Scorpions

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Scorpions

Post autor: LukaSieka »

FaithNoMore pisze:Nie słyszę w nich żadnych komercyjnych naleciałości, aby podlizać się publiczności i przytulić trochę grosza.
Jaja sobie robisz??? :lol: Scorpions z tymi swoimi zamerykanizowanymi propozycjami i chwytliwymi pioseneczkami byli jednym z najbardziej komercyjnych zespołów lat 80tych. Co bardzo dobrze słychać właśnie na tych płytach "Lovedrive", "Animal Magnetism", "Love At First Sting" i "Blackout". Fakt, trafiają się tam jeszcze momenty takie jak "China White", "Animal Magnetism" czy "The Zoo", których można posłuchać, jednak to niczego ogólnie nie zmienia.
A jeżeli ktoś nie wie o co mi chodzi to dla wyjaśnienia napisze, ze gdyby np. taki sobie Black Sabbath po "Sabotage" nagrał płytę z utworami takimi jak "Is There Anybody There", "No One Like You", "Big City Nights", "You Give Me All I Need" reakcja byłaby oczywista.
Ostatnio zmieniony czw paź 16, 2014 4:19 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Scorpions

Post autor: RALF »

Racja, za wszelka cenę chcieli być na topie - to jest właśnie komercja...
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9594
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Scorpions

Post autor: Saimon1995 »

LukaSieka pisze: Jaja sobie robisz??? :lol: Scorpions z tymi swoimi zamerykanizowanymi propozycjami i chwytliwymi pioseneczkami byli jednym z najbardziej komercyjnych zespołów lat 80tych. Co bardzo dobrze słychać właśnie na tych płytach "Lovedrive", "Animal Magnetism", "Love At First Sting" i "Blackout". Fakt, trafiają się tam jeszcze momenty takie jak "China White", "Animal Magnetism" czy "The Zoo", których można posłuchać, jednak to niczego ogólnie nie zmienia.
A jeżeli ktoś nie wie o co mi chodzi to dla wyjaśnienia napisze, ze gdyby np. taki sobie Black Sabbath po "Sabotage" nagrał płytę z utworami takimi jak "Is There Anybody There", "No One Like You", "Big City Nights", "You Give Me All I Need" reakcja byłaby oczywista.
No pewnie, że jaja sobie robię. A co myślałeś? Chciałbym, żeby wszystkie zespoły uprawiały taką komercję. Naprawdę. Black Sabbath po "Sabotage" tak dobrej płyty by nie nagrali ;-), więc nie ma co gdybać. A co by było gdyby Led Zep wtedy istnieli i nagrywali nowe utwory? Co ma piernik do wiatraka? Dobra, idę posłuchać najbardziej komercyjnego zespołu - włączę sobie "Another Piece of Meat", jeden z najbardziej komercyjnych ich numerów. Taki lekki popik.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Scorpions

Post autor: LukaSieka »

Widzę jeden lepszy od drugiego.... Z takim podejściem to faktycznie tylko pozostaje słuchać Scorpions...
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Scorpions

Post autor: voivod' »

FaithNoMore pisze:Chciałbym, żeby wszystkie zespoły uprawiały taką komercję.
na szczęście nie masz takiej mocy sprawczej :P
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11501
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Scorpions

Post autor: krusejder »

Ktoś tu odleciał jak profesor od Macierewicza :D

Dziwię Ci się LukaSieka, bo nie tylko lubię czytać Twoje wpisy (co się nie zmienia), ale zwykle się z Tobą zgadzam co do hard n heavy
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Scorpions

Post autor: Pablo1919 »

LukaSieka pisze: Jaja sobie robisz??? :lol: Scorpions z tymi swoimi zamerykanizowanymi propozycjami i chwytliwymi pioseneczkami byli jednym z najbardziej komercyjnych zespołów lat 80tych.
Buhahah. Maiden może nie. No bo chyba nie powiesz mi, że takie Can I Play With Madness lub Run To The Hills to tru metal old schoolowe piosenki dla prawdziwych twardzieli, a nie jakieś chwytliwe pioseneczki pod radio.
Dalej tą drogą idąc każdy zespół odnoszący sukces jest komercyjny. Scorpions jakoś specjalnie się nie zmieniło, po prostu szli z duchem czasu. Pojjeżdżać i mówić że wszystko robili pod komercyjne zyski można by było gdyby rzucili gitary w kąt i zaczęli nagrywać disco :D
I w ogóle to porównanie do Black Sabbath, przecież to zupełnie inne kapele. Równie dobrze mogłeś napisać że Slayer nagrywa "Believe" z Bieberem heh
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Scorpions

Post autor: voivod' »

Ale umówmy się jednak, że stawianie takiego komercyjnego gniota jak Can I Play With Madness obok klasycznego Run To The Hills eliminuje cie z jakiekolwiek merytorycznej dyskusji o heavy metalu : D

Przecież LukaSieka ma całkowitą racje w tym temacie. Jak ktoś nie słyszy ze Scorpions w latach 80-tych zaczęli łagodzić brzmienie i promowac się przez sofcarskie balladki, to powinien się zastanowić czy cokolwiek jeszcze w ogóle słyszy.

Heh, Metallice na każdym kroku się obrywa jak to się skomercjalizowali i grają lipę, a Scorpions niby true kapela : D
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Scorpions

Post autor: RALF »

Ale stary, SCORP nigdy nie określali siebie kapelą tru-metalową, nawet nie metalową tylko hard rockową, Metallica - tak, kiedy po 1995 metal padł na pysk (rynkowo) u Mety zaczęła się jazda "alternatywna" a sam Urlich mówił, że nie chce by zespół był kojarzony z metalem, tylko "mrocznym brzmieniem" - cokolwiek to znaczy... PO 2002 kiedy metal zaczął wracać do łask - znów są "anger" a raczej St. Anger - to nie jest koniunkturalizm? Znacznie większy niż balladki SCORPINSÓW.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Scorpions

Post autor: voivod' »

Co jak co, ale zarzucać St. Anger koniunkturalizm to jednak przesada, przecież ten album był nagrany zupełnie na przekór i jak wychodził to wszyscy zaliczyli niezłe zdziwko : D

Z reszta Metallica gdy złagodziła brzmienie to sięgnęła właśnie do klasycznego hard rocka i bluesa, a Scorpions nie sięgnęli do niczego, tylko zaczęli się upodabniać do popowych kapelek w stylu Bon Jovi : D Tym własnie się rożni ewolucja od zeszmacenia : D
DZIADEK LEON
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 287
Rejestracja: wt lis 08, 2011 5:45 pm
Skąd: AUSCHWITZ

Re: Scorpions

Post autor: DZIADEK LEON »

popowych kapelek w stylu Bon Jovi :?:
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4439
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Scorpions

Post autor: DeJMIeN Wielki »

DZIADEK LEON pisze:popowych kapelek w stylu Bon Jovi :?:
no a jak inaczej nazwać można Bon Jovi ? :shock:
DZIADEK LEON
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 287
Rejestracja: wt lis 08, 2011 5:45 pm
Skąd: AUSCHWITZ

Re: Scorpions

Post autor: DZIADEK LEON »

rockową kapelką ;-)
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Scorpions

Post autor: Dejavu »

Scorpionsów słucham może kilka razy do roku, Bon Jovi jeszcze rzadziej, ale gdyby takie komercyjne zespoły śmigały w komercyjnych stacjach, to te komercyjne stacje prezentowałyby poziom o niebo wyższy niż to co teraz leci.
A co do nazewnictwa, to nazwanie Bon Jovi kapelą popową czy rockową cokolwiek zmieni w poziomie muzycznym który prezentuje? Nie, to tylko nazewnictwo :) Podobnie to czy jest to komercyjna lub niekomercyjna muzyka(swoją drogą, tutaj znowu ile osób tyle definicji tych określeń). Chociaż moim zdaniem niektórzy bardzo zawężają pojęcie "rock", a to co się nie podoba wpychają pod "pop", ale to jest nic nazewnictwo, nic więcej.
Brooce
-#Invader
-#Invader
Posty: 233
Rejestracja: pt gru 21, 2012 10:00 pm
Skąd: Niby GD, a jednak KR

Re: Scorpions

Post autor: Brooce »

Przyznam szczerze że ździwiły mnie takie głosy o Scorpionsach z lat 80tych, ja najbardziej lubię ich płyty z tego okresu (i słucham dość często w aucie), nigdy nie myślałem o nich jako komercji robionej typowo pod publikę... choć nawet jeżeli, to w czym to przeszkadza żeby się podobały? Większości utworów z tych płyt słucha mi się świetnie i entuzjastycznie. "Make it Real" jest po prostu świetny, "When the smoke is going down" z tekstem niesamowity, od "We let it rock" noga sama zaczyna drgać, "Big City Nights" mega klimatyczne. Ich pierwsze płyty są trochę zbyt surowe jak dla mnie, słucham w zasadzie od Virgin Killer.
Totalną komerchą określiłbym to, co się działo w latach 90tych (w zasadzie od Crazy World) - zarówno muzyka strasznie tandetna, jak i teksty wyjątkowo monotematyczne (nawet jak na Scorpionsów, na wcześniejszych albumach mieli chociaż kilka utworów o innej tematyce niż kobiety).

Z najnowszej płyty podoba mi się <jest do posłuchania> chyba tylko "The Best is yet to come" (tu też mocno wieje komerchą, ale spodobał mi się po usłyszeniu na żywo - zrobił wrażenie) i "Raised on rock" (za tekst, tandetny ale chwytliwy).

Co sądzicie o "Still Loving You", też komercha? Czy utwór prosto z serca? :D
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Scorpions

Post autor: Pablo1919 »

na Vh1 właśnie leci nowy koncert Scorpions MTV Unplugged!
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6565
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Scorpions

Post autor: Adrian S.O.S. »

voivod' pisze:Jak ktoś nie słyszy ze Scorpions w latach 80-tych zaczęli łagodzić brzmienie i promowac się przez sofcarskie balladki, to powinien się zastanowić czy cokolwiek jeszcze w ogóle słyszy.
No właśnie. Scorpions później bez Ulricha Rotha to już piosenki do radyjka, na listy przebojów. Dziwne, że tak mało ludzi tutaj to dostrzega, a niby wszyscy tacy osłuchani :razz: Wystarczy przecież wrzucić In Trance czy Taken By Force, które od czasu do czasu zapuszczam, a taki Blackout z durnymi i wtórnymi refrenami a'la You Give Me All I Need albo płytę Love At First Sting z Big City Nights na czele. Moim zdaniem różnica jest kolosalna! Chociaż na pewno zatrudnienie Matthiasa Jabsa przyniosło grupie niezliczone korzyści. Materialne oczywiście :)
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9594
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Scorpions

Post autor: Saimon1995 »

Adrian S.O.S. pisze: No właśnie. Scorpions później bez Ulricha Rotha to już piosenki do radyjka, na listy przebojów. Dziwne, że tak mało ludzi tutaj to dostrzega, a niby wszyscy tacy osłuchani :razz: Wystarczy przecież wrzucić In Trance czy Taken By Force, które od czasu do czasu zapuszczam, a taki Blackout albo Love at First Sting. Moim zdaniem różnica jest kolosalna. Chociaż na pewno zatrudnienie Matthiasa Jabsa przyniosło grupie niezliczone korzyści. Materialne oczywiście :)
Tak. Utwory na płytach z lat 80. (w porównaniu z poprzednią dekadą) są bardziej "radio-friendly", brzmienie stało się jeszcze bardziej klarowne, ale nadal to porządny rock, którego słucha się świetnie.

Oczywiście płyty z lat 70. są świetne. W ogóle Scorpions to jeden z najważniejszych zespołów, który poznawałem na początku swoich poszukiwań muzycznych. Ale przede wszystkim ubóstwiam ten zespół za ogromny zmysł do melodii. Lovedrive czy Blackout to albumy bezbłędne. Nie ma tam numeru, który jest słaby albo nie pasuje do całości. Mogę ich słuchać cały czas i nie nudzą (ani tym bardziej się nie znudzą).
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19512
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Scorpions

Post autor: LukaSieka »

Ja już o Scoprions kiedyś pisałem i zdania do tej pory nie zmieniłem :razz: Dodam tylko, że żadnej z ich płyt nie mam na półce, mimo iż wiem, że nawet niektóre z ich pierwszych płyt są całkiem znośnie, jak "In Trance", koncertowy "Tokyo Tapes", "Virgin Killer" albo jedynka. Jednakowoż odkąd tylko pamiętam Scorpions zawsze kojarzył mi się po prostu z tandetą i czymś tanim. Mam tak przez "Love At First Sting" albo "Blackout" (nie pamiętam teraz dokładnie jaka była kolejność) które to płyty były moimi pierwszymi Scorpionsami, które słyszałem w całości jeszcze jako dzieciak. Wrażenia za dobrego na mnie to nie zrobiło, wręcz przeciwnie. Zraziłem się dość konkretnie. Ja wtedy wolałem Black Sabbath, Budgie, MC5, Iron Maiden, King Crimson, pierwszy Rare Bird, a to ? hmmm. "You Give Me All I Need" które zostało wymienione wyżej jest zaj**iście wtórne, "Is There Anybody There?" z "Lovedrive" wręcz śmieszne. Kojarzy mi się jedynie bardziej z jakimś UB40, niż hard rockowym graniem, albo co gorsza gdzieś z tyłu głowy do tego przemyka jeszcze reggae, które nie cierpię. Do tego te chórki :neutral: na tych wszystkich płytach z lat 80tych. Z resztą wszystkie te "Animal...", "Blackout", "Love At..." kojarzyły mi się jakąś zabawą czymś wesołym, radosnym, bardziej niż z hard rockiem, rock 'n' rollem. Nie wspominając już o heavy metalu.
Na "Savage Amusement" zabija mnie brzmienie, któremu dorównać może tylko inny gniot - "Hysteria" Def Leppard.
O jakimś "Crazy World" już nie wspomnę bo to już szczyt wieśniactwa, który pamiętam większość w tamtym czasie ludzi słuchających cięższej muzy, ze tak powiem wyśmiewała. Z reszta nie ma się co dziwić, bo po zapuszczeniu takiego "Tease Me Please Me" czy "To Be With You In Heaven" można odnieść wrażenie, że Scorpions swoją "rockowością" lada dzień dogoni Papa Dance. A "Wind Of Change", który tak wszyscy kochają? Echh... Litości.. Tak samo się dobrze sprawdzał ten numer na szkolnych dyskotekach jak "Still Loving You" albo inne ROCKOWY szlagier typu "Jolka, Jolka Pamiętasz", "Black And White"...
Z tych nowszych rzecz jedynie niekiedy "China White" i "Animal Magnetism" jako tako do mnie przemawiają, bo kojarzą mi sie ze starszym, lepszym graniem. Może jeszcze "The Zoo" jak jestem już w stanie nieważkości :razz: konkretnego upojenia znaczy :)
Sory, ale ja tego nie kupuje.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6565
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Scorpions

Post autor: Adrian S.O.S. »

No tak. Dla mnie ten dobry okres kończy sie wraz z wydaniem Lovedrive. Dalej w zasadzie można się zgodzić, ze Scorpions wali szmirą na kilometr. Trudno traktowac to na serio. Z resztą Scorpions to taki trochę własnie zespół, którego fani maja tam sobie jakiś The Beścik i pragną zaliczyć ich występ podczas którego uraczą ich największymi przebojami z lat 1979 w góre i zobaczą te słynne ludzkie piramidy, wygibasy z gitarami, płonącą scene i petardy. Takie wiecie, prawdziwe koncertowe rockowe show :razz:
Ewentualnie można sobie jeszcze plakat Rudolfa nad łóżkiem trasznąć :)
ODPOWIEDZ