No Prayer to świetna płyta
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: No Prayer to świetna płyta
Najlepsza pod tym względem była trasa Seventh Sona, bardzo ciekawy set i do tego wymienne utwory. Trasa No Prayer for Dying podobnie.
Od trasy Fear of the Dark się właśnie taki schematy zrobił, 3 stałe z Numbera,Wrathchild,Trooper,Two Minutes ,jakiś singiel z Seventh Sona,Fear of the Dark,czasem Sanctuary...
Od trasy Fear of the Dark się właśnie taki schematy zrobił, 3 stałe z Numbera,Wrathchild,Trooper,Two Minutes ,jakiś singiel z Seventh Sona,Fear of the Dark,czasem Sanctuary...
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: No Prayer to świetna płyta
Świetna może nie, ale są na tej płycie świetne kawałki (Holy Smoke, tytułowy, Assasin, Bring your daughter i Mother Russia
)
Re: No Prayer to świetna płyta
Raczej Public Enema, Asasin, Fate Warnings i Bring Your Daugter.
Holy Smoke najsłabszy jak dla mnie.
Holy Smoke najsłabszy jak dla mnie.
Re: No Prayer to świetna płyta
No, sprawia wrażenie takiego ironicznego. Dopóki nie wie się o czym jest tekst. Zresztą, ja wiem, a mimo to odnoszę wrażenie jakby była napisana dla jaj. Cóż, taki riff. Generalnie jednak uważam, że kawałek jest dobry.
A co do reszty: tytułowy utwór jest piękny. Nie jest genialny, jest właśnie piękny.
Tailgunner też jest dobry, podoba mi się refren, ale to co w RTTH opisują jako inspiracje dla tego kawałka już mnie tak nie śmieszy. Podobnie jak inspiracja do Hooks in you. Czytaliście RTTH II?
Mother Russia zniosę, acz nie przepadam. Za to Bring Your Daughter...to the Slaughter - mistrzostwo. Ta nieregularność, riffu, a i linii wokalnej. Cudowne.
Public Enema No One - Podoba mi się ten utwór. Szczególnie słowa:
Fall on your knees today
And pray the world will mend its ways
Get to your feet again
Refugees from the heartbreak and the pain
Tyle na temat płyty z mojej strony
A co do reszty: tytułowy utwór jest piękny. Nie jest genialny, jest właśnie piękny.
Tailgunner też jest dobry, podoba mi się refren, ale to co w RTTH opisują jako inspiracje dla tego kawałka już mnie tak nie śmieszy. Podobnie jak inspiracja do Hooks in you. Czytaliście RTTH II?
Mother Russia zniosę, acz nie przepadam. Za to Bring Your Daughter...to the Slaughter - mistrzostwo. Ta nieregularność, riffu, a i linii wokalnej. Cudowne.
Public Enema No One - Podoba mi się ten utwór. Szczególnie słowa:
Fall on your knees today
And pray the world will mend its ways
Get to your feet again
Refugees from the heartbreak and the pain
Tyle na temat płyty z mojej strony
Re: No Prayer to świetna płyta
Demon pisze:
Tailgunner też jest dobry, podoba mi się refren, ale to co w RTTH opisują jako inspiracje dla tego kawałka już mnie tak nie śmieszy. Podobnie jak inspiracja do Hooks in you. Czytaliście RTTH II?![]()
Mógłbyś napisać coś więcej o tych inspiracjach???
Re: No Prayer to świetna płyta
Zdaje się, że Tailgunner to żartobliwe określenie seksu analnego i dlatego Demon się speszył ;0 Hooks in you to chyba też o seksie, dalszy ciąg losów panny z Charlotte the Harlot i 22 A ;]
Re: No Prayer to świetna płyta
Nie do końca.
Inspiracją do TYTUŁU Tailgunner był oryginalny tytuł filmu pornograficznego o gejach.
Ale tekst opowiada bodaj o lotnikach. Chyba bombardierach znad Drezna?
Hooks in you. Członkowie zespołu (albo jeden z nich) chciał kupić jakiś dom, czy wynająć... nie pamiętam. Ale był to dom, którego właścicielami była para gejów (znowu) i oni bawili się na wszelakie świńskie sposoby, między innymi za pomocą haków wbitych u sufitu. No i to stało się inspiracją do pisania piosenki.
Jeśli sobie życzysz, mogę wkleić dokładne fragmenty z biografii. To powyżej to tylko to co pamiętam.
Inspiracją do TYTUŁU Tailgunner był oryginalny tytuł filmu pornograficznego o gejach.
Ale tekst opowiada bodaj o lotnikach. Chyba bombardierach znad Drezna?
Hooks in you. Członkowie zespołu (albo jeden z nich) chciał kupić jakiś dom, czy wynająć... nie pamiętam. Ale był to dom, którego właścicielami była para gejów (znowu) i oni bawili się na wszelakie świńskie sposoby, między innymi za pomocą haków wbitych u sufitu. No i to stało się inspiracją do pisania piosenki.
Jeśli sobie życzysz, mogę wkleić dokładne fragmenty z biografii. To powyżej to tylko to co pamiętam.
Re: No Prayer to świetna płyta
A wiecie może gdzie są w sieci jakieś duże informacje czy skany na temat powstawania, komponowania czy przyjęcia "No Prayera", bo bym był zainteresowany.
- MetallicaTruFan^^
- -#Long distance runner

- Posty: 890
- Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm
Re: No Prayer to świetna płyta
Demon, jesli by Ci to nie sprawiło problemu, to mógłbyś podać dokłądne fragmenty... A masz RTTH w wersji "komputerowej" tj. nie książkowej?
Re: No Prayer to świetna płyta
Mam RTTH II w tym momencie na biurku przed sobą, a RTTH I jedzie do mnie pocztą. Ale większość ekspertów z życia IM ma książkę w małym palcu.
Cytat z Run To The Hills II, by Mick Wall, konkretnie strona 158 o piosence Hooks in You:
Cytat z Run To The Hills II, by Mick Wall, konkretnie strona 158 o piosence Hooks in You:
A teraz na temat Tail Gunner, książka ta sama str. 149Ta piosenka to taki trochę żart. Byliśmy kiedyś z Paddy obejrzeć dom na sprzedaż, w którym wcześniej mieszkało trzech gejów. Rozglądaliśmy się po pokojach i naszą uwagę zwróciły złote belki pod sufitem. Jeden z facetów musiał lubić sadomaso i te sprawy, bo w jednym z pokojów znaleźliśmy wielkie rzeźnickie haki wkręcone w belkę. Aż ciarki mnie przeszły jak sobie pomyślałem do czego mogły służyć. Wróciłem do domu i napisałem linijkę do 'Hooks In You': Haki na suficie/ To dobrze zawieszone uczucie. Nie mogłem napisać dosłownie o gejach, ale co byście sobie pomyśleli, gdybyście poszli do domu jakichś tam Kowalskich i znaleźli takie haki w suficie? Ostatecznie nie kupiłem tego domu.
~Bruce Dickinson
Generalnie tak jak mówiłem, nie zgadzały się tylko szczegóły. W razie czego służę pomocą i czekam na PWTytuł wziąłem z filmu porno o seksie analnym, ale potem pomyślałem sobie: przecież nie mogę o tym napisać tekstu! Więc napisałem o prawdziwych snajperach. Na początku miałem fragment zaczynający się od słów "Odszukaj swą drogę 50 lat w tył/ Do płonącego Drezna - tam krew i łzy". To jest o tym, jak bombardowano ludzi. Wtedy to była prawdziwa śmierć w przestworzach. Teraz na ogonach samolotów nie ma juz snajperów, bo odpalanie pocisków sterowane jest komputerowo. Kiedyś chociaż był to pojedynek człowiek kontra człowiek, a teraz maszyna walczy z maszyną
~Bruce Dickinson
Re: No Prayer to świetna płyta
Nie o bombardierach tylko jak sam tytuł z resztą wskazuje o strzelcach ogonowych z bombowcówDemon pisze: Ale tekst opowiada bodaj o lotnikach. Chyba bombardierach znad Drezna?
Re: No Prayer to świetna płyta
No właśnie ich miałem na myśli. A że latają bombowcami, napisałem bombardierzy 
Re: No Prayer to świetna płyta
Wracając do Tailgunner...
Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem ten kawałek, to był rok 91. Kupiłem sobie kasetę (a jakże) No Prayer... Wcześniej słuchałem kapel typu Scorpions czy Europe, ale w sklepie zakupiłem właśnie pierwszą płytkę IM. I jak tylko usłyszałem pierwsze dźwięki Tailgunnera, to odleciałem. Ten pochód basu na wstępie, potem włączające się gitarki i ten rewelacyjny refren. Pamiętam, że nim kawałek się skończył, to poleciałem szybko z kasetą do mojego brata, żeby mu puścić skarb który odkryłem. Było w tym kawałku wszystko, czego szukałem: moc, energia i melodia. I w sumie od tego momentu zaczęła się moja przygoda z Iron Maiden. Tak więc mam do tego kawałka, jak i do całej płyty olbrzymi sentyment.
Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem ten kawałek, to był rok 91. Kupiłem sobie kasetę (a jakże) No Prayer... Wcześniej słuchałem kapel typu Scorpions czy Europe, ale w sklepie zakupiłem właśnie pierwszą płytkę IM. I jak tylko usłyszałem pierwsze dźwięki Tailgunnera, to odleciałem. Ten pochód basu na wstępie, potem włączające się gitarki i ten rewelacyjny refren. Pamiętam, że nim kawałek się skończył, to poleciałem szybko z kasetą do mojego brata, żeby mu puścić skarb który odkryłem. Było w tym kawałku wszystko, czego szukałem: moc, energia i melodia. I w sumie od tego momentu zaczęła się moja przygoda z Iron Maiden. Tak więc mam do tego kawałka, jak i do całej płyty olbrzymi sentyment.
Re: No Prayer to świetna płyta
Dla mnie również "Tailgunner" był pierwszym utworem Ironów, który usłyszałem, podobnie jak "No Prayer for the Dying" jest pierwszą płytą, do której mam do dziś ogromny sentyment.
http://muzycznerecenzje123.blogspot.com
https://rateyourmusic.com/~Rosa2207
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: No Prayer to świetna płyta
Przede wsyzstkim tytułowy, tytułowy ! ,ta sama klasa co Rime..., Hallowed...., Phantom..., po prostu moc
co wykonanie koncertowe to bardziej genialne
http://www.youtube.com/watch?v=p-cTQIsb ... re=related
co wykonanie koncertowe to bardziej genialne
http://www.youtube.com/watch?v=p-cTQIsb ... re=related
Re: No Prayer to świetna płyta
Utwór tytułowy jest genialny, a najbardziej podobają mi się te huraganowe solówki Dave'a i Janicka...jedne z najlepszych w całej syskografii.
Re: No Prayer to świetna płyta
Jest bardzo dobry, wręcz świetny, ale porównywanie go do Rimea, Halloweeda czy Phantoma jest lekko chore to całkiem inna liga.
Re: No Prayer to świetna płyta
Outro świetne. Cudowne. Ta perkusja i ten wolny riff, ekstra!ZłapanyWCzasie pisze: http://www.youtube.com/watch?v=p-cTQIsb ... re=related
Re: No Prayer to świetna płyta
DokładniePanPrezes pisze:Jest bardzo dobry, wręcz świetny, ale porównywanie go do Rimea, Halloweeda czy Phantoma jest lekko chore to całkiem inna liga.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: No Prayer to świetna płyta
A ja się nie zgodzę, bo Rime ,Phantom i przede wszystkim Hallowed znane są z wielu wersji koncertowych na oficjalnych wydawnictwach,a tytułowy z No Prayer for Dying nie...jest dużo mniej osłuchany przez co bardzo miło mi się do niego wraca, poza tym jest to utwór zagrany wg.najlepszego Ironowskiego przepisu "wolno-szybko" ,wg.tego samego co Children of the Damned ,Revelations czy Infinite Dreams ...swoistym przeciwieństwem tego schematu jest Powerslave gdzie wolne fragmenty pojawiają się ale odwrotnie-w części instrumentalnej.
Ogólnie ostatnimi czasy najwięcej odnajduję dla siebie właśnie w utworach nie granych nigdy na koncertach albo granych bardzo rzadko ,zwłaszcza jeśli nie znajdują się na żadnym oficjalnym koncercie.
Ogólnie ostatnimi czasy najwięcej odnajduję dla siebie właśnie w utworach nie granych nigdy na koncertach albo granych bardzo rzadko ,zwłaszcza jeśli nie znajdują się na żadnym oficjalnym koncercie.

