Motley Crue

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18841
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Motley Crue

Post autor: LukaSieka »

Heavy Metal i dżinsy, skóry, ćwieki, taśmy z nabojami to jedno, a Motley Crue w gorsetach i szpilkach to drugie

z resztą...
Obrazek
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Motley Crue

Post autor: Nomadosław »

Pytanie w takim razie, co wolisz Twisted Sister które potrafiło naprawdę skopać dupę i tylko ktoś uprzedzony powie, że to jest lekki pop czy pop-rock czy może bardzo wtórną, słabą kapelę gdzie muzycy są ubrani jak typowi metalowcy?
Ja na image nie patrzę, oczywiście nie podoba mi się image kapel pudlowych, ale jeśli kapela gra dobrą muzykę to się na tym koncentruję.

Motley Crue na Shout at the Devil ma parę mocnych, dobrych utworów, to, że potem poszli w komercję to inna rzecz, taki sam los spotkał Def Leppard, Scorpions czy Van Halen.

Pytam, bo akurat Twoje opinie o muzyce są w większości zgodne z moimi .

A co do samej mody pudlowej, lata 80 miały swoje odpały, podobnie jak dekada wcześniejsza i późniejsza. Z kolei teraz jest moda na nijakość, wszystkie zespoły wyglądają tak samo, jak chłopcy z sąsiedztwa. Tak źle i tak niedobrze.
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Motley Crue

Post autor: Maximus »

Przecież liczy się muzyka, a image to rzecz podrzędna. Oczywiście dla nastolatków wygląd ich "idoli" może mieć znaczenie kolosalne, ale z czasem się z tego wyrasta.

Wygląd Crue to dramat, ale tragiczny pod tym względem bywał też Halford w skórzanym stroju w stylu sado-maso i cała masa innych wykonawców, z Iron Maiden w latach '83 - '89 zajmującym poczesne miejsce na tej niechlubnej liście. A piosenki bronią się same. Czy Shout at the Devil brzmiałoby lepiej, gdyby Neil wypaćkał sobie gębę białą i czarną farbą a la "Gloomy Diabolical Dark Satanae Luciferi Blackest Black Metal"? Czy Painkiller słuchałoby się z większą satysfakcją, gdyby Rob i spółka biegali w dżinsach i kraciastych koszulach? Przecież to absurd.

PS Oto "God of Metal" i inni twardziele w całej swojej skórzano - ćwiekowej glorii (sama metalowa "męskość" :lol: ):

Obrazek

Obrazek
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Motley Crue

Post autor: Nomadosław »

Bruce to jak dla mnie czasami właśnie teraz tragicznie wygląda, np. jego ubranie na trasie A Matter of Life and Death, jak do malowania pokoju
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18841
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Motley Crue

Post autor: LukaSieka »

Kapele heavy metalowe trąciły kiczem, ale myślę, że to był poniekąd włąsnie urok tamtych czasów. Styl, który do dzisiaj kultywują kapele takie jak choćby Enforcer czy Metalucifer. I chwała im za to, bo nie wyobrażam sobie takich kolesi, grających taką muzykę wyglądających w inny sposób, aniżeli właśnie ten. Iron Maiden czy Judas Priest wyglądały normalnie jak na ten okres (może poza okresem "Turbo"), niczym się nie wyróżniali spośród innych heavy metalowych załóg, a taki Poison czy Motley Crue o których mowa nie dość, że poprzebierali się za laski to do tego wypachnili i pokolorowali na różowo brzmienie tej muzyki do tego stopnia, ze momentami denerwuje mnie nazywanie tych zespołów nawet rockowymi, a już tym bardziej rock 'n' rollowymi. Dla mnie ten specyficzny damski image jak i sama muzyka to zakała tamtych czasów. Kolesie zakładający na koncert pończochy i szpilki to już na prawdę przegięcie.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 609
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: Motley Crue

Post autor: Mike Stanley »

LukaSieka - Ty się tak bawisz w takiego wojownika czy to wszystko na serio? Jeśli to drugie to jesteś strasznym ignorantem.

Nie podoba Ci się image lat 80 w wersji Amerykańskiej to spoko napisałeś to raz i wszyscy to wiemy, ale bawisz się w jakiegoś trumetalowca próbując udowodnić, poniżyć, zmieszać z błotem zjawisko bez którego muzyka dzisiaj nie byłaby taka sama. Gdyby nie scena L.A. to Thrash też nie rozwinąłby się tak jak dzisiaj go widzimy. To wszystko jest od siebie zależne, jak pokazuje historia i wypowiedzi samych muzyków(!!!).

Wyglądali jak wyglądali, Kerry King nosił pieszczochy z gwoździami i mimo że to wiocha to jakoś da się z tym żyć i w żadnym stopniu mi to nie przeszkadza. Poza tym trzeba też zrozumieć że jest coś takiego jak wizerunek i każdy typ muzyki wiąże się z takowym, niektóre rzeczy trzeba zaakceptować.

Motley wydali świetny debiut, Shout at the Devil, Dr. Feelgood - te albumy to klasyka. No i przy tym mieli okazję stuknąć parę zajebistych aktorek, i tysiące mniej ładnych czy bardziej dziewczyn.

Po jaką cholerę próbować coś obrażać, mieszać z błotem? Nie podoba Ci się ok, luz blues, pogadajmy o tym jak dojrzali ludzie. :-)

Poza tym gratuluję natrudzenia się w szukaniu najbardziej odpowiadającego zdjęcia Twoim poglądom - to takie super. Tak wyglądali w 81 - kiedy wydali debiut który własnym sumptem sprzedał się w 20.000 egzemplarzy :-)
Załączniki
MotleyCrue81.jpg
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18841
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Motley Crue

Post autor: LukaSieka »

Mike Stanley pisze:Gdyby nie scena L.A. to Thrash też nie rozwinąłby się tak jak dzisiaj go widzimy. To wszystko jest od siebie zależne, jak pokazuje historia i wypowiedzi samych muzyków(!!!).
Skoro już o tym napisałeś to wiesz zapewne, ze w tamtym czasie taki Slayer i inne kapele thrash metalowe z Californii gnoiły i tępiły te wszystkie tapirowane zespoły. Jeff Hanneman i Dave Lombardo opowiadali z resztą o tym w programie Thrash Or Be Thrashed. Na te akcje szybko odpowiednio zareagowały inne - Exodus, Vio-lence, Hirax, Possessed, Forbidden, Laaz Rockit... Paul Baloff z wymienionego Exodus latał nawet wieczorami z nożyczkami po ulicy i obcinał takim różowym delikwentom włosy i frędzle przy skórzanych kurtkach. Podobnie z resztą miało się to w Polsce na przełomie 80/90.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Motley Crue

Post autor: voivod' »

To ja jeszcze dodam że gdy Manowar zaczynali prężyć muskuły i życzyć śmierci pozerom, był to własnie środkowy palec w stronę tych wszystkich pudel-metalowych boysbandów ;)
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Motley Crue

Post autor: Maximus »

LukaSieka pisze:Paul Baloff z wymienionego Exodus latał nawet wieczorami z nożyczkami po ulicy i obcinał takim różowym delikwentom włosy i frędzle przy skórzanych kurtkach. Podobnie z resztą miało się to w Polsce na przełomie 80/90.
Super, godna pochwały inicjatywa. Baloff to prawdziwy bohater. Szkoda, że nie był na tyle twardy, by pojechać np. na rodeo do Texasu i poobcinać frędzle przy kurtkach tamtejszej publiczności. Cóż, może wiedział, że jego "thrashowa" gęba zostałaby poddana thrashowi w sensie jak najbardziej dosłownym.
A w Polsce schludna, ogolona na łyso młodzież o narodowych poglądach zwykła dokonywać przymusowych usług fryzjerskich na wszystkich długowłosych, niezależnie od tego, czy słuchali Sodom czy Bon Jovi. Dla nich każdy długowłosy to pudel i dziwoląg. Piękna tradycja, jest się do czego odwoływać...
voivod' pisze:To ja jeszcze dodam że gdy Manowar zaczynali prężyć muskuły i życzyć śmierci pozerom, był to własnie środkowy palec w stronę tych wszystkich pudel-metalowych boysbandów
Skoro jest dyskusja o szeroko pojętym "wieśniactwie", to dobrze że wspomniałeś Manowar. Te miecze, skóry, futra i wyimaginowany świat królów metalu :lol:
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Motley Crue

Post autor: Nomadosław »

Maximus pisze: A w Polsce schludna, ogolona na łyso młodzież o narodowych poglądach zwykła dokonywać przymusowych usług fryzjerskich na wszystkich długowłosych, niezależnie od tego, czy słuchali Sodom czy Bon Jovi. Dla nich każdy długowłosy to pudel i dziwoląg. Piękna tradycja, jest się do czego odwoływać...
No nie wiem, miałem tyle lat długie włosy i z dresiarzami to co najwyżej czystą piłem . To może "sto" lat temu tak było, teraz to metalowcy i dresiarze zazwyczaj nic do siebie nie mają. Na Blazie we Wrocku w 2012 r. pod sceną bawiło się ze sześciu kibiców WKS-u, znali teksty, byli żywiołowi a niejeden metalowiec stał jak słup soli i zajmował się tylko ściemnianiem lasek ubranych na czarno w przedziale wiekowym 16-18.

Pudel taki zły nie był, no przepraszam ale sto razy bardziej wolę Motley Crue czy nawet Bon Jovi od tego co teraz nazywa się rockiem, jakieś Kings of Leon, Coldplay itd.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Motley Crue

Post autor: voivod' »

Maximus pisze:Skoro jest dyskusja o szeroko pojętym "wieśniactwie", to dobrze że wspomniałeś Manowar. Te miecze, skóry, futra i wyimaginowany świat królów metalu
chcesz powiedzieć że nie lubisz Manowar?
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Motley Crue

Post autor: Maximus »

voivod' pisze:chcesz powiedzieć że nie lubisz Manowar?
Chcę powiedzieć, że nie mam 12 lat i tzw. image olewam ciepłym moczem i śmieję się z całej tej otoczki. Pudle, rycerze, diablęta, naćwiekowani metalowcy - to wszystko wiocha, bez wyjątku. Głównym kryterium moich muzycznych sympatii i antypatii jest muzyka właśnie, w mniejszym stopniu teksty. Reszta obchodzi mnie minimalnie lub wcale.

A Manowar lubię, a właściwie lubiłem. Za ich ostatnią dobrą płytę uważam Kings of Metal, bo Louder than Hell było dla mnie zaledwie "słuchalne", natomiast z późniejszą twórczością miałem kontakt bardzo pobieżny i to co słyszałem nie przypadło mi do gustu.
Nomadosław pisze:No nie wiem, miałem tyle lat długie włosy i z dresiarzami to co najwyżej czystą piłem . To może "sto" lat temu tak było, teraz to metalowcy i dresiarze zazwyczaj nic do siebie nie mają.
Niekoniecznie "dresiarzy" miałem na myśli, a poza tym wypowiedź odnosiła się do okresu sprzed dwudziestu paru lat, o którym wspomniał LukaSieka.
Nomadosław pisze:Pudel taki zły nie był, no przepraszam ale sto razy bardziej wolę Motley Crue czy nawet Bon Jovi od tego co teraz nazywa się rockiem, jakieś Kings of Leon, Coldplay itd.
W tej sprawie pełna zgoda.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Motley Crue

Post autor: widman »

"Super, godna pochwały inicjatywa. Baloff to prawdziwy bohater. Szkoda, że nie był na tyle twardy, by pojechać np. na rodeo do Texasu i poobcinać frędzle przy kurtkach tamtejszej publiczności. Cóż, może wiedział, że jego "thrashowa" gęba zostałaby poddana thrashowi w sensie jak najbardziej dosłownym."

Przecież Baloff nic nie miał do kowbojów i fanów country tylko do glamowców i różowych metalowców.
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Motley Crue

Post autor: Maximus »

widman pisze:Przecież Baloff nic nie miał do kowbojów i fanów country tylko do glamowców i różowych metalowców.
:facepalm:
Nie ważne co i do kogo miał. Istotne jest to, że w ogóle robił coś takiego tylko dlatego, że czyjś wygląd czy sposób ubierania mu nie odpowiadał. Krótko mówiąc był debilem.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Motley Crue

Post autor: widman »

To dobrze, że nie żyje i tego nie czyta, bo coś czuje, że wsiadłby w samolot i wpadł tutaj zrobić porządek.
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Motley Crue

Post autor: Nomadosław »

Tępili pudel za to o punku się pozytywnie wypowiadali, gdzie tu logika? Nu-metal też im chyba specjalnie nie przeszkadzał, jak Slayer na koncerty brał Mansona a Kreator na albumach z lat 90 mocno unowocześnił swoją muzykę.
Nie mam nic specjalnie do punka, nu-metalu, nie moja muzyka i tyle, ale bardziej klasycznym graniem jednak mimo wszystko był pudel. Nie mówię o jakichś najbardziej skrajnych przedstawicielach tego nurtu, ale Ratt, Dokken czy choćby Motley Crue.
Pytanie czy thrashowcom przeszkadzała nie-klasyczność czy może sam wygląd, jeśli to drugie to dziwne podejście, muzyka powinna się tylko liczyć.
Mam też obawy, że Ci najwięksi napier...torzy thrashowi z lat 80 przychodzili na koncerty po to by napieprzać banią, czuć przynależność do subkultury a sama muzyka była dla nich drogorzędna.

Heavy to jednak Heavy.
Awatar użytkownika
Maximus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 272
Rejestracja: śr lip 17, 2013 3:36 pm
Skąd: Rue Morgue

Re: Motley Crue

Post autor: Maximus »

Nomadosław pisze:Nie mam nic specjalnie do punka, nu-metalu, nie moja muzyka i tyle, ale bardziej klasycznym graniem jednak mimo wszystko był pudel.
Pojechałeś po bandzie. Punk i nu metal nie mają ze sobą nic wspólnego, to po pierwsze. Po drugie punk jest mimo wszystko bardziej "klasyczny" - jeśli już musimy trzymać się tej terminologii - niż pudel, bo po prostu jako gatunek powstał i rozwinął się wcześniej. Po trzecie nie trzeba koniecznie odwoływać się do Slayera, by szukać punkowych nawiązań, a wystarczy posłuchać debiutanckiego albumu Ironów - przecież tam aż kipi od takich patentów. O Mototrhead nawet nie wspomnę...
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Motley Crue

Post autor: voivod' »

Nomadosław pisze:Nu-metal też im chyba specjalnie nie przeszkadzał, jak Slayer na koncerty brał Mansona
mistrz : D
Nomadosław
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 314
Rejestracja: ndz mar 03, 2013 9:10 pm

Re: Motley Crue

Post autor: Nomadosław »

Maximus pisze:, a wystarczy posłuchać debiutanckiego albumu Ironów - przecież tam aż kipi od takich patentów..
a ja wcale tak nie uważam, mimo wszystko bliżej debiutowi Ironów do płyt Thin Lizzy czy Budgie niż do Sex Pistols, to co wygadywał Di Anno weźmy w bardzo szeroki nawias

http://www.youtube.com/watch?v=al0ecN3biR4

5:19, czegoś Ci to nie przypomina

a Running Free to wręcz rip-off Boys Are Back in Town Thin Lizzy
Awatar użytkownika
Pawcio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 940
Rejestracja: pn lip 11, 2011 11:16 am
Skąd: Śrem

Re: Motley Crue

Post autor: Pawcio »

Nikt nie patrzy na to co wygadywał Di'anno, ale na muzykę. Zresztą o czym my mówimy, skoro ty Mansona uważasz za Nu- metal. Punk to gatunek bardzo, bardzo bliski Thrash Metalowi. Glam był po drugiej stronie barykady, wygładzony, różowy, Gay L.A Music. Oczywiście, że thrashowcy inspirowali się głównie ekipami punkowymi, toteż ich nie tępili. No ale nie, ty wszędzie słyszysz Budgie, Thin Lizzy i Deep Purple.
ODPOWIEDZ