Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
No właśnie
dla mnie jedyny słuszny wybór to "The X Factor" i to bez dwóch zadań 
Ostatnio zmieniony sob wrz 10, 2011 4:34 pm przez Rainmaker., łącznie zmieniany 1 raz.
- michalhusta
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Virtual XI!
Virtual ma wszystko na płycie co najlepsze! Począwszy od mocnej petardy Futureal poprzez rozpędzające się niczym TGV Lightning Strike Twice, epicki utwór The Clansman , dwa tajemnicze i zadziwiające utwory When Two World Collide & The Educated Fool po świetne ballady Don't Look To The Eyes Of Stranger i Como Estais Amigo!
Jedynym mankamentem płyty jest The Angel and The Gambler.
Virtual ma wszystko na płycie co najlepsze! Począwszy od mocnej petardy Futureal poprzez rozpędzające się niczym TGV Lightning Strike Twice, epicki utwór The Clansman , dwa tajemnicze i zadziwiające utwory When Two World Collide & The Educated Fool po świetne ballady Don't Look To The Eyes Of Stranger i Como Estais Amigo!
Jedynym mankamentem płyty jest The Angel and The Gambler.
Maiden England!
- leomessi69
- -#Prodigal son

- Posty: 37
- Rejestracja: ndz sie 14, 2011 12:47 pm
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
A ja przewrotnie powiem, że... debiut
I nie dlatego, że di Anno jest lepszy wokalistą od Blaze'a, bo rzecz jasna nie jest. Po prostu uwielbiam tę płytę, ma moc! 
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Debiut albo Killers. Daje jednak na ta druga.
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
A ja głosuję na Iron Maiden 
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
1. Debiut
2. Killers
3. The X Factor
4. Virtual XI
Z tym, że pomiędzy 2 i 3 miejscem jest duża różnica...
2. Killers
3. The X Factor
4. Virtual XI
Z tym, że pomiędzy 2 i 3 miejscem jest duża różnica...
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
KIllers i X Factor wg.mnie
kiedyś bym powiedział, że debiut, na pewno Virtual najsłabszy,ale i tak bardzo dobry
kiedyś bym powiedział, że debiut, na pewno Virtual najsłabszy,ale i tak bardzo dobry
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Killers. Trochę nierówna, ale ma ze wszystkich płyt najwięcej świetnych momentów.
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
1.The X Factor
2.Virtual XI
3.Iron Maiden
4.Killers
Szczególnie ostatnio mam fazę na Blazowe kawałki, te dwie płyty to mistrzostwo!
2.Virtual XI
3.Iron Maiden
4.Killers
Szczególnie ostatnio mam fazę na Blazowe kawałki, te dwie płyty to mistrzostwo!
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
ja tak samo, chodź Iron Maiden i Virtual byłyby u mnie ex aequottomasz pisze:1.The X Factor
2.Virtual XI
3.Iron Maiden
4.Killers
Szczególnie ostatnio mam fazę na Blazowe kawałki, te dwie płyty to mistrzostwo!
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
The X-Factor zdecydowanie! W ogole ta plyta to absolutny "top 3" calej dyskografii Ironow.
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1474
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Zgadzam się oprócz Don't Look to the Eyes of a Stranger. Mi mniej przeszkadza Angel and Gamblermichalhusta pisze:Virtual XI!
Virtual ma wszystko na płycie co najlepsze! Począwszy od mocnej petardy Futureal poprzez rozpędzające się niczym TGV Lightning Strike Twice, epicki utwór The Clansman , dwa tajemnicze i zadziwiające utwory When Two World Collide & The Educated Fool po świetne ballady Don't Look To The Eyes Of Stranger i Como Estais Amigo!
Jedynym mankamentem płyty jest The Angel and The Gambler.
1. Virtual XI
2. The X Factor
3. Iron Maiden
4. Killers
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Spójrzcie proszę na to inaczej: dwie pierwsze płyty zespołu to przełom i krok milowy nie tylko dla heavy metalu, ale dla całej muzyki rockowej. A taki virtual, albo x-factor? Kolejne któreś tam dobre płyty świetnego zespołu.
Dlatego - jak dla mnie - cenienie takiego virtuala wyżej od Killers czy debiutu to profanacja
Dlatego - jak dla mnie - cenienie takiego virtuala wyżej od Killers czy debiutu to profanacja
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Zgadzam się w 100%. Lubie płyty z Blazem, ale porównywanie ich do dwóch pierwszych jest dość mocno niestosowne.erosinho pisze:Spójrzcie proszę na to inaczej: dwie pierwsze płyty zespołu to przełom i krok milowy nie tylko dla heavy metalu, ale dla całej muzyki rockowej. A taki virtual, albo x-factor? Kolejne któreś tam dobre płyty świetnego zespołu.
Dlatego - jak dla mnie - cenienie takiego virtuala wyżej od Killers czy debiutu to profanacja
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
zdecydowanie debiut, reszta wymięka
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
ciężki wybór, bo dla mnie pierwsze dwie płyty stoją na równi z X Factorem. Ale wybrałem płytę z Blazem, bo mam do niej pewien sentyment. Także, jeżeli miałbym pisać kolejność, to myślę, że tak by to wyglądało:
1. The X Factor
2. Killers
3. Iron Maiden
4. Vitual XI
chociaż jeszcze raz powtórzę, że pierwsza trójka, to w zasadzie ex aequo pierwsze miejsce. A Virtual w sumie też dużo nie odstaje i lubię go nawet bardzo, ale jednak jest gorszy od tych trzech
1. The X Factor
2. Killers
3. Iron Maiden
4. Vitual XI
chociaż jeszcze raz powtórzę, że pierwsza trójka, to w zasadzie ex aequo pierwsze miejsce. A Virtual w sumie też dużo nie odstaje i lubię go nawet bardzo, ale jednak jest gorszy od tych trzech
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
Ciężkie pytanie, ale ja najbardziej lubię debiut: co klasyka to klasyka jednak.
A ranking wyglądałby u mnie tak:
1. Iron Maiden
2. The X Factor
3. Killers
4. Virtual XI
Nie wiem dlaczego nie za bardzo podchodzi mi Virtual, niby są tam dobre kawałki, ale jakoś ta płyta nie jedzie - nawet The Clansman w wersji studyjnej nie bierze mnie aż tak jak ten z Rio chociażby
.
A ranking wyglądałby u mnie tak:
1. Iron Maiden
2. The X Factor
3. Killers
4. Virtual XI
Nie wiem dlaczego nie za bardzo podchodzi mi Virtual, niby są tam dobre kawałki, ale jakoś ta płyta nie jedzie - nawet The Clansman w wersji studyjnej nie bierze mnie aż tak jak ten z Rio chociażby
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
na Virtualu troszkę Blaze się nie sprawdził, Futureal,Clansman czy chociażby When Two World Collide to takie typowe Ironowskie wykopy bardziej pod głos Bruce'a, ale z X Factor uważam ,że cały album idealnie pasuje pod jego głos ,choć cały zespół też swoją grą sprawia,ze album ma taki dramatyzm, siłę wyrazu np. Sign of the Cross,Fortunes of War czy Edge of Darkness
Re: Najlepszy album Maiden bez Bruca...?
@ZłapanyWCzasie - posłuchałem X factora po bardzo długiej przerwie i serio, to bardzo dobra płyta... Może niepotrzebnie pojawiają sie tam takie numery jak 2 A.M. czy The Unbeliever, ale ogólnie to narpawdę super płyta... Killers z kolei (tu nawiązując do Invadera) za dużo ma takich zagonionych punkowych numerów jak Innocent Exile czy Another Life - niby jest riff, niby łomot, ale jakoś to takie jakieś... Ale oczywiście kwestia gustu 
