Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Głos na BNW. Każdy z utworów jest dopracowany do najdrobniejszych szczegółów. Brzmieniowo równie BNW mi przypadł mi do gustu bardziej niż AMOLAD.
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Brave New World
Chociażby za rewelacyjne Dream of Mirrors; Brave New World czy Ghost of the Navigator.
Chociażby za rewelacyjne Dream of Mirrors; Brave New World czy Ghost of the Navigator.
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Ja zaznaczyłem że obie genialne
BNW za Dream of Mirrors, Nomada, Thin Line, Wickera, AMoLaD za Legacy, Pilgrima, Longest Day, FTGGoG
BNW za Dream of Mirrors, Nomada, Thin Line, Wickera, AMoLaD za Legacy, Pilgrima, Longest Day, FTGGoG
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Jakby wybrać 10 losowych utworów z dwóch ostatnich płyt i postawić obok BNW to w każdej konfiguracji utwory z BNW będą na tle tych z dwóch ostatnich porażać świeżością, polotem ,radością grania i mocą, a także mimo tego ,że krótkie nie są ,nie będą sprawiały wrażenia zrobionych na siłę i sztucznie wydłużonych
BNW wyznacza ten heavy-metal XXI w. Ironów,w takiej stylistyce nic lepszego już nie zrobią, jedynym wyjściem byłoby nagranie w innej stylistyce, w 1986 r. i w 1990 r. mogli zmienić styl ,dlaczego nie teraz?
BNW wyznacza ten heavy-metal XXI w. Ironów,w takiej stylistyce nic lepszego już nie zrobią, jedynym wyjściem byłoby nagranie w innej stylistyce, w 1986 r. i w 1990 r. mogli zmienić styl ,dlaczego nie teraz?
- Alkochochlik
- -#Trooper

- Posty: 281
- Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
- Skąd: Mikołów/Katowice
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Może nie chcą?IM_Power pisze:w 1986 r. i w 1990 r. mogli zmienić styl ,dlaczego nie teraz?
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
AMOLAD oczywiście, chociaż BNW też jest super.
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Oczywiście, że Brave New World. Na AMoLaD jest 50:50. 5 dobrych kawałków i 5, które mógłbym wyrzucić. A na BNW musiałbym się zastanowić, czy jest taki...
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
A Matter... nie jest taka zła, ale przy Brave New World wymięka 
Night Mistress Fan Club Łódź
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Zdecydowanie Brave New World, AMOLAD to dobra płyta ale do BNW nie ma startu jednak.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Oba genialne 
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Pff..oczywiście że Brave New World.
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Oba są dość przeciętne ale chyba BNW
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Oba są absolutnie genialne, ale osobiście zdecydowanie wolę AMOLAD.
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Powiedzieć o BNW, że przeciętne, to jak o Małyszu, że jest słabym skoczkiem narciarskimIronCezarek pisze:Oba są dość przeciętne ale chyba BNW
Jak dla mnie Brave jest ich najlepszą płytą, do której podchodzę kompletnie bezkrytycznie, ale rozumiem, że nie wszystkim aż tak musi się podobać. Jednakże uważać, że BNW jest przeciętne, dla mnie jest lekką przesadą...
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
BnW bez dwóch zdań - można ją porównywać do starych dokonań, jest na tak samym świetnym poziomie.
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Jakoś zdecydowanie wolę dokonania Maiden z lat 80' i 90'Siwy pisze:Powiedzieć o BNW, że przeciętne, to jak o Małyszu, że jest słabym skoczkiem narciarskimIronCezarek pisze:Oba są dość przeciętne ale chyba BNW
Jak dla mnie Brave jest ich najlepszą płytą, do której podchodzę kompletnie bezkrytycznie, ale rozumiem, że nie wszystkim aż tak musi się podobać. Jednakże uważać, że BNW jest przeciętne, dla mnie jest lekką przesadą...
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Ja to wszystko rozumiem, ale jak już napisałem, stawiać BNW w jednym rzędzie z AMOLADem i pisać, że jest przeciętna, to lekka przesada. Miałem ochotę użyć słowa "ignorancja", ale może z kolei byłaby to przesada z mojej stronyIronCezarek pisze:Jakoś zdecydowanie wolę dokonania Maiden z lat 80' i 90'Siwy pisze:Powiedzieć o BNW, że przeciętne, to jak o Małyszu, że jest słabym skoczkiem narciarskimIronCezarek pisze:Oba są dość przeciętne ale chyba BNW
Jak dla mnie Brave jest ich najlepszą płytą, do której podchodzę kompletnie bezkrytycznie, ale rozumiem, że nie wszystkim aż tak musi się podobać. Jednakże uważać, że BNW jest przeciętne, dla mnie jest lekką przesadą...
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Zgadzam się z Tobą Siwy,BNW to album o wiele,wiele,wiele lepszy niż wszystkie ich późniejsze płyty(no od Dance.. tylko o jedno wiele) ,ale fakt faktem,że przez ludzi ur. w II połowie lat 80 album jest troszkę przereklamowany,spotkałem wiele osób dla których IM to głównie BNW. Podobnie ma się sprawa z koncertem Rock in Rio.
BNW różni od AMOLAD to,że mamy tu takie szalone motywy,takiej klasyki IM w pełni,jak solówki z tytułowego czy Mercenary albo refren z Ghost of Navigator czy zwrotki w Out of the Silent Planet.
BNW różni od AMOLAD to,że mamy tu takie szalone motywy,takiej klasyki IM w pełni,jak solówki z tytułowego czy Mercenary albo refren z Ghost of Navigator czy zwrotki w Out of the Silent Planet.
Re: Brave New World vs. A Matter of Life and Death
Ale AMOLAD ma w sobie więcej głębi, faktycznie może nie ma takiego szału i pierdolnięcia jak BNW, ale jako całość jest to rzecz dużo bardziej złożona i przemyślana (wiem że i tak Cię do tego nie przekonam ale to święta prawda
)

