Black Sabbath
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Black Sabbath
Wysłuchałem 4 "nowych" kawałków. Słucha się przyjemnie, produkcja OK. Ale wadą jest dokładnie to samo co było wadą 13. Wtórność, niemal brak jakiegokolwiek nowego riffu. Te nowe riffy, które są, są zazwyczaj bardzo dobre, ale większość to "rimejki" starego BS, głównie pierwszej płyty.
Re: Black Sabbath
Słyszałem, że ten album można będzie kupić jedynie na koncertach Black Sabbath. Jest to prawda?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Black Sabbath
Tak zapowiedzieli. Pewnie po miesiącu jak zakończą trasę Epka i tak trafi do sprzedaży. Ale na dzień dzisiejszy oficjalne info: tylko podczas gigu.
Re: Black Sabbath
Podobno kosztuje ona 30$. To bardzo dużo jak za 8 numerów.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Black Sabbath
Tylko później będzie wart kilka razy więcej, bo to limitowana edycja.
Re: Black Sabbath
Na razie mówią, że to limitowana edycja 
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Black Sabbath
Pewnie dorzucą jako bonus tracki do live z tej trasy 
Ale wiadomo, że edycja do kupienia jedynie na koncercie będzie cenniejsza. To na nasze policzą pewnie w granicach 100-150zł. Drogawo jak na sam bilet wychodzi średnio ponad 3 stówy. Sabbath to już zabawa dla burżuazji, a nie jak w pierwotnym założeniu dla klasy robotniczej.
Ale wiadomo, że edycja do kupienia jedynie na koncercie będzie cenniejsza. To na nasze policzą pewnie w granicach 100-150zł. Drogawo jak na sam bilet wychodzi średnio ponad 3 stówy. Sabbath to już zabawa dla burżuazji, a nie jak w pierwotnym założeniu dla klasy robotniczej.
Re: Black Sabbath
Ward na ostatnim koncercie pożegnalnej trasy?
https://www.ultimate-guitar.com/news/ge ... _tour.html
https://www.ultimate-guitar.com/news/ge ... _tour.html
Re: Black Sabbath
Byłoby fajnie, ale sam za nim jakoś nie tęsknię. Ot, perkusista. Tommy jest bardzo dobry.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Black Sabbath
Jednak Ward miał (bo nie wiem, czy dalej ma) swój specyficzny styl. A sam czarownik Ozz - widziałem na Youtube jego solowe koncertowe nagrania z 2015r. - sprawiał wrażenie paralityka z uszkodzonym układem nerwowym, a jego głos jest tak gruby, że kojarzy mi się z moim nieżyjącym dziadkiem, który niestety życie sobie i innym zmarnował przez procenty.kmberserker pisze:Byłoby fajnie, ale sam za nim jakoś nie tęsknię. Ot, perkusista. Tommy jest bardzo dobry.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9596
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Black Sabbath
Przesłuchałem tą EPkę i muszę przyznać, że pozostałe cztery "odrzuty" z sesji do "13" trzymają poziom. W szczególności Seasons of the Dead, który powinien znaleźć się na wersji podstawowej (ten riff to poezja!). Podobnie Take Me Home. Pozostałe 2 są troszkę słabsze (Cry All Night miejscami przypomina Loner'a, a Isolated Man na tle całości wypada po prostu... poprawnie, choć ratuje go solo pod koniec).
Mam nadzieję, że wszystkie 8 utworów, które nie zmieściły się na "13", wydadzą na jednym CD (albo "13" w wersji dwupłytowej), aby wszystko było w jednym miejscu, a nie porozrzucane wszędzie.
Mam nadzieję, że wszystkie 8 utworów, które nie zmieściły się na "13", wydadzą na jednym CD (albo "13" w wersji dwupłytowej), aby wszystko było w jednym miejscu, a nie porozrzucane wszędzie.
Re: Black Sabbath
Ta EPka jest naprawdę niezła. 13 jest dla mnie nieco zbyt monotonna, mimo wszystko. Gdyby jakiś słabszy kawałek został zastąpiony takim Seasons Of The Dead, LP tylko by zyskało.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Black Sabbath
Dehumanizer to nie jest płyta. To jest legenda, to jest punkt odniesienia dla ludzkości, to blask światła w ciemności komputeryzacji. To 10 wspaniałych kompozycji stworzonych przez czterech silnych mężczyzn.
Re: Black Sabbath
Nomad? To Ty?
Re: Black Sabbath
Słuchajcie dużo Black Sabbath. A później Ozzy solo, jest lepszy niż Black Sabbath we wszystkich odsłonach. Ale ten Ozzy z lat 80 bo później to już było różnie. Zarówno z repertuarem jak i z samym Ozzym.
Re: Black Sabbath
to juz jest szczyt absurduVorgel pisze:A później Ozzy solo, jest lepszy niż Black Sabbath we wszystkich odsłonach.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Black Sabbath
Ja uwielbiam takie "Diary Of A Madman", "The Ultimate Sin", "Bark At The Moon", "No Rest For The Wicked" i "Blizzard Of Ozz", ale nigdy nie pokusiłbym się o takie stwierdzenie. Każda z płyta od pierwszej do "Sabotage" jest o cztery klasy lepsze. Jak nie o siedemvoivod' pisze:to już jest szczyt absurduVorgel pisze:A później Ozzy solo, jest lepszy niż Black Sabbath we wszystkich odsłonach.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Black Sabbath
+1voivod' pisze:to juz jest szczyt absurduVorgel pisze:A później Ozzy solo, jest lepszy niż Black Sabbath we wszystkich odsłonach.
Osobiście Ozzyego, to kilka płyt lubię, Dio solo jest lepszy.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Black Sabbath
Moim zdaniem są lepsze i co mi zrobisz? Randy Rhoads, Jake E.Lee i Zakk Wylde to lepsi gitarzyści niż Iommi. Iommi to jest Mr.Riff, a tamci wymiatali już naprawdę zaawansowane rzeczy. A Ty co masz na obronę tezy że BS jest lepsze? Uprzedzam że nie łykam argumentu bardziej popularne. Popularny to jest i Justin Bieber.LukaSieka pisze:Ja uwielbiam takie "Diary Of A Madman", "The Ultimate Sin", "Bark At The Moon", "No Rest For The Wicked" i "Blizzard Of Ozz", ale nigdy nie pokusiłbym się o takie stwierdzenie. Każda z płyta od pierwszej do "Sabotage" jest o cztery klasy lepsze. Jak nie o siedemvoivod' pisze:to już jest szczyt absurduVorgel pisze:A później Ozzy solo, jest lepszy niż Black Sabbath we wszystkich odsłonach..
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Black Sabbath
Bardziej popularnyVorgel pisze:Moim zdaniem są lepsze i co mi zrobisz? Randy Rhoads, Jake E.Lee i Zakk Wylde to lepsi gitarzyści niż Iommi. Iommi to jest Mr.Riff, a tamci wymiatali już naprawdę zaawansowane rzeczy. A Ty co masz na obronę tezy że BS jest lepsze? Uprzedzam że nie łykam argumentu bardziej popularne. Popularny to jest i Justin Bieber.LukaSieka pisze:Ja uwielbiam takie "Diary Of A Madman", "The Ultimate Sin", "Bark At The Moon", "No Rest For The Wicked" i "Blizzard Of Ozz", ale nigdy nie pokusiłbym się o takie stwierdzenie. Każda z płyta od pierwszej do "Sabotage" jest o cztery klasy lepsze. Jak nie o siedemvoivod' pisze:
to już jest szczyt absurdu.
A tak zwane wymiatanie nie ma nic do rzeczy, bo można grac najprościej na świecie i robić świetne, pomysłowe rzeczy. Nie wiem jak można sie sugerować tym i stwierdzić jednoznacznie, że jakiś zespół gra dobrze, bo ma sprawnie skaczącego po progach gitarzystę
Pełno zespołów ma dobrych gitarzystów i to świadczy o tym, że wywarli większy wpływ na muzykę niż np. Led Zeppelin czy Jimi Hendrix? Nie trzeba się urodzić Yngwie Malmsteen'em, Vinnie Moore'em, ażeby grac dobre rzeczy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

