The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Wszystko na temat nowej płyty

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
35
27%
9
37
29%
8
23
18%
7
15
12%
6
5
4%
5
8
6%
4
1
1%
3
4
3%
2
1
1%
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 129

Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:

1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?

To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".

Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

syzygy pisze:
RALF pisze:Shirley lepiej się sprawdza przy DVD koncertowych i albumach live, niż w studio...
U Bonamassy sprawdza się w każdym przypadku ;) Płyty studyjne brzmią perfekcyjnie.
To prawda co napisał Ralf -> Rock In Rio czy En Vivo brzmią bardzo dobrze (trochę mniej Death On The Road).
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: gumbyy »

Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:

1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..

;) ;) ;)

Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał" ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:

1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?

To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".

Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

gumbyy pisze:
Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:

1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..

;) ;) ;)

Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał" ;)
Dokładnie. I często fani, którzy widzą mankamenty i błędy są bardziej zakochani w Maiden i wierni zespołowi niż ci którzy wszystko łapią i podchodzą bez absolutnie żadnego krytycyzmu.
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

gumbyy pisze:
Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to class i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:

1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..

;) ;) ;)

Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał" ;)
Nie obowiązuje żądna słuszna linia tylko przeraża "czepialtstwo"(jest jakieś polskie słowo?)

Produkcja: kogo to obchodzi
Od Bruce'a się odpierdol chyba, że te buźki coś znaczą.
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2015 9:17 pm przez Deleted User 626, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
krieg
-#Invader
-#Invader
Posty: 225
Rejestracja: wt lip 30, 2013 12:16 pm
Skąd: 3miasto

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: krieg »

brezdi pisze:
gumbyy pisze:
Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:

1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..

;) ;) ;)

Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał" ;)
Dokładnie. I często fani, którzy widzą mankamenty i błędy są bardziej zakochani w Maiden i wierni zespołowi niż ci którzy wszystko łapią i podchodzą bez absolutnie żadnego krytycyzmu.
+1
Spytam jeszcze raz, to forum fanów IM czy wyznawców? Czasem jak czytam niektóre ociekające słodyczą posty, że wszystko jest przegenialne na tym albumie, zero słabych punktów, najlepsze dzieło od ( tu wstaw płytę ołtarzyk ) to naprawdę robi się niedobrze. Totalnie fanatyczna postawa, jakby, przepraszam za wyrażenie, gówno było zapakowane w papierek z nalepką IM, to niektórzy pisaliby, że w smaku prześcignęło szwajcarską czekoladę nadziewaną złotem.
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

brezdi pisze:
Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:

1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?

To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".

Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.
1. Joe Bonamassa - nie znam i nie interesuje mnie kto kto. Jak poznam, to szacunek przyjdzie albo nie?
2. Co do "oo" to przyznaję, że Twoje "równanie" = +-+--+---+++-+-+" jest równoważnym:)
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

Clanowy pisze:
gumbyy pisze:
Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to class i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:

1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..

;) ;) ;)

Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał" ;)
Nie obowiązuje żądna słuszna linia tylko przeraża "czepialtstwo"(jest jakieś polskie słowo?)

Produkcja: kogo to obchodzi
Od Bruce'a się odpierdol chyba, że te buźki coś znaczą.

Wszystkich obchodzi, a używanie wulgaryzmów raczej świadczy o Twoim braku kultury niż dosadności i racji wypowiedzi.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

Clanowy pisze:
brezdi pisze:
Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:

1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?

To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".

Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.
1. Joe Bonamassa - nie znam i nie interesuje mnie kto kto. Jak poznam, to szacunek przyjdzie albo nie?
2. Co do "oo" to przyznaję, że Twoje "równanie" = +-+--+---+++-+-+" jest równoważnym:)
Moje równanie jest bardzo proste :) Z biegiem lat gusta się zmieniają, lub pozostają takie same. Jak się komuś nie podoba "oooo" to ma pisać, że mu się podoba? Czy jak się komuś nie podoba to ma pisać, że się podoba? Takie równanie jest łatwiejsze czy za dużo niewiadomych nadal?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16719
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: gumbyy »

Clanowy pisze:Produkcja: kogo to obchodzi
Mnie i jak widać innych (którzy o tym piszą) też obchodzi.
krieg pisze:Spytam jeszcze raz, to forum fanów IM czy wyznawców? Czasem jak czytam niektóre ociekające słodyczą posty, że wszystko jest przegenialne na tym albumie, zero słabych punktów, najlepsze dzieło od ( tu wstaw płytę ołtarzyk ) to naprawdę robi się niedobrze. Totalnie fanatyczna postawa, jakby, przepraszam za wyrażenie, gówno było zapakowane w papierek z nalepką IM, to niektórzy pisaliby, że w smaku prześcignęło szwajcarską czekoladę nadziewaną złotem.
Otóż to :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: syzygy »

Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
Bezpośrednie porównanie ;) Kontrast aż razi, więc czemu nie przytoczyć takiego przykładu? Jakbym pisał, że idę na koncert Bonamassy w październiku, to faktycznie mogłoby Cię nie obchodzić, ale porównywanie brzmienia albumów tego samego producenta u różnych artystów jest jak najbardziej w temacie, gdy jednym z zespołów jest IM.

..zresztą, kolega brezdi i inni już odpisali stosownie :)
Awatar użytkownika
soulburner
-#Invader
-#Invader
Posty: 208
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: soulburner »

Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:

1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?

To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".

Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Choć sam akurat zdanie o produkcji TBOS mam dość pozytywne, to absolutnie nie mogę się zgodzić z tym, że można cieszyć się muzyką jeśli brzmi ona źle. Skoro w skrajnych przypadkach trudno cokolwiek usłyszeć, to jak można to polubić i docenić? Jeśli jakość brzmienia jest zła, to wiele osób może nie polubić danego materiału nie zdając sobie do końca sprawy dlaczego, gdyż często słaba produkcja słuchacza zwyczajnie męczy. Dla mnie takim przykładem może być DoD i większość (dość nierównego brzmieniowo, np. Reincarnation jest OK, ale już BTOTS jest okropny) AMOLAD.

Jeśli chodzi o ogólną produkcję dzisiejszych płyt rockowych i metalowych to, niestety, ale praktycznie wszystkie brzmią źle. Nagminne stało się to, że gdzieś giną wysokie tony, dźwięk bywa przytłumiony, poszczególne instrumenty "zasłaniają się" (ileż to razy rozpaczałem już nad tym, że gdzieś tam w tle dzieją się niesamowite rzeczy na klawiszach, które z trudem przebijają się przez ścianę gitar... jakoś w latach 80-ych ten myk się udawał, a dziś nie), a temat loudness war... aż mi się znudził. Kiedy myślę "dobra produkcja" w ostatnich latach, to w gatunku rock/metalowym na myśl przychodzi mi jedynie Avenged Sevenfold - Hail to the King i Wintersun - Time I, jeszcze może ostatnia płyta Galahad - Beyond the Realms of Euphoria nie jest zła pod tym względem. Z wydawnictw lżejszych świetnie brzmi np. Opeth i wszystko czego dotknie się Steven Wilson.

Wracając do TBOS: Kevin Shirley pozostanie Kevinem Shirleyem, ale najnowsze wydawnictwo brzmi naprawdę dobrze. Może i jest trochę zbyt basowo, ale da się usłyszeć trzy gitary (czego praktycznie nie dało się dokonać na poprzednich trzech), dobrze słychac Harrisa, perkusja puka jak należy (i talerze!), o Dickinsonie to już w ogóle nie trzeba wspominać. Bardzo podoba mi się np. refren Death or Glory, gdzie Bruce'ów jest kilku i mam nadzieję, że takie zabiegi będą stosowane częściej na kolejnych wydawnictwach.
You must gather your party before venturing forth.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

soulburner pisze:Choć sam akurat zdanie o produkcji TBOS mam dość pozytywne, to absolutnie nie mogę się zgodzić z tym, że można cieszyć się muzyką jeśli brzmi ona źle. Skoro w skrajnych przypadkach trudno cokolwiek usłyszeć, to jak można to polubić i docenić? Jeśli jakość brzmienia jest zła, to wiele osób może nie polubić danego materiału nie zdając sobie do końca sprawy dlaczego, gdyż często słaba produkcja słuchacza zwyczajnie męczy. Dla mnie takim przykładem może być DoD i większość (dość nierównego brzmieniowo, np. Reincarnation jest OK, ale już BTOTS jest okropny) AMOLAD.

Jeśli chodzi o ogólną produkcję dzisiejszych płyt rockowych i metalowych to, niestety, ale praktycznie wszystkie brzmią źle. Nagminne stało się to, że gdzieś giną wysokie tony, dźwięk bywa przytłumiony, poszczególne instrumenty "zasłaniają się" (ileż to razy rozpaczałem już nad tym, że gdzieś tam w tle dzieją się niesamowite rzeczy na klawiszach, które z trudem przebijają się przez ścianę gitar... jakoś w latach 80-ych ten myk się udawał, a dziś nie), a temat loudness war... aż mi się znudził. Kiedy myślę "dobra produkcja" w ostatnich latach, to w gatunku rock/metalowym na myśl przychodzi mi jedynie Avenged Sevenfold - Hail to the King i Wintersun - Time I, jeszcze może ostatnia płyta Galahad - Beyond the Realms of Euphoria nie jest zła pod tym względem. Z wydawnictw lżejszych świetnie brzmi np. Opeth i wszystko czego dotknie się Steven Wilson.

Wracając do TBOS: Kevin Shirley pozostanie Kevinem Shirleyem, ale najnowsze wydawnictwo brzmi naprawdę dobrze. Może i jest trochę zbyt basowo, ale da się usłyszeć trzy gitary (czego praktycznie nie dało się dokonać na poprzednich trzech), dobrze słychac Harrisa, perkusja puka jak należy (i talerze!), o Dickinsonie to już w ogóle nie trzeba wspominać. Bardzo podoba mi się np. refren Death or Glory, gdzie Bruce'ów jest kilku i mam nadzieję, że takie zabiegi będą stosowane częściej na kolejnych wydawnictwach.
Generalnie się zgadzam, jedyne co to Reincarnation - utwór z takim potencjałem, a gitary na początku już bardziej ściszyć nie mogli.
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

Trochę ochłonąłem... Po prostu pisałem z perspektywy 100% ignoranta w sprawach produkcji. U mnie album leci na głośnikach więc zawsze jakieś inne hałasy zakłócają słuchanie więc może czegoś tam nie słyszę? Ściany gitar, itd...

Mógłby jakiś ekspert od produkcji wyszczególnić co jest nie tak z tym albumem i podać jakieś przykłady? Może niech ktoś zacznie nowy temat?

W każdym razie album mi się jeszcze nie znudził. Słucham zawsze całości. To już 3 tygodnie a dalej wydaje się nowy i świeży.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: paniron »

Clanowy pisze:Mógłby jakiś ekspert od produkcji wyszczególnić co jest nie tak z tym albumem i podać jakieś przykłady? Może niech ktoś zacznie nowy temat?
Bez przesady ;-)
Po co Ci ekspert? Ty masz byc zadowolony, a jak bedziesz sie sugerowal czyjas opinia to Twoje dobre wrazenie sie ''zeszmaci'' ;-)
Jak to mowia - '' Jak nie widzisz roznicy, to po co przeplacac'' :j

Jadnym sie podoba brzmienie, inny nie. Jednym sie podoba Empire od the clouds, innym nie. O tym mozesz sobie na forum popisac, w sensie podyskutowac.

Ale Twoj post brzmi jakbys chcial kupic Passata w TDI, ale w necie jest duzo opini ze sie psuja i w ogole sa beee.. i Ty sie pytasz co konkretnie sie psuje ;-)
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

paniron pisze: (...)
Ale Twoj post brzmi jakbys chcial kupic Passata w TDI, ale w necie jest duzo opini ze sie psuja i w ogole sa beee.. i Ty sie pytasz co konkretnie sie psuje ;-)
Dobre :D Tylko, że Passata już kupiłem i stoi w garażu. Na razie jeżdżę podróbką (leakiem) a zewsząd słyszę, że silnik chodzi jak traktor (jak to w Dieslu). Może problem jest taki, że albumy są produkowane w Dieslu a eksperci woleliby benzyniaki...?
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: hipcio_stg »

Aleście polecieli z tym Shirleyem. Mnie akurat strasznie drażni ściszanie utworu po wejściu w nową frazę. Słychać to bardzo wyraźnie. Nie wiem czy to wina sklejania utworu z kilku sesji czy świadomego kręcenia gałami, ale zamiast "pierdolnąć" w miejscu gdzie bym sobie tego życzyć głośność spada poniżej poziomu wcześniejszej frazy.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

hipcio_stg pisze:Aleście polecieli z tym Shirleyem. Mnie akurat strasznie drażni ściszanie utworu po wejściu w nową frazę. Słychać to bardzo wyraźnie. Nie wiem czy to wina sklejania utworu z kilku sesji czy świadomego kręcenia gałami, ale zamiast "pierdolnąć" w miejscu gdzie bym sobie tego życzyć głośność spada poniżej poziomu wcześniejszej frazy.
Ja mam nawet wrażenie, że całe piosenki różnią się między sobą głośnością.

Wracając do diesla - gruba rozkmina Panowie :D Czy to jest tak samo, jak jest stary osąd, który krąży po memach jakoby blondynki były głupie - ja mam kobietę blondynkę, której wcale nie uważam za głupią, ale jednocześnie zaczynam robić jej quizy z wiedzy o świecie?:D
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

brezdi pisze:
hipcio_stg pisze: (...)
Wracając do diesla - gruba rozkmina Panowie :D Czy to jest tak samo, jak jest stary osąd, który krąży po memach jakoby blondynki były głupie - ja mam kobietę blondynkę, której wcale nie uważam za głupią, ale jednocześnie zaczynam robić jej quizy z wiedzy o świecie?:D
Diesel/blondynka/... - można każdą analogię wstawić. Chodzi o to, że eksperci od dźwięku mówią, że produkcja (silnik diesla zamiast benzyny/blond włosy a nie czarne) psuje album i co teraz?? Przesiąść się na benzynę (Bonamassa) i zostawić blondynkę dla jakiejś innej czarnowłosej? Oczywiście blond włosy można przefarbować ale ona (Harris) tego nie chce :D

Temat produkcji mamy chyba rozpracowany :D
ODPOWIEDZ