Empire Of The Clouds - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Empire Of The Clouds - opinie
To ich najpiękniejszy utwór. Nie najlepszy. Najpiękniejszy. Melodia grana na pianinie jest taka smutna, melancholijna. I to głównie za jej sprawą dałem temu potężnemu kolosowi 10...Nic takiego wcześniej nie nagrali i pewnie już nie nagrają. Tu widać geniusz tego zespołu. I lepszego zwieńczenia dyskografii wymarzyć sobie nie mogli.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Empire Of The Clouds - opinie
O ile to faktycznie ostatnia płytakmberserker pisze:To ich najpiękniejszy utwór. Nie najlepszy. Najpiękniejszy. Melodia grana na pianinie jest taka smutna, melancholijna. I to głównie za jej sprawą dałem temu potężnemu kolosowi 10...Nic takiego wcześniej nie nagrali i pewnie już nie nagrają. Tu widać geniusz tego zespołu. I lepszego zwieńczenia dyskografii wymarzyć sobie nie mogli.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Po dwóch przesłuchaniach nasuwa mi się następujący wniosek: nie umiem i nigdy nie będę umiał porównać go z innymi epicami Maiden, bo brzmi to, jakby grał go zupełnie inny zespół niż ten od Rime czy HBTN - to trochę tak, jakby do kolekcji supersamochodów nagle doszedł jacht
. Nie jest też to dla mnie najlepszy utwór płyty, choć to wina ogólnie wysokiego poziomu. Natomiast jest to z pewnością dobry, udany numer i jestem pełen podziwu, że kapeli udało się napisać i nagrać coś kompletnie innego, trwającego tyle czasu, a mimo to nie dłużącego się i dalej brzmiącego jak Maiden 
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Wbiję kij w mrowisko... Utwór jest zwyczajnie nudny i prosty. Gdyby trwał połowę nic by się nie stało. W kółko to samo na początku na pianie, później z wiolonczelą (tak to nie skrzypce), później gitary. Zwykły nudny lot sterowcem. Powoli, nic się nie dzieje. Później chwilka problemów, szybka katastrofa i chwalebny orszak do nieba. Niby jest opowieść, ale nie ma emocji jak w przypadku Paschendale, gdzie faktycznie czuję się jak młody żołnierz na polu bitwy gdzie przeskakuję z okopu do okopu by na moment odpocząć od świstających kul i eksplozji. Po wszystkich fantastycznych opiniach na temat tego utworu liczyłem na coś znacznie więcej. Balon pękł.
Żeby nie było płaczu daję naciągane 8/10 po pierwszym odsłuchu bez chęci na drugi raz przynajmniej dzisiaj.
Żeby nie było płaczu daję naciągane 8/10 po pierwszym odsłuchu bez chęci na drugi raz przynajmniej dzisiaj.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
W prostocie siła... M.in. dlatego stwierdziłem, że to nie brzmi jak Maiden, bo im się chyba jeszcze nie zdarzyło zrobić epica, który byłby poskładany wyłącznie z prostych, ale całkiem zgrabnie połączonych motywów - do tej pory zawsze serwowali nam pokręcone muzyczne podróże ze zmianami tempa, masą solówek, riffów itp.. Natomiast podoba mi się to, że te nieskomplikowane pomysły złożone w jedną całość całkiem ładnie ze sobą funkcjonują i nawet się nie dłużą (myślałem, że za drugim przesłuchaniem utwór zacznie mi się dłużyć, ale było wręcz odwrotnie). Oceniając to w kategoriach takich kawałków, jak właśnie "Paschendale", to byłaby tragedia i katastrofa, ale to jest coś zupełnie nowego i nawet działa, więc nie narzekam ^^
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Dla mnie ten album to trochę: The Book of Souls, czyli 10 mocnych numerów Maiden + Empire of the Clouds.
Ten utwór oceniam w innych kategoriach, on jest po prostu inny, i wszelkie porówaniania do klasyków Maiden są nieadekwatne. To bardziej ścieżka dźwiękowa, niż utwór jako taki.
Ten utwór oceniam w innych kategoriach, on jest po prostu inny, i wszelkie porówaniania do klasyków Maiden są nieadekwatne. To bardziej ścieżka dźwiękowa, niż utwór jako taki.
+1ironlemon pisze:nie umiem i nigdy nie będę umiał porównać go z innymi epicami Maiden, bo brzmi to, jakby grał go zupełnie inny zespół niż ten od Rime czy HBTN - to trochę tak, jakby do kolekcji supersamochodów nagle doszedł jacht.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Ja właśnie czuję w tym utworze mnóstwo emocji i pasji.hipcio_stg pisze:Niby jest opowieść, ale nie ma emocji jak w przypadku Paschendale
Bardzo mi się też podoba ten moment kiedy gitary grają ten motyw z początku.
-
mictantecutli81
- -#Prodigal son

- Posty: 34
- Rejestracja: pn wrz 06, 2010 11:04 am
- Skąd: Szczecin
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Kawałek bardzo dobry, ale niestety jest jeden moment którego po prostu nie mogę przetrawić - duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30). Legacy uważam za jeden z lepszych kawałków Maiden po 2000 roku i bardzo to nawiązanie mnie irytuje. Ja wiem że ten z EotC jest bardziej rozbudowany, ale zostaje pewien znak zapytania w świadomości..
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Naprawdę czepianie się tego, że panowie po 35 latach grania czasami popełnią jakiś autoplagiat to czepianie się na siłę. Co zatem powiesz o pierwszych sekundach utworu "Shadows of the Valley"?mictantecutli81 pisze:Kawałek bardzo dobry, ale niestety jest jeden moment którego po prostu nie mogę przetrawić - duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30). Legacy uważam za jeden z lepszych kawałków Maiden po 2000 roku i bardzo to nawiązanie mnie irytuje. Ja wiem że ten z EotC jest bardziej rozbudowany, ale zostaje pewien znak zapytania w świadomości..
-
Deleted User 5800
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Dlaczego tyle osób usilnie wysyła ich na emeryturę? Na zagranicznych forach też wszyscy im wróżą koniec kariery codziennie czy to tylko u nas taki klimat?kmberserker pisze:I lepszego zwieńczenia dyskografii wymarzyć sobie nie mogli.
Empire jest natomiast rzeczywiście trudny do porównywania z czymkolwiek, ale ma w sobie geniusz. Przy pierwszym odsłuchu nie mogłem uwierzyć, że to IM. Szczególnie gdy były partie na pianinie i te z wiolonczelą. Ciężko też było przewidzieć w jaki sposób wpasuje się w to wokal, ale ostatecznie wychodzi świetnie
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką.geri92 pisze:Naprawdę czepianie się tego, że panowie po 35 latach grania czasami popełnią jakiś autoplagiat to czepianie się na siłę. Co zatem powiesz o pierwszych sekundach utworu "Shadows of the Valley"?mictantecutli81 pisze:Kawałek bardzo dobry, ale niestety jest jeden moment którego po prostu nie mogę przetrawić - duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30). Legacy uważam za jeden z lepszych kawałków Maiden po 2000 roku i bardzo to nawiązanie mnie irytuje. Ja wiem że ten z EotC jest bardziej rozbudowany, ale zostaje pewien znak zapytania w świadomości..
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Ale nie dźwięk w dźwięk. Tu mamy pierwszych kilka dźwięków dokładnie takich samych!dostoevsky pisze:Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką.geri92 pisze:Naprawdę czepianie się tego, że panowie po 35 latach grania czasami popełnią jakiś autoplagiat to czepianie się na siłę. Co zatem powiesz o pierwszych sekundach utworu "Shadows of the Valley"?mictantecutli81 pisze:Kawałek bardzo dobry, ale niestety jest jeden moment którego po prostu nie mogę przetrawić - duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30). Legacy uważam za jeden z lepszych kawałków Maiden po 2000 roku i bardzo to nawiązanie mnie irytuje. Ja wiem że ten z EotC jest bardziej rozbudowany, ale zostaje pewien znak zapytania w świadomości..
-
Deleted User 1499
Re: Empire Of The Clouds - opinie
,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Oho, chyba napisałem herezję. Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Gitarzyści wiedzą. I też mi się wydaje, że stwierdzić, że jedno to przeróbka drugiego to lekkie nadużyciedostoevsky pisze:Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
No, ale standardowo - e eolska i jedziemyironlemon pisze:Gitarzyści wiedzą. I też mi się wydaje, że stwierdzić, że jedno to przeróbka drugiego to lekkie nadużyciedostoevsky pisze:Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.W zasadzie wspólne jest tylko użycie tej jednej struny, bo ani melodia, ani technika nie są podobne.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Dobra, nie zamierzam się upierać.ironlemon pisze:Gitarzyści wiedzą. I też mi się wydaje, że stwierdzić, że jedno to przeróbka drugiego to lekkie nadużyciedostoevsky pisze:Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.W zasadzie wspólne jest tylko użycie tej jednej struny, bo ani melodia, ani technika nie są podobne.
Ale nie zamierzam też na siłę szukać autoplagiatów, jak to niektórzy robią. Rock to bardzo prosta muzyka, ale musi być podana w sposób ekscytujący, jak to czyni Maiden.
Re: Empire Of The Clouds - opinie
I tu się zdecydowanie zgadzamy. Choć jest na tej płycie kilka nielicznych momentów, gdzie tych autoplagiatów nie trzeba szukać, bo same rzucają się w uszy ("Shadows In The Valley", anyone). Całe szczęście, na tyle nielicznych, że jest to na akceptowalnym poziomie 
-
Deleted User 1499
Re: Empire Of The Clouds - opinie
A nagrywałeś kiedyś muze przez 35 lat ? Gitarzyści wiedzą o czym mówię. Uważam że szukanie tego czy w 5.36 min brzmi podobnie jak riff sprzed 6 lat w 7.12 min jest lekko przesadzone.dostoevsky pisze:Oho, chyba napisałem herezję. Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.
Nie słyszałem Empire... więc nie wiem jakie tam jest podobieństwo do legacy , i właściwie bardziej do tego bije niż do twojej wypowiedzi o Paschendale i WY.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Empire Of The Clouds - opinie
Już, uspokoiłeś się?sekcjazwlok pisze:A nagrywałeś kiedyś muze przez 35 lat ? Gitarzyści wiedzą o czym mówię. Uważam że szukanie tego czy w 5.36 min brzmi podobnie jak riff sprzed 6 lat w 7.12 min jest lekko przesadzone.dostoevsky pisze:Oho, chyba napisałem herezję. Grałeś kiedyś oba motywy na gitarze?sekcjazwlok pisze:,,duże podobieństwo riffu z 9:12 do tego z "The Legacy" (5:30)"
,,Przecież w intro "Paschendale" też jest motyw z Wasted Years, tylko zagrany nieco wolniej, no i palcami a nie kostką"
Litości...
Gitarzyści wiedzą o czym mówię.
Pisałem przed chwilą, że nie zamierzam szukać autoplagiatów na siłę, a o Wasted Years w Paschendale mówiłem z przymrużeniem oka.


