Bialy
https://youtu.be/jDRTghGZ7XU
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
A to rasiści
Queen z Paulem to była świetna sprawa.pz pisze: ↑pt gru 08, 2017 10:18 pm
A to rasiściDzięki za linka. To zdecydowanie wolę jak na Queen (przynajmniej tych z Rodgersem), gdy puścili Fredka na ekranie i z taśmy (chyba na fragmencie Bohemian Rhapsody).
.. że pierwszy z nich był pedofilem a drugi komunistą, muzyka nie ma tu nic do rzeczy
Lennon komunistą, bo Imagine?


Nie wiem, do czego kolega pije, ale dla mnie własnie Scream Maker jako support był własnie języczkiem u wagi, dla którego zdecydowałem sie iśc na ten koncert. Uczucia po koncercie mam mieszane, ale przechodząc ad rem po kolei:
Pewnie chodzi o ogólną beką ze Scream Makera, którą tu uprawiamy.
A kto został nowym perkusistą? Ostatnio nie śledziłem ich losów i jakiś czas temu zaskoczyła mnie informacja, że Przemek już z nimi nie gra.cezi pisze: - Mini set Scream Maker, bardzo fajnie zagrany z żywiołowo reagującą publicznością, no i z oficjalnie nowym perkusistą
To akurat rozpatrzyłbym na odwrót. Jestem wielkim przeciwnikiem hologramów zastępujących artystów, więc:cezi pisze: Plusy
- frekwencja....szczerze, to myslałem, że przyjdzie max jakieś 100 osób, zwłaszcza, że bilety tanie nie były a tyle za darmoche rozdać nie mogli. Było dobre kilkaset luda, nie wiem ile było darmowych wejściówek i nie wiem jaka jest pojemność max progresji ale było tak z dwie trzecie klubu. Tzn, sala była w pełni wypełniona, ale kompletnie nie było ścisku
Minusy
- Ogólnie nagłosnienie, było kiepskie....głos Dio z hologramu jak z trumny (dosłownie i w przenośni). Perkusja zagłuszała wszystko, może dlatego, że stałem przy barierce
- Sam hologram DIO nie zrobił na mnie żadnego wrażenia...czułem sie jak ogladając niemy film, do którego podłożono ściezke dźwiekową. Mysle, że potrzeba tak z 10-20 lat, aby technika poszła do przodu na tyle, żeby móc "wskrzeszać" ludzi na potrzeby projektów muzycznych.
- najwiekszym mankamentem setu DIO Returns była jednak jego długośc. Koncert był po prostu krótki, zdecydowanie za krótki.
I na koniec chyba najwiekszą klapą było wykonanie Mystery. bo odniosłem wrażenie, że było spiewane w innej tonacji niż nastrojenie instrumentów, Tak jakby techniczni nie zdązyli podmienić i wyszła kompletna kakofonia. I to tylko przy tym jednym utworze. Nie wiem, czy ktoś ma nagrany ten utwór, bo chetnie bym go odtworzył.
Spodziewałem się, że będzie można ich po koncercie spokojnie dorwać i zamienić kilka słów. Całkiem spoko.cezi pisze: - Craig Goldy na gitarze. Mimo fizycznego upodabniania się do Meat Loaf'a, facet pokazal, że potrafi grać....Oj potrafi. Poza tym wyszedł do publiki po koncercie, pogadał, przywitał się....bez jakiejkolwiek napinki. Stwierdził, że jesteśmy dla niego inspiracją do tworzenia. Ogólnie bardzo sympatycznie.
Perkusistą został (nie wiem czy na stałe, czy to tylko jeden koncert) Tomasz Sobieszek. Wiem o ogólnej alergii na Scream Maker na tym forum, ale kompletnie jej nie pojmuje. Nie mozna przekreślać kapeli przez jeden nieudany i nieco megalomański wywiad to raz. Poza tym nie wiem czy ktokolwiek z adwersarzy SM miał okazję z nimi posiedzieć, porozmawiać, wypić piwo? Muzycznie mozna ich lubić, mozna nie trawić to kwestia gustu, ale nie mozna odmówic im ani muzycznego warsztatu ani chęci do ciągnięcia dalej Memoriału DIO, który naprawdę jest fajnym wydarzeniem na polskim metalowym poletku. Ale nie chcę ciągnąć offtopa, bo to nie wątek na to.pz pisze: ↑ndz gru 10, 2017 6:41 pmPewnie chodzi o ogólną beką ze Scream Makera, którą tu uprawiamy.
A kto został nowym perkusistą? Ostatnio nie śledziłem ich losów i jakiś czas temu zaskoczyła mnie informacja, że Przemek już z nimi nie gra.cezi pisze: - Mini set Scream Maker, bardzo fajnie zagrany z żywiołowo reagującą publicznością, no i z oficjalnie nowym perkusistą
No, ja mu powiedziałem