The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Wszystko na temat nowej płyty

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
35
27%
9
37
29%
8
23
18%
7
15
12%
6
5
4%
5
8
6%
4
1
1%
3
4
3%
2
1
1%
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 129

Deleted User 6661

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 6661 »

sajki pisze:Maiden nie ma takiego utworu.
s.......... ssssssssssssssspierdalaj ;)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bon Dzosef »

Sardi pisze:The Red and the Black tak, a The Book of Souls to jeden z najlepszych numerów po reunion.
Ale jest strasznie rozwleczony, mógłby trwać 7 minut, albo 6 :P .
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Dzosef pisze:
Sardi pisze:The Red and the Black tak, a The Book of Souls to jeden z najlepszych numerów po reunion.
Ale jest strasznie rozwleczony, mógłby trwać 7 minut, albo 6 :P .
-1

Akurat tego kawałka bym nie skrócił ani o sekundę. Za to Red&Black zdecydowanie.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Schizoid »

Mam dokładnie tak samo. TBOS trwa tyle, ile trzeba. A TRATB dla mnie mógłby w ogóle nie trwać, o czym już pisałem :P

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

TRATB mógłby trwać , bo to nie jest zły kawałek , ale przedobrzyli zdecydowanie.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bon Dzosef »

Szczerze to na każdym koncercie miałem już dosyć TBOS mniej więcej w połowie, strasznie się dłuzył.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

A Red&Black dosyć nie miałeś ?
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Bon Dzosef »

Trochę też ;) .
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7672
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Sardi »

Ja prawdę mówiąc na żywo nie miałem dość ani tego, ani tego, ale jak slucham płyty to Czerwone i Czarne zdecydowanie mi sie dluży.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Schizoid »

Mi by się nie dłużyło, gdyby nie refreny (ble!) oraz wymęczony i bełkoczący Bruce.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Korstern
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: pt sty 22, 2016 9:57 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Korstern »

Mi się nie dłuży żaden z epików. Chyba jako jeden z niewielu tutaj kocham "The Red and the Black". Osobiście to dla mnie najlepszy utwór na płycie, jest w mojej 3 ulubionych utworów Maiden i nie wyciąłbym, ani chwili. Jest po prostu swego rodzaju magiczny. Na koncercie zaraz po "Iron Maiden" i "Hallowed Be Thy Name" szalałem najbardziej właśnie na nim. Nie rozumiem dlaczego tyle hejtu jest na niego wylewane.

Atakowania "The Book of Souls" to już w ogóle nie rozumiem :D On i "Powerslave" to chyba jedyne tak klimatyczne kawałki, jakie ma IM. Zdecydowanie nie jest, ani trochę przedłużony.
"I will return and I'll poses your bodies and I'll make you burn!"
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Schizoid »

Korstern pisze: Atakowania "The Book of Souls" to już w ogóle nie rozumiem :D On i "Powerslave" to chyba jedyne tak klimatyczne kawałki, jakie ma IM.
Ale SSOASS, The Clansman albo Alexander The Great (lub cokolwiek z SIT, oprócz WY) to znasz? :P

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7672
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Sardi »

Ewentualnie coś z AMOLAD ;)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Korstern
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: pt sty 22, 2016 9:57 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Korstern »

kmberserker pisze:
Korstern pisze: Atakowania "The Book of Souls" to już w ogóle nie rozumiem :D On i "Powerslave" to chyba jedyne tak klimatyczne kawałki, jakie ma IM.
Ale SSOASS, The Clansman albo Alexander The Great (lub cokolwiek z SIT, oprócz WY) to znasz? :P
Oczywiście, że znam bo SSOASS oraz SiT to jedne z moich ulubionych albumów, ale chodziło mi tu o trochę inny rodzaj klimatu. Oczywiście nic nie przebije tego futurystycznego z SiT z tytułowym na czele :D Chodziło mi bardziej o właśnie taki ciężarny, twardy klimat rodem z Powerslave i The Book of Souls. Mogłem to lepiej ująć :D
"I will return and I'll poses your bodies and I'll make you burn!"
Deleted User 5155

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 5155 »

Też nie pojmuję krytyki R&B. Czy to będąc na koncertach, czy to oglądając filmiki z koncertów zauważam, że w trakcie grania tego kawałka zabawa jest przednia i trwa od początku do końca.
Czyżby się gawiedź nie poznała na słabości tego kawałka?
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Dejavu »

pinio pisze:Też nie pojmuję krytyki R&B
Ja podobnie, dla mnie jeden z najlepszych utworów na TBOS i na żywo miałem podobne wrażenie jak Ty - ludzie wokół się bawili nawet bardziej niż na większości innych kawałków :)
Ja tam się cieszę że Maiden nagrywają takie numery jak R&B a nie np. kolejne Run to the Hillsy czy kawałki w tym stylu ;)
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Powiem wam że po Wacken Red&Black mnie kupił i coraz częściej go słucham :) Fajne jest te odkrywanie kawałka po takim czasie.
Deleted User 4783

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 4783 »

bo to dobry utwór jest
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Wiem , tylko że miałem problem z nim. Od premiery przy odsłuchu całej płyty był pomijany za każdym razem. Dopiero po usłyszeniu live zacząłem go przesłuchiwać coraz częściej aż w końcu polubiłem :)
Deleted User 5155

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 5155 »

No i roczek przeleciał od usłyszenia Księgi Dusz. Uczciwie klikam, że nie całkiem jeszcze dość tego czasu było aby nabrać dystansu i tak ciut bardziej na zimno napisać. Pamięć niedawnych przecie koncertów też nie pomaga.
Po 34 latach od pierwszego kontaktu z zespołem można się niepokoić przed odsłuchem nowego dzieła twórców muzyki życia. Do TFF potrzebowałem 3 tygodni, żeby dotrzeć, docenić i polubić. Przed TBOS miałem galara strasznego, choć SOL bardzo mi się podobał.
Płyta należy do pierwszej czwórki najlepszych wg mnie płyt IM. Jest niesamowicie równa jakościowo, dojrzała, śpiewna, prosta, z równocześnie przeróżnymi klimatycznie kawałkami. Utwór po utworze wzbudza we mnie zachwyt, mrówki na plecach, szeroki uśmiech i wsio co pozytywne.
Wstęp If Eternity - pisany jako początek koncertu? - bo pasuje. Dalej - uzupełnianie się wokalu i gitar, kiedy Bruce zawiesza wysoko głos a gitary prowadzą melodię na jego tle - zachwycające. Właściwie utwór bez sola gitarowego a przecie go nie brakuje.
Speed - zadziorny, lekko chropawy, prosty i przebojowy - ponosi i ze słuchawek i na gigu.
TGU - mistrzostwo krótkiej formy, w której jest wszystko co dobre.
R&B - najbardziej koherentny i konsekwentny 13-ominutowiec jaki znam. + bodajże najlepsze 3 i pół minuty gitarzenia ever (albo w grupie tych kilku absolutnie naj..). 13 min. szczerej zabawy na gigu. Jeden z najbardziej ulubionych.
When The River - ulubiony. Od pier...nięcia na wstępie podpartego oktawą Bruce'a przez zawadiacką w swej prostocie solówkę na trzy (dwa?) dźwięki. W tym utworze słychać luz wynikający ze świadomości mistrzostwa.
The Book - jedno z najpotężniejszych dzieł od nie-wiem-jak dawna. Połączenie mocy i melodyjności. Lepiej wchodzi w słuchawkach na uszach niż na koncercie. Potęga.
DOG - kolejny krótszy, szybki, skondensowany. Nie ma takiej wagi ani polotu jak poprzednie. Więc wymyślono "monkey". I od razu zaczął bawić na koncercie dwa razy lepiej.
Shadow - bardzo fajny, gęsto grany kawałek z pięknie odwróconą frazą (najpierw melodia do góry potem - w dół) i bardzo celnym, niewymuszonym o-o-o-o-o w końcowej części.
Clown - cudeńko. Bardzo lubię soczyste brzmienie tego utworu. Fajny tekst. Cudeńko.
Man - coś co nie ma klasycznej konstrukcji, taki bez zwrotek. Za to z przepięknie zaśpiewanym refrenem - za każdym razem delikatne glissando na "sorrows" budzi mi mrówki na plecach.
No i last, but not least - Empire. 18 min., których słucha się "jednym tchem". O ile początkowo miałem wątpliwości - przeszły mi całkowicie. Niezwykłe ukoronowanie niezwykłego albumu. Ech ... żeby to na żywca usłyszeć ....

Jestem całością zafascynowany. Od czasu Powerslave żadna płyta nie pochłonęła mnie na tak długo i tak mocno. Perspektywy zmiany tegoż nie widzę. Jak powiedziała bliska mi osoba - warto było dożyć takiej płyty. Po roku niezmiennie - 10/10.
I mam nadzieję, że cdn. Oby jak najszybciej.
ODPOWIEDZ