W dziale z bootami jest Praga od czarqo
11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
No racja, pięknie nie było, ale nie narzekam. Deszcz przyniósł orzeźwienie, a gdy grał Mastodon na pięć minut się rozchmurzyło i było naprawdę gorąco 
W dziale z bootami jest Praga od czarqo
W dziale z bootami jest Praga od czarqo
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Dwa filmiki z Pragi:
The Final Frontier: http://www.youtube.com/watch?v=7CXfiHN_FcQ
When The Wild Wind Blows: http://www.youtube.com/watch?v=f6UL_Feu3JQ
I jeszcze z konta Sonisphere UK:
The Number Of The Beast/Hallowed Be Thy Name: http://www.youtube.com/watch?v=DDUkZAYJXgw
The Final Frontier: http://www.youtube.com/watch?v=7CXfiHN_FcQ
When The Wild Wind Blows: http://www.youtube.com/watch?v=f6UL_Feu3JQ
I jeszcze z konta Sonisphere UK:
The Number Of The Beast/Hallowed Be Thy Name: http://www.youtube.com/watch?v=DDUkZAYJXgw
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Do Pragi pojechałem z kumplami (z Kłodzka). Po dordze śpiewaliśmy kawałki Maidenów. Ja najbardziej śpiewałem Brave New World a kumpel jeden raczej Clairvoyanta, więc było bardzo różnorodnie. Na nieszczęście podróż przerwał wypadek, ale spokojnie nie nasz 
Do kumpla jednego zadzwoniła siosstra jego i powiedziała, że tata zginął w wypadku samochodowych pod Bielskiem...
Dojechaliśmy pod bramy piekła w Pradze i od razu fru na koncerty. Było super, ale dopiero na Maidenach. Wcześniej do dupy.
Do kumpla jednego zadzwoniła siosstra jego i powiedziała, że tata zginął w wypadku samochodowych pod Bielskiem...
Dojechaliśmy pod bramy piekła w Pradze i od razu fru na koncerty. Było super, ale dopiero na Maidenach. Wcześniej do dupy.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Jak się zaczęło Doctor Doctor to kumple jeszcze jedli sobie w najlepsze a ja już szalałem, bo oni nie wiesdzieli, że to intro do Maiden
No to pognałem czym prędzej na wybieg Brusa i tam czekałem na koncerty. Zaczęli od Satelit 15 i bardzo się zmartwiłem, bo Bruce kompletnie nie daje rady na żywo w tym kawałku i wyszło do dupy totalnie. Absolutne 0/10 kumple załamani. Potem było El dorado i juz jako tako a całkowity szał jak się zaczął Halloweed oooo to był kawałek dnia.
Po koncercie wróciliśmy do domu a dziś pogrzeb ojca kumpla :/
Po koncercie wróciliśmy do domu a dziś pogrzeb ojca kumpla :/
-
Deleted User 4876
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
lol, jak sie w niecałe 2 godziny zdobywa 6 warnów ??:D
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Trollowaniem 
you are number ... 89
Gobos on tour 2016:Wrocław...
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Bruce nie miał głosu w Pradze to prawda . Był to chyba wokalnie najsłabszy koncert na tej trasie jak do tej pory niestety . Oglądałem fragment Talismana z Pragi i tam biedaczek strasznie sie męczył nawet w zwrotkach a refren wyciągnał nadludzkim wysiłkiem . Mysle ze na tym etapie granie koncertów dzien po dniu nie jest najlepszym wyjsciem dla głosu Bruce'a chociaz moze to tylko czeskie piwo tak zadziałało 
Who motivates the motivator
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Raczej warszawski Carlsberg w połączeniu z pogodą u nas. 
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
WICKER MAN pisze:Raczej warszawski Carlsberg w połączeniu z pogodą u nas.
Mógł spróbować Harnasia albo Warki Strong prawdziwych ikon polskiego piwowarstwa
Who motivates the motivator
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
dokładnieGobos pisze:Trollowaniem



