Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Wszystko na temat Legacy Of The Beast World Tour 2018

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: RALF »

UptheIronsWro pisze: sob sty 06, 2018 4:06 pm Są niestety mainstreamem tylko stali się nim w zupełnie innych czasach niż Metallica czy AC/DC. Teraz już nie teledyski w telewizji czy miejsca na listach przebojów w radio decydują o sile marki zespołu. Rod znakomicie odnalazł się w czasach internetu i wielkich festivali. Koncerty i gadżety to siła medialna Iron Maiden. Do tego należy dodać osobę Dickinsona, który znakomicie odnajduje się w mediach. Iron Maiden w latach 80 był bardzo popularnym zespołem, ale jednak nie megagwiazdą.
Nie zgadzam się z tym, po trasie World Slavery Tour był już wielka gwiazdą.
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

Był gwiazdą, ale w obrębie heavy-metalu. Wraz ze spadkiem popularności gatunku jego popularność również spadła. Gdyby był megagwiazdą muzyki to spadek popularności by ich w ogóle nie dotknął ani nawet nie odejście Dickinsona. W latach '90 o Iron Maiden prawie się w ogóle nie mówiło, w pierwszym 10 latach XXI w. też nie aż tak bardzo. Dopiero gdzieś od Flight 666 Iron Maiden z roku na rok szybowali popularnością aż do tego momentu, w którym są teraz.

Jednak to Queen, a nie Iron Maiden w 1985 r. w Rio byli tymi wokół których nakręcano emocje. Do AC/DC też Ironom wtedy dużo brakowało, a w latach 90 do Metaliki. Zauważcie, że AC/DC i Metallica są tak samo popularne wtedy jak i teraz. Internet ani im niczego nie zabrał ani nie dał, a z Iron Maiden jest inaczej. Ich popularność względem 2000 r. jest jak 3 do 1. Wszystkie wskaźniki to potwierdzają.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: RALF »

Wiesz, Maiden w Rio pośród wszystkich headlinerów był najmłodszym zespołem o najmniejszym dorobku, jednak to ekstra na nich przyszły rzesze ludzi. W metalu był największym zespołem na świecie (1985 - 1988) jak to ich nazywano "brytyjska instytucją", na posterze promocyjnym RiR 1985 na czerwono wytłuszczono logo grupy, razem z YES, AC/DC, Rodem Stewardem, Queen i kim tam jeszcze. O zespole wówczas było bardzo głośno. AC/DC wdarło się na szczyt albumem Back In Black - jednak to zdecydowanie inny styl niż IM, bliższy rock 'n rolla, zdecydowanie łatwiej przyswajalny. Metallica całe lata '90-te jechała na koniunkturze, elastycznie przystosowując się do trendów. To już był kompletnie inny zespół, niż thrashowa, bezkompromisowa kapela z minionej dekady. Przyczyny spadku zainteresowania IM w latach '90 warto upatrywać w kilku następujących faktorach: zmian personalnych, znacznie mniej interesujących propozycji studyjnych, braku skłonności do kompromisów stylistycznych + schyłku metalowego trendu. Gdyby IM nagrywało wówczas albumy na poziomie "Accident of Birth" czy "Chemical Wedding" Dickinsona, ich pozycja wówczas byłaby zupełnie inna. Co do tego rozgłosu w latach '90-tych, różnie było. Przeglądając liczne periodyki rockowe i metalowe z tamtego okresu - dochodzi się do wniosku, iż zawsze nowy album był wielkim wydarzeniem, popularność spadła znacząco wraz z pierwszym albumem nagranym z Blazem (1995) ale, to było do przewidzenia. Pamiętam doskonale wzrost zainteresowania grupą po albumie "Fear of the Dark", nawet w radio można było usłyszeć utwór tytułowy, na Zachodzie pisało się o nich bardzo, bardzo dużo. W 1999 roku w okresie reunion o tym wydarzeniu media muzyczne mówiły wszędzie, to wówczas zaczęło się to wyprzedawanie koncertów (w ciągu minut). "Brave New World" stworzył koniunkturę pod kolejne wydawnictwa, o tym albumie wówczas było głośno, w Polsce na ulicach miast pojawiali się często - gęsto młodzi ludzie ubrani w koszulki ze znajomym logo. Zainteresowanie zespołem lawinowo wzrosło, zjawisko przez kolejne lata tylko przybierało na sile a Rod zdołał to wykorzystać i ukierunkować ku dalszej akceleracji. Takim "kamieniem węgielnym" pod kolejne osiągi stała się trasa "Eddie Rips Up The World", nawet incydent podczas OzzFestu zadziałał in plus dla zespołu. Od 2006 roku IM jest na fali wznoszącej - wyprzedane koncerty, albumy debiutujące na pozycji pierwszej w kilkudziesięciu krajach, gigantyczny merchandise, EF1, wymyślne kampanie promocyjne. Z Maiden jest tak, iż zespół ten nigdy nie bazował na typowo radiowych przebojach, takim popie w metalowym, czy hard rockowym sosiku, jak Scorpions, późniejsza Meta (Mama Said, Unforgiven II, NEM), Van Halen czy nawet Ozzy Osbourne. Zdarzało im się skomponować utwory nieco spokojniejsze, balladowe (Prodigal Son) jednak nigdy zespół nie opierał ani promocji w mediach ani repertuaru koncertów o tego typu kompozycje. No i teksty - publiczność rockowa czy inna, jednak preferuje bardziej przyziemne tematy, ze wzdychaniem do ukochanej włącznie (Scorpions, Bon Jovi, Whitesnake) w IM tego nie ma. Tutaj teksty sa zazwyczaj zawiłe, kontrowersyjne a miłość bywa sparowana z balansowaniem na ostrzu brzytwy... Jest groźnie, nieco mrocznie. Umówmy się, szeroka publika tego nie kupi, lud chce prostego opium do tańca i różańca. Propozycje sekstetu nie za bardzo do tych oczekiwań pasowały/pasują. Mimo to mieli i ciągle maja swój czas. I jeszcze jedno, Internet bardzo akurat im pomógł. W MTV raczej o teledyski zespołu na co dzień było trudno, bywali celowo bojkotowani - jak wielu innych wykonawców spoza kręgów hollywoodzkiego przemysłu rozrywkowego. Jak ktoś nie wierzy - niech poczyta autobiografię Lemmyego - w prostych słowach Kilmister wyjaśnia, jak to wszystko działało w tamtych czasach i jeszcze długo później. Taka prawda - wiele osób zupełnie na własna rękę poznało zespół z rozmaitych e-platform i przekonało się do ich muzyki, w czasach MTV nie byłby na to żadnych szans. W końcu ich twórczość jest dostępna dla mas, poza mediami podporządkowanymi kilku monopolistom promującym "swoich artystów" i sytuacja się diametralnie zmieniła. IM za życia przeszli do historii heavy metalu, rocka, w końcu muzyki popularnej. Jeśli ktoś powie, iż po tym wszystkim, co zrobili od 1980 roku dla cięższych odmian rocka - nie zasługują na miano ikony, legendy i bardzo ważnej grupy - musi być kaleką albo debilem (na jedno wychodzi).
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

To nie ma żadnego znaczenia, że muzyka Iron Maiden jest mniej komercyjna niż Aerosmith, Van Halen czy Bon Jovi dlatego, że dziś w Polsce Iron Maiden popularnością przebiło wszystkie te trzy zespoły. Może Jump Halenów, Livin on the Prayer Bon Joviego czy utwór z OST Armagedon Aerosmith zna więcej osób niż jakiś pojedynczy hit Ironów ale to tyle. Całościowo jako zespół Iron Maiden to większa marka porównywalna w tym momencie w szeroko pojętym rocku tylko do kilku zespołów. Early Days to chyba jeszcze nie był ten moment, bardziej bym powiedział Somewhere Back in Time, przy czym ogromną rolę odegrał film Flight 666. Ten film był reżyserowany przez tego samego gościa co robił Metal : Headbanger Journey, a ten film osiągnął na całym świecie duży sukces. Do szerokiej świadomości dotarło, że Dickinson to pilot, a Iron Maiden na koncert podróżuje samolotem. Ludzie teraz lubią takie rzeczy bo traktują to jako ciekawostkę i zauważ jak często o Iron Maiden mówi się w tym kontekście. Za tym faktem poszły inne. W Polsce oczywiście słynny występ na polskim weselu, ale o tym masowo się zaczęło mówić gdzieś 4 lata temu, a przecież kto tylko oglądał BTIC wie o tym dużo wcześniej. Dickinson już przecież też wcześniej zajmował się lotnictwem i tym interesował, a ten fakt nagłośniono też dopiero z 8 lat temu. Iron Maiden lepiej niż ktokolwiek inny umie wykorzystać internet i zastanawiam się dlaczego tak słabo wykorzystywali telewizję i radio. Być może wtedy nie mieli głowy do takich głupot bo 100% pochłaniała ich muzyka?
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: RALF »

Internet jako taki nie stawia Ci żadnych durnych warunków w celu partycypacji, publikacji i przesyłania twórczości - to tylko kwestia woli i know how, wspomniane R i TV, no cóż IM nie chcieli (szczególnie w USA) iść na żadne kompromisy, tworzyć pod rynek, dostosować się do obyczajowości "trendy", o tym pisze Dickinson w autobiografii i to prawda. Zawsze imponowali mi tą wiernością samym sobie i zasadami, którym hołdowali. Owszem, niejednokrotnie musieli za to zapłacić, ale w końcu wyszli na swoje.

Co do koncertu w Polsce, nie można być pewnym na 100%, że drugiej daty nie będzie... A set - lista, no cóż - jeśli nie zagraliby tych 10 evergreenów, to prawdopodobnie publiczność by ich zamordowała. Taka prawda, im większy jesteś, tym bardziej przypominasz szafę grającą. Mimo wszystko - zupełnie irracjonalnie o set na kolejnej trasie jestem jakoś dziwnie spokojny.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Schizoid »

Też mam wrażenie, że z koncertu wyjdziemy zadowoleni. Jeśli Dickinson przyznaje, że na witrażach są wskazówki, to tak najprawdopodobniej właśnie jest.
Dla mnie mogliby zagrać te 11 ogranych klasyków i dorzucić Ghost Of The Navigator, For The Greater Good Of God, The Clansman, Revelations. Wystarczyłoby spokojnie. Nie nastawiam się na niewiadomo co, w Rime i Alexandra po prostu nie wierzę.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

No dobra, ale co by nie gadać o telewizji i radio złego to one tworzyły magię lat 60, 70, 80 czy 90. Internet jest jakiś taki bezpłciowy i po latach nie będzie się przecież go wspominać tak jak do dziś wspomina się audycje radiowe czy programy telewizyjne. Wiadomo, że szło za tym często masa różnych świństewek, ale tak jest w każym biznesie i biznes muzyczny nie może być tu wyjątkiem. Musimy też pamiętać, że USA i UK to jakby inny świat i tam ta wielka popularność zespołów z całego świata się nie przekłada. Amerykanie i Anglicy mają swoich artystów, których do granic możliwości promują i nie patrzą na to jak ich odbiera reszta świata. Anglosasi zawsze byli jakby z boku i tak też jest w muzyce. Mogę się założyć, że o wielu megagwiazdach z Nowego Jorku czy Londynie w Polsce, ale także we Włoszech, Niemczech czy Hiszpanii nawet nie słyszano. To są dwa najważniejsze dla kultury masowej miasta na świecie i dla wielu muzyków ważne jest by tylko tam zaistnieć. Iron Maiden jak i wszystkie inne zespoły heavy-metalowe oraz hard-rockowe stawiają raczej na takie rynki jak Ameryka Południowa, Skandynawia, Europa wschodnia oraz południowa.

Setlista Iron Maiden powinna wreszcie zaskoczyć na plus. Myślę, że tylko część witraża się potwierdzi, a reszta setu ulegnie modyfikacjom. Połowa setu to na pewno będą standardowe hity i oby na tym się skończyło. Liczę, że przynajmiej 6-7 utworów to będą mniejsze lub większe niespodzianki. Nie mam ogromnych wymagań. Jeśli sprawdzi się połowa tego o czym napisał Wicker Man będą bardzo zadowolony.
filip
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 394
Rejestracja: sob cze 22, 2013 3:03 pm
Skąd: Głubczyce

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: filip »

Wtedy myśleli głównie o muzyce bo z tego żyli( płyty, koncerty).Teraz przy powszechnym złodziejstwie dóbr intelektualnych muszą się koncentrować na innych formach zarabiania- ciekawe kiedy będzie meet and greet za kosmiczne pieniądze albo pasta do zębów( odpukać w niemalowane).Niestety to już nie jest tylko zespół, to jest korporacja- Rod jak by mógł to wszedłby z nimi na giełdę. Ale daj Boże, żeby grali jak najdłużej.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Schizoid »

UptheIronsWro pisze: sob sty 06, 2018 9:47 pm
Setlista Iron Maiden powinna wreszcie zaskoczyć na plus. Myślę, że tylko część witraża się potwierdzi, a reszta setu ulegnie modyfikacjom. Połowa setu to na pewno będą standardowe hity i oby na tym się skończyło. Liczę, że przynajmiej 6-7 utworów to będą mniejsze lub większe niespodzianki. Nie mam ogromnych wymagań. Jeśli sprawdzi się połowa tego o czym napisał Wicker Man będą bardzo zadowolony.
Jeśli oni faktycznie przewidują sukces trasy (który jest praktycznie pewny, to może być największa ich trasa od dawna) i zakładają, że trochę potrwa, to całkiem możliwe jest, że zagrają wszystko z witraży. Po prostu rozłożą to na lata. 2018 to przykładowo 5 specjalnych numerów z plakatu, 2019 kolejne 5. I to jest całkiem dobry sposób na takich fanów, jak my. Sign Of The Cross i Clansman na jednym koncercie to coś nie do wyobrażenia, prawda? Ale już wymiana jednego z nich po roku na drugi to całkiem sprytna taktyka. I tak mogą wymieniać te rzadsze kawałki.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

Ciekawe rozwiązanie, ale bardzo w to wątpię. Zwłaszcza, że 2019 r. to pewnie koncerty poza Europą i jedna publiczność dostała by co innego niż druga. Iron Maiden zawsze woleli by wszyscy mieli okazję usłyszeć to samo. Chyba, że Legacy of the Beast trwała by dalej i od 2020 r. w Europie dość mocno przewietrzyli by set. Tylko, że wtedy znowu opóźnia to wydawanie nowego albumu. Nie wiem, ale mam takie wrażenie, że część zespołu to by tylko już koncertowała co roku w wakacje. Gdyby w nich była taka ogromna chęć tworzenia nowego materiału to tyle czasu nie traciliby na siedzenie w trasie. Być może Book of Souls to koniec końców będzie ostatni studyjny album Ironów i czeka nas już tylko 4-5 lat koncertów w ramach Legacy of the Beast. Nie da się tego wykluczyć.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Schizoid »

Dla mnie to nie byłaby taka zła opcja. TBOS jest niezłym (dla większości fanów świetnym) dotychczasowym podsumowaniem kariery Iron Maiden i jeśli miałby zakończyć ich historię, to nie byłoby to złe. Wiadomo, że podobno chcą nagrywać kolejny, ale jak to się zakończy, to dopiero zobaczymy.
Legacy Of The Beast to natomiast kapitalna możliwość podsumowania ogółu, trasa rodząca olbrzymie możliwości. Poprzednio mieliśmy trasy tematyczne (wczesne dni, Maiden England), teraz to wszystko można zebrać w kupę i dać fanom wspaniałe koncertowe wrażenia. Mają co grać, trzeba tylko chcieć i wyjść ze strefy komfortu, którą nazwać można "Wrathchild" ;)
LOTB to też dość bezpieczna opcja koncertowa. Hity zostaną odbębnione, ale wpadnie też kilka nieoczywistych numerów. Dla Ironów popularność przykładowego Clansmana to bardzo prosty do obejścia problem. Jutro mogą zapowiedzieć płytę kompilacyjną z nim, wydać kolejny gadżet o takiej nazwie - od razu wszystko się zmieni.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Bon Dzosef »

A kto powiedział, że nie mogą wrzesień-listopad grać halowej trasy po USA, to wcale nie musi się rozwlec do nie wiadomo jakich rozmiarów.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

Zwłaszcza, że na trasach historycznych nie wykorzystali nawet połowy możliwości jakie te trasy dawały. Wiele utworów się dublowało czy to między Early Days a Somewhere Back in Time czy to Somewhere Back in Time a Maiden England. Najciekawsza była chyba Early Days, ale nawet tam miejscami szli na łatwiznę (trzy standardowe utwory z Number of the Beast, granie Running Free i Sanctuary jednocześnie). Wielu utworów na tych trzech trasach brakowało m.in Killers, 22 Acacia Avenue, Still Life, Caught Somewhere in Time czy Infinite Dreams. W ogóle ja uważam, że sama idea tras tematycznych bardzo ogranicza muzyków i lepsze jest całościowo podejście do działalności.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Schizoid »

Dzosef pisze: sob sty 06, 2018 10:20 pm A kto powiedział, że nie mogą wrzesień-listopad grać halowej trasy po USA, to wcale nie musi się rozwlec do nie wiadomo jakich rozmiarów.
Ale chyba USA w 2018 to akurat coś pewnego, przynajmniej tak wynikało z postów tutaj.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: RALF »

Takim zamknięciem dyskografii TBOS bym się nawet ucieszył. Po tylu latach bardzo ciężko zrobić interesujący album studyjny, za trzy lata praktycznie już nikt nie będzie kupował nośników fizycznych, pozostaną reliktem muzealnym i ozdobą zbiorów fetyszystów, takich jak ja (my) :) Czy jest jeszcze sens publikowania płyt w tej formie? Chyba coraz bardziej znikomy. Jeśli IM mieliby zostać zespołem wyłącznie estradowym, bez potrzeby publikowania nowych rzeczy, to kilkuletnia trasa LOTB byłaby idealnym zwieńczeniem ich kariery. Mogliby ciągnąć ją już do końca, nawet do 2022 - 23 roku - odpowiednio odświeżając każdorazowo repertuar.

To by był dobry pomysł. Nie da się ukryć, iż już raczej niczego lepszego po reunion nie stworzą, natomiast rewelacyjnych utworów, rzadko granych lub wcale - mają w zanadrzu ogrom. Nie zdziwię się jeśli obiorą dalej taki kierunek. Dziś trochę rozmyślałem o repertuarze trasy i jej oprawie. Wiecie co, ten witraż - to może być punkt wyjścia do stworzenia scenografii przedstawiającej ogromną świątynię kultu Iron Maiden (Sanktuarium IM :P ). To można świetnie zrobić, scena jako ogromny ołtarz, nawet wynoszony na platformie. Eddie w wielu wcieleniach mógłby się kilkakrotnie ukazywać jako ucieleśnienie "świętych i apostołów" w tej świątyni wyznawanych, w końcu idealnie by to zgrano z repertuarem... No i pneumatyczne lalki, pirotechnika, wielokolorowe światła, mnóstwo rekwizytów, to by był wspaniały teatr. Przyznacie, że to niezły pomysł, w końcu mogliby sprzedawać merch z napisem "Iron Maiden Is My Religion" - zupełnie zasadnie :)
UptheIronsWro
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 388
Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: UptheIronsWro »

USA, Ameryka Południowa i Azja to raczej 2019. Tak mi się wydaje. Kwestią otwartą jest czy oni nie chcą w międzyczasie uderzyć do studia i już w 2019 r. coś nie grać z nowego albumu. Podobnie jak Schizoid nie płakałbym gdyby Book of Souls okazał się ostatnim albumem Iron Maiden. Jeśli mają zagrać ten album to muszą mieć konkretne pomysły bo nagrywanie dla nagrywania lepiej odpuścić.

Scenografia LOTB z tego co pisano w zapowiedziach ma być jednak bardziej oparta o grę niż o witraż. Dlatego są spekulacje co do Sun and Steel w secie bo w grze pojawia się postać Eddiego samuraja. Tak samo pewnym wydaje mi się Wicker Man bo w grze pojawia się taki Eddie. Odnośników do Powerslave jest dużo i ten utwór też obstawiałbym w setliście koncertowej.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: RALF »

USA na bank w 2019, dopiero tam grali na amfiteatrach. W rzeczonym roku zrobią pozostałe kontynenty, sądzę że zagrają wówczas jakieś 45 sztuk.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13260
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: Schizoid »

Pardon, chodziło mi o 2019. Ja dalej trochę żyję w 2017 ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
frostNO
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 20
Rejestracja: pn lis 20, 2017 10:06 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: frostNO »

Rslf daj sprobowac co bierzesz moze wejde w podobna faze
frostNO
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 20
Rejestracja: pn lis 20, 2017 10:06 pm

Re: Legacy Of The Beast World Tour 2018 - Setlista spekulacje

Post autor: frostNO »

To sa artysci wolni ludzie akceptujesz ok nie to ..... sun and stell ok doloza flash of the blade a zakoncza only the god o czym wy tu pierniczycie ludziki
ODPOWIEDZ