See the light nie zyskuje. Zwrotki są jeszcze znośne, ale przed-refren i refreny to tragedia.
Ghost
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ghost
Ja dziś robię sobie dzień przerwy od płyty, jutro się za nią zabiorę. Ale nie umiem sobie odmówić słuchania Avalanche. Pięknie to zrobił.
Na razie algorytm jest taki: co druga płyta jest ciężka, więc może kolejny krążek będzie powrotem do standardu z Opus i Meliory. Mnie lżejsze kompozycje nie przeszkadzają, ale to te cięższe wywołują u mnie szybsze bicie serca.
Na razie algorytm jest taki: co druga płyta jest ciężka, więc może kolejny krążek będzie powrotem do standardu z Opus i Meliory. Mnie lżejsze kompozycje nie przeszkadzają, ale to te cięższe wywołują u mnie szybsze bicie serca.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
I standardowo punktualnie z północą Prequelle wjechało na Spotify.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
Najlepszy album po Opus Eponymous.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6612
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Ghost
Totalny album. Póki co płyta roku.

Re: Ghost
Na razie mam mieszane uczucia, jest kilka fajnych numerów, ale sam nie wiem. Póki co daleko mu do mojego faworyta, czyli Infestissumam.
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Ghost
https://www.terazmuzyka.pl/aktualnosci/ ... gedii.html
Zastanawiam się, co on tam robił...Po raz pierwszy w historii zakończono koncert Deus In Absetnia.
EDIT:
Ogłoszono pierwsze koncerty w Europie. W lutym grają w Szwecji, szykują się duże sztuki. Tak wygląda wnętrze areny, gdzie będzie się odbywał koncert: https://thumbs.dreamstime.com/b/ericsso ... 149547.jpg
Grali tam m.in. tacy wykonawcy: Gary Moore (1989), Pink Floyd (1989), Eric Clapton (1990), Guns 'N' Roses (1991), Metallica (2009).
Zastanawiam się, co on tam robił...Po raz pierwszy w historii zakończono koncert Deus In Absetnia.
EDIT:
Ogłoszono pierwsze koncerty w Europie. W lutym grają w Szwecji, szykują się duże sztuki. Tak wygląda wnętrze areny, gdzie będzie się odbywał koncert: https://thumbs.dreamstime.com/b/ericsso ... 149547.jpg
Grali tam m.in. tacy wykonawcy: Gary Moore (1989), Pink Floyd (1989), Eric Clapton (1990), Guns 'N' Roses (1991), Metallica (2009).
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9632
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Ja na razie wstrzymam się z jednoznaczną oceną. Kilka utworów na pewno robi ogromne wrażenie, ale nie wszystko - na chwilę obecną - mnie przekonuje. Musze się z całością oswoić jeszcze trochę. Mam nadzieję, że po (długim) weekendzie będę mógł całość ocenić na chłodno (i obiektywnie
).
Re: Ghost
Płyta jest kompletna, kozacka, świetna.
Bonusowy its a sin miazga.
Co płyta dostajemy coś innego ale takiej jakości, że śmiało można wchodzić w ciemno.
Tobias jest geniuszem
Utwory akustyczne które zawsze były dla mnie zapychaczem u innych tutaj uzupełniają całość.
Płyta roku, pozamiatał.
Nic, tylko zbierać hajs na trasę
Bonusowy its a sin miazga.
Co płyta dostajemy coś innego ale takiej jakości, że śmiało można wchodzić w ciemno.
Tobias jest geniuszem
Utwory akustyczne które zawsze były dla mnie zapychaczem u innych tutaj uzupełniają całość.
Płyta roku, pozamiatał.
Nic, tylko zbierać hajs na trasę
Re: Ghost
Na Prequelle są jakieś utwory akustyczne? 
Forge to jeden z największych umysłów muzyki rockowej w historii. Takie są fakty. Ghost zapewnił sobie tymi 4 płytami nieśmiertelność.
Btw, też macie takie przeczucie, że na A Pale Tour Named Death będzie grany cały krążek?
Forge to jeden z największych umysłów muzyki rockowej w historii. Takie są fakty. Ghost zapewnił sobie tymi 4 płytami nieśmiertelność.
Btw, też macie takie przeczucie, że na A Pale Tour Named Death będzie grany cały krążek?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ghost
Marketingowo może. Muzycznie? Szanujmy się
Re: Ghost
Pierwsze 3 krążki to zajebisty heavy rock, który nie bez powodu został dostrzeżony i trafił do tylu odbiorców w tak krótkim czasie. Oczywiście Forge jest biznesmenem i jego sukces to zasługa niewątpliwego talentu marketingowego, ale nie osiągnąłby tego wszystkiego, gdyby te płyty były słabe.
Ghost to od początku była pewna świeżość na rynku muzycznym, chociaż de facto nie używali żadnego patentu, którego już nie było. I właśnie o to się tu rozchodzi. Trzeba mieć niesamowicie kreatywny umysł, by starymi sztuczkami zaskakiwać ludzi, którzy je już doskonale znają. Myślę, że jest to dużo, dużo trudniejsze od nagrania zwykłego dobrego metalowego albumu. Dodam, że robi to w dużej mierze w pojedynkę. Już tutaj deklasyfikuje wielu wykonawców, którzy dla fanów metalu są świętymi krowami. Jakby jeszcze dodać kultowe w pewnych kręgach Repugnant i trochę mniej znane Subvision, to mamy już całkiem dobry obraz tego, że Tobias to człowiek, który jest bardzo wszechstronny. Typ ma 37 lat i muzycznie zrobił więcej, niż przypuszczam wielu Twoich idoli.
Czasy Iron Maiden, AC/DC, czy Deep Purple mijają. Fajnie, że stare kapele wciąż potrafią nagrać niezły album i dać dobry koncert, ale to już zmierz ery. Ghost to zespół, który oferuje coś na swój sposób nowego, co ma szansę wejść na stadiony. Jeśli nic nie wypadnie im po drodze, to za jakieś 20 lat będą mieli status legendy.
Ghost to od początku była pewna świeżość na rynku muzycznym, chociaż de facto nie używali żadnego patentu, którego już nie było. I właśnie o to się tu rozchodzi. Trzeba mieć niesamowicie kreatywny umysł, by starymi sztuczkami zaskakiwać ludzi, którzy je już doskonale znają. Myślę, że jest to dużo, dużo trudniejsze od nagrania zwykłego dobrego metalowego albumu. Dodam, że robi to w dużej mierze w pojedynkę. Już tutaj deklasyfikuje wielu wykonawców, którzy dla fanów metalu są świętymi krowami. Jakby jeszcze dodać kultowe w pewnych kręgach Repugnant i trochę mniej znane Subvision, to mamy już całkiem dobry obraz tego, że Tobias to człowiek, który jest bardzo wszechstronny. Typ ma 37 lat i muzycznie zrobił więcej, niż przypuszczam wielu Twoich idoli.
Czasy Iron Maiden, AC/DC, czy Deep Purple mijają. Fajnie, że stare kapele wciąż potrafią nagrać niezły album i dać dobry koncert, ale to już zmierz ery. Ghost to zespół, który oferuje coś na swój sposób nowego, co ma szansę wejść na stadiony. Jeśli nic nie wypadnie im po drodze, to za jakieś 20 lat będą mieli status legendy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
W najbliższym czasie nie będę miał okazji zapoznać się z
tą książką, ale powiedzmy, że rozumiem to, do czego zmierzasz. I na pewno po części jest to wytłumaczenie popularności Ghosta, bo po prostu doszliśmy do momentu, w którym w muzyce już wszystko było, a eksperymenty pokroju Limp Bizkit jak widać nie potrafią utrzymać się na fali.
Ale w całej masie tych kapel retro, Ghost bardzo się wyróżnia. Bo masz ten cały retro metal, który gra strasznie na jedno kopyto i brzmi, jak nieudolna kopia Maiden z czasów Killers czy Black Sabbath z okresu Master Of Reality, ale masz też Ghosta, który po prostu wybrał ze starej muzyki to, co najlepsze i połączył to w przystępny sposób. Łączenie Mercyful Fate z Abbą i Blue Oyster Cult to na pewno nie jest typowe retro.
tą książką, ale powiedzmy, że rozumiem to, do czego zmierzasz. I na pewno po części jest to wytłumaczenie popularności Ghosta, bo po prostu doszliśmy do momentu, w którym w muzyce już wszystko było, a eksperymenty pokroju Limp Bizkit jak widać nie potrafią utrzymać się na fali.
Ale w całej masie tych kapel retro, Ghost bardzo się wyróżnia. Bo masz ten cały retro metal, który gra strasznie na jedno kopyto i brzmi, jak nieudolna kopia Maiden z czasów Killers czy Black Sabbath z okresu Master Of Reality, ale masz też Ghosta, który po prostu wybrał ze starej muzyki to, co najlepsze i połączył to w przystępny sposób. Łączenie Mercyful Fate z Abbą i Blue Oyster Cult to na pewno nie jest typowe retro.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

