kmberserker pisze:Wolny rynek to wspaniała sprawa. Problem w tym, że to jest heavy metal, nie klocki Lego. To dość specyficzne środowisko i zwyczajnie nie wyobrażam sobie, by na taki ruch zdecydował się Venom czy Iced Earth. No cóż, ale to właśnie przez takie działania Iron Maiden staje się częścią popkultury i nie zdziwię się, jeśli za 10 lat będą mieli pozycję podobną do AC/DC. Na koncerty będą przychodzić tępe dziewczynki z silikonami, a MP3 FOTD będzie w odtwarzaczach mas, bo "to fajna piosenka". Już chrzanić to, że taki odbiorca na co dzień słucha sobie Justina Timberlake'a i Robbiego Williamsa, a twórczość takiego IM ma głęboko gdzieś. Mają cool piosenkę, to kupi koszulkę, zegareczek, napije się piwa. I tak właśnie zdycha kultura tej muzyki. Kiedy dowiedziałem się, że Maiden wyda piwo było "ok, miły akcent". Potem była druga i trzecia wersja tego piwa. Przy trzeciej już miałem mały niesmak. Doszły słuchaweczki, zegarek...No i fajnie, muzycy będą mieli dodatkowe sumki na kontach. Tylko problem w tym, że cały ten metal, w który onegdaj muzycy wierzyli, właśnie gnije przez tego typu gadżeciarstwo. Ciekawi mnie też, do kogo są skierowane te produkty. Fani Iron Maiden to jednak w głównej nie biznesmeni i prawnicy, tylko bardziej prości ludzie (zresztą jak i twórcy tej muzyki), dla których 666 funtów to jednak pewien wydatek. Harris powinien o tym dobrze wiedzieć.
Heavy metal to specyficzne grono osób, specyficzna muzyka i pewne zachowania. I lepiej, żeby tak zostało.
I co z tego? Nic mi nie ubędzie z faktu, że masy będą sobie mialy w odtwarzaczach nagrane FTOD. A jeśli przyjdą tępe dziewczynki z silikonami to jeśli tylko nie będą się przepychać i robić pogo - nic do tego nie mam. W tym względzie sądzę, że bardziej mi przeszkadzają ludzie uważający się za część tego "metalowego środowiska" - które nawiasem mówiąc ciężko traktować serio przecież. A "metalowość" i "środowisko" to nie są argumenty. Powód do narzekania byłby, gdyby nagrywali słabe płyty. A tak, moim zdaniem, nie jest. Że panowie będą mieć przez takie pierdoły większe sumki na kontach to akurat mnie cieszy - niech mają jak najwięcej. Chociaż ja tego nie kupię, bo gadżety mnie nie bawią
Coś się dzieje złego z muzyką którą nagrali przez takie ruchy marketingowe? Albo że przyjdą jacyś średnio zorientowani ludzie? Nie bardzo rozumiem tego oglądania się na nieistotne rzeczy bez większego związku z muzyką.