Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Ja kupowałem w przedsprzedaży. 30zł to spoko cena.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Bruce Solo
MOGĄ BYĆ SPOILERY PROSZE NIE CZYTAĆ JAK JESTEŚ NA POCZĄTKU LUB DO KOŃCA NIE PRZECZYTAŁEŚ
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ja też zamówiłem w pre orderze i jestem w trakcie czytania. Nie narzekam osobiście, całkiem miło się czyta. Mało jest gadania na temat tworzenia samego albumu, raczej więcej jest przygód Bruce'a podczas trasy niż procesu powstawania kawałków.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ja też zamówiłem w pre orderze i jestem w trakcie czytania. Nie narzekam osobiście, całkiem miło się czyta. Mało jest gadania na temat tworzenia samego albumu, raczej więcej jest przygód Bruce'a podczas trasy niż procesu powstawania kawałków.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Bruce Solo
Oby nagrał całość jak najszybciej. 2018, 2019? Potem pewnie znowu przyjdzie czas na IM, więc czasu będzie miał jak na lekarstwo.
Re: Bruce Solo
A ja sobie dzisiaj odpaliłem "Balls to Picasso", której nie słuchałem z dziesięć (jak nie więcej
) lat. Jakoś tak pod wpływem czytanej biografii chyba... ku zaskoczeniu - płytka fajnie mi siadła. Takie lajtowe granie, akurat do relaksu i odpoczynku od cięższych dźwięków. Ciekawe czy mi to zostanie, bo wcześniej zupełnie nie byłem przekonany do tego albumu.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Książkę na pewno warto przeczytać, szczególnie ze łatwo wchodzi i jest sporo ciekawych historii, alechyba po tych wszystkich wywiadach jakich udzielał ostatnio, spodziewałem się czegoś troszkę może nie innego a bogatszego. Chyba liczyłem na więcej anegdot około muzycznych i historii typu spotkanie Gillana, Martin vel Marvin itd. O relacjach w zespole i samych płytach nie musiał dużo pisać bo w sumie sporo jest u Micka Walla a pewnie tez polityka IM nie pozwala na za dużo szczerości
Sam początek i opis dzieciństwa był lekko nużący i ponim trochę się spodziewałem ze jednak będzie pisać o żonach o dzieciach i w sumie brakowało mi zaznaczenia w jakich etapach kariery działy się takie rzeczy. Ale z drugiej strony jeżeli nie miały one absolutnie wpływu na karierę, to po co o nich pisać? Nie wiem co jeszcze... mam taka mieszankę zadowolenia i niedosytu po przeczytaniu tego... mógł jednak dać coś wiecejjeszczs...
Re: Bruce Solo
Może kiedyś pokusi się o kolejny wolumen?
Re: Bruce Solo
Fakt, treści dosyć mało w tej biografii. Niestety to jest chyba jakoś odgórnie pilnowane, bo w oficjalnej IM te "cięższe" tematy też są puszczane w jednym zdaniu. Tak jak tutaj odejście z IM - w sunie jedno zdanieSiwy pisze: ↑śr gru 20, 2017 10:12 pm Książkę na pewno warto przeczytać, szczególnie ze łatwo wchodzi i jest sporo ciekawych historii, alechyba po tych wszystkich wywiadach jakich udzielał ostatnio, spodziewałem się czegoś troszkę może nie innego a bogatszego. Chyba liczyłem na więcej anegdot około muzycznych i historii typu spotkanie Gillana, Martin vel Marvin itd. O relacjach w zespole i samych płytach nie musiał dużo pisać bo w sumie sporo jest u Micka Walla a pewnie tez polityka IM nie pozwala na za dużo szczerościSam początek i opis dzieciństwa był lekko nużący i ponim trochę się spodziewałem ze jednak będzie pisać o żonach o dzieciach i w sumie brakowało mi zaznaczenia w jakich etapach kariery działy się takie rzeczy. Ale z drugiej strony jeżeli nie miały one absolutnie wpływu na karierę, to po co o nich pisać? Nie wiem co jeszcze... mam taka mieszankę zadowolenia i niedosytu po przeczytaniu tego... mógł jednak dać coś wiecejjeszczs...
No i trochę Bruce tutaj sam sobie słodzi. Taki Superbohater ogólnie, super fajny gość i ogólnie "ęą". Ale fakt, czyta się fajnie i sobie troszkę dawkuję, żeby nie przeczytać za szybko. Bardzo fajnie napisana, lekkim piórem.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
https://youtu.be/bIqSbwdszIY
Bruce śpiewa Man of sorrows po hiszpańsku. Muszę powiedzieć że brzmi nieźle
Bruce śpiewa Man of sorrows po hiszpańsku. Muszę powiedzieć że brzmi nieźle
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Bruce Solo
Stare jak swiat 
Re: Bruce Solo
Zapewne, ale zetknąłem się z tym dopiero dzisiaj 
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
-
Marbled in Stone
- -#Invader

- Posty: 218
- Rejestracja: ndz lut 26, 2017 6:38 pm
Re: Bruce Solo
Dodatkowo ta wersja znajduje się na bonusowym CD w wydaniu AoB z 2005.
Swoją drogą, Bruce śpiewa tu zadziwiająco poprawnie. Poza lekkim angielskim akcentem głównym błędem jest jego wymowa v, które w hiszpańskim zawsze jest czytane tak jak b (czyli [b] w mocnych pozycjach, [β] w słabych). Poza tym zdaje się, że wyrażenie "está hincado" jest dość dziwne, tak się chyba nie mówi.
Swoją drogą, Bruce śpiewa tu zadziwiająco poprawnie. Poza lekkim angielskim akcentem głównym błędem jest jego wymowa v, które w hiszpańskim zawsze jest czytane tak jak b (czyli [b] w mocnych pozycjach, [β] w słabych). Poza tym zdaje się, że wyrażenie "está hincado" jest dość dziwne, tak się chyba nie mówi.
Re: Bruce Solo
https://www.metal-hammer.de/bruce-dicki ... e-1008917/
Dziś o 23:15 Bruce będzie gościem programu "Aspekte" nadawanym przez ZDF!
Dziś o 23:15 Bruce będzie gościem programu "Aspekte" nadawanym przez ZDF!
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Bruce Solo
Jakby ktoś chciał przeczytać recenzję książki Bronka to proszę: http://www.dziennikzachodni.pl/serwisy/ ... ,12851808/.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Bruce Solo
Bo to fanka, którą znam osobiście. Dosyć zagorzała - pewnie dlatego. Ja też miałbym problem z chłodnym ocenieniem książki Bronka. Choć wytknąć całości miałbym co.
Re: Bruce Solo
To od razu się czuję
Dla mnie zbyt ogólnikowo mówi o odejściu z zespołu i powrocie. A zupełnie przemilczał fakt, że wracał jak Blaze był w zespole. Ogólnie w IM polityka jest taka, że trudne sprawy są przemilczane.
Mało też (dla mnie) o powstawaniu płyt i procesie tworzenia materiału na płyty.
Mało też (dla mnie) o powstawaniu płyt i procesie tworzenia materiału na płyty.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Powiem szczerze, że mnie też ta książka trochę rozczarowała, z powodów, które podał gumbyy. Na przykład Bruce zaczął bardzo ciekawie wątek odejścia Adriana i nagle urwał. Napisał, że Adrian raczej nie chciał odchodzić z zespołu a górę wzięło ego. Być może Adrian przypisał sobie sukces ostatnich płyt Maiden? Nigdzie o tym nie było wspomniane, a widać że coś jest na rzeczy. Ogólnie, że o Maiden będzie mało, to się spodziewałem, w końcu to biografia Bruce'a, ale, że aż tak mało to mnie zaskoczyło.
Z drugiej strony mamy sporo rzeczy mocno rozpisanych, a które są niezbyt interesujące, np. pobyt Bruce'a w Sarajewie. Niby ok, bo przeżycie na pewno duże, ale tak naprawdę co to ma wspólnego z muzyką czy nawet jego osobą.
A motyw odejścia z zespołu ograniczony to jednego zdania to już w ogóle padaka.
Z drugiej strony mamy sporo rzeczy mocno rozpisanych, a które są niezbyt interesujące, np. pobyt Bruce'a w Sarajewie. Niby ok, bo przeżycie na pewno duże, ale tak naprawdę co to ma wspólnego z muzyką czy nawet jego osobą.
A motyw odejścia z zespołu ograniczony to jednego zdania to już w ogóle padaka.
Re: Bruce Solo
To chyba mnie najbardziej rozczarowało. Liczyłem na kilka zdań w których opisze swoje motywy, a tu nic. Z Adrianem też dziwnie to opisane. No i zero jakiejś refleksji zwiazanej z tym, że jak dwa razy dołączał do składu, to w zespole był poprzedni wokalista...
Poza tym fajnie opisane i czyta się ekspresowo. Bruce ma gadane
www.MetalSide.pl
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
A mnie ten fragment się spodobał, bardzo plastycznie opisane, wręcz można samemu poczuć emocje, które Bruce'owi tam towarzyszyły, przynajmniej na mnie to wywarło taki efekt. Z przyjemnością przeczytałem tę książkę, a wkrótce zrobię powtórkę.


