PanPrezes pisze: ↑ndz maja 27, 2018 11:36 am
No ale jaki procent osób na forum miał okazję słyszeć na żywo Sign of The Cross, Where Eagles Dare, czy Clanesmana? Z 20? A to przecież najwięksi fanatycy, dla większości osób to są zupełne nowości.
Wiadomo, każdy mówi w swoim imieniu. Ja Sign słyszalem z Blaze dwa razy i później z Bruce. Clansman też z Błażejem i Bronkiem. Orzełki były na Śląskim w 2005...
A Alexandra ( ), czy A Tame... czy inny No Prayer... nie mialem okazji...
Ostatnio zmieniony ndz maja 27, 2018 11:48 am przez gumbyy, łącznie zmieniany 1 raz.
WED to mogliby grać co trasa - przynajmniej dla mnie. Intro na bębnach było jinglem radiowym koncertów IM w Polsce, w 1984 roku. Pamiętam to jak dziś. Kapitalny utwór!
WED to mogliby grać co trasa - przynajmniej dla mnie. Intro na bębnach było jinglem radiowym koncertów IM w Polsce, w 1984 roku. Pamiętam to jak dziś. Kapitalny utwór!
Najbardziej dziwi mnie, że Bruce daje radę to zaśpiewać bez jakiś większych problemów, bo to jeden z bardziej karkołomnych utworów pod tym względem. Do wykonań z 2005 roku trochę brakuje, ale tylko trochę, a pewnie na kolejnych koncertach będzie coraz lepiej.
PanPrezes pisze: ↑ndz maja 27, 2018 11:36 am
No ale jaki procent osób na forum miał okazję słyszeć na żywo Sign of The Cross, Where Eagles Dare, czy Clanesmana? Z 20? A to przecież najwięksi fanatycy, dla większości osób to są zupełne nowości.
Wiadomo, każdy mówi w swoim imieniu. Ja Sign słyszalem z Blaze dwa razy i później z Bruce. Clansman też z Błażejem i Bronkiem. Orzełki były na Śląskim w 2005...
A Alexandra ( ), czy A Tame... czy inny No Prayer... nie mialem okazji...
MaidenFan pisze: ↑ndz maja 27, 2018 12:01 pm
A Icarusa?
Ikara to chyba nikt na forum nie miał okazji słyszeć. Chyba, że był szczęśliwcem i mógł brać czynny udział w którymś z koncertów w 1984. Jak coś: zazdroszczę.
MaidenFan pisze: ↑ndz maja 27, 2018 12:01 pm
A Icarusa?
Ikar oczywiście poza zasięgiem (wzbił się za wysoko... hehe...) więc super, że wpadnie do puli słyszanych numerów
sekcjazwlok pisze: ↑ndz maja 27, 2018 12:21 pm
Hmm nawet gdyby rodzice cię puścili to Icara i tak byś nie usłyszał bo grali go tylko podczas pierwszych pięciu koncertów trasy po Europie.
RALF pisze: ↑ndz maja 27, 2018 12:19 pm
Ja mogłem usłyszeć w Łodzi, w 1986 roku. Rodzice nie zgodzili się bym pojechał z kolegami
Hmm nawet gdyby rodzice cię puścili to Icara i tak byś nie usłyszał bo grali go tylko podczas pierwszych pięciu koncertów trasy po Europie.
Zgadza się. W Polsce nie grali już "Flight Of Icarus". Na dalszą część trasy Somewhere On Tour '86/'87 wymienili go na "Phantom Of The Opera". Moim zdaniem dobre posunięcie.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Jeśli chodzi o zdolności kompozytorskie/a wirtuozerię gitarową/artyzm/ technikę czy ultraszybką grę i emocje odpowiem tylko 2 słowami: David Gilmour. Cała masa gitarzystów jest w stanie zagrać jego solówki. Tylko Gilmour dotknie struny i wiesz, że to on. Nie mówiąc o tym, że żaden nie skomponuje takich utworów jak on.
Są na tym forum tacy, którzy po koncercie we Wrocku marzyli wręcz o takiej atmosferze i dawali przykład jak to w cywilizowany sposób można się "bawić" i nawet można sobie wypić piwko stojąc kilka metrów od sceny... to tak w opozycji do "polskiej dziczy".
Czekajcie czegoś tutaj nie rozumiem. Ktoś kupił sobie bilet na koncert zespołu heavy metalowego na sektor "najbliżej" sceny i przeszkadza jemu pogo?
Swoją drogą ja we Wrocławiu stałem po lewej stronie i o dziwo największy syf robili obcokrajowcy
Papuh pisze: ↑śr cze 06, 2018 12:15 pm
Czekajcie czegoś tutaj nie rozumiem. Ktoś kupił sobie bilet na koncert zespołu heavy metalowego na sektor "najbliżej" sceny i przeszkadza jemu pogo?
Ty bez jaj to nie kuzwa koncert Deicide żeby odpier*alać to co się działo koło mnie we wrocku. Żeby to chociaż pogo było.
I nie wyjeżdżaj mi przypadkiem z tekstami typu ,, jak ci się nie podoba to idź na trybuny" bo bawić się na koncertach umiem ale wszystko ma swoje granice.
Papuh pisze: ↑śr cze 06, 2018 12:15 pm
Czekajcie czegoś tutaj nie rozumiem. Ktoś kupił sobie bilet na koncert zespołu heavy metalowego na sektor "najbliżej" sceny i przeszkadza jemu pogo?
Tak, bo zapłacił za obejrzenie artysty z bliska. Ci co chcą pogować mogą to robić z tyłu, bo i tak nie oglądają koncertu...
Papuh pisze: ↑śr cze 06, 2018 12:15 pm
Czekajcie czegoś tutaj nie rozumiem. Ktoś kupił sobie bilet na koncert zespołu heavy metalowego na sektor "najbliżej" sceny i przeszkadza jemu pogo?
Tak, bo zapłacił za obejrzenie artysty z bliska. Ci co chcą pogować mogą to robić z tyłu, bo i tak nie oglądają koncertu...