Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12450
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Bon Dzosef »

Vorgel pisze: pt lut 15, 2019 11:29 pm Jak można już na tym etapie odpalać Dead Skin Mask. I to przed oczywistym Chemical Warfare. Zero poczucia estetyki.
Bo ty nie wiesz jak to jest, liczy sie tylko debiut, pamietam do dzis jak odpaliłem na kasecie, kolega nagrał to na jakich hitach babci byla tylko polowa plyty, po Die By The Sword włączały się Żółte Kalendarze Piotra Szczepanika, ale i tak kvlt w chvj! gowniarze ze spotify tego nie zrozumieja pozdrock dla calej załogi ave \m/ :pijak: :pijak: :pijak: :pijak: :pijak: :pijak: :pijak: :pijak: :pijak:
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Gdyby głosowanie nie było jawne, to pewnie Dead Skin Mask by się ostał, a tak poleci, bo część się tak nastawiła widząc parę razy pod rząd typowany utwór. Co to w ogóle jest? Chemical Warfare to leszcze mogły napisać, o wojnie, nuda, a tylko prawdziwy mąż stanu mógł napisać o Edzie Geinie, zresztą 213 też odpadł, bo za mocny.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 9:37 am Gdyby głosowanie nie było jawne, to pewnie Dead Skin Mask by się ostał, a tak poleci, bo część się tak nastawiła widząc parę razy pod rząd typowany utwór. Co to w ogóle jest? Chemical Warfare to leszcze mogły napisać, o wojnie, nuda, a tylko prawdziwy mąż stanu mógł napisać o Edzie Geinie, zresztą 213 też odpadł, bo za mocny.
Jak dla mnie to "Haunting The Chapel" z tymi swoimi trzema kawałkami rozwala całe "Seasons In The Abyss". No, ale wiem, jestem poj*bany :).
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Haunting the Chapel to tylko popłuczyny po Show No Mercy. Utwory nagrane by wypełnić lukę wydawniczą.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Schizoid »

To zupełnie jak Killers IM :lol:

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Killers to pełnoprawny album. Lepszy od debiutu.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: blackcocker »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 11:56 am Killers to pełnoprawny album. Lepszy od debiutu.
+1
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Felcio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4174
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Felcio »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 11:49 am Haunting the Chapel to tylko popłuczyny po Show No Mercy. Utwory nagrane by wypełnić lukę wydawniczą.
:D :D :D To już więcej nie będę tego słuchał. Szkoda czasu na taki materiał skoro nagrali to tylko po to, żeby wypełnić lukę wydawniczą :D. Tyle lat człowiek żył w nieświadomości. Zaraz wywalę Haunting do kosza i bedzie w końcu ok.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 11:49 am Haunting the Chapel to tylko popłuczyny po Show No Mercy. Utwory nagrane by wypełnić lukę wydawniczą.
To znaczy, że żadna EPka albo demo jakiegoś zespołu nie może mi sie najbardziej podobać z całej dyskografii kapeli :D ?? Dobre podejście :D :D.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Sam Kerry King tak powiedział, że po to wydali, by wypełnić lukę wydawniczą. Chociaż im się ten materiał podobał i często grali na żywo. Stał się też w pewnym sensie kultowy wśród fanów, dla mnie bardziej kultowe jest Live Undead. Chociaż to też filler album.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze: sob lut 16, 2019 12:07 pm To znaczy, że żadna EPka albo demo jakiegoś zespołu nie może mi sie najbardziej podobać z całej dyskografii kapeli :D ?? Dobre podejście :D :D.
Nawet jeden utwór z dowolnej płyty może się bardziej podobać niż cała inna płyta. Ja tylko podałem parę faktów, bo zauważyłem na przestrzeni lat, że słowo "kultowe" jest nadużywane w stosunku do wydawnictw niepełnych, demówek i innego podziemnego szajsu. Haunting to nie jest nic złego, pamiętam że miałem to na kasecie wieki temu razem z kapelą Metal Onslaught "Cease to Exist" (to było dopiero podziemne, a przy nich Slayer brzmieli dość grzecznie).
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Schizoid »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 11:56 am Killers to pełnoprawny album. Lepszy od debiutu.
To nawet jeszcze gorzej, że pełnoprawny, bo więcej , zapychaczy. Te utwory nie weszły na debiut nie bez powodu i chyba nie bez powodu zespół unika ich grania, idąc Twoją logiką ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: LukaSieka »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 12:12 pm
LukaSieka pisze: sob lut 16, 2019 12:07 pm To znaczy, że żadna EPka albo demo jakiegoś zespołu nie może mi sie najbardziej podobać z całej dyskografii kapeli :D ?? Dobre podejście :D :D.
Nawet jeden utwór z dowolnej płyty może się bardziej podobać niż cała inna płyta. Ja tylko podałem parę faktów, bo zauważyłem na przestrzeni lat, że słowo "kultowe" jest nadużywane w stosunku do wydawnictw niepełnych, demówek i innego podziemnego szajsu. Haunting to nie jest nic złego, pamiętam że miałem to na kasecie wieki temu razem z kapelą Metal Onslaught "Cease to Exist" (to było dopiero podziemne, a przy nich Slayer brzmieli dość grzecznie).
Ja akurat nie nadużywam określania "kultowy", po prostu napisałem, że "Haunting The Chapel" wole słuchać (i częściej to robie) niż "Seasons In The Abyss".
Też miałem z Tactu to wydanie na kasecie. Metal Onslaught jakimś wybitnym bandem nie był. Poprawnie grali, ale do starego D.R.I., Wehrmacht, Accused albo Cryptic Slaughter to im było daleko.
Schizoid pisze: sob lut 16, 2019 12:16 pm
Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 11:56 am Killers to pełnoprawny album. Lepszy od debiutu.
To nawet jeszcze gorzej, że pełnoprawny, bo więcej , zapychaczy. Te utwory nie weszły na debiut nie bez powodu i chyba nie bez powodu zespół unika ich grania, idąc Twoją logiką ;)
To fakt. Połowa z tych kawałków była juz w repertuarze zespołu w 1979 roku, ale jakoś dziwnym trafem na debiucie sie nie znalazły. A co do grania na koncertach, to tak. Jeżeli chodzi o statystki w ostatnich trzydziestu latach grania na żywo, to "Killers" zdecydowanie najgorszy LP Iron Maiden :).
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Iron Maiden boją się albumu Killers. Grają czasami Wrathchild ale generalnie unikają tej płyty. Każdy znany zespół ma jakiś album, którego unika. W przypadku IM to Killers, płyta zbyt niebezpieczna dla przeciętnego zjadacza Trooperów ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

LukaSieka pisze: sob lut 16, 2019 12:19 pm
Ja akurat nie nadużywam określania "kultowy", po prostu napisałem, że "Haunting The Chapel" wole słuchać (i częściej to robie) niż "Seasons In The Abyss".
Też miałem z Tactu to wydanie na kasecie. Metal Onslaught jakimś wybitnym bandem nie był. Poprawnie grali, ale do starego D.R.I., Wehrmacht, Accused albo Cryptic Slaughter to im było daleko.
Metal Onslaught nie tylko nie był wybitny, ale ocierał się o analfabetyzm muzyczny. Miało to energię, a DRI to jednak bardziej zaawansowany zespół niż pozostałe.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7679
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Sardi »

Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 12:22 pm Iron Maiden boją się albumu Killers. Grają czasami Wrathchild ale generalnie unikają tej płyty. Każdy znany zespół ma jakiś album, którego unika. W przypadku IM to Killers, płyta zbyt niebezpieczna dla przeciętnego zjadacza Trooperów ;)
Podobnie jest z Somewhere in Time. Teraz już nawet nie grają Heaven Can Wait, tylko Wasted Years się pojawia
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

To jest jeden z powodów, dla których przestałem chodzić na koncerty.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19539
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: LukaSieka »

Sardi pisze: sob lut 16, 2019 12:38 pm
Vorgel pisze: sob lut 16, 2019 12:22 pm Iron Maiden boją się albumu Killers. Grają czasami Wrathchild ale generalnie unikają tej płyty. Każdy znany zespół ma jakiś album, którego unika. W przypadku IM to Killers, płyta zbyt niebezpieczna dla przeciętnego zjadacza Trooperów ;)
Podobnie jest z Somewhere in Time. Teraz już nawet nie grają Heaven Can Wait, tylko Wasted Years się pojawia
Wiem, ze ten tematy byl juz wałkowany 1000 razy, ale mnie własnie denerwuję najbardziej fakt, ze Iron Maiden wybiera takie a nie inne utwory na koncerty. "Heaven Can Wait" to najsłabszy utwór na "Somewhere In Time", a tyle lat go tłuką, bo w środkowej części można zosibe pośpiewać "Ooo Oooooo". Mogliby go zastąpić każdym innym, jak choćby 'Sea Of Madness" albo "Deja Vu", "Stranger In A Strange Land". To samo jeżeli chodzi o "Killers" i ten do porzygania ograny "Wrathchild". Czemu nie zagrają "Another Life", "Drifter" albo "Purgatory"? Bo większość wieśniaczej publiczności tego nie zna. Najlepiej jakby grali "The Number Of The Beast", "2 Minutres To Midnight", "The Trooper", "Run To The Hills", a co drugi między nimi "Fear Of The Dark". I potem ze trzy razy na bisy pod rząd też "Fear Of The Dark" i dla odmiany na koniec "Can I Play With Madness".
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12641
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: blackcocker »

LukaSieka pisze: sob lut 16, 2019 12:55 pm Wiem, ze ten tematy byl juz wałkowany 1000 razy, ale mnie własnie denerwuję najbardziej fakt, ze Iron Maiden wybiera takie a nie inne utwory na koncerty. "Heaven Can Wait" to najsłabszy utwór na "Somewhere In Time", a tyle lat go tłuką, bo w środkowej części można zosibe pośpiewać "Ooo Oooooo". Mogliby go zastąpić każdym innym, jak choćby 'Sea Of Madness" albo "Deja Vu", "Stranger In A Strange Land". To samo jeżeli chodzi o "Killers" i ten do porzygania ograny "Wrathchild". Czemu nie zagrają "Another Life", "Drifter" albo "Purgatory"? Bo większość wieśniaczej publiczności tego nie zna. Najlepiej jakby grali "The Number Of The Beast", "2 Minutres To Midnight", "The Trooper", "Run To The Hills", a co drugi między nimi "Fear Of The Dark". I potem ze trzy razy na bisy pod rząd też "Fear Of The Dark" i dla odmiany na koniec "Can I Play With Madness".
Set marzeń każdego Janusza :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Przetrwają najsilniejsi - SLAYER

Post autor: Vorgel »

Akurat Drifter najmniej lubię z Killers, ale też najmniej z Somewhere in Time pasuje mi Heaven Can Wait. A takiego Prodigal Son chyba nigdy na żywo nie zagrali. Bali się, że ich pomylą z Jethro Tull.
ODPOWIEDZ