Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Najlepszy album Maiden bez wokalu Bruca Dickinsona...?

Iron Maiden
29
35%
Killers
18
21%
The X Factor
27
32%
Virtual XI
10
12%
 
Liczba głosów: 84

Awatar użytkownika
Rainmaker.
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 504
Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
Skąd: Będzin

Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Rainmaker. »

No właśnie :lol: dla mnie jedyny słuszny wybór to "The X Factor" i to bez dwóch zadań :mryellow:
Ostatnio zmieniony sob wrz 10, 2011 4:34 pm przez Rainmaker., łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: michalhusta »

Virtual XI!

Virtual ma wszystko na płycie co najlepsze! Począwszy od mocnej petardy Futureal poprzez rozpędzające się niczym TGV Lightning Strike Twice, epicki utwór The Clansman , dwa tajemnicze i zadziwiające utwory When Two World Collide & The Educated Fool po świetne ballady Don't Look To The Eyes Of Stranger i Como Estais Amigo! :jee:
Jedynym mankamentem płyty jest The Angel and The Gambler.
Maiden England!
Awatar użytkownika
leomessi69
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 37
Rejestracja: ndz sie 14, 2011 12:47 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: leomessi69 »

A ja przewrotnie powiem, że... debiut :) I nie dlatego, że di Anno jest lepszy wokalistą od Blaze'a, bo rzecz jasna nie jest. Po prostu uwielbiam tę płytę, ma moc! :D
Awatar użytkownika
erni13
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 640
Rejestracja: czw gru 16, 2010 3:55 pm
Skąd: Erftstadt (D)

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: erni13 »

Debiut albo Killers. Daje jednak na ta druga.
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: MaidenFan »

A ja głosuję na Iron Maiden :)
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6218
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Mr. M »

1. Debiut
2. Killers
3. The X Factor
4. Virtual XI

Z tym, że pomiędzy 2 i 3 miejscem jest duża różnica...
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

KIllers i X Factor wg.mnie

kiedyś bym powiedział, że debiut, na pewno Virtual najsłabszy,ale i tak bardzo dobry
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: erosinho »

Killers. Trochę nierówna, ale ma ze wszystkich płyt najwięcej świetnych momentów.
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2066
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: ttomasz »

1.The X Factor
2.Virtual XI
3.Iron Maiden
4.Killers

Szczególnie ostatnio mam fazę na Blazowe kawałki, te dwie płyty to mistrzostwo!
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: IronCezarek »

ttomasz pisze:1.The X Factor
2.Virtual XI
3.Iron Maiden
4.Killers

Szczególnie ostatnio mam fazę na Blazowe kawałki, te dwie płyty to mistrzostwo!
ja tak samo, chodź Iron Maiden i Virtual byłyby u mnie ex aequo ;)
Awatar użytkownika
Maidenholik
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 528
Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
Skąd: Polandia:)

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Maidenholik »

The X-Factor zdecydowanie! W ogole ta plyta to absolutny "top 3" calej dyskografii Ironow.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Journeyman666 »

michalhusta pisze:Virtual XI!

Virtual ma wszystko na płycie co najlepsze! Począwszy od mocnej petardy Futureal poprzez rozpędzające się niczym TGV Lightning Strike Twice, epicki utwór The Clansman , dwa tajemnicze i zadziwiające utwory When Two World Collide & The Educated Fool po świetne ballady Don't Look To The Eyes Of Stranger i Como Estais Amigo! :jee:
Jedynym mankamentem płyty jest The Angel and The Gambler.
Zgadzam się oprócz Don't Look to the Eyes of a Stranger. Mi mniej przeszkadza Angel and Gambler ;) A reszta płyt tak:
1. Virtual XI
2. The X Factor
3. Iron Maiden
4. Killers
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: erosinho »

Spójrzcie proszę na to inaczej: dwie pierwsze płyty zespołu to przełom i krok milowy nie tylko dla heavy metalu, ale dla całej muzyki rockowej. A taki virtual, albo x-factor? Kolejne któreś tam dobre płyty świetnego zespołu.
Dlatego - jak dla mnie - cenienie takiego virtuala wyżej od Killers czy debiutu to profanacja ;-)
PanPrezes
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1731
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: PanPrezes »

erosinho pisze:Spójrzcie proszę na to inaczej: dwie pierwsze płyty zespołu to przełom i krok milowy nie tylko dla heavy metalu, ale dla całej muzyki rockowej. A taki virtual, albo x-factor? Kolejne któreś tam dobre płyty świetnego zespołu.
Dlatego - jak dla mnie - cenienie takiego virtuala wyżej od Killers czy debiutu to profanacja
Zgadzam się w 100%. Lubie płyty z Blazem, ale porównywanie ich do dwóch pierwszych jest dość mocno niestosowne.
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: wojteq »

zdecydowanie debiut, reszta wymięka
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Siwy »

ciężki wybór, bo dla mnie pierwsze dwie płyty stoją na równi z X Factorem. Ale wybrałem płytę z Blazem, bo mam do niej pewien sentyment. Także, jeżeli miałbym pisać kolejność, to myślę, że tak by to wyglądało:

1. The X Factor
2. Killers
3. Iron Maiden
4. Vitual XI

chociaż jeszcze raz powtórzę, że pierwsza trójka, to w zasadzie ex aequo pierwsze miejsce. A Virtual w sumie też dużo nie odstaje i lubię go nawet bardzo, ale jednak jest gorszy od tych trzech
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: pucha »

Ciężkie pytanie, ale ja najbardziej lubię debiut: co klasyka to klasyka jednak.
A ranking wyglądałby u mnie tak:

1. Iron Maiden
2. The X Factor
3. Killers
4. Virtual XI

Nie wiem dlaczego nie za bardzo podchodzi mi Virtual, niby są tam dobre kawałki, ale jakoś ta płyta nie jedzie - nawet The Clansman w wersji studyjnej nie bierze mnie aż tak jak ten z Rio chociażby :roll: .
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

na Virtualu troszkę Blaze się nie sprawdził, Futureal,Clansman czy chociażby When Two World Collide to takie typowe Ironowskie wykopy bardziej pod głos Bruce'a, ale z X Factor uważam ,że cały album idealnie pasuje pod jego głos ,choć cały zespół też swoją grą sprawia,ze album ma taki dramatyzm, siłę wyrazu np. Sign of the Cross,Fortunes of War czy Edge of Darkness
Deleted User 2259

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: Deleted User 2259 »

Killers
Awatar użytkownika
pucha
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 753
Rejestracja: śr sie 24, 2011 4:21 pm
Skąd: Lublin, Polska

Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?

Post autor: pucha »

@ZłapanyWCzasie - posłuchałem X factora po bardzo długiej przerwie i serio, to bardzo dobra płyta... Może niepotrzebnie pojawiają sie tam takie numery jak 2 A.M. czy The Unbeliever, ale ogólnie to narpawdę super płyta... Killers z kolei (tu nawiązując do Invadera) za dużo ma takich zagonionych punkowych numerów jak Innocent Exile czy Another Life - niby jest riff, niby łomot, ale jakoś to takie jakieś... Ale oczywiście kwestia gustu :)
ODPOWIEDZ