Ja już o Scoprions kiedyś pisałem i zdania do tej pory nie zmieniłem

Dodam tylko, że żadnej z ich płyt nie mam na półce, mimo iż wiem, że nawet niektóre z ich pierwszych płyt są całkiem znośnie, jak "In Trance", koncertowy "Tokyo Tapes", "Virgin Killer" albo jedynka. Jednakowoż odkąd tylko pamiętam Scorpions zawsze kojarzył mi się po prostu z tandetą i czymś tanim. Mam tak przez "Love At First Sting" albo "Blackout" (nie pamiętam teraz dokładnie jaka była kolejność) które to płyty były moimi pierwszymi Scorpionsami, które słyszałem w całości jeszcze jako dzieciak. Wrażenia za dobrego na mnie to nie zrobiło, wręcz przeciwnie. Zraziłem się dość konkretnie. Ja wtedy wolałem Black Sabbath, Budgie, MC5, Iron Maiden, King Crimson, pierwszy Rare Bird, a to ? hmmm. "You Give Me All I Need" które zostało wymienione wyżej jest zaj**iście wtórne, "Is There Anybody There?" z "Lovedrive" wręcz śmieszne. Kojarzy mi się jedynie bardziej z jakimś UB40, niż hard rockowym graniem, albo co gorsza gdzieś z tyłu głowy do tego przemyka jeszcze reggae, które nie cierpię. Do tego te chórki

na tych wszystkich płytach z lat 80tych. Z resztą wszystkie te "Animal...", "Blackout", "Love At..." kojarzyły mi się jakąś zabawą czymś wesołym, radosnym, bardziej niż z hard rockiem, rock 'n' rollem. Nie wspominając już o heavy metalu.
Na "Savage Amusement" zabija mnie brzmienie, któremu dorównać może tylko inny gniot - "Hysteria" Def Leppard.
O jakimś "Crazy World" już nie wspomnę bo to już szczyt wieśniactwa, który pamiętam większość w tamtym czasie ludzi słuchających cięższej muzy, ze tak powiem wyśmiewała. Z reszta nie ma się co dziwić, bo po zapuszczeniu takiego "Tease Me Please Me" czy "To Be With You In Heaven" można odnieść wrażenie, że Scorpions swoją "rockowością" lada dzień dogoni Papa Dance. A "Wind Of Change", który tak wszyscy kochają? Echh... Litości.. Tak samo się dobrze sprawdzał ten numer na szkolnych dyskotekach jak "Still Loving You" albo inne ROCKOWY szlagier typu "Jolka, Jolka Pamiętasz", "Black And White"...
Z tych nowszych rzecz jedynie niekiedy "China White" i "Animal Magnetism" jako tako do mnie przemawiają, bo kojarzą mi sie ze starszym, lepszym graniem. Może jeszcze "The Zoo" jak jestem już w stanie nieważkości

konkretnego upojenia znaczy
Sory, ale ja tego nie kupuje.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.