W tym miejscu muszę pochwalić organizację, sam process wymiany biletu na opaskę i wejścia był zorganizowany sprawnie, na samej Pergoli i przed Halą była kupa food trucków, stoisk z piwem itd. - prawdziwy majówkowy piknik
Po Dżemie poszedłem zobaczyć kawałek Scotta Hendersona - nie moja bajka, i widać że niewielu, bo przy scenie były pustki. Właściwie mr. Henderson został przez majówkowiczów potraktowany jako mr. Przerwa Na Piwo, bo to jedyny koncert gdzie nie dopisała frekwencja. Potem Dragonforce - które miało jakoś 10-15minutową obsuwę, przez co zobaczyłem mniej koncertu niż chciałem, bo trzeba się już było ewakuować na Guano Apes... które zaczęło... wcześniej. Planowany start - 20:00, wszedłem do Hali 6 minut wcześniej a tu już koncert trwa
Status Quo - też klasa. Starzy ale jarzy rockmani, bawiłem się bardzo dobrze, zresztą miłym zaskoczeniem był zróżnicowany wiek uczestników koncertu, wbrew temu co wieszczył mój tata ("będziesz tam najmłodszy")
Ogólnie - dobra organizacja, fajne zespoły, a to wszystko za 60 zł - tak to mógłbym codziennie!
Aż się zacząłem zastanawiać czy nie przejść się tam jeszcze raz jutro, na koncerty majówkowe.

