Pojedynki płyt...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Strangelander
- -#Prodigal son

- Posty: 28
- Rejestracja: pt lut 10, 2006 12:31 pm
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 7 - 10 The Number of the Beast
Tylko jeden z tych albumów stanowi klasykę gatunku..
Tylko jeden z tych albumów stanowi klasykę gatunku..
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 8 - 10 The Number of the Beast
Od AMOLAD zacząłem przygodę z IM i to właśnie w tej muzyce najbardziej się zakochałem. TNOTB ma mocne hiciory, ale AMOLAD to moja ulubiona płyta i najlepsza okładka, jak wspomniał krusejder
Od AMOLAD zacząłem przygodę z IM i to właśnie w tej muzyce najbardziej się zakochałem. TNOTB ma mocne hiciory, ale AMOLAD to moja ulubiona płyta i najlepsza okładka, jak wspomniał krusejder
-
Robercikk
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 8 - 11 The Number of the Beast
Obie płyty bardzo lubię, AMLOAD jednak troszeczkę mniej. The Number of the Beast to z kolei podstawa, nie wyobrażam sobie Iron Maiden bez tej płyty. Jest to również pierwsza płyta z Brucem i za to ma u mnie dodatkowego plusa. AMLOAD to bardzo równa płyta, ale TNOTB to coś wybitnego. Hallowed Be Thy Name, The Number of the Beast, Run to the Hills... To są klasyki Iron Maiden i tyle.
Obie płyty bardzo lubię, AMLOAD jednak troszeczkę mniej. The Number of the Beast to z kolei podstawa, nie wyobrażam sobie Iron Maiden bez tej płyty. Jest to również pierwsza płyta z Brucem i za to ma u mnie dodatkowego plusa. AMLOAD to bardzo równa płyta, ale TNOTB to coś wybitnego. Hallowed Be Thy Name, The Number of the Beast, Run to the Hills... To są klasyki Iron Maiden i tyle.
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 8 - 12 The Number of the Beast
Bez dwóch zdań The Number of the Beast. Płyta co prawda nie tak doskonała jak następne 4 dokonania Dziewicy, ale słabą A Matter of Life and Death całkowicie deklasuje. (I tak jestem pod wrażeniem, że AMoLaD dostała się do 2 rundy...)
Bez dwóch zdań The Number of the Beast. Płyta co prawda nie tak doskonała jak następne 4 dokonania Dziewicy, ale słabą A Matter of Life and Death całkowicie deklasuje. (I tak jestem pod wrażeniem, że AMoLaD dostała się do 2 rundy...)
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 8 - 13 The Number of the Beast
Głos na Numbera, klasyczna płyta, dużo lepsza niż AMOLAD, nie przynudza
Głos na Numbera, klasyczna płyta, dużo lepsza niż AMOLAD, nie przynudza
you are number ... 89
Gobos on tour 2016:Wrocław...
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 8 - 14 The Number of the Beast
Klasyk absolutny. Niestety nie mam innego wyjścia
Klasyk absolutny. Niestety nie mam innego wyjścia
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 - 14 The Number of the Beast
AMOLAD to jedna z moich ulubionych płyt IM. Uwielbiam płyty po reunion.
AMOLAD to jedna z moich ulubionych płyt IM. Uwielbiam płyty po reunion.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 - 15 The Number of the Beast
AMOLAD to niestety najsłabsza płyta po reunion. I mimo, że wolę karierę po powrocie Bruce'a to głos na TNOTB. Są tam mimo wszystko utwory wyjątkowe i niesamowite. A na AMOLAD można znaleźć tylko parę takich.
AMOLAD to niestety najsłabsza płyta po reunion. I mimo, że wolę karierę po powrocie Bruce'a to głos na TNOTB. Są tam mimo wszystko utwory wyjątkowe i niesamowite. A na AMOLAD można znaleźć tylko parę takich.
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 - 16 The Number of the Beast
AMOLAD to dobra płyta, ale tylko dobra. Number natomiast jest płytą genialną, legendą, która wprowadziła metal w lata 80-te. Dlatego przy całej sympatii do AMOLAD głos wędruję na Liczbę Bestii
AMOLAD to dobra płyta, ale tylko dobra. Number natomiast jest płytą genialną, legendą, która wprowadziła metal w lata 80-te. Dlatego przy całej sympatii do AMOLAD głos wędruję na Liczbę Bestii
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 - 17 The Number of the Beast
TNOTB to płyta od której zacząłem przygodę z IM i heavy metalem w ogóle. Perfekcja od początku do końca. AMOLAD to niestety przeciętniak.
TNOTB to płyta od której zacząłem przygodę z IM i heavy metalem w ogóle. Perfekcja od początku do końca. AMOLAD to niestety przeciętniak.
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 - 18 The Number of the Beast
Tu wybór oczywisty. AMOLAD to dla mnie płyta przesłodzona i przesadzona, uwielbiam surowe heavy metalowe brzmienie Numbera
Tu wybór oczywisty. AMOLAD to dla mnie płyta przesłodzona i przesadzona, uwielbiam surowe heavy metalowe brzmienie Numbera
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 9 -19 The Number of the Beast
tak jak przedmówcy, number to klasyk, oczywista oczywistość - esencja. AMLOAD takie nie wiadomo co
tak jak przedmówcy, number to klasyk, oczywista oczywistość - esencja. AMLOAD takie nie wiadomo co
Re: Pojedynki płyt...
geri92 pisze:AMOLAD to dla mnie płyta przesłodzona
?! Wiele zarzutów co do tej płyty słyszałem, ale ostatnie co można jej zarzucic to to, ze jest przesłodzona.
Re: Pojedynki płyt...
Może się Koledze pomyliły guziki do głosowania 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 10 -19 The Number of the Beast
Już miałem głosować na TNOTB ale zmieniłem zdanie. To mógłby być moim zdaniem finał. Dwie genialne płyty. TNOTB ma wiele klasyków doskonałych ale moim zdaniem nie jest tak równa i nie słuchałem jej tak samo często w całości AMLOAD, który nie ma takich klasyków ale płyta jako całość to geniusz.
Już miałem głosować na TNOTB ale zmieniłem zdanie. To mógłby być moim zdaniem finał. Dwie genialne płyty. TNOTB ma wiele klasyków doskonałych ale moim zdaniem nie jest tak równa i nie słuchałem jej tak samo często w całości AMLOAD, który nie ma takich klasyków ale płyta jako całość to geniusz.
Re: Pojedynki płyt...
Brawa dla Diega za jego wpis 
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Pojedynki płyt...
A Matter of Life and Death 11 -19 The Number of the Beast
a matter of life and death jest dużo dojrzalszą płytą. Jest dużo eksperymentów i wychodzą one na dobre. Jest jedna z (albo najlepsza) okładka, opener w starym stylu, kolorki, brighter, longest day (gdzie bruce po prostu kopie dupę) i benek. za to the number of the beast ma tylko momenty: run to the hills, tytułowy i hallowed.
a matter of life and death jest dużo dojrzalszą płytą. Jest dużo eksperymentów i wychodzą one na dobre. Jest jedna z (albo najlepsza) okładka, opener w starym stylu, kolorki, brighter, longest day (gdzie bruce po prostu kopie dupę) i benek. za to the number of the beast ma tylko momenty: run to the hills, tytułowy i hallowed.
-
Strangelander
- -#Prodigal son

- Posty: 28
- Rejestracja: pt lut 10, 2006 12:31 pm
Re: Pojedynki płyt...
według mnie bzdura.. Niewymienione przez Ciebie 22 Acacia Avenue czu Children of the Damned zjadają praktycznie cały AMLOAD i to zarówno jeśli chodzi o energie jak i pomysłowość. Po latach z AMLOAD chce mi się wracać jedynie do Brighter.. (świetny numer) i Benjamina.KrecikOwsik pisze:A Matter of Life and Death 11 -19 The Number of the Beast
a matter of life and death jest dużo dojrzalszą płytą. Jest dużo eksperymentów i wychodzą one na dobre. Jest jedna z (albo najlepsza) okładka, opener w starym stylu, kolorki, brighter, longest day (gdzie bruce po prostu kopie dupę) i benek. za to the number of the beast ma tylko momenty: run to the hills, tytułowy i hallowed.
Re: Pojedynki płyt...
Ale w tym temacie nie komentujemy tylko oceniamy poszczególne płyty. Widzę, że trzeba kończyć... Mam nadzieję że wyręczam Erniego ostatni raz, ale sądzę że w momencie kiedy zamiast głosów pojawia się spam, należy przejść dalej ;]
Koniec!
A Matter of Life and Death 11 - 19 The Number of the Beast
Wygrywa The Number of the Beast.
Zaczynamy kolejny pojedynek, według losowania:
Powerslave - Iron Maiden
Powerslave 0 - 1 Iron Maiden
W poprzednim głosowaniu Iron Maiden vs. Fear of the Dark wstrzymałem się od głosu. Po prostu nie wiedziałem jak zagłosować. Teraz ponownie miałbym wątpliwości, bo w ocenie podlegają dwie naprawdę niezłe płyty, ale głos na debiut. Powerslave to cztery fenomenalne kawałki, z czego jeden zerżnięty z repertuaru White Spirit, co obniża jego wartość w moich oczach. Aces High, Powerslave (tytułowy, mój ulubiony kawałek Maiden) i Rime of the Ancient Mariner to za małe argumenty wobec materiału z pierwszej płyty. Brzmienie NWOBHM i kapitalne kompozycje wygrywają w moich oczach.
Koniec!
A Matter of Life and Death 11 - 19 The Number of the Beast
Wygrywa The Number of the Beast.
Zaczynamy kolejny pojedynek, według losowania:
Powerslave - Iron Maiden
Powerslave 0 - 1 Iron Maiden
W poprzednim głosowaniu Iron Maiden vs. Fear of the Dark wstrzymałem się od głosu. Po prostu nie wiedziałem jak zagłosować. Teraz ponownie miałbym wątpliwości, bo w ocenie podlegają dwie naprawdę niezłe płyty, ale głos na debiut. Powerslave to cztery fenomenalne kawałki, z czego jeden zerżnięty z repertuaru White Spirit, co obniża jego wartość w moich oczach. Aces High, Powerslave (tytułowy, mój ulubiony kawałek Maiden) i Rime of the Ancient Mariner to za małe argumenty wobec materiału z pierwszej płyty. Brzmienie NWOBHM i kapitalne kompozycje wygrywają w moich oczach.



