Bruce Solo

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Bruce Solo

Post autor: pz »

Ja kupowałem w przedsprzedaży. 30zł to spoko cena.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Lipa
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 873
Rejestracja: sob maja 06, 2017 12:28 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Lipa »

MOGĄ BYĆ SPOILERY PROSZE NIE CZYTAĆ JAK JESTEŚ NA POCZĄTKU LUB DO KOŃCA NIE PRZECZYTAŁEŚ
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ja też zamówiłem w pre orderze i jestem w trakcie czytania. Nie narzekam osobiście, całkiem miło się czyta. Mało jest gadania na temat tworzenia samego albumu, raczej więcej jest przygód Bruce'a podczas trasy niż procesu powstawania kawałków.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Bruce Solo

Post autor: RALF »

Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Bruce Solo

Post autor: Saimon1995 »

Oby nagrał całość jak najszybciej. 2018, 2019? Potem pewnie znowu przyjdzie czas na IM, więc czasu będzie miał jak na lekarstwo.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

A ja sobie dzisiaj odpaliłem "Balls to Picasso", której nie słuchałem z dziesięć (jak nie więcej :D ) lat. Jakoś tak pod wpływem czytanej biografii chyba... ku zaskoczeniu - płytka fajnie mi siadła. Takie lajtowe granie, akurat do relaksu i odpoczynku od cięższych dźwięków. Ciekawe czy mi to zostanie, bo wcześniej zupełnie nie byłem przekonany do tego albumu.
www.MetalSide.pl
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Bruce Solo

Post autor: Siwy »

Książkę na pewno warto przeczytać, szczególnie ze łatwo wchodzi i jest sporo ciekawych historii, alechyba po tych wszystkich wywiadach jakich udzielał ostatnio, spodziewałem się czegoś troszkę może nie innego a bogatszego. Chyba liczyłem na więcej anegdot około muzycznych i historii typu spotkanie Gillana, Martin vel Marvin itd. O relacjach w zespole i samych płytach nie musiał dużo pisać bo w sumie sporo jest u Micka Walla a pewnie tez polityka IM nie pozwala na za dużo szczerości ;) Sam początek i opis dzieciństwa był lekko nużący i ponim trochę się spodziewałem ze jednak będzie pisać o żonach o dzieciach i w sumie brakowało mi zaznaczenia w jakich etapach kariery działy się takie rzeczy. Ale z drugiej strony jeżeli nie miały one absolutnie wpływu na karierę, to po co o nich pisać? Nie wiem co jeszcze... mam taka mieszankę zadowolenia i niedosytu po przeczytaniu tego... mógł jednak dać coś wiecejjeszczs...
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Bruce Solo

Post autor: RALF »

Może kiedyś pokusi się o kolejny wolumen?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

Siwy pisze: śr gru 20, 2017 10:12 pm Książkę na pewno warto przeczytać, szczególnie ze łatwo wchodzi i jest sporo ciekawych historii, alechyba po tych wszystkich wywiadach jakich udzielał ostatnio, spodziewałem się czegoś troszkę może nie innego a bogatszego. Chyba liczyłem na więcej anegdot około muzycznych i historii typu spotkanie Gillana, Martin vel Marvin itd. O relacjach w zespole i samych płytach nie musiał dużo pisać bo w sumie sporo jest u Micka Walla a pewnie tez polityka IM nie pozwala na za dużo szczerości ;) Sam początek i opis dzieciństwa był lekko nużący i ponim trochę się spodziewałem ze jednak będzie pisać o żonach o dzieciach i w sumie brakowało mi zaznaczenia w jakich etapach kariery działy się takie rzeczy. Ale z drugiej strony jeżeli nie miały one absolutnie wpływu na karierę, to po co o nich pisać? Nie wiem co jeszcze... mam taka mieszankę zadowolenia i niedosytu po przeczytaniu tego... mógł jednak dać coś wiecejjeszczs...
Fakt, treści dosyć mało w tej biografii. Niestety to jest chyba jakoś odgórnie pilnowane, bo w oficjalnej IM te "cięższe" tematy też są puszczane w jednym zdaniu. Tak jak tutaj odejście z IM - w sunie jedno zdanie :lol:

No i trochę Bruce tutaj sam sobie słodzi. Taki Superbohater ogólnie, super fajny gość i ogólnie "ęą". Ale fakt, czyta się fajnie i sobie troszkę dawkuję, żeby nie przeczytać za szybko. Bardzo fajnie napisana, lekkim piórem.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Bruce Solo

Post autor: Mikojaski »

https://youtu.be/bIqSbwdszIY

Bruce śpiewa Man of sorrows po hiszpańsku. Muszę powiedzieć że brzmi nieźle :D
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 9765
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Budziol »

Stare jak swiat ;)
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Bruce Solo

Post autor: Mikojaski »

Zapewne, ale zetknąłem się z tym dopiero dzisiaj ;)
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Marbled in Stone
-#Invader
-#Invader
Posty: 218
Rejestracja: ndz lut 26, 2017 6:38 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Marbled in Stone »

Dodatkowo ta wersja znajduje się na bonusowym CD w wydaniu AoB z 2005.

Swoją drogą, Bruce śpiewa tu zadziwiająco poprawnie. Poza lekkim angielskim akcentem głównym błędem jest jego wymowa v, które w hiszpańskim zawsze jest czytane tak jak b (czyli [b] w mocnych pozycjach, [β] w słabych). Poza tym zdaje się, że wyrażenie "está hincado" jest dość dziwne, tak się chyba nie mówi.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Bruce Solo

Post autor: RALF »

https://www.metal-hammer.de/bruce-dicki ... e-1008917/

Dziś o 23:15 Bruce będzie gościem programu "Aspekte" nadawanym przez ZDF!
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Bruce Solo

Post autor: Saimon1995 »

Jakby ktoś chciał przeczytać recenzję książki Bronka to proszę: http://www.dziennikzachodni.pl/serwisy/ ... ,12851808/.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

Troszkę przesłodzona ta recka. Taka bezkrytyczna ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Bruce Solo

Post autor: Saimon1995 »

Bo to fanka, którą znam osobiście. Dosyć zagorzała - pewnie dlatego. Ja też miałbym problem z chłodnym ocenieniem książki Bronka. Choć wytknąć całości miałbym co.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

To od razu się czuję ;) Dla mnie zbyt ogólnikowo mówi o odejściu z zespołu i powrocie. A zupełnie przemilczał fakt, że wracał jak Blaze był w zespole. Ogólnie w IM polityka jest taka, że trudne sprawy są przemilczane.

Mało też (dla mnie) o powstawaniu płyt i procesie tworzenia materiału na płyty.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Bruce Solo

Post autor: sajki »

Powiem szczerze, że mnie też ta książka trochę rozczarowała, z powodów, które podał gumbyy. Na przykład Bruce zaczął bardzo ciekawie wątek odejścia Adriana i nagle urwał. Napisał, że Adrian raczej nie chciał odchodzić z zespołu a górę wzięło ego. Być może Adrian przypisał sobie sukces ostatnich płyt Maiden? Nigdzie o tym nie było wspomniane, a widać że coś jest na rzeczy. Ogólnie, że o Maiden będzie mało, to się spodziewałem, w końcu to biografia Bruce'a, ale, że aż tak mało to mnie zaskoczyło.
Z drugiej strony mamy sporo rzeczy mocno rozpisanych, a które są niezbyt interesujące, np. pobyt Bruce'a w Sarajewie. Niby ok, bo przeżycie na pewno duże, ale tak naprawdę co to ma wspólnego z muzyką czy nawet jego osobą.
A motyw odejścia z zespołu ograniczony to jednego zdania to już w ogóle padaka.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

sajki pisze: wt sty 23, 2018 10:41 am A motyw odejścia z zespołu ograniczony to jednego zdania to już w ogóle padaka.
To chyba mnie najbardziej rozczarowało. Liczyłem na kilka zdań w których opisze swoje motywy, a tu nic. Z Adrianem też dziwnie to opisane. No i zero jakiejś refleksji zwiazanej z tym, że jak dwa razy dołączał do składu, to w zespole był poprzedni wokalista...

Poza tym fajnie opisane i czyta się ekspresowo. Bruce ma gadane ;)
www.MetalSide.pl
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Bruce Solo

Post autor: Zakkahletz »

sajki pisze: wt sty 23, 2018 10:41 amZ drugiej strony mamy sporo rzeczy mocno rozpisanych, a które są niezbyt interesujące, np. pobyt Bruce'a w Sarajewie. Niby ok, bo przeżycie na pewno duże, ale tak naprawdę co to ma wspólnego z muzyką czy nawet jego osobą.
A mnie ten fragment się spodobał, bardzo plastycznie opisane, wręcz można samemu poczuć emocje, które Bruce'owi tam towarzyszyły, przynajmniej na mnie to wywarło taki efekt. Z przyjemnością przeczytałem tę książkę, a wkrótce zrobię powtórkę. :P
ODPOWIEDZ