trzyma łape na tej żyle złota?
Jeśli zagrają u nas w Polsce w 2011 roku to jest z nimi spełniony. Kilka koncertów, 15 płyt, mnóstwo wrażeń tego się nie zapomni.
Re: Czy to koniec?
Nie zrozumiałeś do końca chyba mojej wypowiedzi
napisałem odnośnie postu wyżej, że Ironi jako zespół może już nie grają dla kasy, bo mają jej w chuchu, ale Rod jako manager, który z nimi na scenie nie występuje, (więc trudno powiedzieć czy ma przyjemność z tego, że napędza ten dyliżans) niekoniecznie chce rozstawać się z tą żywą fortuną
A jeśli łączy ich jakiś kontrakt/umowa to pewnie korzysta z tego, planując kolejne trasy.
Przynajmniej ja to tak widzę
P.S. Bierz też pod uwagę to, że jak narazie żaden z nich nie chce się rozstawać ze swoją rolą w zespole
Przynajmniej ja to tak widzę
P.S. Bierz też pod uwagę to, że jak narazie żaden z nich nie chce się rozstawać ze swoją rolą w zespole
- Iron Soldier
- -#Invader

- Posty: 230
- Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
- Skąd: Brzeszcze
Re: Czy to koniec?
No i niech Bóg da, żeby tak było dalej.Steve pisze:P.S. Bierz też pod uwagę to, że jak narazie żaden z nich nie chce się rozstawać ze swoją rolą w zespole
No może nie chcę się rozstawać, ale nie wydaje mi się, żeby ich miał na wyłączność. Jeśli będą chcieli to skończyć myślę, że Rod zgodzi się, gdyż nie może im tego narzucać (prawdopodobnie). Aczkolwiek jak rozpocząłem mojego posta pod cytatem, niech Ironi grają jak najdłużej.Steve pisze:Nie zrozumiałeś do końca chyba mojej wypowiedzinapisałem odnośnie postu wyżej, że Ironi jako zespół może już nie grają dla kasy, bo mają jej w chuchu, ale Rod jako manager, który z nimi na scenie nie występuje, (więc trudno powiedzieć czy ma przyjemność z tego, że napędza ten dyliżans) niekoniecznie chce rozstawać się z tą żywą fortuną
A jeśli łączy ich jakiś kontrakt/umowa to pewnie korzysta z tego, planując kolejne trasy.


