

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM


Zgadza się, płytka kapitalna. Nie mogę się doczekać koncertu we Wrocku.Kuba pisze: Bym się nigdy w życiu nie podejrzewał że nowa płyta U.D.O. może mi się tak spodobać. Może kolegom z Acceptu nie dorównał ale jednak zaskoczenie dla mnie duże. Po prostu świetna rzecz. Numery "I Give As Good As I Get" czy "Days Of Hope And Glory" to prostu są miażdżące



No jakoś dwie strony temu pisałem że to kapitalna płyta jestsyzygy pisze: no jest ogien, Vai napierdziela solówki gdzie się da itd., ale o ile górki śpiewa super, to dolne partie wokalne Davidowi kiespko wychodzą, nie ma tej chrypki, którą tak uwielbiam. Na Live.. In The Shadow... była
A set praktycznie identyczny jak na Shadow. Na DVD z 2006 też było to samo prawie. Chociaż w sumie ten set jest niemal idealny (może nie ten - jakieś kawałki Vaia![]()
).
hahaKuba pisze:Tak od 2:50 sobie zerknijcie na jakiej gitarze solo wycina
No ten kawałek jest bardzo fajnie zagrany, ale poprzednie Bad Boys kiepsko jak dla mnie. David co chwilę oddaje głos publiczności, niedbale jakoś śpiewa itd. Ale może się czepiam za bardzo. Ain't no love dobrze wykonany, chociaż ogolnie tak jak pisałem wcześniej, te spokojniejsze partie wychodzą mu tak sobie. Is This Love na pewno lepiej grał na tych nowszych koncertówkach.Kuba pisze:"Ain't No Love In The Heart of the City". W życiu lepszej wersji nie słyszałem. Vai to zagrał po prostu cudownie. Do tego śpiew 72 tysięcy ludzi i lekko "zmęczony" głos Coverdale`a.
Ostatnio się wziął do robotyKuba pisze:Ogólnie Whitesnake mnie w tym roku zadziwia. Najpierw bardzo dobry "Forevermore" a teraz świetny live

Bym polemizował. Restless Heart jest całkiem niezłe, takie przyjemne. Płyta Coverdale / Page również niczego sobie. Natomiast co do solowej płyty to jak dla mnie nudaaaaaaasyzygy pisze: Ostatnio się wziął do robotyTylko czemu między Slip Of The Tonque a Good To Be Bad było 20 lat przerwy?
No dobra, nagrał jakieś restless heart po drodze, solową płytkę, płytkę z Pagem.. ale to mało i kiepskie po prostu w porównaniu do tego, co zaprezentował na ostatnich dwóch albumach. Zmarnował dwie dekady



Dobra, trochę mnie poniosło i wrzuciłem Coverdale/Page do jednego wora z pozostałymi płytkami a ten album faktycznie jest niezły. Mój błądKuba pisze:Bym polemizował. Restless Heart jest całkiem niezłe, takie przyjemne. Płyta Coverdale / Page również niczego sobie. Natomiast co do solowej płyty to jak dla mnie nudaaaaaaa
Zresztą, cieszmy się tym co jest
