Zdecydowanie zgadzam się z ... Twoimi rozmówcami. To nie ma żadnego wpływu na frekwencję, bo zwykli ludzie nie znają dokładnie twórczości zespołu, nie czytają prasy muzycznej (albo śledzą tylko ogólnie). Jak ktoś chce zobaczyć Iron Maiden, bo jeszcze nie widział/widział lata temu/ktoś znajomy go namówił/piszą o tym na fejsie=więc wypada się pokazać, to nie ma dla niego żadnego znaczenia jakie utwory zagrają. Kotlety nawet lepsze, bo jest szansa, że je kiedyś słyszał. Zagranie "perełki" może zachęcić tylko fanów, którzy mają już koncie trochę koncertów i znają dyskografię, a większość z nich pewnie i tak się wybierze na koncert, więc wpływ na frekwencję będzie znikomy (ja bym ocenił maks kilkadziesiąt osób na koncert, a to i tak z górką).Michał pisze: ↑ndz lip 22, 2018 8:50 pmSchizoid pisze:Rozumieją, że idąc na zespół, usłyszą największe hity.Eh Panowie nie dojdziemy do porozumieniablackmailer pisze: ↑ndz lip 22, 2018 8:44 pm No właśnie nic XD Po prostu chcą iść obejrzeć i posłuchać![]()
![]()
Ja zostaję przy swoim, że ma znaczenie co zagrają
Bo odkopanie starych utworów = pisanie o tym przez muzyczne dziennikarstwo = reklama i nagłośnienie koncertu = większa publiczność
Natomiast co do sugerowania Alexandra, to nie wiem po co to robię. Takie drażnienie fanów. Zupełnie niepotrzebne, zwłaszcza, że wygląda, że nie mają zamiaru go grać.




