Big Survivor komentarze
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Big Survivor komentarze
Witchfinder General inspirowali się starym Sabbath i w dupie mieli Pagan Altar.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Big Survivor komentarze
To ciekawe bo w angielskim Metal Hammerze z 2018 wymieniali ich jako inspiracje
Re: Big Survivor komentarze
Chodzi o muzykę, Pagan Altar nie mieli wówczas żadnego repertuaru. Na tym polu osiągnęli mniej niż Witchfinder General, nie wydając żadnej płyty, oprócz demówki własnym nakładem w 1982 roku.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Big Survivor komentarze
O tym można było już przeczytać z 15 lat temu na stronie gości z Voices From The Dark Side czy Voices From The Grave, którzy robili wywiady z reaktywowanymi, starymi kapelami. Któryś z Witchfinder General mówił, że jeździli za Pagan Altar po całej wschodniej i południowej Anglii.AncientMariner pisze: ↑ndz lut 10, 2019 12:23 amTo ciekawe bo w angielskim Metal Hammerze z 2018 wymieniali ich jako inspiracje![]()
Phil Cope mówił że koncerty Pagan Altar zrobiły na nich takie wrażenie, że też chcieli tak grac i po ponad roku tez założyli taką kapele
![]()
Akurat Pagan Altar w 1978 roku grali na koncertach już utwory z pierwszych trzech płyt. Grali ponad godzinne sety
"Sins Of The World" jest bardzo dobry, ale tak samo uważam, ze w ogóle nie ma startu do "Soul Taker".Felcio pisze: ↑sob lut 09, 2019 4:15 pmJa się z tym nie zgodzę. Lubie dwie pierwsze płyty Attacker ale Soul Taker uważam za ich najlepszy. Mimo że miałem dwie pierwsze juz bardzo dobrze osłuchane (bo miałem je zaraz po tym jak wychodziły), bardzo je lubiłem to Soul Taker mnie rozwalił na łopatki. Sins of the World nie powiem, też jest bardzo dobry ale wieksze wrazenie robi na mnie cały czas Soul Taker.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Big Survivor komentarze
Niektórym widać ciężko jest uwierzyć w to że jakiś mało znany undergroundowy zespół bez płyty na koncie może wnieść do muzyki więcej niż np. jakaś znana kapela z pięcioma płytami wydawanymi przez dużą wytwórnie.
A propos nagrywania taśm na koncertach to my też tak robiliśmy na Jarocinach, Sthrashydłach w Ciechanowie i Drrramach w Pruszczu Gdańskim. Nagrywaliśmy całe koncerty często zespołów które nie wydawały nawet płyty i rozdawaliśmy, wymienialiśmy się, rozsyłaliśmy taśmy po całym kraju albo nawet za granicę. W ten sposób właśnie nawet zespoły które nie wydały jeszcze płyty były znane przez ludzi w całym kraju. Wiadomo że jakoś nie była najlepsza bo najczęściej to było mono ale to też nie było najważniejsze. No chyba że ktoś się wychował na ładnych amerykańskich produkcjach to pewnie kręcił nosem. Generalnie sam fakt posiadania takich nagrań i możliwość poznawania co raz to nowszych zespołów wynagradzała wszelkie niedogodności, bo przecież ile to zespołów ludzie poznali dzięki takim akcją i tape tradingowi. Za największy fenomen uważam jednak to że można było poznać zespół który oficjalnie jeszcze nic nie nagrał, zagrał np koncert w Jarocinie a ktoś nawet nie obecny na tym festiwalu znał na pamięć po tygodniu utwory tej kapeli. Dzisiaj nie do pomyślenia raczej. Fajne to były czasy. Ile sie ludzi wtedy poznawało, ile świetnych imprez przeżyło, koncertów. Długo by opowiadać
A propos nagrywania taśm na koncertach to my też tak robiliśmy na Jarocinach, Sthrashydłach w Ciechanowie i Drrramach w Pruszczu Gdańskim. Nagrywaliśmy całe koncerty często zespołów które nie wydawały nawet płyty i rozdawaliśmy, wymienialiśmy się, rozsyłaliśmy taśmy po całym kraju albo nawet za granicę. W ten sposób właśnie nawet zespoły które nie wydały jeszcze płyty były znane przez ludzi w całym kraju. Wiadomo że jakoś nie była najlepsza bo najczęściej to było mono ale to też nie było najważniejsze. No chyba że ktoś się wychował na ładnych amerykańskich produkcjach to pewnie kręcił nosem. Generalnie sam fakt posiadania takich nagrań i możliwość poznawania co raz to nowszych zespołów wynagradzała wszelkie niedogodności, bo przecież ile to zespołów ludzie poznali dzięki takim akcją i tape tradingowi. Za największy fenomen uważam jednak to że można było poznać zespół który oficjalnie jeszcze nic nie nagrał, zagrał np koncert w Jarocinie a ktoś nawet nie obecny na tym festiwalu znał na pamięć po tygodniu utwory tej kapeli. Dzisiaj nie do pomyślenia raczej. Fajne to były czasy. Ile sie ludzi wtedy poznawało, ile świetnych imprez przeżyło, koncertów. Długo by opowiadać
Re: Big Survivor komentarze
Wpływ Pagan Altar jest żaden, Witchfinder General to podziemny zespół znany głównie z fascynacji Black Sabbath co słychać na ich płytach. To Black Sabbath inspirowali i byli wspierani przez dużą wytwórnię. Te undergroundowe kapele są bez znaczenia dla rozwoju heavy metalu. Wszystko co jest w ich muzyce to kopiowanie wielkich, a jeśli już ktoś chciał zrobić jakiś krok milowy, zawsze znajdywała się wytwórnia, która to promowała. Judasi, Ironi, nawet Venom uznawani przecież za pionierów metalowej ekstremy, mieli normalny kontrakt i płyty w szerokiej dystrybucji.
Re: Big Survivor komentarze
Ja to mam czasem wrażenie, że siadasz do klawiatury po czymś naprawdę dobrym 
Re: Big Survivor komentarze
Bardzo rzeczowy komentarz
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19523
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Big Survivor komentarze
To w takim wypadku goście z Witchfinder General nie wiedzą co mówią
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6566
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Big Survivor komentarze
Ja od dzisiaj tych kłamców z Witchfinder General w takim razie nie słuchamLukaSieka pisze: ↑ndz lut 10, 2019 7:16 pmTo w takim wypadku goście z Witchfinder General nie wiedzą co mówią. I wierz tu teraz takiemu czy innemu muzykowi na słowo czym on się tam kiedyś fascynował. Dobrze, że ktoś potrafi rozwiać te wątpliwości i podważyć takie brednie, bo inaczej tysiące ludzi żyłoby ciągle w przekonaniu, że jakiś Pagan Altar miał wpływ na gości z Witchfinder General. Nie wiem jak ten Phil Cope i Rod Hawks mogli wciskać ludziom takie kity.
Re: Big Survivor komentarze
Vorgel wrzuciłeś Place Vendome
Z ciekawości sprawdziłem kto na nich głosował i nie uwierzyłem w to co zobaczyłem.
U mnie stoczyli zaciętą walkę o 1 punkt, ostatecznie przegraną z duetem Allen-Lande.
U mnie stoczyli zaciętą walkę o 1 punkt, ostatecznie przegraną z duetem Allen-Lande.
Re: Big Survivor komentarze
Witchfinder General lubię. Ale to zespól bez znaczenia na bieg zdarzeń w metalowym świecie. Pagan Altar także.
Place Vendome dałem chyba na 4 miejscu.
Place Vendome dałem chyba na 4 miejscu.
Re: Big Survivor komentarze
Mnie mówiąc szczerze zdziwiła obecność takich tworów jak Vain, LA Guns albo Hanoi Rocks. Zdziwiony jestem że ktoś tego jeszcze słucha. A już tym bardziej nowszych ich płyt. Myślałem że takie rzeczy już dawno wyginęły jak dinozaury.
Re: Big Survivor komentarze
Czyli jak K.K. Warslut z Destroyera 666 mówi, że chciał grać jak PODZIEMNY Iron Angel (który może i wydawał płyty ale nie w mainstreamie) a szczególnie jak demówki tegoż zespołu to kłamie? Dobrze wiedzieć 
Re: Big Survivor komentarze
Destroyer 666 to żaden wielki zespół. Z tego co kojarzę, dopiero niedawno nagrali debiutancki album. Ale to by tłumaczyło to podziemie. Podziemie interesuje się podziemiem i tam pozostaje 
Co do Place Vendome uważam drugi ich album za najlepszy, trzeci jest ok, ale nic wielkiego, ostatniej ich płyty nie znam.
Co do Place Vendome uważam drugi ich album za najlepszy, trzeci jest ok, ale nic wielkiego, ostatniej ich płyty nie znam.
Re: Big Survivor komentarze
Masz lekko nieaktualne informacje kolego Vorgel. Pierwszy album D666 to "Unchain The Wolves" z....1997 roku
Wcześniej była jeszcze EP-ka - to 1995
Trochę już sceny wycierają 
Re: Big Survivor komentarze
Absolutnie marginalny zespół bez znaczenia. Teraz sprawdziłem, że ten wiekopomny debiut miał nakład 1000 egzemplarzy. Takich zespolików są tysiące. Mnie chodzi o kapele co najmniej na poziomie Running Wild.
Re: Big Survivor komentarze
Dobrze, że maniacy szalejący pod sceną na ostatnie Metalmanii uznali, że jednak coś ten zespół znaczy. A było ich więcej niż 1000 
Ale oczywiście nabijam się. Jasne, że D666 to nie jest wielki band. Na szczęście nie musi być
Ale oczywiście nabijam się. Jasne, że D666 to nie jest wielki band. Na szczęście nie musi być