wojakwojak pisze:Powerslave - nadal pytam skąd twierdzenie, że JP jest bardziej techniczne? Na czym grasz? Odpowiesz mi? Tak jak pisałem wcześniej, JP "wydaję się, a nie jest". Za to IM "nie wydaję się, a jest".
Czy jest tu jakiś "praktykujący" muzyk, który mógłby się wypowiedzieć co sprawia mu większą trudność, większą frajdę, pozwala mu się wykazać, czegoś nauczyć? JP czy IM?
Na niczym nie gram. Gdy mając 16 lat usłyszałem takie kompozycje jak Ram it Down, Freewheel Burnin', Painkiller, All Guns Blazing czy Sentinel byłem pod wielkim wrażeniem. Wydało mi się, że Ci goście to jakieś roboty. Ten metal w wykonaniu Judas Priest wydał mi się najtrudniejszy do zagrania. W przypadku Iron Maiden miałem zupełnie inne wrażenie. To jest bardzo subiektywne co napisałem.
Gdybym teraz miał 15 lat i czytał wasze komentarze pewnie bym pokochał Judas Priest, a o Iron Maiden miałbym gorsze zdanie. Ludzie nie lubią takiego wywyższania jednych ponad drugich. Zwłaszcza, że mówimy o dwóch równorzędnych zespołach, dwóch legendach heavy-metalu. Jestem na tyle stary, że nic nie jest w stanie sprawić bym przestał kochać Ironów bardziej niż innych, ale zastanówcie się po co taka klaka. To trochę takie Metallicowe. 15 lat temu wiele osób pisało takie teksty o Metallice. Zniechęciło to wielu, wielu ludzi do tego zespołu. Iron Maiden to wielki zespół bez ciągłego pisania jacy są lepsi od innych. To samo dotyczy Judas Priest. Na forum Judasów na którym pisałem chyba nawet więcej niż tu wiele razy upominałem fanatyków Priest gdy oni dyskredytowali Ironów i inne zespoły heavy-metalu. Dlatego dla uczciwości tutaj też to zrobię.
Muzyka to nie sport, to nie jest spór między fanami Messiego i C. Ronaldo, swoją drogą niszczącego piłkę nożną od kilku lat. Muzyka to są uczucia, to sentyment i wiele wspaniałych chwil.
Podbijam czy coś Wam ten utwór mówi o którym wspomniałem?