The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
To prawda co napisał Ralf -> Rock In Rio czy En Vivo brzmią bardzo dobrze (trochę mniej Death On The Road).syzygy pisze:U Bonamassy sprawdza się w każdym przypadkuRALF pisze:Shirley lepiej się sprawdza przy DVD koncertowych i albumach live, niż w studio...Płyty studyjne brzmią perfekcyjnie.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
łooo... to wszyscy razem jednym głosem:Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..
Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał"
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dokładnie. I często fani, którzy widzą mankamenty i błędy są bardziej zakochani w Maiden i wierni zespołowi niż ci którzy wszystko łapią i podchodzą bez absolutnie żadnego krytycyzmu.gumbyy pisze:łooo... to wszyscy razem jednym głosem:Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..
![]()
![]()
Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał"
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie obowiązuje żądna słuszna linia tylko przeraża "czepialtstwo"(jest jakieś polskie słowo?)gumbyy pisze:łooo... to wszyscy razem jednym głosem:Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to class i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..
![]()
![]()
Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał"
Produkcja: kogo to obchodzi
Od Bruce'a się odpierdol chyba, że te buźki coś znaczą.
Ostatnio zmieniony pt wrz 11, 2015 9:17 pm przez Deleted User 626, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
+1brezdi pisze:Dokładnie. I często fani, którzy widzą mankamenty i błędy są bardziej zakochani w Maiden i wierni zespołowi niż ci którzy wszystko łapią i podchodzą bez absolutnie żadnego krytycyzmu.gumbyy pisze:łooo... to wszyscy razem jednym głosem:Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..
![]()
![]()
Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał"
Spytam jeszcze raz, to forum fanów IM czy wyznawców? Czasem jak czytam niektóre ociekające słodyczą posty, że wszystko jest przegenialne na tym albumie, zero słabych punktów, najlepsze dzieło od ( tu wstaw płytę ołtarzyk ) to naprawdę robi się niedobrze. Totalnie fanatyczna postawa, jakby, przepraszam za wyrażenie, gówno było zapakowane w papierek z nalepką IM, to niektórzy pisaliby, że w smaku prześcignęło szwajcarską czekoladę nadziewaną złotem.
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
1. Joe Bonamassa - nie znam i nie interesuje mnie kto kto. Jak poznam, to szacunek przyjdzie albo nie?brezdi pisze:Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
2. Co do "oo" to przyznaję, że Twoje "równanie" = +-+--+---+++-+-+" jest równoważnym:)
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Clanowy pisze:Nie obowiązuje żądna słuszna linia tylko przeraża "czepialtstwo"(jest jakieś polskie słowo?)gumbyy pisze:łooo... to wszyscy razem jednym głosem:Clanowy pisze:1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to class i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
1. produkcja - kryształ
2. kompozycje przegenialne
3. 10/10 i nie ma innej opcji!!
4. solówki - wszystkie piękne
5. Bruce - doskonały, jakby mu lat ubyło..
![]()
![]()
Po to jest forum, żeby wyrażać swoją opinię. Na szczęście nie obowiązuje "jedyna słuszna, że IM to chodzący ideał"
Produkcja: kogo to obchodzi
Od Bruce'a się odpierdol chyba, że te buźki coś znaczą.
Wszystkich obchodzi, a używanie wulgaryzmów raczej świadczy o Twoim braku kultury niż dosadności i racji wypowiedzi.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moje równanie jest bardzo prosteClanowy pisze:1. Joe Bonamassa - nie znam i nie interesuje mnie kto kto. Jak poznam, to szacunek przyjdzie albo nie?brezdi pisze:Trochę się zagalopowałeś. Ja tutaj się bardzo cieszę muzyką i The Book Of Souls bardzo mi się podoba podobnie jak znacznej,znacznej,znacznej większości forumowiczów. Zobacz ile pochwał zostało wylane w kierunku tego albumu, teraz po lepszym osłuchaniu znajdujemy mankamenty, które jednym przeszkadzają bardziej innym mniej. Ten który interesuje miliony ludzi na świecie (a nie nikogo) nazywa się Joe Bonamassa i miej trochę więcej szacunku dla genialnego gitarzysty i wokalisty jakim jest. Nawet jeżeli nie lubisz jego muzyki to ją szanuj. To, że jego płyty są świetnie wyprodukowane to suchy fakt. "British Lion" jest wyprodukowane tragicznie i to również suchy fakt. Co do "oooooo" to tak samo przeszkadzało niektórym 30 lat temu jak przeszkadza teraz, tym którym się podobało wtedy, teraz podoba się również, a są też tacy którym się nie podobało, a teraz podoba i na odwrót, więc przestań się czepiać i nie generalizuj.Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
2. Co do "oo" to przyznaję, że Twoje "równanie" = +-+--+---+++-+-+" jest równoważnym:)
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Mnie i jak widać innych (którzy o tym piszą) też obchodzi.Clanowy pisze:Produkcja: kogo to obchodzi
Otóż tokrieg pisze:Spytam jeszcze raz, to forum fanów IM czy wyznawców? Czasem jak czytam niektóre ociekające słodyczą posty, że wszystko jest przegenialne na tym albumie, zero słabych punktów, najlepsze dzieło od ( tu wstaw płytę ołtarzyk ) to naprawdę robi się niedobrze. Totalnie fanatyczna postawa, jakby, przepraszam za wyrażenie, gówno było zapakowane w papierek z nalepką IM, to niektórzy pisaliby, że w smaku prześcignęło szwajcarską czekoladę nadziewaną złotem.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Bezpośrednie porównanieClanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
..zresztą, kolega brezdi i inni już odpisali stosownie
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Choć sam akurat zdanie o produkcji TBOS mam dość pozytywne, to absolutnie nie mogę się zgodzić z tym, że można cieszyć się muzyką jeśli brzmi ona źle. Skoro w skrajnych przypadkach trudno cokolwiek usłyszeć, to jak można to polubić i docenić? Jeśli jakość brzmienia jest zła, to wiele osób może nie polubić danego materiału nie zdając sobie do końca sprawy dlaczego, gdyż często słaba produkcja słuchacza zwyczajnie męczy. Dla mnie takim przykładem może być DoD i większość (dość nierównego brzmieniowo, np. Reincarnation jest OK, ale już BTOTS jest okropny) AMOLAD.Clanowy pisze:Na litość boską! Czy jest tutaj ktoś na forum kto po prostu może cieszyć się muzyką? Dajecie tyko:
1. Shirley basy za nisko
2. Shirley Hz za wysoko
3. Harris na "British Lion" gówno a Shirley u Bonamassusy (czy jak mu tam, kogo to obchodzi) to classic i lepszy niż chleb z masłem??
4. "ooooo" przeszkadza -> w 86' nie przeszkadzało?
To jest jeden album!!! Mogli go wydać jako DVD Audio na jednym i byście płakali że "drogo".
Odpuście. Cieszcie się materiałem. Jak stęchnie to wylewajcie pomyje ale na razie jest za wcześnie na to.
Jeśli chodzi o ogólną produkcję dzisiejszych płyt rockowych i metalowych to, niestety, ale praktycznie wszystkie brzmią źle. Nagminne stało się to, że gdzieś giną wysokie tony, dźwięk bywa przytłumiony, poszczególne instrumenty "zasłaniają się" (ileż to razy rozpaczałem już nad tym, że gdzieś tam w tle dzieją się niesamowite rzeczy na klawiszach, które z trudem przebijają się przez ścianę gitar... jakoś w latach 80-ych ten myk się udawał, a dziś nie), a temat loudness war... aż mi się znudził. Kiedy myślę "dobra produkcja" w ostatnich latach, to w gatunku rock/metalowym na myśl przychodzi mi jedynie Avenged Sevenfold - Hail to the King i Wintersun - Time I, jeszcze może ostatnia płyta Galahad - Beyond the Realms of Euphoria nie jest zła pod tym względem. Z wydawnictw lżejszych świetnie brzmi np. Opeth i wszystko czego dotknie się Steven Wilson.
Wracając do TBOS: Kevin Shirley pozostanie Kevinem Shirleyem, ale najnowsze wydawnictwo brzmi naprawdę dobrze. Może i jest trochę zbyt basowo, ale da się usłyszeć trzy gitary (czego praktycznie nie dało się dokonać na poprzednich trzech), dobrze słychac Harrisa, perkusja puka jak należy (i talerze!), o Dickinsonie to już w ogóle nie trzeba wspominać. Bardzo podoba mi się np. refren Death or Glory, gdzie Bruce'ów jest kilku i mam nadzieję, że takie zabiegi będą stosowane częściej na kolejnych wydawnictwach.
You must gather your party before venturing forth.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Generalnie się zgadzam, jedyne co to Reincarnation - utwór z takim potencjałem, a gitary na początku już bardziej ściszyć nie mogli.soulburner pisze:Choć sam akurat zdanie o produkcji TBOS mam dość pozytywne, to absolutnie nie mogę się zgodzić z tym, że można cieszyć się muzyką jeśli brzmi ona źle. Skoro w skrajnych przypadkach trudno cokolwiek usłyszeć, to jak można to polubić i docenić? Jeśli jakość brzmienia jest zła, to wiele osób może nie polubić danego materiału nie zdając sobie do końca sprawy dlaczego, gdyż często słaba produkcja słuchacza zwyczajnie męczy. Dla mnie takim przykładem może być DoD i większość (dość nierównego brzmieniowo, np. Reincarnation jest OK, ale już BTOTS jest okropny) AMOLAD.
Jeśli chodzi o ogólną produkcję dzisiejszych płyt rockowych i metalowych to, niestety, ale praktycznie wszystkie brzmią źle. Nagminne stało się to, że gdzieś giną wysokie tony, dźwięk bywa przytłumiony, poszczególne instrumenty "zasłaniają się" (ileż to razy rozpaczałem już nad tym, że gdzieś tam w tle dzieją się niesamowite rzeczy na klawiszach, które z trudem przebijają się przez ścianę gitar... jakoś w latach 80-ych ten myk się udawał, a dziś nie), a temat loudness war... aż mi się znudził. Kiedy myślę "dobra produkcja" w ostatnich latach, to w gatunku rock/metalowym na myśl przychodzi mi jedynie Avenged Sevenfold - Hail to the King i Wintersun - Time I, jeszcze może ostatnia płyta Galahad - Beyond the Realms of Euphoria nie jest zła pod tym względem. Z wydawnictw lżejszych świetnie brzmi np. Opeth i wszystko czego dotknie się Steven Wilson.
Wracając do TBOS: Kevin Shirley pozostanie Kevinem Shirleyem, ale najnowsze wydawnictwo brzmi naprawdę dobrze. Może i jest trochę zbyt basowo, ale da się usłyszeć trzy gitary (czego praktycznie nie dało się dokonać na poprzednich trzech), dobrze słychac Harrisa, perkusja puka jak należy (i talerze!), o Dickinsonie to już w ogóle nie trzeba wspominać. Bardzo podoba mi się np. refren Death or Glory, gdzie Bruce'ów jest kilku i mam nadzieję, że takie zabiegi będą stosowane częściej na kolejnych wydawnictwach.
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Trochę ochłonąłem... Po prostu pisałem z perspektywy 100% ignoranta w sprawach produkcji. U mnie album leci na głośnikach więc zawsze jakieś inne hałasy zakłócają słuchanie więc może czegoś tam nie słyszę? Ściany gitar, itd...
Mógłby jakiś ekspert od produkcji wyszczególnić co jest nie tak z tym albumem i podać jakieś przykłady? Może niech ktoś zacznie nowy temat?
W każdym razie album mi się jeszcze nie znudził. Słucham zawsze całości. To już 3 tygodnie a dalej wydaje się nowy i świeży.
Mógłby jakiś ekspert od produkcji wyszczególnić co jest nie tak z tym albumem i podać jakieś przykłady? Może niech ktoś zacznie nowy temat?
W każdym razie album mi się jeszcze nie znudził. Słucham zawsze całości. To już 3 tygodnie a dalej wydaje się nowy i świeży.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Bez przesadyClanowy pisze:Mógłby jakiś ekspert od produkcji wyszczególnić co jest nie tak z tym albumem i podać jakieś przykłady? Może niech ktoś zacznie nowy temat?
Po co Ci ekspert? Ty masz byc zadowolony, a jak bedziesz sie sugerowal czyjas opinia to Twoje dobre wrazenie sie ''zeszmaci''
Jak to mowia - '' Jak nie widzisz roznicy, to po co przeplacac'' :j
Jadnym sie podoba brzmienie, inny nie. Jednym sie podoba Empire od the clouds, innym nie. O tym mozesz sobie na forum popisac, w sensie podyskutowac.
Ale Twoj post brzmi jakbys chcial kupic Passata w TDI, ale w necie jest duzo opini ze sie psuja i w ogole sa beee.. i Ty sie pytasz co konkretnie sie psuje
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Dobrepaniron pisze: (...)
Ale Twoj post brzmi jakbys chcial kupic Passata w TDI, ale w necie jest duzo opini ze sie psuja i w ogole sa beee.. i Ty sie pytasz co konkretnie sie psuje
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Aleście polecieli z tym Shirleyem. Mnie akurat strasznie drażni ściszanie utworu po wejściu w nową frazę. Słychać to bardzo wyraźnie. Nie wiem czy to wina sklejania utworu z kilku sesji czy świadomego kręcenia gałami, ale zamiast "pierdolnąć" w miejscu gdzie bym sobie tego życzyć głośność spada poniżej poziomu wcześniejszej frazy.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja mam nawet wrażenie, że całe piosenki różnią się między sobą głośnością.hipcio_stg pisze:Aleście polecieli z tym Shirleyem. Mnie akurat strasznie drażni ściszanie utworu po wejściu w nową frazę. Słychać to bardzo wyraźnie. Nie wiem czy to wina sklejania utworu z kilku sesji czy świadomego kręcenia gałami, ale zamiast "pierdolnąć" w miejscu gdzie bym sobie tego życzyć głośność spada poniżej poziomu wcześniejszej frazy.
Wracając do diesla - gruba rozkmina Panowie
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Diesel/blondynka/... - można każdą analogię wstawić. Chodzi o to, że eksperci od dźwięku mówią, że produkcja (silnik diesla zamiast benzyny/blond włosy a nie czarne) psuje album i co teraz?? Przesiąść się na benzynę (Bonamassa) i zostawić blondynkę dla jakiejś innej czarnowłosej? Oczywiście blond włosy można przefarbować ale ona (Harris) tego nie chcebrezdi pisze:hipcio_stg pisze: (...)
Wracając do diesla - gruba rozkmina PanowieCzy to jest tak samo, jak jest stary osąd, który krąży po memach jakoby blondynki były głupie - ja mam kobietę blondynkę, której wcale nie uważam za głupią, ale jednocześnie zaczynam robić jej quizy z wiedzy o świecie?:D
Temat produkcji mamy chyba rozpracowany
